Jestem od poniedziałku w pewnej popularnej nadmorskiej miejscowości i jestem w szoku jak ona się zmieniła na przestrzeni 3 dni.
Wtorek: wszystko otwarte ale pustki, nigdzie żywej duszy. Polecam ten stan, bo mieliśmy cały jebitny park rozrywki na wyłączność, marzenie z dzieciństwa odhaczone.
Środa: wszędzie pełno dostawczakow z workami, na pustych placach rozstawiają się dmuchane zamki, tandetne lunaparki, stragany z bibelotami, u wszystkich czuć nerwówkę
Czwartek: cała miejscowość zawalona ludźmi, auta poparkowane gdzie się da, wszędzie kolejki, hałas, jeżdżące reklamy, meleksy itp.
@Maciek Zupełnie odwrotnie jest gdy pojedziesz nad morze na przełomie sierpnia i września. Gdy tylko zaczyna się rok szkolny cały ten tandetny szajs znika i można na spokojnie cieszyć się wakacjami.
Dlatego w dlugi weekend lepiej isc do roboty, a wolne odebrac w tygodniu i jechac wtedy na tzw wypoczynek choc z wypoczynkiem to zazwyczaj ma niewiele wspolnego.
Niedługo będę odwiedzać Zanzibar i chcę w ten tydzień wypoczynkowy wycisnąć ile się da. Oczywiście interere mnie nurkowanie w Morzu Indyjskim (snorkling w sumie). Czy ktoś się zna na rzeczy i doradzi, na jakie maski patrzeć, czy w sumie płetwy mi się przydadzą czy zbędny bajer i może podpowie, czy kamerki wodoodporne mają sens i coś ciekawego nagram?
inne porady wycieczkowe do egzotycznego państwa też przyjmę!
Rozmień wcześniej dolary na kilkanaście pojedynczych banknotów jednodolarowych na napiwki.
Aa, i jakbyś wpadł na "cudowny" pomysł obdarowania biednych dzieci pisakami, książeczkami czy blokami celem nagrania fajnego filmu na Instagrama jak większość pseudoinfluencerów to sobie daruj.
Dorośli później i tak dzieciom fanty zabiorą i sprzedadzą lub zwyczajnie wy⁎⁎⁎⁎dolą, bo mają nadmiar.
@jiim O rety, nawet mi to nie przyszło do głowy XD
Żadnym dzieciom nic nie dam na pewno, na szczęście nie jadę do standardowo turystycznej miejscowości, spokojniejsze miejsce na południu, JESZCZE nie tak skomercjalizowane.
@Rysia no to oczekuj biedy aż piszczy, zresztą tak jest tam wszędzie. Sama stolica wyspy to jak jakaś dziura z podlasia xD
Knajpy z barem raczej nie znajdziesz a browar w lokalnym "sklepie" może być (o ile będzie) ciepły i z trzy butelki. Ja jak wyszedłem do miejsca, gdzie wymieniają pieniądze na chłam (bo nie nazwę tego sklepikiem) to po browar jechali mi lokalne chłopaki na motorku chyba do wioski obok. Xd
Palenie niby nielegalne, ale często je u lokalsów czuć i za parę dolków ziomki coś skołują.
Jeśli chcesz zabrać kamerę pod wodę, kamera sportowa to dobry wybór. Zerknij na Action 5 Pro lub Ace Pro 2. Pomimo że są wodoodporne, warto dokupić obudowę do nurkowania, ponieważ zmniejszy ona zniekształcenia powodowane przez wodę.
Na moim kanale jest sporo o tych kamerach, więc wszystko tam znajdziesz.
Wprawdzie wyporność Indyjskiego jest mniejsza niż Środziemnego, ale IMHO płetwy się przydadzą. Dużo łatwiej do dnia podpłynąć żeby się czemuś przyjrzeć lepiej. Pytanie czy znajdziesz na nie miejsce w bagażu, bo rozumiem ze lecisz samolotem. Co do masek pełnych to mam dwie te droższe z Decathlonu i też są spoko. Jedynie ja mam brodę i mi przeciekają od dołu bo nie dolegają dobrze, ale przeciek minimalny. Jak masz gładkie lico to nie ma problemu. Jedynie nie jestem przekonany że dla małych dzieci to dobry pomysł. Trzeba się przestawić mentalnie, że nie możesz oddychać jak się zanurzysz razem z zaworem. Bo nie czujesz w pełnej masce wody w nosie i ustach. Wydaje mi się że dzieci mogą spanikować, ale mogę się mylić.
@borsukh a więc uprawiałeś stalking, noted noted (oczywiście żartuje se)
Dziękuję za poradę, wyjazd faktycznie się udał, ostatecznie kupiłam zwykłą półmaskę i małe płetwy, dla mnie było wystarczające i się dobrze bawiłam.
Ziemia widziana z perspektywy półkuli oceanicznej, zwanej "daleką stroną", "niebieską półkulą"- widok wycentrowany nad Pacyfikiem. Lądy stanowią tylko 29% powierzchni Ziemi, z czego zdatne do stałego zamieszkania to raptem około 15%.
@Lemon_ akurat najbardziej odizolowanym regionem pod kątem oddalenia od innego lądu jest Tristan da Cunha na południowym Atlantyku. Drugie miejsce to Pitcairn Islands na Pacyfiku. Pacyfik ma relatywnie dużo więcej archipelagów i atoli niż Atlantyk.
6 kwietnia 1910 roku szkolny żaglowiec niemieckiej marynarki handlowej „Prinzess Eitel Friedrich” wyszedł z Hamburga w dziewiczy rejs do Kristiansand i Antwerpii. Statek zbudowała w roku 1909 hamburska stocznia Blohm & Voss.
W następnych latach odbywał szkolne podróże, letnią (kandydacką, po wodach europejskich) i zimową (na Morze Karaibskie). Po I wojnie światowej, został – postanowieniami traktatu wersalskiego – przekazany do Francji w ramach reparacji wojennych. Od roku 1922 należał do Société Anonyme de Navigation – Les Armateurs Français (Paryż); nie był eksploatowany. W roku 1926 fregata została przejęta przez Les Navires Écoles Français Saint-Nazaire – zamierzano ją eksploatować pod nazwą „Colbert”, jednak tych planów nie zrealizowano. Na początku 1927 roku fregatę przejął baron Maurice de Forest, który planował jej przebudowę na jacht z napędem mechanicznym, jednak wkrótce zrezygnował i wystawił fregatę na sprzedaż.
Dobra, ale po co ja w ogóle wspominam o jakimś losowym statku akurat dzisiaj?
No bo tak się składa, że Prinzess Eitel Friedrich w 1929 roku kupiony został przez Polaków. Wszystko dzięki funduszom zebranym na Pomorzu przez Komitet Floty Narodowej. Po remoncie w Nakskov żaglowiec w 1930 roku poświęcono w Gdyni i podniesiono na nim polską banderę. Od lat 30. do lat 80. XX wieku był częścią Polskiej Marynarki Handlowej. Szkolili się na nim studenci ówczesnej Szkoły Morskiej w Gdyni. Podczas 105 rejsów na jego pokładzie praktyki ukończyło ponad 13 tys. studentów.
Domyślacie się już może o jakim statku mówimy? Jeśli pomyśleliście o "Dar Pomorza" to mieliście 100% racji!
@kitty95 Też tak przechowuję liny bez opakowania, tylko inaczej konczę ten oplot zaciskający. Jeśli mam jakiś wotek na linę to wsuwam metr po metrze luzem, lina sama się uklada.
Dotarłem do Chin. Długa podróż, 56 dni ciągłego przelotu, znaczy mówi się że przelot ale to się płynie, podróży znaczy się, z małą przerwą w Singapurze na zaopatrzenie i tankowanie. Pierwszy raz tak długo płynąłem. Do tej pory najdłuższa podróż to była 45 dni. No ale nic to lecimy dalej z informacjami bo widzę wszyscy nie mogą się już doczekać. Otóż tak korzystam ze Starlink, może inaczej korzystałem jeszcze na kotwicowisku działał, przy kei już nie, nie wiem czy Chińczyki blokują czy kazali wyłączyć? Coś będę wiedział to dam znać. No ale radzić sobie jakoś trzeba, trochę reklamy może będzie? No nie wiem ale może komuś się przyda taka informacja, otóż korzystam z Orange i ostatnio jestem dość zadowolony. Wcześniej mieli ofertę za 15zł 1GB na dobę, teraz jeszcze dołożyły 79zł 10GB na 15 dni. To już wam powiem całkiem przyjemna oferta. Do tej pory jak nie było Starlink to w porcie czekało się na agenta czy jakiegoś lokalsa i kupowało kartę SIM. Wiem teraz są E-SIM no ale mój telefon jeszcze nie dorósł. Już się nawet zastanawiałem nad zmianą ale ta oferta z Orange póki co jest dość atrakcyjna, no i nie trzeba nic kombinować. Jestem zadowolony, mam nadzieję że Orange to słyszy i jakiejś bonusy będą? He he. Nie wiem jak w innych sieciach to jest rozwiązane? Póki co to do tej pory wszystkie wyspy jakie mijaliśmy łapałem zasięg i dostawałem powiadomienie, Singapuru, Malezja, Indonezja wcześniej Maroko. To chyba działa wszędzie w Stanach i Kanadzie też działa sprawdzałem. To chyba na razie wystarczy, Chiny z okna w kabinie wyglądają tak jak na załączonym obrazku.