#praca

17
1864

Powoli zmieniam pracę. Do tej pory miałem jdg, własne biuro, czasami pracowałem z domu. Bardziej się jednak opłaca iść na etat. Widzę, że sporo ofert jest niestety całkowicie zdalna, a ja szczerze mówiąc wolałbym model hybrydowy, żeby mocniej oddzielić pracę od życia prywatnego i mieć dostęp do biura. Trochę kontaktu z ludźmi też nie zaszkodzi. Oferty zdalne dają jednak szansę na lepszą kasę, więc możliwe, że bardziej opłaciłoby się ogarnąć pracę zdalną z coworkingu, niż szukać ofert na miejscu.


Czy ktoś tutaj może praktykuje pracę z coworkingu? Jeżeli tak, to jak oceniacie taką opcję? Jest tam w miarę spokojnie, czy raczej są ludzie, którzy robią z takiej przestrzeni call center i ciężko się skupić? Ewentualnie ktoś ma jakiś mniej popularny pomysł skąd oprócz coworkingów można komfortowo pracować poza domem? Może ktoś np. praktykuje wynajmowanie mieszkania na cele biurowe w kilka osób?


#pytanie #praca

@prepetum_mobile jeśli nie musisz gadać przez telefon, albo niedużo, to czytelnia biblioteki może być spoko. W Gdańsku widziałem też kawiarnie oferujące miejsce do pracy za niewielką opłatą.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cześć, mam pytanie odnoście naliczenia urlopu podczas zmiany pracodawcy. Zmieniałem pracodawcę i poszedłem do nowej pracy w trakcie trwającego urlopu u pierwszego pracodawcy. Z pierwszym pracodawcą sprawa jest jasna. Rozliczyłem się z nim proporcjonalnie czyli do końca miesiąca (koniec umowy), ale u nowego pracodawcy pracowałem 3 miesiące i 2 tygodnie. Czy nowy pracodawca powinien policzyć mi ilość urlopu za 3 czy za 4 miesiące urlopu?

#praca #urlop #prawopracy

Ból d⁎⁎y ekspertów o to że część ludzi wybiera bezrobocie zamiast pracy, wskazują że najmniej aktywne są kobiety 60+ i młodzież do 20 roku życia w porównaniu z zachodem. Na koniec puenta " nie ma prostej odpowiedzi jak to rozwiązać".


Otóż odpowiedz jest, podejmować te same działania co na zachodzie.

Przykładowo możliwość pracy na część etatu która u nas kwiczy.


Część ludzi majac do wyboru pracę na cały etat lub bezrobocie wybierze bezrobocie, ale dając im dorobić na część etatu już bedą pracować by dorobić sobie do emerytury/ zgromadzić kieszonkowe.


Tylko to kłoci sie z mentalnością polskich przedsiębiorców która zatrzymała się w latach 90-poczatkach 2000 oraz zachodnich korporacji dla których Polak jest tanim wyrobnikiem. No i ekspertów którym prędzej przez myśl przejdzie ucięcie świadczeń i wynagrodzeń by ludzie musieli pracowali na dwa etaty.

Zaloguj się aby komentować

To tylko 1000m kanalizacji teletechnicznej i 30 studni, po co na to gónwo geodeta? Nie ma wymogu tego inwentaryzować, to teren prywatny!


Dwa lata później:

Ale jak to Ci niewdzięczni fotowoltaikowcy wbili stelaże prosto w DVR'a fi 110 pełnego światłowodów i ethernetów! Jak mogli! Niech teraz naprawiają! Powinni sprawdzić czy nie ma tam czegoś pod ziemią!


Czy można dobrać się do tyłka wykonawcy kanalizacji? Czy może odpowiedzialność na inwentaryzacji spoczywała na inwestorze?


#januszex #pracbaza #praca #geodezja #elektryka

Jak kanalizacji nie bylo na mapie lub byla w innym miejscu niz na mapie to moga wykonawce fotowoltaiki cmoknac w pomponik.

Odpowiedzialnosc za inwentaryzacje lezy po stronie kierownika budowy ale dopiero w kontaktach inwestor/wlasciciel-kierownik budowy. Pytanie czy byl inspektor nadzoru powolany przez wlasciciela i jakie kwity byly w protokole odbioru prac ... bo jak inwentaryzacji nie bylo na zleceniu i na odbiorze to kierownika moze cmoknac inwestor w pomponik.

Zaloguj się aby komentować

Jaka praca dla kogoś kto nie jest zbyt dokładny i nie lubi się przywiązywać do szczegółów bo mnie denerwuje długie robienie i skupianie się na jednej rzeczy?

#przegryw #praca

Zaloguj się aby komentować

Januszexy to jest jakaś inna liga debilstwa.


Co? Nie chcesz pracować za tą samą stawkę, więcej zastępując innego pracownika? Czyli jesteś leniem i sobie rozpowiem o tym w firmie, ale spokojnie. Przecież jesteś moim niewolnikiem wiec i tak ci będę wrzucal więcej roboty za tą samą stawkę bez twojej zgody.


Ten debil myśli że jak mi wrzuci wiecej to ogarnę swoją oraz kogoś robotę w tym samym czasie


Nosacz.jpg


#januszex #pracbaza #praca

Zaloguj się aby komentować

Tomki i Kasie,

Rozważam przesiadkę na OSX, żeby coś w życiu zmienić. Zastosowanie typowo biurowe, w szczególności:

30% przegladarka

50% MS OFFICE

20% parallels (dedykowane oprogramowanie, CADy, itp.)


jakie są Wasze doświadczenia? Warto? Czy przesiadka z Windows na OSX podniosła jakość Waszej pracy (chodzi mi o doznania i przyjemność z pracy, nie o efekt końcowy)?


na co zwrócić uwagę? Jaki soft warto kupić?


z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi


#komputery #windows #macosx #apple #praca #pomoc

@PomagamyRosnac

Przeglądarka=wg mnie ok ale nie stosuje dodatków i adblokerow. Działa niemal idealnie.

Ms Office= trochę „@wujnia z grzybnia” działa ale pożera sporo zasobów. Wg mojej wiedzy w excelu dalej nie działają makra ale odpuściłem je dość dawno temu. Dawno też odpuściłem pliki csv i XML. Zresztą to bardzo szeroki temat. Od niedawna działam na Procku M1 i jest dużo lepiej ale jakoś wolę systemowe apki osx. Jednak jeśli inni korzystaj z ms office to z excelem mogę być niezgodności.

Paralles= tu chyba jest jasne że musisz mieć mocniejszą maszynę i raczej air odpadają, raczej wersja pro z większym ram. Ale to dywagacje bo nie korzystam.


Pomijając powyższe uwagi osx w moim odczuciu ergonomia pracy bije Windowsa na głowę. Ciężko to opisać ale obsługa gestów, wielu pulpitów, praca schowka, screenów itp wydaje mi się „naruralna” nieosiągalna dla Windows.

Są też minusy, np Finder (odpowiednik win explorer) nie ma głupiej opcji wytnij/ wklej. Jest kopiuj/wklej ale też jakoś niezgrabnie zrobiona.

Przejście na Mac z Windozy zajęła mi trosniejsze dwa tygodnie. Później, bajka.

Aktualizacje i stabilność. Tu MacOS bije windoze na głowę. Głównie dlatego że Windows ostatnio miał wiele, wiele wpadek.

W Windows nie podoba mi się też wciskanie na siłę obsługi one drive, chcesz czy nie pulpit i dokumenty są teraz tam lokowane i trudno z tym walczyć.

Oczywiście w macOS masz iClouda i pozornie sytuacja jest podobna ale jest to rozwiązane bardziej po „ludzku”

Ostatnia sprawa na którą mało kto zwraca uwagę. Polityka prywatności i zarządzania danymi. Apple tu wydaje się być fair wobec usera. M$ wydaje się być złodziejem danych.


I dochodząc do sedna. Ja do Windowsa na pewno nie wrócę. Ale może to być cecha osobnicza patrząc na komentarze powyżej.

@PomagamyRosnac


Nie ma żadnego powodu, dla którego zmiana OSu miałaby zwiększyć jakość Twoje pracy.


Lapki z procesorami M są fajne, ale ja pracuję na Ryzenie 8500G i 32GB ramu, więc domyślasz sie, gdzie jest lepiej i szybciej? Nie mówiąc o kosztach.


Lepiej pojedź do Tajlandii na dwa tygodnie. Albo kup sobie fajne stereo. Hulajnogę elektryczną.


"Chcesz się zmienić - wymień nazwisko,

Chcesz być pod wodą - kup se peryskop"

Zaloguj się aby komentować

Praca w software housie a firmie produktowej to jest przepaść.


W software housie miałem tak, że nie wiedziałem w co włożyć ręce tyle było tematów. Tu jeden klient chce mockupy na już, tu warsztaty kilkudniowe z jeszcze innym klientem na które się trzeba przygotować, tu wymagania w jakimś projekcie się zmieniły i na szybko trzeba zrobić podmiankę na designach żeby się zgadzało bo devi nie wiedzą jak coś ma wyglądać, tu trzeba przygotować prototyp na testy użyteczności, tu ogarnąć nowe flow jeszcze komuś innemu.


A w produkcie? Rany... Najluźniejszy okres jaki miałem w software housie nie był tak luźny jak taki przeciętnie zajęty okres tu gdzie jestem. Jestem w szoku, że rzeczy które przywykłem robić w dwutygodniowym sprincie tu są rozkładane na kwartał i ludzie zastanawiają się czy to się uda zrobić. Przerost komunikacji nad działaniami jest porażający, efektywność komunikacji leży i kwiczy, ale co się będę przejmował - nie mój problem. Na początku turbo się bałem że zaraz ktoś pomyśli że się opieprzam całe dnie, ale jestem bez przerwy chwalony za efektywność, więc jedyne czego muszę się nauczyć to po prostu tego żeby pracować spokojniej.


Absolutnie fantastyczne uczucie.


#praca #pracbaza #it #pracait

100% zgoda pod warunkiem że firma ma stabilny produkt i zyski. Jakbyś był w jakimś po⁎⁎⁎⁎nym startupie prowadzonym przez młodych szczyli to bys miał tak jak w sh. Zmiany w projekcie, szybko szybko, byle jak, nie wyszło, ojej wypierdolimy trochę ludzi. Potem jednak zatrudnimy. No nic znowu wypierdolimy.

W moim korpo jest poryty scrum. Więc jeśli trzeba zrobić małą zmianę to idzie na to jeden dzień pracy.

A że PO i SM dba o średnią to tak się estymuje zadania na planowaniu by punkty się zgadzały i w efekcie ludzie często nie robią prawie nic przez sprint.

A że praca zdalna więc pracuje się z 10h tygodniowo i to wszystko przy niebotycznych zarobkach 😏

Zaloguj się aby komentować

Mam takie pytanie może głupie może mondre nie wiem.

Waszym zdaniem: o jaki % powinny wzrosnąć zarobki żeby zrekompensowało to przejście z UoP na B2B? Zawsze do tej pory pracowałem na etacie, a teraz pojawiają się jakieś inne możliwości i zupełnie nie wiem czy to w ogóle rozważać :/

#pytanie #pracbaza #praca #b2b

Po pracy zasłużona rybka i amstelik... Byłem tu wiele razy i zawsze ale to zawsze do pokaźnych rozmiarów ryby dają 5 frytek...

#praca #emigracja #jedzenie #piwo

f84468d9-2b2b-4279-9886-c85323784658

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Khalifa Park, Abu Dhabi. Nic wielkiego ale to dość sporo zieleni w jednym miejscu jak na ten kraj. Tuż obok hotelu ale dopiero dzisiaj miałem chwilę żeby się przejść, mają tu też małe muzeum więc na pewno jeszcze zajrzę. Uprzejmy czarny dżentelmen wpuścił mnie za free. Po 19 a już się ściemnia, 35C czyli nie ma tragedii ale trochę trudno się oddycha i twarz mi płonie... Na jednym ze zdjęć niedojrzałe daktyle.

#praca #emigracja

000d5ae5-486f-495e-8e75-20f42d7b80ec
f2d7c089-6238-42fd-b60f-a38d22326642
c1551c08-b48f-40d1-92bd-6f25c0566fda
1c2bbc87-ae52-4f22-8217-beae33ee13fb
79cf9438-6726-47a3-9ad9-a7f21ca1830b

Zaloguj się aby komentować

Reklamacja

Tym razem moduł zaworowy z 4 kanałami, jeden nie działa. Moduł wrócił od bardzo wymagającego klienta, stąd specjalna ścieżka badania przyczyny. Standardowo obudowę modułu się otwiera mechanicznie (obudowa jest zgrzewana lub klejona), tym razem do pomocy został zatrudniony RTG ponieważ nie możemy otworzyć tego modułu (nie niszcząc czegoś po drodze. Moduł ma wymiary 120*50mm i 18mm wysokości. Aparat RTG skanuje taki moduł w czasie ok. 2,5h, robiąc kilka tysięcy zdjęć o rozdzielczości 4200*4200 px. Dodatkowo oprogramowanie pozwala na utworzenie modelu 3D na podstawie wykonanych zdjęć do dalszych analiz. Na 2 i 3 zdjęciu uszkodzone łączenie elementu który odpowiada za otwieranie/zamykanie jednego z kanałów zaworu. W tym konkretnym modelu jest to bardzo często psujący się element.

Reklamacja została uznana.

#praca #pracbaza #ciekawostki

17c9fa43-f231-4bda-af4c-8430f6a51605
4b519232-95bb-4e2a-a2a3-d7dfe6e5b108
93328287-b95f-4f2b-85c1-afc05a209133
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować

Próbuję za pomocą czatu znaleźć humor w beznadziei


Za biurkiem w januszexie, wśród papierów gór,

Codzienność się toczy, jak w fabryce sznur.

Szef Janusz na czele, z krzywym uśmiechem,

Wciąż obiecuje podwyżki, ale tylko echem.


Pracujemy jak mrówki, choć płaca licha,

Za marne grosze, by starczyło na oddech z ledwością.

Klimatyzacja działa tylko u szefa w biurze,

A my w duchocie, pocimy się w surze.


Za oknem świat lepszy, choć daleko, hen,

W januszexie praca, jak sen na jawie, sen.

Marzymy o zmianie, choć niełatwo jest,

Każdy dzień to walka, każdy krok to test.


Ale mamy siebie, wśród zgrzytów i trudów,

Wsparcie kolegów jest jak latarnia wśród nudów.

Razem stawiamy czoła, codziennym wyzwaniom,

W januszexie z wiarą, że nadejdzie zmiana.


I próba na siedmiozgłoskowca


W januszexie praca trwa,

Dzień za dniem się wlecze nam.

Szef obiecał złote góry,

Lecz to były tylko chmury.


Za groszami pędzi czas,

Pracownicy idą w las.

W biurze znoje, w biurze trud,

Nadziei brak na lepszy cud.


Klimatyzacja nie działa,

Szef na urlop wybywała.

My w pocie, zgięci w pół,

Za marzenia w walce ról.


Każdy dzień to ciężki los,

Praca marna, śmiech przez nos.

Lecz wśród nas, kolegów siła,

Wspólna walka, wspólna chwila.


Za biurkami w szarość dni,

Szukamy wciąż lepszych dni.

W januszexie praca trwa,

Może zmieni się nasz świat.

#pracbaza #praca #januszex #chatgpt #kolchoz

@PaczamTylko nie mam żadnego z wymaganych kont do założenia u nich konta -,- Aż tak ambitny nie jestem żeby spełnić łańcuszek zależności.

@macgajster Będę dziś i jutro siedział w robocie i jest 80% szans, że będzie mi się nudzić na tyle że mogę popróbować coś z tym zrobić. Ale bez presji

Zaloguj się aby komentować

Hej!


Trochę choróbsko a trochę nadmiar pracy zmusił mnie do zrobienia przerwy we wspomnieniach z pracy w #gamedev .

Ale wracam z ciekawą historyjką, jak przepchnąłem swój pomysł na animację do gry i prawie się "wywaliłem" i 20 tys poszło by w piach Więc kolejna sesja z #pamietnikgamedeva.


To już było jak przy projekcie jakiś czas pracowałem, miałem za sobą skończoną dużą cześć jednego levelu gry, gdzie mieliśmy walkę z Boss'em. Ogólnie w skrócie, projekt już miał wydawcę, budżetowanie rozpisane, wszystko pozatwierdzane, wtedy ja wpadam na pomysł - zróbmy scenę walki z bosem na kozaku! Niech będzie to uwieńczenie całego tego levelu i historii na grubo. Problem oczywiście leżał w aktorach, ponieważ o ile studenci ze szkoły teatralnej świetnie sprawdzali się w dialogach to o tyle z walką mieli tyle wspólnego, że czasem chwycili kij od miotły i bili się po tyłkach, a jakość którą chcieliśmy dowieźć przekraczała tą granicę. Dodatkowo, nasz boss walczył obiema rękami bronią krótką, co całkowicie wykluczało wykorzystania osoby, którą "zabralibyśmy z przystanku autobusowego, żeby mógł rozpocząć swoją karierę jako aktor Motion Capture. Padła propozycja do producenta - czy mamy budżet na sesję MoCap z kaskaderami. Miałem przepracowany wtedy niecały rok i może to zbyt małe doświadczenie i oczekiwania, żeby usłyszeć jasne, robimy. Na start dostałem odpowiedź - nie, nie mamy na to budżetu. Róbmy na tym co mamy. Smutny więc wróciłem do robienia prototypu i przeglądania paczek animacji combatowych, które kupiliśmy i szukania w nich animacji, z których mógłbym skleić coś w miarę fajnego. Aż do momentu, gdy nasz zespół zaskoczyło "małe trzęsienie ziemi" od strony GameDesignera.


GameDesigner to w skrócie osoba, która odpowiada za całokształt wyglądu gry na każdej płaszczyźnie. Od typu gry, sposobu poruszania się postaci, poruszania się kamery, trybów i mechanik, sposobu walki czy w ogóle będzie walka. Wygląd wizualny oczywiście GameDesigner nakreśla swoje koncepcje we współpracy z innymi artystami, ale w skrócie - GameDesigner to osoba która określa jak ta gra ma wyglądać pod kątem grywalności.


No i nasz GameDesigner zwrócił się do mnie z taskiem przygotowania w między czasie animacji Combatowych. Mieli kupione paczki, wymyślili sobie archetypy wrogów (czy to silni, powolni przeciwnicy, czy szybcy i zwinni). I tak podczas tych rozmów pytam go to jakim archetypem będzie nasz Boss z Levelu X ?

GD: Noo unikalnym, nie można go sklasyfikować pod żaden z tych, ona ma swoją unikalną broń i nią będzie walczyć.

Ja: Ok, to skąd weźmiemy do niego animacje?

GD: A to nie da rady z tych paczek wziąć?

Ja: Noo nie, bo tak jak mówisz - jest unikalny i nie ma takich animacji dostępnych :D. Zresztą przeczytajmy scenariusz


A w scenariuszu nasz Narrative Design (czyli osoba od strony Fabularnej) we współpracy właśnie z tym GameDesignerem zaakceptowali pomysł, by nasz Boss walczył dwoma broniami, poruszał się w nieprzewidywalny sposób, robił salta, gwiazdy, obroty - cuda wianki. Po lekkiej konsternacji gdy powiedziałem że mamy jeszcze finalne Cutsceny z tym bossem do zrobienia a "góra" powiedziała, że nie ma na to budżetu, GD się wkur*** i powiedział że jutro wróci do mnie z tym tematem - nawet nie doczekałem jutra, już po południu dostałem dyspozycję do znalezienia grupy kaskaderów, która specjalizuje się w tego typie broni i żeby prosić o wycenę i umawiać sesję - pieniądz się znalazł :D.


Uruchomiłem moje stare kontakty, dostałem namiary na chłopaków - mega osoby. Z mojego doświadczenia z nimi powiem Wam, że nie spodziewałem się że środowisko kaskaderskie jest takie, hmm - hermetyczne? W Polsce nie ma zbyt dużo grup kaskaderskich, raczej dzielą się oni w Polsce na rejony, nie wchodzą sobie w paradę a często ze sobą współpracują. Też ciężko się do takiej grupy dostać, jeżeli chciałbyś zostać kaskaderem i bardzo fajnie mi to chłopaki wyjaśnili. Na planie często Twoje życie i zdrowie zależy od Twojego kolegi kaskadera i musisz mu niesamowicie ufać. Nie mówimy tutaj tylko o scenach walki ale także upadkach z wysokości, olinowaniu jak i różnych kraksach. Anyway, przedstawiłem pomysł, wysłałem referencje jakich efektów oczekujemy, scenariusz z nakreśleniem tej postaci a samemu zacząłem przygotowywać tzw. CombatDesign z moim GD - czyli jak ta postać ma walczyć.


Chłopaki z kaskaderki przygotowali pierwsze ujęcia referencyjne z treningów, ponieważ musieli się do sesji odpowiednio przygotować a my mieliśmy przyklepać scenariusz. Wynajęliśmy salę do Kickboxingu (stwierdziliśmy, że dość miękkie podłoże będzie idealne do wszelkich upadków), jadę tam z samego rana z całym sprzętem.


Mieliśmy na to 8 godzin, same nagrywki miały być w 7, ponieważ dochodzi tzw. "zmęczenie aktora" i wiąże się to już ze słabszymi efektami finalnymi jak i robi się też już niebezpieczne. Rozkładam cały sprzęt, przyjeżdżają chłopaki i dopiero teraz widzę dokładnie, że jeden z nich z aparycji przypomina trochę "takiego wesołego wujka z wesela". Lekko brzuszek wystaje, pocieszna mordka. W głowie od razu, jak oni będą robić te wszystkie wyskoki z mieczami, salta itp. No nic, zapłacone, muszę to maksymalnie wykorzystać, zwłaszcza że to moja inicjatywa. Przebierają się, kalibruje ich, wybieramy scenariusz i nagle - wywala system. Błąd czujnika. Sprawdzam co jest nie tak, ponowna kalibracja, przechodzimy do sesji - błąd czujnika. FAK! Nigdy wcześniej oczywiście się to nie działo. Co robić. Już 1,5 godziny za nami, bo oczywiście rozgrzewka, rozłożenie sprzętu, scenariusz, pierwsze próby. Próbuje poprzepinać je - dalej po krotkim czasie wywala błąd. 1 czujnik z nogi dzisiaj postanowił się zepsuć. Sesji nie mamy na kiedy przełożyć, bo chłopaki mają terminy po 3-4 tygodnie zajęte, do kolejnego milestone'a (kamień milowy, kolejny termin oddania kolejnego etapu prac projektu) trzeba już te animacje dowieźć. Ostatnia deska ratunku - kolega który przejął moją "schedę" w poprzedniej firmie w której pracowałem jako dystrybutor tegoż oto cudownego sprzętu do MoCapu. Szybki telefon, że czujnik padł, grube tysiące leżą na stole, nie mam jak sesji poprowadzić. Mówi, dobra wpadaj byle szybko, bo szefostwo wyjechało do klienta i jutro wraca (czemu taka konspira zastanawiacie się? A ponieważ gdy odchodziłem to okazałem się "tą złą osobą" która zostawiła biedną firmę na lodzie i nie bardzo byli skorzy do pomocy mi, a do swoich klientów byli - ale w płatnej formie ). Wsiadam do auta, przejeżdżam pół miasta, chłopakom z kaskaderki zamówiłem pizzę co by nie nudzili się, biorę czujnik, wracam, podpinam i pyk - działa! Możemy lecieć z tematem. Ale ta godzina drogi którą przebyłem tak mnie "zmoczyła" że musiałem przebrać koszulkę :D.


Bierzemy się za nagrywki. Przechodzimy grubo w temat Finishera, scenka gdzie bohater wykańcza naszego Boss'a i wtedy mój wujaszek z wesela wprawia mnie w opad szczęki. Na prawdę, finalnie chciałbym się tak ruszać w jego wieku, a podejrzenia grały mi w głowie że ma ok 43+. Salto w tył z podparciem ręki, fikołki, machanie mieczem. Podczas sesji wielokrotnie micha mi się cieszyła, jak widziałem te ewolucje i szeroko otwierałem oczy gdy miecz przelatywał te 5 cm od twarzy. Znają się na robocie i były to bardzo dobrze wydane pieniądze. Cała sesja zleciała w świetnej atmosferze, ja mocno odetchnąłem z ulga, bo niby nie z mojej winy ale jednak pod moją "operatorką" sprzęt nawalił i była tam kupa kasy do przewalenia.


Jeżeli jesteście zainteresowani bardziej szczegółowymi opisami np prac jak one wyglądają, to dajcie znać to będę mógł zrobić coś w stylu artykułu jak wyglądał np mój dzień z pracy jako animator z robieniem mini sesji MoCap w pokoju i obróbką tego :).


#indiegamedev #gry #pracbaza #grykomputerowe #motioncapture #animacja #praca #technologia #unrealengine #unity #gamedevelopment

A wg mnie dobrze się czytało :)

Czekam na jakieś dodatkowe informacje o pracy. Jak dużo trwa obróbka tego co jest z MoCap?

@dotevo Wszystko jest zależne od danego materiału. Ogólnie nad 1 Cutsceną trwającą np 15 sekund z interakcją z przedmiotami, to schodziło z 2-3 dni. Animacje pod gameplay, czyli te które są przy sterowaniu postacią - to kwestia jak dużo trzeba przerabiać, jak dużo poprawek, jak wygląda nasza postać końcowa, czy nie trzeba robić jakiś dodatkowych "haków" na animki, żeby wyglądało ładniej bo technicznie gdzieś były niedociągnięcia. Rekordowo 1 dnia nagrałem 350 różnych ujęć z MoCapu, wykorzystałem z tego może z 20% :).

Zaloguj się aby komentować

Abu dhabi w tym momencie 41C, wczoraj dobiło do 43C a odczuwalna była 50C. Tu nie jest tak, że żar leje się z nieba, tu żar otacza człowieka z każdej strony...

#pogoda #emigracja #lato #praca

@Mr.Mars dzisiaj wypiłem przez cały dzień 1,5 litra wody i nawet nie chce mi się pić ale to tylko dlatego że spędziłem go w klimatyzowanych pomieszczeniach

Zaloguj się aby komentować

@QuentinDamianino lol kto mówi że Linux się nie psuje? Żaden software nie wygra z użyszkodnikiem, a Linux zdecydowanie pozwala na psucie go.

Jedyne co, to wszyscy mówią, że działa lepiej niż Windows. A to nie oznacza że się nie psuje xD

Zaloguj się aby komentować