#pasta

36
659

Korzystam z usług prostytutek bo one nie mogą huopa zranić. Ale jak widać do czasu. Wczoraj miałem zamiar skorzystać z usług kurtyzany na telefon. Wybrałem 40 letnią mamuśkę. W ogłoszeniu miała wpisane: Vanessa AnalPoSameKule. Spojrzałem na swojego k⁎⁎⁎sa, a ten stał, jakby przyglądał się zdjęciom razem ze mną. Wypiłem piwo na odwagę i zadzwoniłem. Telefonicznie dogadaliśmy szczegóły. Podjechałem na miejsce i telefonicznie przekazała mi numer bloku i mieszkania. Drzwi otworzyła mi hipopotamica. Tłusta jak smalec - waga nadciężka. Taka hybryda twarzy Beaty Kempy i nosa Parisa Platynova z posturą Doroty Wellman. Nadawała by się do turnieju na plaskacze Punchdown, bo nawet jak Pudzian by jej przyjebał, to stawiałbym, że się nie przewróci. Wyglądała jak j⁎⁎⁎na wańka wstańka – pomyślałem. Byłaby za⁎⁎⁎⁎stą boją na morzu, bo nie miała nawet szyi. Ubrana w czarną halkę, która wyglądała na niej jak nigdy nie prana, naciągnięta firana, a kabaretki stykające się z jej tłuszczem przypominały baleron z mięsnego. Żylak na prawej nodze wyglądał jak rozrysowana Wisła na mapie Polski. Pomyślałem sobie, że jedyne co mi stanie, to włosy dęba. No była obrzydliwa w c⁎⁎j


- WEJDZIE! – krzyknęła stanowczo, jak na hiobową córę przystało.


Wtedy moja nawigacja, jakby chciała mi pomóc, odezwała się z lewej kieszeni spodni:


- SKRĘĆ W LEWO! NASTĘPNIE… SKRĘĆ W PRAWO! – zgadzałoby się to z drogą po schodach w dół – pomyślałem sobie. Nie potrafiłem spierdolić, bo myślałem, że w pokoju siedzi jakiś kark, który mi wpierdoli jak podejmę próbę ucieczki. Zresztą, jaki kark. Obstawiam, że ona sama by mi najebała. Nawet miała lekkiego wąsa.


Przed wejściem do pokoju uciech, poprosiła mnie o szybką kąpiel. Mój buzdygan zniknął gdzieś w gąszczu łoniaków – ewidentnie przestraszył się hipopotamicy. Wyglądał jak nadmiarowo ściśnięty miech akordeonu cygana, który grał nam pod blokiem co sobotę. Nagle poczułem bulgotanie w żołądku. Zachciało mi się srać. Wypuściłem z kakaowych wrót symfonię - jakbym zagrał złe nuty na trąbce. Bąk był tak potężny, że miedziana zawartość rozprysnęła się na całą porcelanę wewnątrz. Podłożyłem nawet papier do kibla, żeby nie chlupnęło – czułem się sprytny przed k⁎⁎wą jak MacGyver przy złoczyńcach. Nagle słyszę hipopotamicę, jak biegnie w moją stronę. Mieszkanie falowało. Myślałem, że wy⁎⁎⁎ie drzwi z ościeżnic i mnie z hawiry. Ale szarpnęła za klamkę i weszła:


-TO NIE K⁎⁎WA FA DWORZEC CENTRALNY, ŻEBY SOBIE Z MIESZKANIA ROBIĆ TOALETĘ K⁎⁎WA TWOJA JEGO ZAJEBANA MAĆ!


Pomyślałem wtedy: po c⁎⁎j w takim razie jest tu sedes? Smród był tak przepotężny, jakby rękę podniósł Kononowicz, a zaraz potem wsadził komuś nos w d⁎⁎ę. Rzeczywiście jebało jak sk⁎⁎⁎⁎syn. W dodatku stare rury w kamienicy roznosiły zapach gówna po całym mieszkaniu. Jebało jak od żula w tramwaju.


- Może popsikać? – grzecznie zapytałem.


-TU J⁎⁎IE JAKBY CAŁY WOJSKOWY PLUTON SRAŁ K⁎⁎WA PO KOLEI ! DAWAJ STÓWE I WYPIERDALAJ MJE STĄD CHAMIE!


Wielkoludka otworzyła okno w w kiblu na oścież, oczy miała jakby zassała bucha jointa z samym jaraniem. Wyszła i powiedziała mi, że mam 5 minut. Postanowiłem się zemścić. Plan był taki, żeby schować gdzieś gówno, bo nadal chciało mi się srać. Wziąłem do ręki swoje skarpety, które leżały na ziemi. Wypiąłem pierdziawę i zacząłem celować gównem do środka. Nie było to trudne. Prawie puściłem pawia, bo najebałem sobie trochę na ręce. Zapełniłem je obie, chociaż lewa była znacznie cięższa od prawej. Kiedy wstałem, żeby wyjść, otworzyły się drzwi. Hagridka widząc mnie z gównem na ręku i skarpetami z balastem, rozchyliła szeroko powieki, otworzyła usta i zaczęła krzyczeć:


- O TY SKURWYSYNIEEEEEEEEEEE SZATAŃSKI!!!!!!!!!!!!!!!!!


- Ale… - nie mogłem nic powiedzieć. Czułem, jakby w ciało wbijano mi mnóstwo igieł, stałem jak zaczarowany przez hipopotamicę zaklęciem Petrificus Totalus.


- PIERDOLONY DEWIANCIE TY J⁎⁎⁎NY!!!!!!! KURWIU BITY, RURO BARDASZANA!!!!!!!!!! – rzuciła się na mnie z łapami.


Byłem w takim amoku, że zacząłem ją napierdalać skarpetami z gównem, które trzymałem w rękach. Nawet wykrzyczałem coś w rodzaju: Zadawałem cios i robiłem krok do tyłu. Przyjmowała sierpowe jak rasowy bokser. Gówno rozlewało się wszędzie. Nie miała szyi, więc głowa odskakiwała jej do tyłu. Ze skarpet zaczął nawet lecieć brązowy miąsz, który rozbryzgiwał się na jej twarzy, jak pomidor na mordzie Hiszpanów podczas dnia ‘’La Tomatina’’. W końcu pod gradobiciem ciosów, zajebałem jej z cięższej skarpety podbródkowego, który usadził ją na przepotężnym piździchu. Upadając – usiadła, następnie wy⁎⁎⁎⁎ła dzidę na plecy. To był całkiem niezły cios z biodra.


O k⁎⁎wa, martwa! – pomyślałem na początku. Ale kurwisko po kilku sekundach zaczęło chrapać, z resztkami gówna na spasionym ryju. Wszedłem do drugiego pokoju, żeby upewnić się, że nikogo tam nie ma. Na stoliku leżał laptop, z kontem zalogowanym na portalu Escort. Wszedłem na jej konto i dodałem do ogłoszenia, że lubi zabawę z fekaliami. Zrobiłem to, jeżeli zgłosiłaby sprawę na psiarnię. Następnie przeszukałem mieszkanie w celu znalezienia swojej stówy, wytarłem c⁎⁎ja o firankę i wyszedłem. Czasem mam koszmary, jak ta k⁎⁎wa goni mnie i rzuca we mnie śnieżkami z gówna. No i trochę boję się wychodzić z domu, dlatego zmieniłem swój image.

#pasta

Zaloguj się aby komentować

Przy okazji zbliżającego się ogłoszenia programu szkoleń wojskowych warto przypomnieć pastę, za którą Nawal chciał pozywać Bechatkę :V


#heheszki #pasta #gownowpis

cad92f41-167b-42fd-ae2e-c789bac2da18

Zaloguj się aby komentować

Wczesny ranek.

Bartuś siedzi w majtkach i koszulce. Nie umył jeszcze twarzy ani nie uczesał włosów.

W ręku trzyma szklankę soku jabłkowego, który wygląda jak whisky.

Jego twarz wyraża nienawiść do wszystkiego..

Chciałby powiedzieć:


"Mam już k⁎⁎wa dosyć tego waszego popierdolonego przedszkola"


Ale nie może..


Nie potrafi jeszcze mówić "r".


#heheszki #pasta

4a3b7702-f153-4faa-8c6c-a07c08fd1b35

Zaloguj się aby komentować

Beka z ruchania- jak k⁎⁎wa to w ogóle można to robić przecież to jest tak prymitywne że ja pi⁎⁎⁎⁎le. Jakies k⁎⁎wa dziwne frykcyjne ruchy w tą i z powrotem robione kawałkiem odstającego mięsa którym na co dzień się sika i wkladanie go w obleśną samicza szparę oblepioną obrzydliwym śluzem, no k⁎⁎wa, jeszcze do tego jakieś pozycje, zabawki, wibratory, kajdanki gra wstępna, przebieranie się za jakieś postacie k⁎⁎wa ruchanie to jakiś kabaret j⁎⁎⁎ny a potem jeszcze te śmieszne ruchy w pochwe, i wymienianie się jakimiś zjebanymi płynami, lizanie rowa itd. Na dodatek j⁎⁎ie niektórym stamtąd a przy erekcji wypływa Ci ten pierdolony magiczny płyn i od razu odechciewa się r⁎⁎⁎ać, zastanawiasz się co ty odjebałeś jeszcze jakieś k⁎⁎wa przytulanie no ja pi⁎⁎⁎⁎le trzymajcie mnie, pierdolone po⁎⁎⁎⁎ne ludzkie instynkty widzisz nagiego człowieka innej płci i od razu ten śmieszny mięsny fiflak między nogami staje do góry przecież to jest śmieszne k⁎⁎wa mać czemu ludzie nie rozmnażają się bezpłciowo?


Prawdziwe przyjemności to nauka, słuchanie muzyki, czytanie książek, podróże a nia jakieś pierdolone instynkty plebejskie czyli poruchać, popić i poćpać, k⁎⁎wa przecież seks nie wygląda jak w amerykańskich pornolach tylko jak prymitywne nagrania z polski i rosji, gdzie j⁎⁎ie się karyna z płaską d⁎⁎ą, cyckami z wielkimi sutami które zajmują 90% powierzchni cycków z jakimś sebą suchoklatesem który spuszcza się po kilku minutach, a w tle jakieś stare meble z epoki socjalizmu, cebulacka kołdra i stary dywan no super romantyczna atmosfera k⁎⁎wo! W 90% przypadków tak to wygląda, jak sobie próbuje siebie wyobrazić z perspektywy 3 osoby to k⁎⁎wa nie mogę- jak bym w trakcie ruchania o tym myslał to bym się zesrał ze śmiechu.


j⁎⁎ać ludzi

#przegryw



#pasta

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Alawar się smiej, we wcześniejszym mieszkaniu, pode mną mieszkała taka babcia, no i jej się zmarło a jej dzieci nie mieszkały w Puławach, to sąsiadka się opiekowała ta babcia i jej mieszkaniem. No i po jej śmierci po jakimś czasie syn ten sąsiadki sobie tam urzędował, grał w gry i np w środku nocy słyszałem jak się drze "gin k⁎⁎wo!" XD

Zaloguj się aby komentować

Dla nas w cesarstwie prawie wszyscy to trudni rywale.


Ilirowie, Trakowie, Dardanowie, Alanowie - przyszła Jugosławia, wiadomo Bałkany ciężkie wyjazdy, typowi Jugole, mocne charaktery, zahartowani wojną.


Brytowie, Piktowie, Kaledończycy, Celtowie ogółem - uuu wyspiarze, twarda fizyczna walka, druidzi, ciężko, ciężko...


Ostrogoci, Wizygoci, Wandalowie, Swebowie, Kantabrowie, Baskowie - południowcy nam nie leżą, polot, finezja, inny temperament xD


Danowie, Fryzowie, Warnowie - wikiński dynamit, potop przedszwedzki, barbarzyńcy 🙁


Germanie, Frankowie - potęgi, mistrzowie barbarzyńców, 99% bitew wpierdol, uchowaj Boże / Jowiszu


Słowianie, Scytowie, Awarowie - przyszłe kraje demokracji ludowej, nigdy się z nimi dobrze nie grało, cechuje je duża nieobliczalność xD


Gepidowie, Dakowie, Trakowie, Hunowie - powracające flashbacki z wpierdoli w przyszłości bliższej lub dalszej


Sarmaci, Iberyjczycy, Albańczycy - daleko w c⁎⁎j, ciężko domaszerować, chłopacy zmęczeni po podróży, ciepło, no ciężko no


Burgundowie, Alamanowie - Germanie w wersji demo, prawie wszyscy grają w Hunlidze a wiadomo Hunliga > kupa > ekstralipa imperia


reszta - poziom się wyrównał, nie ma już słabych plemion w cesarstwie xD


#heheszki #pasta #historia #historycznememy

1c889b40-62e6-4b0a-94e2-2fe7c2a224dc

Zaloguj się aby komentować

Wyobrażacie sobie jakiegoś poważnego człowieka z cywilizowanego 

kraju jedzącego k⁎⁎wa polackiego pączka? xD 

o k⁎⁎wa wyobraźcie sobie jak taki James Bond wpierdala je pączka xD 

bierze wielką kupę gówna z tłuszczem do mordy, lukier mu się kruszy na 

garnitur, upierdala mu rękaw, dżem z środka się wylewa, nie panuje nad 

tym, musi szybko wpierdolić, bo się pączek cały ro⁎⁎⁎⁎⁎doli xD 

a Donuta? Donuta zje sobie na spokojnie, małymi gryzami, wygląda jak 

człowiek jedzący deser Z KLASĄ a polak jedzący te "słodkości" to wygląda

jak jaskiniowiec co dorwał się do jedzenia xD 

HALINA SZYBKO ŻRYJ TEGO PONCZKA DAWAJ NASTEMPNEGO


#pasta #tlustyczwartek

@Czokowoko ogladam sobie news podcast Wendella z Level1Techs i pare lat temu w okolicach tlustego czwartku zachwalali "punchkey" ze stacji benzynowej prowadzonej przez polakow imho do naszych smazonych podjazd maja tylko parzone z dziurka, tylko musza byc dobrze zrobione, bo zwykle sa jakies takie maczyste

Zaloguj się aby komentować

Niesamowite że w XXI wieku, dochodzi do absurdów, gdzie ludzie wykłócają się, która przeglądarka jest lepsza? To tak jakby się kłócić, który widelec lepiej nabiera zupę.

Najgłupsze jest to, że te spory często kończą się wojnami na argumenty typu "moja ma lepsze rozszerzenia" albo "twoja śledzi cię jak Wielki Brat".

Podczas gdy ludzie po prostu zapominają, Firefox! a reszta służy do pobierania jedynej prawilnej przeglądarki.

Nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym.

#pasta #heheszki #firefox

@Dalian Jakbyś jadł zupę widelcem to też byś słuchał żeś dziwny, nawet jeśli makaron całkiem nieźle wybierał.


(Firefox najlepszy, wiadomo)

Zaloguj się aby komentować

Każda jedna historia o seryjnym wygląda tak samo.

-John Paul Sycamore był znany także jako Rzeźnik z Columbus

-jego ojciec alkoholik go bił do krwi, a matka zabierała na nocki w burdelu

-przez to znienawidził kobiety, bezdomnych i dentystów

-w wieku 5 lat oberwał cegłą w łeb

-jego ulubioną zabawą było torturowanie psów

-w szkole znęcał się nad innymi uczniami, bo dawało mu to większego kopa niż topienie szczeniaków

-po liceum poszedł do woja, ale wyleciał za niesubordynację

-gdzieś w wieku 24 lat sprzątnął pierwszą autostopowiczkę

-za dnia był szanowanym członkiem społeczności

-czyt. żona wiedziała o jego hobby i pomagała w usuwaniu śladów

-a w nocy...

-*tutaj ostrzeżenie dla widzów o słabych nerwach*

-*wdech*

-A POTEM ODURZAŁ ICH CHLOROFORMEM I [CENZURA] DRUTEM KOLCZASTYM [CENZURA] PIŁA ŁAŃCUCHOWA [CENZURA] MASŁA ORZECHOWEGO [SŁUCHACZ JEDNEGO SŁUSZNEGO RADIA OCENZUROWAŁ TO NIEGODNE ZDANIE] SIEKIERA MOTYKA [CENZURA] DLA ŚWIŃ.

-*wydech*

-Sycamore nie był mądry, ale policjanci byli głupi

-trzykrotnie został zatrzymany za jazdę bez świateł z siekierą na tylnym siedzeniu

-wykręcił się jazdą do lasu po choinkę

-pośrodku prerii

-w kwietniu

-oprócz tego pomagał przy poszukiwaniach "zaginionych" kobiet

-nie udałoby się go złapać, gdyby nie zbieg okoliczności

-wysłał list z przechwałkami do gazety, ale zagadała go żona i odruchowo się podpisał

-po długim procesie dostał 25 razy dożywocie i 100 dolarów grzywny

-wyjawił jednak położenie ciał 16 jego ofiar i poszedł na współpracę z prokuratorem, więc musiał odsiedzieć tylko 23 lata

-wychodzi w maju


(kradzione z Historyczne memy)


#heheszki #pasta #truecrime

1004a1e4-a503-4fd2-951f-72693d014c34

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wyobraźcie sobie nieskończenie mały, gęsty, oraz gorący punkt po środku niczego, po prostu poza tym punktem nic nie istnieje nawet czas czy przestrzeń. Na dodatek ten punkt wypełnia całą przestrzeń jaka istnieje, a poza nim nic nie istnieje. Nazwijmy sobie ten punkt osobliwością. Osobliwość ma niewyobrażalną gęstość i energię to w nim skupiony był cały istniejący wszechświat. Następnie tak z d⁎⁎y ta osobliwość sobie wybuchła, bo tak czemu by nie i powstał se wszechświat. Następnie cząstki zaczęły się grupować w atomy i tworzyć najprostsze pierwiastki - wodór i hel. Później mijają mln lat, materia się ochładza i powstają pierwsze gwiazdy. Jedną z takich gwiazd jest nasze Słońce, a wokół słońca są jakieś śmieszne chmury i fruwające kamienie które łączę się ze sobą i zaczynają tworzyć planety które dziś znamy. Jedną z nich jest Ziemia która jest w c⁎⁎j gorąca i nadal napierdalają w nią jakieś kamienie kosmiczne. Jeden duży kamień tak zakurwił, że pół Ziemi rozwalił, a z fruwających kamieni utworzył się księżyc. W tamtej chwili sytuacja pogodowa na ziemi wyglądała tak, że mieliśmy jeden wielki opad kamieni z kosmosu. Kamienie te mogły mieć w sobie wodę. Jako że ziemia była strasznie gorąca to spowodowało to parowanie tej wody, obniżenie temperatury na ziemi oraz nieustanne opady tym razem deszczu. Alert powodziowy: Ziemia została całkowicie zalana. Ale pojawiają się wulkany które tworzą ląd. W wodzie tworzy się życie w postaci organizmów jednokomórkowych które odżywiają się chemiczną zupą z wulkanów. Któryś z tych organizmów wymyślił sobie że może odżywiać się słońcem a nie chemiczną zupa i zaczął robić sobie fotosyntezę, zaczął tym samym produkować tlen. Dalej już z górki no bo tak: Eksplozja kambryjska gdzie pojawia się w wodzie wiele gatunków i niektóre z tych gatunków zaczynają wyłazić na ląd. Ryby nauczyły się chodzić i zamiast składać ikry w wodzie zaczęły składać jaja na lądzie w twardej skorupie i woda jest w tej skorupie wewnątrz więc nie muszą wracać do wody żeby złożyć jaja (woda już jest wewnątrz jaja). Po tym incydencie jajowym mamy epokę dinozaurów i wszystkie stwory są ogromne. Ale mamy też powtórkę z rozrywki i znowuż napierdalają w nas kamienie i dinozaury se giną i większość gatunków na ziemi. Po dinozaurach rozpoczyna się era ssaków. Jeden z tych ssaków przypadkowo nauczył się jak chwytać różne rzeczy ręką, a potem jeszcze nauczył się łazić wyprostowany. Zaczął pukać kamieniem o kamień i stał się można powiedzieć inteligentnym (czasem jak patrzę na ludzi to powątpiewam w tą inteligencję). Ten ssak to człowiek rozumny czyli my rozprzestrzenił się na prawie całej ziemi głównie dlatego że prowadził koczowniczy tryb życia. Nagle z d⁎⁎y człowiek rozumny odkrył że nie musi biegać za jedzeniem tylko może sobie sam je wyhodować. W ten sposób powstała hierarchia społeczna oraz organizowanie się ludzi w większe grupy. Najpierw były to plemiona a potem państwa. Jednym z takich państw jest Polska w której se mieszkamy. No i w tej polsce mieszkam ja i najgorsze z tego wszystkiego co się stało jest to że muszę wstać jutro rano o 6:30 do roboty a mi się właśnie nie chce. W ogóle patrząc na to ile rzeczy się odjebało to jakoś nie widzę sensu chodzenia do pracy i harowania na prywaciarza mogłem zostać sobie organizmem jednokomórkowym z epoki kambryjskiej i wymyśleć se produkowanie jedzenia ze słońca, przynajmniej przyczyniłbym się w rozwój świata.


#pasta #cosmalopastostatnio

@jimmy_gonzale Słońce to przynajmniej 3 pokolenie gwiazd. Wynika to z tego że w układzie słonecznym mamy pierwiastki cięższe od żelaza, które powstają dopiero w czasie umierania gwiazdy.

A z tą ekspansją wszechświata to jest dziwna sytuacja. Bo mamy teraz czarne dziury które same z siebie nie wybuchają, z mają w ciul masy. A wtedy cała masa była w jednym punkcie/małej przestrzeni. Więc co spowodowało ekspansję? Mówią coś o inflatonach. Ale dla zwykłego człowieka to jest niepojęte.

@jimmy_gonzale Bardzo fajny kanał gdzie bardzo malowniczo opowiada o rzeczach tak niby sztywnych jak właśnie powstanie ziemi czy życia.

Ludzie nie zdają sobie sprawy jak wielką rewolucją było np. powstanie organizmów wielokomórkowych, właściwie przypadkiem.


https://www.youtube.com/@HistoryoftheEarth


>zaczął tym samym produkować tlen

I prawie zabił życie na Ziemi.

W jednym z odcinków jest ciekawie opisany inny mało znany fakt - pierwsze masowe wymieranie: https://en.wikipedia.org/wiki/Great_Oxidation_Event

Zaloguj się aby komentować

Uwielbiam reportaże o ZSRR (ipn. ZSRS).

-„Łzy mosiężnego Lenina. Opowieść o rodzinach Muchosrańska"

-staruszka Polina Iwanowna siedzi przed rozpadającą się chatką pamiętającą cara

-„nie było piękniejszego miejsca do życia niż Muchosrańsk"

-następne trzy strony to badania wskazujące, że Muchosrańsk był drugim najbardziej zanieczyszczonym miasteczkiem po Atomopizdziecku

-lasek, plaża, jeziorko świecące po nocach

-„może i bił, pił i zdradzał, ale jaki był przystojny za młodu"

-rozdział o historii zwalczania przemocy domowej w ZSRR (dwa plakaty i kampania, że w USA to biją żony i czarnych)

-zabrudzony przez gołębie pomnik krasnoarmiejca

-„jak brat mój Sierioża wrócił z Berlina, przywiózł po zegarku dla każdego"

-obecnie prawnuk Sierioży wykrwawia się pod Czirnojibawką

-rozdział o sile realnej wynagrodzeń w fabryce socjalizmu i czarnym rynku za Chruszczowa

-przed chatką przechodzi Wowa z powiększonym zestawem wad rozwojowych (jego matkę ewakuowano z Czarnobyla za późno)

-„myśmy naprawdę wierzyli, że mieszkamy w najlepszym państwie, w mirie analogow niet"

-nadżarta kwaśnym deszczem gipsowa figura oddziału, który w Afganie zmienił się w Gruz 200 w rekordowym czasie

-„na wieść o śmierci Leonida Iljicza mój Artem zachlał się na śmierć z radości"

-opis wizyty Jelcyna w Muchosrańsku (pijany dyrygował resztkami ludowej orkiestry im. Majakowskiego)

-„chcieliśmy dobrze"

-notka: Polina Iwanowna zmarła na zapalenie płuc dwa miesiące po wizycie autorki

-750 stron, 250 to bibliografia

-nominacja do Pulitzera, trzy pomniejsze nagrody, 7,1 na Lubimy Fleksować Się Mistrzem i Małgorzatą


(kradzione z Historyczne memy)


#heheszki #rosja #pasta

c1db62e4-351e-418a-9228-a9305099f2fc

Zaloguj się aby komentować

>Bądź mną, chodzisz do podstawówki

>Chcesz sie nauczyć grać na jakimś instrumencie

>Ojciec znajduje swój stary sprzęt

>Akordeon XD

>Kilka lat później idziesz do liceum

>Widzisz jak jakiś banan gra na gitarze, i pełno dziewczyn stoi wokół

>Następnego dnia przyjdź do szkoły z akordeonem

>Ksywka cygan do końca liceum

#pasta #gownowpis #heheszki

Zaloguj się aby komentować

Eksperymenty z chemii w szkole to definicja zawiedzionych nadziei. Naoglądasz się w podstawówce amerykańskich filmów, obejrzysz parę filmików na YT i już masz zakodowane w głowie wybuchy, wulkany piany, latające iskry i probówki mieniące się wszelkimi kolorami tęczy, więc czekasz już na tę nadchodzącą lekcję, a tu pospolitość skrzeczy. Facetka, która od 30 lat wie, że mogła się bardziej postarać i pracować w korpo za trzy razy tyle, wyłazi z zaplecza z butelkami tajemniczych płynów odziana w taki fartuch, że tylko Waltera wołać i gotować. Stawia te wszystkie utensylia na blacie / najbardziej zniszczonej ławce, poprawia rękawiczki, każe się odsunąć, ty już się szykujesz na fajerwerki... A ona nalewa troszeczkę wody wapiennej do probówki, puszcza bąbelki przez rurkę i pokazuje dziw nad dziwy, płyn się zmącił. Patrzysz na to, myślisz, że to nie może być wszystko i faktycznie nie jest! Frau wyciąga kolbę z wodą, wkrapla parę kropel roztworu wodorotlenku sodu rozcieńczonego jak homeopatyczne „leki" dla frajerów i jedną kroplę fenoloftaleiny, bo pieniędzy na nowe odczynniki nie ma od czasu, jak dyrka musiała wyremontować sobie salon. Płyn zabarwia się na sraczkowatofioletowy. Koniec, dyżurny dostaje za zadanie wylać to wszystko do zlewu, opisać eksperyment na wtorek, kolejny pokaz będzie za pół roku, jak woźny nie wypije denaturatu, a ty siedzisz w przedostatniej ławce, słyszysz Chemia_nowej_ery_theme_sad_version_mp3 i zastanawiasz się, czemu na taką chemię nas skazano.


#heheszki #pasta #chemia

c5b93ed7-1668-4cce-bded-746b6a24223f

Chemiczka u nas była spoko jako osoba (w lo) więc zawsze żarty szły, że nigdy żadnego eksperymentu nie była. No to pewnego dnia mówi 'dobra, ja też nie pamiętam kiedy coś tu było robione to coś zrobimy. Koniec końców okazało się, że szła pamiętają gierka i przy 5 podejściu coś się udało bo wszystkie pękały

@smierdakow pamiętam jak z kumplem robiliśmy eksperyment jod, magnez i woda. Miało być mało, bo gwałtowna reakcja, więc daliśmy dużo i takie pary jodu poszły, że nauczycielka klasę z sali wyprowadziła xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mój stary był fanatykiem #hejtowyzwanie . Pół pulpitu zawalone starymi memami oraz tekstami o żydach, masonach i grupie trzymającej władze. Druga połowa zawalona notatkami do wpisów o kaskaderskim wypasie owiec, hodowali jedwabników i mongolskim balecie oraz gigabajtami śmiesznych obrazków z kotami. Średnio raz w miesiącu dostawał bana za złe tagi.


Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into Reddit, bo myślałem, że przystopuje trochę ze swoją tffurczościom, bo nie umie into angielski czy inne cywilizowane języki, ale on obczaił Google Translate i łamaną angielszczyzną siedział i kręcił gównoburze z Januszami z zagranicy, którzy nie kumali o co mu chodzi z Thank you from the mountain czy Talk without little gardens.


Do tego potrafił drzeć mordę do monitora albo wywalić klawiaturę przez okno. Kiedyś jak mnie ojciec wnerwił, to założyłem konto i go trollowałem pisząc w jego tematach jakieś randomowe głupoty typu "Wykop Pany!". Matka nie nadążała z gotowaniem leczo na uspokojenie. Aha, na Hejto miał rangę Omega za natłuczenie 3 mln postów.


Stary zawsze przy obiedzie nawijał o zaletach pisania na Hejto. Jak się dostałem na studia to mój stary przez tydzień gadał, że to dzięki temu, że czytanie Hejto uczy logicznego myślenia i potem mózg lepiej pracuje. Chociaż przy jedzeniu zawsze opowiadał o nowych społecznościach i tagach, ale za każdym razem schodził w końcu na Moderację. Stary sam się nakręcał i dostawał strasznego bólu d⁎⁎y: hurr za mało banujo, durr pełno trolli. Robił się przy tym cały czerwony jak burak, odchodził od stołu klnąc i szedł przeglądać #humorobrazkowy lub #stoicyzm żeby się uspokoić.


Zwykle jak było ciepło to co weekend jeździł na #hejtopiwo . Od 4 lat w każdy pierwszy piątek miesiąca ze znajomym Mirkiem budził całą rodzinę o 4:00 w nocy, bo hałasowali pakując prowiant i ekwipunek. Jakiegoś dnia, jak miałem urodziny, to stary jako prezent wziął mnie ze sobą w drodze wyjątku. Super prezent bulwo.


Pojechaliśmy gdzieś daleko za miasto, dochodzimy nad brzeg jeziora, a staremu oczy świeciły i oblizywał wargi cały podniecony bo nowy kontent na #ladnapani . Rozłożył cały sprzęt, siedzimy nad wodą i patrzymy jak jego kumple puszczają #orkiestrydete . Po 5 minutach mi się znudziło, więc włączyłem MP3, a stary mnie trzepnął przez łeb, że wszyscy słyszą muzykę z moich słuchawek i się denerwujo. Jak się chciałem podrapać po tyłku "krzyczał szeptem" żebym się nie wiercił, bo szeleszczę dresami i trzeba będzie puszczać wszystko od nowa. Bite 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na tę szopkę jak w jakimś chędożonym Guantanamo. Mam urodziny w grudniu, więc jeszcze do tego pizgało jak na Syberii. Dlatego gdyby mnie na długość ręki dopuścić do wszystkich Adminów w Hejto, to bym wziął i anihilował.


Wspomniałem, że stary miał kolegę Mirka, z którym na #hejtopiwo jeździ. Ale kiedyś towarzyszem jego wypraw był Zbyszek. Człowiek o kształcie krasnala ogrodowego z brodą do pasa. Byli z moim starym prawie jak bracia, przychodził z żoną Grażyną na Wigilię do nas, itd. Raz stary miał imieniny i Zbysio przyszedł na kielicha. Nawalili się przy tym jak świnie i oczywiście cały czas nawijali o Hejto. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczęli drzeć na siebie mordę kto daje ciekawszy kontent.


- Weź mnie nie denerwuj Zbyszek. Widziałeś ile pierunów jednym wpisem kręcę. Bach i Gorące Dyskusje.

 - Kurła, Tadek ja daje ciekawsze rzeczy na Swojej Społeczności. A ty nawet 100 pierunów za komentarz nie potrafisz dostać.

- Co ty mi tu o Społecznościach pierdo*lisz jak ledwo jeden obrazek potrafisz dodać. Ja jestem Król Hejto jak Lew jest Król Dżungli!


No i zaczęli zapasy na dywanie, a ja z matką musieliśmy ich rozdzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona Zbysia, że Zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym mojemu staremu, a mój stary: No i kurła chwała papajowi! Tak go za te pieruny znienawidził.


Wspomniałem o arcywrogu mojego starego, czyli Moderacją. Stał się on kompletną obsesją mojego starego i jak np. w TV mówili, że gdzieś był zamach terrorystyczny, to stary mamrotał pod nosem, że powinni w końcu o tej Moderacji coś powiedzieć.


Szefem Moderacji jest niejaki @bojowonastawionaowca . Jest on dla mojego starego uosobieniem całego zła, które wyrządzono użytkownikom przez Moderację i stary przez te 4 lata toczył z nim wojnę. W końcu pewnego razu jak pojechał na #hejtopiwo , gdzie pojawił się @bojowonastawionaowca mój stary wrócił do domu z podartym płaszczem, bo go siłą musieli usuwać, bo o takie inby odjaniepawlał, że #2137 małe.


Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem Moderacji stary rozpoczął anonimowa partyzantkę polegającą na szkalowaniu Hejto i @bojowonastawionaowca w innych serwisach. Tłukł na jego temat jakieś głupoty typu, że był tajnym współpracownikiem, albo że widział jak organizował czarne msze i demony przyzywał, itd. Nie nauczyłem starego into TOR, więc skończyło się bagietami i kolegium za szkalowanie, a stary musiał zapłacić dwa koła kary i dostał pernbana.

Jak zapłacił to przez tydzień w domu było istne piekło, bo ojciec bluzgał na przekupne sądy, diaboliczne Hejto i demoniczną Moderację i w ogóle na całą chędożoną Społeczność. Z jego gadaniny wynikało że Admini jak jacyś masoni, czy inni kosmici rządzący światem, pociągający za sznurki i mający wszędzie układy i agentów. I do tego przeliczał też te dwa koła na rogale i dostawał strasznego bólu d⁎⁎y.


#pasta #hejto #wyzwanie #heheszki #czarnyhumor


Jeśli doszedłeś/-aś do tego miejsca to pierunuj pierwszy komentarz, bo mam chore wyzwanie.

Będzie ban? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

39 Głosów

Brakuje w pierwszym zdaniu "najgorsze", to dodane kwintesencji smakowej

Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze.

Ale poza tym bardzo fajne. Doceniam napracowanko. Ja bym dodał jeszcze zakończenie o multikontach i że sam siebie piorunował. Tak się kończyła pasta wędkarstwa xD

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś pociąg, którym jechał wykładowca KUL-u, ksiądz Karol Wojtyła, spóźnił się. Czekający na egzamin studenci – wobec braku egzaminatora – rozeszli się. Pozostał tylko jeden ksiądz, który nie znał Wojtyły – nie chodził na jego wykłady, a do egzaminu przygotowywał się z pożyczonych notatek. Po dwóch godzinach wpadł niewiele starszy od zdającego, zziajany Wojtyła. Ksiądz – student, ucieszony, że nie będzie zdawał sam, zapytał:

– Stary, ty też na egzamin?

– Na egzamin – przytaknął ksiądz Wojtyła.

– Facet się spóźnia, wszyscy się rozeszli, a ja czekam, bo muszę zdawać dzisiaj – wyjaśnił student.

– A co, nie znasz Wojtyły? – zapytał nowoprzybyły.

– Nie, to podobno nudny facet, nie chodziłem na jego wykłady, mówili, że abstrakcyjne i bardzo trudne – tłumaczył student.

Od słowa do słowa rozmowa przekształciła się w… powtórkę materiału. Wojtyła pytał, słuchał i tak jasno tłumaczył zawiłe problemy filozoficzne, że student powiedział w pewnym momencie:

– Stary, jaki ty jesteś obkuty! Proszę cię, kiedy przyjdzie ksiądz profesor, nie wchodź przede mną na egzamin, bo po tobie na pewno obleję.

Jakież było jego przerażenie, kiedy usłyszał:

– Daj indeks, jestem Wojtyła.

Wpisał mu p⁎⁎dę i narysował c⁎⁎ja na zdjęciu – wspomina ówczesna studentka, Krystyna Sajdok – a KUL-owska młodzież, która powtarzała sobie tę opowieść, bała się Wojtyły.

#2137 #heheszki #pasta

Zaloguj się aby komentować