#plazy

0
37

Weź żabkę w łapkę Akcja Żaba to odbywająca się co roku wiosenna kampania ochrony płazów organizowana przez instytucje ochrony środowiska we współpracy z wolontariuszami. W czasie wiosennych migracji żaby, ropuchy i traszki opuszczają zimowiska i wędrują do zbiorników wodnych, w których się rozmnażają – niestety, wiele z nich podczas tej wędrówki zginie. Wyjątkowo groźne jest dla płazów pokonywanie jezdni, ponieważ w obliczu zagrożenia nieruchomieją i często giną pod kołami samochodów, miejscami na bardzo dużą skalę.

Podczas Akcji Żaba wzdłuż dróg w miejscach, gdzie przemieszczają się płazy, rozmieszcza się siatki, spowalniacze z rur PCV i wkopywane w ziemię wiaderka. Przekierowane dzięki przeszkodom żaby, ropuchy i traszki zamiast wchodzić na jezdnię wpadają do rur i wiaderek, a następnie są z nich zabierane przez uczestników akcji, bezpiecznie przenoszone na drugą stronę drogi i wypuszczane. Przy okazji odnotowuje się liczbę osobników i ich gatunki, co pomaga w ustaleniu, jak liczne są lokalne populacje.

Niestety, z roku na rok liczebność polskich płazów spada, podobnie zresztą jak praktycznie na całym świecie. Postępująca utrata naturalnych siedlisk, zanieczyszczenie środowiska i rozprzestrzeniające się choroby powodują, że jest ich coraz mniej. Warto więc zadbać o to, by jak najwięcej naszych żab, ropuch i traszek miało szansę przeżyć wiosenną wędrówkę i się rozmnożyć.

Podczas jednego sezonu Akcja Żaba umożliwia uratowanie tysięcy migrujących płazów. Do akcji często przyłączają się lokalne szkoły oraz wolontariusze – płazy zbiera się wieczorami, nocami i o poranku. Nie potrzeba do tego specjalistycznego wyposażenia, wystarczy kamizelka odblaskowa, rękawice ogrodowe i opcjonalnie, w zależności od pogody i terenu, kalosze. Niektóre parki narodowe i organizacje działające na rzecz ochrony przyrody ogłaszają już nabór wolontariuszy do tegorocznej kampanii.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #ochronasrodowiska #wolontariat #polska

28c601e7-6ea8-40dd-b084-b5a2d492a392
e7513a2f-9917-4577-9b55-1b537c4584b8

@Apaturia 

wiele z nich podczas tej wędrówki zginie

I staje się Płaskożabką.

Jak potomstwo było małe to na wsi pokazałem palcem: "zobacz, płaskożabka". Złapało fazę, i potem wszędzie wyszukiwało i liczyło "płaskożabki".

Czasami trafiła się płaskojaszczurka

@Opornik Ano, na drogach płazy rzeczywiście często kończą żywot "na płasko". Ale lepiej, żeby więcej ich było żywych i w pełnym 3D

Zaloguj się aby komentować

Trochę żaba, trochę żółw, trochę kret Żółwinka podziemna (Myobatrachus gouldii), znana też jako australijska żaba żółwiowa, występuje w południowo-zachodnich regionach Australii i z wyglądu na pierwszy rzut oka bardziej przypomina żółwia bez skorupy niż żabę. Ze względu na nietypową morfologię uważa się, że cechy jej gatunku mogą wywodzić się ze starych linii rozwojowych płazów z trzeciorzędu lub późnego mezozoiku – ma bardzo szeroką obręcz barkową i bardzo małą, wyraźnie wyodrębnioną głowę, a także małe, częściowo zredukowane oczy i krótkie, umięśnione kończyny.

Żółwinka dorasta do około 4,5 centymetra długości i spędza większość czasu zagrzebana w miękkiej glebie pod pniami i kamieniami. Zakopuje się głową naprzód, co jest spotykane u nielicznych kopiących płazów – wybiera ziemię przednimi łapkami, poruszając nimi jak podczas pływania żabką. Żywi się wyłącznie termitami i podczas jednego posiłku zjada przeciętnie około 400 sztuk, więc często osiedla się w pobliżu ich kopców, żeby mieć łatwy dostęp do pokarmu.

Żaba ta jest wyjątkowa także ze względu na to, jak się rozmnaża. Nie potrzebuje do tego zbiorników wodnych i pomija stadium kijanki – młode żółwinki rozwijają się w środowisku całkowicie naziemnym i wykluwają się z jaj jako miniaturki osobników dorosłych.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #australia

25111a4a-a458-4737-b83f-03d6a60b8002
d9a21e5c-8c99-4920-aaa7-45e654920d72
c1384a79-6f12-4981-8569-cf8e1ca8fb4b

Zaloguj się aby komentować

Żaby jak ze szkła, które potrafią "ukryć" swoją krew. Szklenicowate (Centrolenidae), znane też jako żaby szklane, zamieszkują lasy deszczowe Ameryki Środkowej i Kolumbii. Zasadniczo większość z nich ma ubarwienie limonkowozielone, jednak skóra ich brzucha jest półprzezroczysta lub nawet całkowicie przezroczysta, a ich narządy wewnętrzne – w tym serce, wątroba, przewód pokarmowy – są bardzo dobrze przez nią widoczne.


Badanie zalet i wad tej nietypowej przezroczystości u żab szklanych wykazało, że kombinacja przezroczystej skóry w dolnej części ciała i nieprzezroczystego grzbietu oferuje płazom więcej możliwości kamuflażu niż zmiana koloru skóry dzięki zawartych w niej pigmentom. Stwierdzono, że kolor ciała żaby zmienia się nieznacznie w zależności od tego, czy siedzi na ciemniejszych lub jaśniejszych liściach – w połączeniu z bardziej przezroczystymi nogami sprawia to, że kontur jej ciała jest mniej zauważalny, a jego krawędzie ulegają wizualnemu zmiękczeniu, dopasowując się do jasności otoczenia. Eksperymenty z żelatynowymi modelami żab nieprzezroczystych i półprzezroczystych wykazały, że żaby półprzezroczyste były mniej widoczne i były dużo rzadziej atakowane przez ptaki, zarówno w warunkach oświetlenia dziennego, jak i w nocy.


W 2022 roku odkryto ponadto, że żaby szklenicowate potrafią tymczasowo „ukrywać” swoje czerwone krwinki, zwiększając tym samym przezroczystość swoich ciał. Robią tak przede wszystkim podczas snu, kiedy są bardziej narażone na ataki drapieżników. Wykazano, że przekierowują wówczas około 89% swoich czerwonych krwinek z naczyń krwionośnych do wątroby bez żadnej szkody dla funkcjonowania organizmu. Gdy budzą się i robią się bardziej aktywne, liczba czerwonych krwinek w ich naczyniach wzrasta.


Chociaż u większości zwierząt, w tym także u ludzi, skończyłoby się to prawdopodobnie masywnym zakrzepem, żaby najwyraźniej potrafią zmieniać rozlokowanie i zagęszczenie czerwonych krwinek bez ryzyka zakrzepu. Odkrycie to może poszerzyć naszą wiedzę na temat przepływu i procesów krzepnięcia krwi, a być może także pomóc w opracowaniu nowych antykoagulantów, czyli preparatów obniżających krzepliwość krwi.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #krew #amerykasrodkowa

ade19704-9d53-46e5-a681-09c70a6fdf03
96fbc894-37c6-46bb-b9a4-e3a3a2fc30eb
397e2f4e-3c07-4fa2-885e-81483c72353f
8554a904-be3e-42a1-b954-85002d2e5864

Imagine iść na studia biologiczne, by zostać naukowcem, odkrywać nowe gatunki w dżungli i zapisać się na kartach historii. Realia:

eksperymenty z żelatynowymi modelami żab.

Zaloguj się aby komentować

Żaba jak Wolverine Zadziornica włochata (Astylosternus robustus) to nietypowy płaz występujący w Afryce Środkowej, zamieszkujący okolice szybko płynących leśnych rzek i strumieni oraz tereny uprawne w rodzaju plantacji, gdzie rośliny rosną wysoko. Żaba ta wyróżnia się nietypowymi, podobnymi do włosów wyrostkami, które w sezonie godowym pojawiają się u samców po bokach ciała i na udach. Wyrostki te są ukrwione i pełnią funkcję podobną do zewnętrznych skrzeli, zwiększając powierzchnię wymiany gazowej – jest to szczególnie przydatne, gdy samiec pozostaje pod wodą przez dłuższy czas, pilnując złożonego przez samicę skrzeku.


Nazwa zadziornicy nawiązuje do posiadanych przez nią wysuwanych pazurów, które może wystawać przez skórę, celowo łamiąc sobie w tym celu (przynajmniej w pewnym sensie) kości palców. W sensie biologicznym nie są to „prawdziwe” pazury, ponieważ są zbudowane z tkanki kostnej, a nie z keratyny, jednak pełnią podobną funkcję. Na koniuszku każdego palca żaby znajduje się mały guzek kostny – pazury są zakotwiczone w tych guzkach za pomocą mocnych włókien kolagenu. Gdy zadziornica jest chwytana lub atakowana, to kolagenowe połączenie zostaje przerwane, w wyniku czego zaostrzone końcówki kości wysuwają się z guzków i przebijają się przez skórę. Mechanizm chowania pazurów nie jest znany, przypuszcza się jednak, że żaba chowa je biernie, a uszkodzona tkanka regeneruje się.


Zadziornica nie jest gatunkiem zagrożonym, jednak niektóre jej populacje maleją wskutek utraty siedlisk, zanieczyszczenia środowiska czy chorób. W Kamerunie jest dodatkowo łowiona w celach konsumpcyjnych, a niektóre plemiona uznają jej mięso za tradycyjne remedium na bezpłodność.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #afryka

2223542a-cacb-4a40-9220-e1c2cf66ac50
d188f91a-dc42-4c23-ad43-020446643b64

@Apaturia Oczywiście że remedium na bezpłodność, tak jak róg nosorożca, kły słonia i wszystko w ogóle co rzadkie i kosztowne człowiek zeżre bo nie może a chce

@notak Tak to już jest z tradycyjnym lecznictwem Chociaż w tym przypadku zadziałała niekoniecznie rzadkość występowania żabek, a bardziej jakieś powiązania mitologiczne - w wierzeniach plemienia Bakossi te żaby podobno spadły z nieba.

Zaloguj się aby komentować

Wednesday Frog. Napastnica granchacońska (Lepidobatrachus laevis), znana też jako żaba Budgetta, zyskała swego czasu popularność w internetach jako żaba z mema „it is Wednesday, my dudes”. W naturze występuje w Paragwaju, Boliwii i częściowo także w Argentynie, na obszarze równiny Gran Chaco – zamieszkuje tak zwane pozos, czyli okresowe zbiorniki wodne powstające po letnich opadach deszczu. Gdy zbiornik wysycha, napastnica zagrzebuje się w błocie i wytwarza wokół swojego ciała rodzaj kokonu z niezrzuconej skóry, który chroni ją przed nadmierną utratą wody. Gdy nadchodzą pierwsze obfite opady deszczu, płaz odkopuje się i wychodzi na powierzchnię.


W języku guarani żaba ta jest znana jako kukurú-chiní, czyli „wrzeszcząca żaba”. W przypadku zagrożenia nadyma się, stara się wyglądać na większą i odstraszyć napastnika, ale jeśli ta strategia nie poskutkuje, wydaje z siebie przeszywający, sycząco-skrzeczący odgłos, po czym rzuca się do ataku i zaczyna gryźć. Jak na płaza, potrafi być dość agresywna, ma też silne, szerokie szczęki i dwa „kły”, które ułatwiają jej polowanie na bezkręgowce. Jak większość żab, pożera wszystko, co zmieści jej się do paszczy – zdarza jej się zjadać także inne żaby, w tym nawet mniejsze osobniki z tego samego gatunku. Dorasta przeciętnie do 10 cm, przy czym około jedna trzecia jej całkowitej długości przypada na głowę.


https://www.youtube.com/watch?v=bmhQfEKGOPA


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #amerykapoludniowa

11c61e5b-a223-4f50-b23d-e0e9c53d94b6

Zaloguj się aby komentować

Olbrzymie ropuchy jadą na pytonie Oczywiście, coś takiego mogło wydarzyć się tylko w Australii. W grudniu 2018 roku w Kununurra w Australii Zachodniej obfite opady deszczu spowodowały zalanie niektórych obszarów, zmuszając zamieszkujące je zwierzęta do opuszczenia swoich kryjówek. Jednym z tych stworzeń był pyton oliwkowy (Liasis olivaceus), który podczas ucieczki przypadkowo zyskał pasażerów na gapę - grupkę dziesięciu ropuch olbrzymich (Rhinella marina) przyczepionych do jego grzbietu.


W pierwszej chwili mogłoby się wydawać, że ropuchy również próbowały umknąć z zalanych terenów i po prostu "wsiadły" na węża, żeby ułatwić sobie ucieczkę. Tak naprawdę jednak są to samce, które w całym tym zamieszaniu... pomyliły pytona z potencjalną partnerką. Takie zachowanie nie jest niczym niespotykanym u ropuch olbrzymich - samcom, które za bardzo dadzą się ponieść nastrojowi sezonu godowego, przytrafiają się tego rodzaju pomyłki i w skrajnych przypadkach mogą wziąć za samicę nawet gnijący owoc mango.


Cóż, powódź, nie powódź, ale gatunek sam się nie przedłuży...


https://www.youtube.com/watch?v=XE73Fm0arRU


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych (zaległa ciekawostka ropuchowa za zeszły tydzień )
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #ropuchy #australia

9010332c-2b05-4c78-a4ce-78aa2c2113fe

Zaloguj się aby komentować

Ziewające żaby Żaby na swój sposób ziewają i potrafią wyglądać przy tym całkiem uroczo, ale robią to z innych powodów niż ssaki – nie jest to u nich oznaka senności, zmęczenia czy znudzenia, lecz element procesu zrzucania wylinki. Ziewanie szczególnie często można zaobserwować u młodych osobników, ponieważ one z zasady linieją najczęściej, niekiedy nawet codziennie.


Jak wiele innych zwierząt, żaby zrzucają starą skórę w miarę dorastania. Żeby usprawnić ten proces, często nadymają się, pocierają tułów i głowę przednimi łapami, a także otwierają szeroko pyszczki, by naskórek wokół nich mógł się łatwiej oddzielić. Zwykle zjadają później swoją starą skórę, by nie marnować zawartych w niej składników odżywczych.


Chyba najbardziej znanymi ziewającymi żabkami w internetach są uroczo wyglądające płazy z rodzaju Breviceps, popularnie przezywane potato fairy. Choć sprawiają wrażenie słodkich i zyskały dzięki temu dużą popularność, słabo nadają się do trzymania w domu, wymagają bardzo specyficznych warunków i bardzo trudno rozmnożyć je w niewoli – co oznacza, że prawie wszystkie dostępne w sprzedaży osobniki są odławiane ze środowiska naturalnego.


https://www.youtube.com/watch?v=OECGwWcgEXU


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #urocze

b2bd7590-3a50-4893-b7bd-00ec6e26565e

Zaloguj się aby komentować

Najmniejsze żabki świata Do niedawna za najmniejszy znany nauce gatunek żaby uznawało się Paedophryne amauensis, maleńkiego płaza występującego w lasach deszczowych wschodniej Nowej Gwinei – żabka ta, odkryta w 2009 roku i oficjalnie opisana kilka lat później, mierzy w postaci dorosłej zaledwie 7,7 mm i waży 10 mg. Jak na swoje małe rozmiary, całkiem sprawnie skacze, niekiedy nawet na odległość wynoszącą trzydziestokrotność długości jej ciała. Jej populacja jest dość liczna, a zasięg jej występowania może być nawet większy niż się obecnie podejrzewa. Jest też jednak trudna do wykrycia, ponieważ dzięki swoim rozmiarom i ubarwieniu skutecznie ukrywa się wśród opadłych liści, a wydawane przez nią odgłosy brzmią niemal tak samo, jak odgłosy wydawane przez owady.


Jakiś czas temu jednak odkryto jeszcze mniejszą żabę i zarazem najmniejszego kręgowca na świecie. Jest to Brachycephalus pulex (drugie i trzecie zdjęcie), gatunek płaza żyjący na niewielkim obszarze lasów tropikalnych w regionie Serra Bonita w brazylijskim stanie Bahia – dorosłe samce tej żaby osiągają przeciętnie długość 7,1 mm, a jeden rekordzista mierzył zaledwie 6,45 mm. Początkowo uważano, że Brachycephalus pulex jest ropuchą, stąd jej popularna nazwa: Brazilian flea toad, okazało się jednak, że gatunek ten należy zaliczyć do żab. Badania wykazują, że te miniaturowe płazy, podobnie jak gatunki pokrewne zbliżone do nich rozmiarami, nie potrafią w pełni wykorzystywać układu przedsionkowego, który odpowiada za zmysł równowagi. Powoduje to, że na ogół trudno im zachować równowagę podczas skakania i nie zawsze lądują prawidłowo.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #rekordy

cc531a87-cbe7-412f-8a90-8a4c0f805434
7213f558-7b77-4998-84cb-b8021fc2d116
0e2b6f47-3728-4005-8ef1-460f5641ce53

Zaloguj się aby komentować

Rekordowa ropucha Najcięższa odnotowana jak dotąd ropucha została odnaleziona w styczniu 2023 roku na terenie Parku Narodowego Conway w Queensland w północnej Australii. Pracownicy parku natknęli się na nią przez przypadek podczas patrolu, kiedy zatrzymali się na jednej ze ścieżek – w pierwszej chwili, kiedy zobaczyli ogromną ropuchę, nie byli pewni, czy to na pewno jest płaz.


Znaleziona przez nich samica ropuchy agi (Rhinella marina) ważyła aż 2,7 kilograma. Agi, znane też jako ropuchy olbrzymie lub kururu, pochodzą z Ameryki Środkowej i Południowej i są w Queensland gatunkiem inwazyjnym. Zostały wprowadzone na te tereny w 1935 roku, aby kontrolować populację chrząszczy niszczących uprawy trzciny cukrowej, ale ostatecznie same stały się szkodnikami, zajmując siedliska rodzimych płazów i zatruwając lokalne drapieżniki, którym zdarza się ginąć w wyniku kontaktu z ich toksyczną skórą. Agi dobrze się adaptują, są niezwykle żarłoczne, osiągają bardzo duże rozmiary i mogą żyć do piętnastu lat, a w niewoli nawet ponad trzydzieści. Szybko rozprzestrzeniają się w Australii, a ich zagęszczenie jest tam obecnie od kilkudziesięciu do nawet stu razy większe niż w obrębie naturalnego zasięgu tego gatunku w Ameryce Południowej.


Rekordowa aga, przezwana „Toadzilla”, została umieszczona w pojemniku, zabrana z parku i zgodnie z procedurami usunięta ze środowiska – uśpiono ją i przekazano do Queensland Museum.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #ropuchy #australia #rekordy

3e164d65-49f4-4c67-9606-f1e84972dd0d

Zaloguj się aby komentować

Znikające ropuchy Kolorowe ropuchy z rodzaju Atelopus, w języku angielskim popularnie określane jako harlequin toads, występują w Ameryce Środkowej i Południowej, w większości na wyżej położonych obszarach w pobliżu strumieni. Z pozyskiwanych na przestrzeni ostatnich dwóch dekad danych wynika, że populacje tych płazów w naturalnym środowisku niebezpiecznie maleją i zanikają – szacuje się, że około 40% rozpoznanych gatunków ropuch z rodzaju Atelopus mogło już wyginąć, a niemal drugie tyle jest zagrożone wyginięciem.


Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy jest chytridiomikoza, choroba powodowana przez pasożytnicze grzyby, które uszkadzają skórę płazów i zaburzają równowagę wodno-mineralną w ich organizmach, co ostatecznie powoduje zatrzymanie pracy serca i śmierć. Chytridiomikoza prawdopodobnie pojawiła się po raz pierwszy w Afryce w latach 30. XX wieku i stamtąd rozprzestrzeniła się na wszystkie kontynenty. Pewne gatunki wydają się na nią odporne, jednak wiele z nich choroba dosłownie dziesiątkuje, powodując przyspieszone spadki liczebności populacji płazów i ich wymieranie w skali globalnej.


Do wymierania ropuch Atelopus i wielu innych gatunków płazów przyczyniają się też czynniki takie jak postępujące zanieczyszczenie środowiska, a także niszczenie i zanikanie ich naturalnych siedlisk.


W tej niezbyt wesołej historii zdarzają się jednak pozytywne odkrycia. Atelopus arsyecue, ropucha określana popularnie jako starry night toad, była przez jakieś trzydzieści lat uznawana za wymarłą – jednak kilka lat temu udało się odnaleźć być może ostatnią, niewielką populację tego gatunku na terenie Parku Narodowego Sierra Nevada de Santa Marta w Kolumbii. Szacowany zasięg jej występowania obejmuje 80 km² i pokrywa się z obszarem świętych ziem plemienia Arhuaco z lokalnej wspólnoty Sogrome. Wstęp na te tereny bez zezwolenia duchowych przywódców Arhuaco jest zabroniony, co najwyraźniej pomogło ropuchom przetrwać w tym regionie.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #amerykapoludniowa #ochronaprzyrody

56b32c3f-6e6b-4f7a-b874-c2e3ea9e6f05
579336d1-7efb-4117-a0fa-48f483c91290

Zaloguj się aby komentować

Nasza najgłośniejsza ropucha Ropucha paskówka (Epidea calamita) jest jedną z najmniejszych europejskich ropuch, ale zarazem także najgłośniejszą – nawołujący samicę samiec wydaje dźwięki niosące się na około kilometr dookoła. Nawoływania te są wzmocnione poprzez działanie pojedynczego, niebieskawego worka głosowego zlokalizowanego w dolnej części gardła. Tego rodzaju worki występują u samców większości płazów bezogonowych i służą do wydawania głosu i wzmacniania jego siły, działając jak pudło rezonansowe: ropucha najpierw zamyka pysk i nozdrza, a potem wtłacza powietrze z płuc do worka, który przez to nadyma się jak balon.


Ropucha paskówka wyróżnia się wśród swoich krewniaków także tym, że ma dość krótkie kończyny. W związku z tym, w przeciwieństwie do wielu innych płazów, najczęściej biega zamiast skakać czy powoli chodzić. W czasie polowania lub ucieczki zaskakująco sprawnie przemieszcza się wśród niskiej roślinności.


https://www.youtube.com/watch?v=0x6UQnZ2VUo


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #polska #europa

aa9297e7-afc8-4b85-a7b3-3c5be9332708

Zaloguj się aby komentować

Stwór z Loch Ness W latach 2005-2007 naukowcy z Massachusetts Institute of Technology przeprowadzali kompleksowe badania dna szkockiego Loch Ness. W ramach programu badawczego strefa przydenna jeziora została szczegółowo przeszukana celem ustalenia, czy znajdują się w niej jakieś interesujące szczątki zwierząt – oczekiwano, że tego rodzaju znalezisko mogłoby pomóc w wyjaśnieniu historycznych obserwacji związanych z legendą o potworze z Loch Ness.


Rzeczywiście, podczas badań odnaleziono zwierzę, które wprawiło naukowców w osłupienie, jednak niekoniecznie takiego rodzaju, jakiego być może się spodziewano. Na głębokości około 99 metrów (324 stóp) odkryto poruszającą się w przydennym mule... dorosłą ropuchę szarą (Bufo bufo). Niezwykłe odkrycie zostało upublicznione w czerwcu 2007 roku na konferencji Oceans '07 w Aberdeen.


Prawdopodobieństwo przetrwania ropuchy szarej na tak dużej głębokości zostało zakwestionowane przez biologów, ponieważ normalnie płazy te nie nurkują tak głęboko – wolą płytkie zbiorniki wodne i przeważnie zanurzają się na maksymalnie kilkadziesiąt centymetrów pod powierzchnię. Pozostawanie pod wodą przez dłuższy czas bez dostępu do powietrza atmosferycznego powinno stanowić dla ropuchy problem.


Najwyraźniej ropucha z Loch Ness pobiła rekord nurkowania w historii swojego gatunku. Po co jednak miałaby zanurzać się na głębokość prawie stu metrów i jak w ogóle radziła sobie w warunkach panujących na dnie jeziora? Nie wiadomo.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #szkocja

6cab0f25-9b54-411c-ad58-3494a7c6036c

Na 99 m glebokosci panuje cisnienie okolo 10 bar. Czyli na kazdy cm2 zaby naciska sila rowna okolo 10 kg. Gdyby taka zaba sie wynurzyla na powierzchnie, nacisk by zmalal, wiec jej rozmiar by sie powiekszyl do rozmiarow potwora.

@Cwiartka138.75 To raczej nie działa w ten sposób - płazy inaczej niż ssaki reagują na zmiany ciśnienia, bo mają trochę inną budowę. Niemniej gdyby okazało się, że Nessie to tak naprawdę ogromna ropucha, byłoby całkiem fajnie

Zaloguj się aby komentować

Populacja słynnej „psychodelicznej ropuchy” miejscami spada Zasiedlająca północno-zachodni Meksyk i południowo-zachodnie Stany Zjednoczone ropucha koloradzka (Incilius alvarius) jest największą naturalnie występującą w tej części świata ropuchą. Stała się bardzo znana po tym, jak odkryto, że gruczoły w jej skórze wydzielają toksyczne substancje o działaniu psychoaktywnym – bufoteninę (5-HO-DMT) i mebufoteninę (5-MeO-DMT). Wydzieliny ropuchy zawierają też glikozydy, które oddziałują na akcję serca i których spożycie może spowodować zatrucie lub w skrajnych przypadkach nawet śmierć.


Bufotenina wchodzi w skład wydzielin co najmniej kilku gatunków ropuch należących do rodzaju Bufo, ale ropucha koloradzka jest jedynym gatunkiem, u którego substancja ta występuje w ilościach wystarczających do wywołania efektu psychoaktywnego. Jej przedstawienia pojawiające się w sztuce Mezoameryki bywają interpretowane jako dowód na to, że ludy żyjące w tej części świata już od dawna znały efekty spożywania jej wydzielin, jednak część badaczy podchodzi do takich twierdzeń z rezerwą. Jest jednak faktem, że ropucha wzbudziła duże zainteresowanie w czasach bliższych współczesności. Ropuchy koloradzkie zaczęto zbierać i wywozić z obszarów ich występowania, by pozyskiwać ich wydzieliny – robi się to poprzez wyciskanie ich gruczołów lub pocieranie skóry ropuchy pod brodą, co skłania płaza do wydzielenia substancji, którą następnie można zeskrobać i wysuszyć.


W czerwcu 2025 roku badania wykazały, że uporczywe odławianie ropuch w Meksyku zdziesiątkowało kilka lokalnych populacji, miejscami narażając ten gatunek na ryzyko wyginięcia. Podobnie wygląda sytuacja w południowo-wschodniej Kalifornii, gdzie ropuchy koloradzkie przestały być widywane mniej więcej od lat 70., choć w innych regionach ich populacja jest uznawana za w miarę stabilną. W Kalifornii, Arizonie i Nowym Meksyku zabronione jest wywożenie ropuch poza granice stanu oraz używanie ich wydzielin jako środków psychoaktywnych, a możliwości ich odławiania są mocno ograniczone.


W połączeniu z suszami, które sprawiają, że naturalne siedliska płazów zaczynają się kurczyć, oraz z zagrożeniem chytridiomykozą – chorobą wywoływaną przez pasożytnicze grzyby, która od jakiegoś czasu dziesiątkuje płazy na całym świecie – odławianie ropuch koloradzkich może w dłuższej perspektywie przyczynić się do dalszego zmniejszania się ich populacji.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #ameryka

abde9bbd-62a5-45c3-9edf-b72e887f5a85

@WatluszPierwszy No niestety - może się wydawać, że zebranie wydzieliny ze skóry nie robi płazowi krzywdy, ale jednak taka procedura jest stresująca dla ropuchy i zawsze może odbić się negatywnie na jej zdrowiu.

Zaloguj się aby komentować

Znajdź ropuchy Widoczne na zdjęciu południowoamerykańskie ropuchy Rhinella margaritifera należą do płazów, które dzięki swojemu wyglądowi znakomicie potrafią maskować się w ściółce wśród opadłych liści. Zazwyczaj ich ubarwienie ma odcień ciemnobrązowy, ale jest bardzo zmienne i może być też jasnobrązowe, jasnoszare, a czasem nawet czerwonawe. Wzory na ich grzbietach są również bardzo zróżnicowane i przypominają liście.


Ropuchy te zawdzięczają swoją nazwę łacińską lekko wydłużonym pyszczkom (rhinella znaczy dosłownie „nosek”), jednak ich bardziej charakterystyczną cechą są mocno zaznaczone grzebienie zaoczodołowe, szczególnie mocno widoczne u samców – stąd popularne nazwy tej ropuchy, jak mitred toad czy sapo crestado.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #amerykapoludniowa

7be1fefb-c977-4be3-aab6-cd48f739a27d
7e179d59-92fa-4f72-b4e5-e1cbbe0423a5
70edb16d-1489-4aaf-9668-e2b84b7f682d
b9b8f43f-da5a-47dc-b9d1-2d41888c32d9

Zaloguj się aby komentować

Tup, tup, tup po śniegu Widok płaza drepczącego po śniegu jest bez wątpienia zaskakujący - poniższe zdjęcie przedstawia amerykańską ambystomę plamistą (Ambystoma maculatum) przyłapaną na takim właśnie spacerze.


Zimujące płazy i gady nie mają w zwyczaju ot tak wychodzić ze swoich kryjówek na mróz i śnieg, jednak czasem kapryśna pogoda pod koniec zimy płata im figla. Na przedwiośniu, kiedy nadchodzi pierwsze ocieplenie z opadami deszczu, północnoamerykańskie ambystomy - dalekie kuzynki naszej salamandry plamistej - kończą zimowanie i rozpoczynają swoją doroczną migrację z zimowisk do płytkich rozlewisk i podobnych zbiorników wodnych, by się rozmnażać.


Zdarza się jednak, że po krótkotrwałym ociepleniu, które uruchamia zegar biologiczny płazów, nadchodzi gwałtowne ochłodzenie i spada śnieg. Ambystomy nie przerywają jednak migracji i z determinacją kontynuują swoją wędrówkę do na wpół zamarzniętych rozlewisk.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #herpetologia #zima

91328ba5-8e9d-4600-a45e-2d9b7c6609c5

Zaloguj się aby komentować

Nasze polskie płazy na ogół szukają zimowego schronienia pod ziemią, w zagłębieniach gruntu i w podobnych zakamarkach, jednak niektóre gatunki decydują się na zimowanie pod wodą


Występujące u nas traszki zimują na lądzie, wyszukując sobie kryjówki w ziemi, w szczelinach martwego drewna, pod pniami, pod stertami opadłych liści, a nierzadko także wybierając na zimowiska piwnice, garaże, tunele, przepusty i podziemne kanały sieci telekomunikacyjnych. Wpraszają się też do opuszczonych lub wciąż zamieszkanych nor innych zwierząt i są nawet w stanie wpasować się w tunele drążone pod ziemią przez dżdżownice.


Salamandry plamiste zimują też niekiedy w starych sztolniach. Czasem zimują w grupach razem z przedstawicielami innych gatunków płazów i jeśli zimowisko okaże się bezpieczne, wracają tam rok po roku nawet przez całe swoje życie. Szczeliny w drewnie także należą do ich ulubionych kryjówek – opowieści o tym, że salamandry rodzą się w ogniu, wzięły się właśnie z tego, że w przeszłości ludziom zdarzało się wrzucać do ognia kawałki drewna, w których ukrywały się zimujące płazy. Salamandry próbowały wówczas ratować się ucieczką i jeśli udało im się w porę uniknąć ognia, umykały z paleniska.


Niektóre nasze płazy, jak ropucha czy grzebiuszka, zamiast stawiać na poszukiwanie idealnej kryjówki wykopują ją sobie same. Zakopują się nawet na głębokość półtora metra, poniżej poziomu przemarzania gruntu, a jeśli wierzyć niektórym doniesieniom, zdarza im się zakopywać jeszcze głębiej. Zdecydowaną mistrzynią w zakopywaniu się jest grzebiuszka ziemna, której tylne kończyny są dobrze przystosowane do kopania i są zaopatrzone w zrogowaciałe modzele podeszwowe.


Trzy gatunki naszych żab zimują w wodzie – są to żaba trawna, żaba śmieszka i żaba wodna. Żeby przetrwać zimę, ukrywają się w osadach przydennych zbiorników wodnych. Zaniepokojone mogą opuszczać swoje kryjówki i przemieszczać się, stąd niekiedy można zaobserwować, jak powoli pływają w wodzie pod lodem. Zimowanie zwalnia ich metabolizm i zmniejsza zapotrzebowanie na tlen, polegają więc wówczas wyłącznie na wymianie gazowej odbywającej się przez dobrze unaczynioną skórę.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #herpetologia #zima

dab87346-3d4d-49b1-babf-41eaaf03945c

Zaloguj się aby komentować

Rekordowa odporność na zimno Kątoząb syberyjski (Salamandrella keyserlingii), zwany też salamandrą syberyjską, ma największy obszar występowania ze wszystkich współczesnych płazów. Zasiedla północno-wschodnią część Europy oraz rozległe, północne i północno-wschodnie regiony kontynentu azjatyckiego aż po Japonię – jest to przy okazji jedyny na świecie płaz ogoniasty, który jest spotykany poza granicami północnego koła podbiegunowego. Zasięg jego występowania dochodzi do rekordowej w świecie płazów szerokości geograficznej 72°N przebiegającej przez Syberię i Ocean Arktyczny.


Patrząc na mapę, można by się zastanawiać, jakim cudem kątoząb jest w stanie przeżyć w tak ekstremalnych warunkach. Płazy są, jak wiadomo, zmiennocieplne, a zima jest dla nich najtrudniejszym okresem w roku do przetrwania. Po nadejściu chłodów wyszukują sobie zaciszne kryjówki, w których zimują i które opuszczają dopiero na wiosnę, jednak w niesprzyjających warunkach zdarza im się zamarzać na śmierć.


Sekretem syberyjskiej salamandry jest zdolność do wytwarzania i skutecznego rozprowadzania po organizmie substancji, która chroni tkanki przed zamarzaniem – tak zwanego krioprotektantu. Tym krioprotektantem jest w jej przypadku glicerol. Zanim kątoząb zapadnie w sen zimowy, rozpoczynający się zależnie od miejsca występowania między sierpniem a listopadem, jego wątroba zaczyna produkować duże ilości glukozy, która później wraz z krwią jest rozprowadzana do kluczowych narządów. Tam zostaje przekształcona w glicerol, którego wysoka koncentracja obniża temperaturę zamarzania płynów ustrojowych płaza i zapobiega tworzeniu się w jego tkankach kryształków lodu. Dodatkowo przed zimowaniem kątoząb stara się odprowadzić z organizmu jak najwięcej wody, tracąc przy tym nawet jedną czwartą masy ciała, co również wpływa na to, że trudniej mu zamarznąć.


Wszystko to sprawia, że hibernująca salamandra syberyjska jest w stanie przeżyć w mocno minusowych temperaturach dochodzących nawet do -40°C lub, według innych źródeł, do -55°C. Jej skrzek jest również bardzo odporny na zimno i potrafi kontynuować rozwój po krótkotrwałym zamrożeniu w lodzie.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zima

095e7412-10e3-4528-a768-f1b04f34f96e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować