#morze

1
462

Dziś z braku laku, a bardziej czasu, w serii #romantycznemorze będzie króciutki wpis o nuklearnych latarniach morskich.


Tak, tak, nuklearnych. Może nie do końca z takim reaktorem jak w elektrowniach jądrowych, ale wykorzystujących rozpad promieniotwórczy do generowania prądu.


Zasada działania jest prosta i od lat wykorzystywana np. w kosmosie do zasilania sond. Pierwiastek promieniotwórczy, najczęściej Stront, Pluton, Cez lub Ameryk zamykany jest w szczelnej obudowie. Jego rozpad generuje ciepło, które jest przekształcane bezpośrednio na prąd w elemencie zwanym termoparą, gdzie różnica w temperaturze powoduje przepływ prądu elektrycznego.


Taki typ generatora nazywa się RTG - Radioisotope Thermal Generator (nie mylić z RTG w szpitalu).


Co zatem łączy RTG i latarnie morskie?


Pogoda i zadupie.


Z racji tego, że generatory RTG są bezobsługowe i pracują przez wiele lat, to szczególnie nadają się do zasilania odległych, trudno dostępnych miejsc o kiepskich warunkach pogodowych, np. w Arktyce.


Użycie latarni morskich zasilanych RTG było powszechne w dawnym Związku Radzieckim na tak zwanym Północnym Szlaku Żeglugowym, czyli najkrótszej trasie z Europy do Azji skrajem Arktyki (na północ od Syberii jak coś).


Z racji niedostępności terenów i konieczności dobrego oznakowania trasy, lararnie zasilane RTG były jak znalazł. W okresie prosperity ZSRR opracowano kilkanaście różnych modeli generatorów, a łącznie lararni i boi "nuklearnych" było kilkaset.


Niestety po rozpadzie ZSRR pojawił się problem - latarnie i boje stały się często przedmiotem dewastacji i kradzieży, o wielu zapomniano.


Działające cały czas generatory RTG stały się zagrożeniem zarówno dla środowiska, jak i dla ludzi. Jeden ze słynniejszych przypadków, to napromieniowanie połowy wioski przez dwoch zaradnych złomiarzy. Złomiarze nie przeżyli.


Pozostałości po zaawansowanej technologii straszą na północy do dnia dzisiejszego.


Na zdjęciach: opuszczona "nuklearna" latarnia Aniva na Sachalinie; pozostałości generatorów RTG


#morze #kittytheskipper #energetykajadrowa

05fe3f91-099c-4dbf-9e21-6b7b80eef814
40e73f48-d3e7-49a5-a50b-dbcda4485061
2c1d3573-fa43-4582-8832-ef287dae6531

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W hotelu w który robię teraz mają normalnie ściankę wspinaczkowa i to taka nawet wysoka xD na 100 które zrobiłem w ciągu roku jest to pierwszy z taką atrakcja


Btw morze


#morze #praca #hotelarstwo #wspinaczka

39dd45cf-afe7-46ee-8f1c-eb2fe3dbea50
76e63934-1e1d-402b-8aba-b9e3242e6b98

Zaloguj się aby komentować

Dziś w cyklu Romantyczne Morze będzie króciutki wpis o fregacie. Ale nie o ptaku żyjącym m.in. na Wyspach Galapagos, a o okręcie żaglowym typu fregata, a właściwie o naszej polskiej fregacie - "Darze Młodzieży".


Fregata to typ statku żaglowego posiadającego przynajmniej 3 maszty, na których jest ożaglowanie tzw. rejowe. Czyli żagle są przymocowane do prostopadłych do masztu belek, zwanych rejami, bramrejami, bombramrejami, marsrejami... Ok, nie utrudniajmy. W Polsce jest nawet miasteczko o nazwie Rejowiec Fabryczny, w woj. lubelskim.


Fregaty i ożaglowanie rejowe największy rozkwit przeżywały w XIX wieku, obsługując dalekie trasy łączące Europę z Australią i Ameryką Południową. Wcześniej zaś, w XVII / XVII wieku fregata była typem szybkiego i dobrze uzbrojonego okrętu wojennego, a służba na nim była przywilejem zamożnych i dobrze urodzonych (plebs oczywiście też był, na dolnych pokładach).


Czyli wiemy już co to fregata.


"Dar Młodzieży" jest nowoczesną fregatą, typu B-95, wykonaną ze stali i w całości zaprojektowaną i wykonaną w Polsce, w Stoczni Gdańskiej. Projektantem był inz. Zygmunt Choreń.


Budowa okrętu była koniecznością, gdyż poprzedni żaglowiec - "Dar Pomorza" dobiegał kresu swoich dni. Tu mała dygresja, "Dar Młodzieży" jest okrętem szkolnym i głównie służy do szkolenia adeptów Akademii Morskiej w Gdyni (obecnie Uniwersytet Morski). Dla wielu krajów posiadanie okrętu szkolnego w typie fregaty, to bardzo prestiżowa sprawa.


Budowę okrętu rozpoczął apel gdańskiej młodzieży w 1978 roku, a zbiórka środków finansowych była prowadzona na całym świecie. Budowa rozpoczęła się w marcu 1981 roku, a okręt zwodowano w listopadzie tego samego roku. Mało kto wie, że budowa fregaty, a zwłaszcza jej wyposażenie, była swoistym czynem społecznym - w klimacie rozpadającej się gospodarki u schyłku PRL i niedoborów praktycznie wszystkiego, osoby prywatne, zakłady rzemieślnicze i państwowe fabryki za darmo wykonały dużą część wyposażenia okrętu.


W trakcie swojej ponad 40-letniej już służby, na "Darze Młodzieży" wyszkoliły się tysiące osób wiążących swoją karierę z morzem oraz miłośników i sympatyków żeglarstwa. Fregata reprezentuje Polskę na morzach i oceanach i często nazywana jest przez zagraniczną prasę "piękną Polką". Dar Młodzieży można podziwiać w Gdyni (o ile nie jest w rejsie) przy Nabrzeżu Pomorskim, wraz z okrętami-muzeum "Darem Pomorza" i ORP "Błyskawicą".


Na zdjęciach kolejno: Dar Młodzieży; Dar Młodzieży na Tall Ship Races w Sydney w 1988, gdzie zasłynął brawurowym nieco przejściem na pełnych żaglach pod mostem Harbour Bridge; ptak Fregata.


#morze #romantycznemorze #kittytheskipper #darmlodziezy #ciekawostki #hydepark

7f3af57a-ed74-42ff-8a2d-82b5aab998af
fa055d39-f838-4a4b-8541-adb37c389722
2ccb3388-eb21-44bd-8312-2024f11d9ac5

Zaloguj się aby komentować

Romantyczne morze, czyli jak nie utonąć


Dziś, w ramach przybliżania romantyzmu morza, będzie o tym jak na morzu nie utonąć.


Utonięcie na morzu jest zasadniczo dość proste i często się zdarza, ale jest obarczone różnym prawdopodobieństwem.


Utonąć na dużych jednostkach - statkach handlowych, okrętach wojennych (w czasie pokoju oczywiście) jest dość ciężko. O ile marynarz nie wypadnie nachlany za burtę albo nie zdarzy się jakiś wypadek, to obecnie jest tyle różnych procedur, systemów, komputerów i szmerów bajerów, że prawdopodobieństwo takiego zdarzenia, nawet jeżeli statek w efekcie zatonie, jest relatywnie niskie. Opisywanie wszystkich procedur i systemów przekracza ramy takiego gównowpisu. Co więcej, w przypadku dużych jednostek ich ewentualne problemy od razu powodują szeroką reakcję różnych służb i innych statków. A więc na ruskim tankowcu śpimy względnie spokojnie (o ile się nie przełamie na pół ze starości).


Co jednak w przypadku małych łupinek, jachcików żaglowych i motorowych? Z motorowymi jest prosto - te rzadko wypływają daleko, bo najczęściej małe jachty motorowe nie mają wystarczających zapasów paliwa na długie rejsy.


Natomiast w przypadku żaglówek mamy zwykle cztery sposoby wzywania pomocy:


- radiotelefon i sygnały MAYDAY (wezwania pomocy) lub PAN PAN (ponaglenia, w sytuacji gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia życia). Sygnały te są też stosowane w lotnictwie. Odpowiednikiem sygnału MAYDAY wysyłanym przy użyciu kodu Morse'a jest znany sygnał S O S.


No dobrze, ale co jeżeli nikt nas nie usłyszy, a jest to bardzo prawdopodobne, gdy na jachcie mamy tylko nadajnik VHF o niewielkim zasięgu?


- możemy wykonać telefon do przyjaciela używając telefonu satelitarnego. Jednak to sposób niepewny, a i telefony satelitarne to nadal niezbyt rozpowszechnione urządzenie


- trzeci sposób, to wystrzelenie czerwonych rakiet lub zapalenie czerwonej flary, jednak szansa, że ktoś je zobaczy na środku oceanu i dodatkowo nie weźmie za sztuczne ognie albo kiboli Legii na wycieczce, jest znikoma.


Co zatem pozostaje? Modlitwa do Neptuna jest zawsze skuteczna, a poza nią mamy:


- system EPIRB (Emergency Position-Indicating Radio Beacon) funkcjonujący w ramach globalnego systemu GMDSS (Global Maritime Distress and Safety System – Światowy Morski System Łączności Alarmowej i Bezpieczeństwa), czyli po prostu satelitarny nadajnik radiowy aktywowany ręcznie lub automatycznie w przypadku zagrożenia. Nadajników EPIRB możemy też używać na lądzie i są one wykorzystywane np. przez alpinistów. Posiadanie EPIRB jest obowiązkowe dla jachtu morskiego w większości cywilizowanych krajów.


W przypadku jachtów EPIRB ma najczęściej postać pławy (bojki) przymocowanej gdzieś na pokładzie, która aktywuje się automatycznie w przypadku znalezienia się w wodzie. Czasem wykorzystuje się indywidualne (personalne, tzw. PLB Personal Beacon Indicator) nadajniki. Sygnał z bojki odbierany jest przez sieć satelitów Cospas-Sarsat i przekazywany do centrum koordynacyjnego. Centrum najpierw próbuje potwierdzić wezwanie, czy to drogą telefoniczną czy radiotelefoniczną, a w przypadku pozytywnej weryfikacji lub braku kontaktu rozpoczyna procedurę akcji ratowniczej powiadamiając lokalne centra SAR (Search&Rescue). Np. w USA jest to Coast Guard, a w Polsce wyspecjalizowane służby SAR.


W morze wychodzą statki, łodzie i wylatują samoloty/śmigłowce w rejon wskazywany przez boję EPIRB.


Prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczej na morzu jest zasadniczo ciężkie, a tym cięższe im gorsza pogoda. Szanse odnalezienia małej jednostki są oczywiście niezerowe, ale czasem bywa po prostu za późno. Do tego dochodzą problemy z ew. podejmowaniem ludzi z takich małych jednostek, ale to już temat na oddzielny wpis.


Oryginalny artykuł:

https://www.hejto.pl/wpis/romantyczne-morze-czyli-jak-nie-utonac


#morze #sar #kittytheskipper #niepijjakplywasz #hydepark #ciekawostki

2bdd6a75-694c-418f-9a49-35b98e15ec1b
a258354a-5ee6-4ad1-bf4a-11e09dae0a03
f6061f52-32b6-45bc-8a54-63dee359c64b
2eda8ddb-1b1f-4fa8-ac55-3914e3121bc7

Zaloguj się aby komentować

Jako, że @bartek555 wrzuca tylko ch⁎⁎⁎we ( 8===> ) aspekty pracy na morzu , to stwierdziłem że postaram się czasem coś romantycznego z moich wojaży wrzucić dla kontrastu.


Dla mnie, szczura lądowego, morze jest za⁎⁎⁎⁎ste, bo wycisza i uczy pokory. W promieniu kilkuset mil, może nie być żadnej stonki ludzkiej z jej pierdylionem problemów z d⁎⁎y. Oczywiście gorzej, jak coś się stanie, ale wtedy EPIRB i modlimy się do Neptuna czekając na Coast Guard.


Na zdjęciach odpowiednio Carribean Blue i któryś z przelotów przez Atlantyk.


#gownowpis #hydepark #morze #kittytheskipper (dawno i nieprawda)

1f19e20e-4de9-4dc8-a953-110596915c53
40b61af6-3627-4d59-adbc-1f446c3e5589
7cf53b8e-f943-4b58-95ea-09c9314185c3

W skali od 1 do 10 jak bardzo bylbys zainteresowany szmuglowaniem coco i/lub mety na Tahiti, mam tam ziomeceka by w opakowaniach masla shea wysylal do portu w Marsyli a potem to juz easy.

( ͡o ͜ʖ ͡o)

@kitty95 Żagle to "choroba", która jest uleczalna, bądź nie. Moja choroba rozpoczeła się od K.O Borchardt " Znaczy Kapitan" i jest nieuleczalna. Pomyślnych wiatrów i stopy wody pod kilem.

Zaloguj się aby komentować

Pytanie do @bartek555


Czy na tej wieży wiertniczej w kształcie statku macie na stałe na pokładzie jakiś zespół naukowo-badawczy, do oceny poszukiwań, performance sprzętu, mapowania złóż, etc.? Czy przychodzi po prostu prikaz ssać dno na tej i na tej pozycji i elo?


A jeżeli macie to firma zatrudnia, czy we współpracy z jakimiś uczelniami (jakimi)?


Komu taki zespół podlega? Ma własnego chiefa?


O ile to nie tajemnica firmy of coz.


Zastanawiam się na ile jest to podobne do np. co większych baz antarktycznych, gdzie masz i załogę techniczną i naukową i zasadniczo ta pierwsza jest od robienia dobrze tej drugiej.


#morze #konkrecjepolimetaliczne #barteknamorzu

5ab08110-58a5-4dd4-8988-18e6c515404e

morduniu, sprawa jest wyjatkowo prosta. zanim statek, ktorego dniowka wynosi 300-600 tys $ wyplywa na robote to juz dokladnie wiadomo, co, gdzie i jak.


natomiast z racji tego, ze u nas byly robione testy calej technologii wydobywania to byli ludzie z uniwerka w texasie oraz z firmy zewnetrznej do robienia pewnych badan.


podlegali oni nikomu, bo byli w sumie jako niezalezny zespol, ale superintendent, ludzie z biura, chief mechanik i kapitan trzymali ich na wodzy.


jesli chodzi o statki wiertnicze to jest male laboratorium, w ktorym sie jakies tam male sprawdzenia probek roznych substancji, ale tak jak mowie - zanim statek wiertniczy przyjedzie to inne statki badawcze zbieraja pierdyliard informacji o tym co tam i gdzie jest. u nas natomiast bylo zrobionych kilka takich kampanii polegajacych na troche innych badaniach, ale trwalo to wszystko z 8 lat bodajze.


p.s. ciekawe zdjecie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jako że jest zima to musi być zimno. Jak jest zimno to pojawia się śnieg. Jak śnieg to góry!

A w d⁎⁎ie z górami!

Nasze polskie, drogie i śmierdzące morze kocham bardzo!

Obowiązkowa porcja pomarańczówki.


#podroze #morze #dobrzemi

ef714e64-97e8-4d9a-a346-8d2b848f7f9c
75c17ffe-cbae-4f09-ad86-be93d03cf21d
c68be711-4293-4ce9-adc6-fa80c8a612e1

Zaloguj się aby komentować

Konferencja prasowa w Finlandii na temat zatrzymnia ruskiego statku:


- Czy kontaktowaliście się z rosyjskimi władzami w sprawie tej sytuacji?

- Nie.

- A kiedy się skontaktujecie?

- Nie skontaktujemy się.

- Dlaczego.

- Nie będę tego szerzej komentował.


Z kacapami króciutko.

https://x.com/kakkaroolari/status/1872368041063063854?t=F4iiSuV-R3AZgIe7uIt9UQ&s=19


#rosja #wojna #finlandia #jebacruskich #kacapyjebane #baltyk #morze

A po co się kontaktować z ruskimi? Ten statek nie ma z rosją nic wspólnego, przecież pływa pod Chińską banderą a ruscy nie twierdzili że mają z nim cokolwiek wspólnego.

@bekazhejto tak jak z żołnierzami próbującymi przejąć pole naftowe Conco w syrii w 2018


jankesi zapytali czy to ich żołnierze, ruscy powiedzieli że nie, więc amerykanie zakończyli nieporozumienie tym co akurat mieli w pobliżu. a konkretnie: AC-130 gunships, F-22 Raptor and F-15E Strike Eagle fighter jets, MQ-9 Reaper unmanned combat aerial vehicles, AH-64 Apache attack helicopters, and B-52s bombers

Zaloguj się aby komentować

fiiiijuuuu!!jeden1!!

Ahoj #hejtozaloga Ciężka przeprawa była przed świętami. Wykombinowaliśmy bieda choinkę na pokład. Jak wam się podoba? Udało się zinflirtować szpiegowsko jeden port i zatopić kilka samotnych statków. Jednak nie obyło się bez problemów. Przede wszystkim zaskoczył mnie @Cybulion który podwędził jakieś pierdoły innym marynarzom. Masz szczęście synek, że Cię lubię i obyło się bez sądu. Na pokładzie witamy @CzosnkowySmok Już się wykazałeś w dwóch misjach (° ͜ʖ °) Uprzejmie również donoszę @UmytaPacha że @ErwinoRommelo odbył ostatnią misje i jest zwolniony do domu. Jednak jakbyście się pokłócili, to właz na okręt jest dla niego otwarty, bo to wartościowy marynarz. @bartek555 nadal w szpitalu z gruźlicą, ale zwolnią go na Święta do domu. A tak po za tym, to wszyscy dostają urlop na Święta, żeby odbyć je z rodzinami. Bo w końcu to tylko zabawa (° ͜ʖ °) Widzimy się w styczniu na pokładzie ku nowym przygodom (° ͜ʖ °) saluting_face

#morze #ciekawostki #gry #hejtocity #glupiehejtozabawy

23bf4b84-5d78-4acd-ac2f-e56696abcd7e
c84fc47d-3838-458a-a262-4c66ea6fd09e
92ee41b0-02c0-47ba-90f3-cba025d01490
99f01a71-7c24-4767-932a-81d27e396906
0b325772-4b5b-4da5-aa5d-a7cd90daa4ee

@Cybulion Nie wyjebałem Cię. Dostałeś reprymendę, ale kosztem -25% obniżonego morale załogi. Jakbym Cię wysłał pod sąd, do przybyło by nam +300 doświadczenia, ale miałbym moralaniaka. Jesteś nadal na pokładzie (° ͜ʖ °)

Zaloguj się aby komentować

#morze #ciekawostki #geografia #rosja

Do niedawna największym okrętem podwodnym "eksploatowanym" przez MW, a obecnie jedynym, jest ORP Orzeł. Cudzysłów postawiłem dlatego, że od lat jest w remoncie, podobno kiedyś ma wrócić do służby.

To jednostka dieslowsko-elektryczna klasy Kilo (w nomenklarurze NATO) zbudowana w ZSRR. I tu zbliżamy się do samej ciekawostki.

Zbudowana gdzie dokładnie?

W stoczni w Niżnym Nowogrodzie. 900km od najbliższego morza.

Niedawno o tym specyficznym gigantomańskim projekcie wielkich dróg wodnych w ZSRR opowiadał Marcin Strzyżewski na Youtubie więc odsyłam do niego albo do Wikipedii (oczywiście wersji po polsku nie ma):

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Unified_Deep_Water_System_of_European_Russia

No dobra, to jak się nasz Kilo przedostał z Niżnego Nowogrodu do Gdyni, ano najprawdopodobniej na barce. Większe jednostki bywały również holowane. Co ciekawe Niżny Nowogród produkował również okręty o napędzie jądrowym.

Czyli słynna stocznia MW w Radomiu mogłaby rzeczywiście zaistnieć jako zakład? Hmmm... rozmarzyłem się.

96a9b262-4a02-4361-8bdb-ee704b0f27c4
01450ad9-d54e-49be-aa21-0229b46e29bb

Zaloguj się aby komentować

Raport: Misja odzyskania enigmy, zakończyła się powodzeniem. @vredo pomaga @bartek555 ogarniać torpedy. @cebulaZrosolu gotuje rosół, a @Cybulion dostarcza prasę. Dziękuję wszystkim członkom załogi za zaangażowanie. Odzyskaliśmy enigmę i rozjebaliśmy kilka stateczków. Tak trzymać! (° ͜ʖ °)

Teraz jeszcze pytanie, gdzie jedziemy na urlop? "Francuska rezydencja" brzmi dobrze, ale "Niemiecki Kurort w Alpach" kasuje wszystkie przewinienia. wybierajcie, i tam was wyśle (° ͜ʖ °)

#hejtocity #hejtozaloga #ciekawostki #morze #gownowpis

d16459f6-c0cf-4ac7-a70c-310d60aadb3a
abf87fa5-268c-4203-af1c-864a7e72a836
5ee3d5d4-1d4a-4b4b-9cef-1a1fcd9a73f4
671f7a5e-d840-4e75-ac51-5e87f2efa1ab
2fd09c16-8bc6-4d8f-b74c-2a0fcab56a2b

@Klamra jakbym był szefem to bym na⁎⁎⁎⁎iał w Alpy, może spotkamy malarza. No ale ja się tylko opierdalam to mi obojętne gdzie to będę robił😅, no chyba że dostałem jakąś ważną tajną misje jak mycie maszynowni czy innych zbiorników na gówno. To wtedy OK. 😁

Zaloguj się aby komentować

Fiiiiijuuuuuu!!! Ahoj #hejtozaloga Zbiórka! Czas na następną misje. Zaraz dostaniemy rozkazy z Admiralicji. Wszyscy na pokład. Bez opierdalania się. @ErwinoRommelo dzisiaj nad garami. Raport złożę po misji.

#hejtocity #gry #ciekawostki #morze

cb07c597-28a1-44aa-82b5-3089e7e62133
d3d35e22-d895-43b0-839e-0e67ce3988b6
74b4d9ac-8320-446c-95f8-0a7c9adfb77e
b99757fd-8962-49c8-9baa-727c87356e7e

Zaloguj się aby komentować