W Korei 🇰🇷 trwa kampania wyborcza. Ostatnio głównym tematem w całym kraju stała się… zielona cebula. Zaczęło się od wizyty prezydenta Yoona w markecie, gdzie powiedział, że 875 wonów (2,6 zł) to „rozsądna cena” za pęczek cebuli. Problem w tym, że to nie jest prawdziwa cena.
Pęczek cebuli kosztuje w Korei ok. 3800 wonów (11,3 zł). Cena została więc zaniżona ponad 4-krotnie. Market należący do grupy Hanaro Mart celowo zaniżył cenę na dzień wizyty prezydenta. Hanaro Mart działa w ramach Krajowej Federacji Spółdzielni Rolniczych, związanej z rządem.
Opozycja wykorzystuje tę sytuację prezentując narrację, że prezydent jest oderwany od rzeczywistości i oskarżając go o brak zrozumienia własnych obywateli i ich problemów. Do tego chętnie pokazują się publicznie z zieloną cebulą, żeby wzmocnić swój przekaz
To że w Korei panuje dosyć mocna odmiana kapitalizmu wpływa na dzietność ale tylko częściowo, bez tego mieliby współczynnik podobny do europejskiego.
Liberalizm też nie zmienia tak mocno sytuacji, przypominam że za komuny byliśmy na granicy zastępowalności pokoleń a sytuację bardziej ratowała wieś.
Prawda jest taka że główną przyczyną niskiej dzietności jest brak korzyści z posiadania dzieci.
Obecnie dziecko nie pójdzie do fabryki w wieku kilku lat, na wsi może nadal pomagać ale koszty a raczej standard który trzeba mu zapewnić mocno się zwiększyły.
Albo można przywrócić korzysci z posiadania dzieci albo ogłupić społeczeństwo propagandą, religia. Innej opcji nie ma.
Wszelkiego typu udogodnienia nie spowodują że będziemy mieli dzietność umożliwiająca zastępowalność pokoleń, co najwyżej dzietność skoczy z 1.3 do 1.6 itp co nie uratuje sytuację.
Tak czy siak mam to w d⁎⁎ie, na niskiej dzietności tracą kapitaliści, bo nagle okazuje się że nie można żyć z kapitału ( pasożytując na pracy innych ludzi). Z perspektywy pracownika mniejsza ilość pracowników to większe stawki i lepsze warunki. Jedyny problem to niskie emerytury - jako mężczyzna żyje na emeryturze średnio kilka lat więc z tego powodu nie jest to większy problem, ponadto można wtedy jako bezdzietny sprzedać swój majątek. Dziurę zapchają imigranci z biednych krajów a po mnie choćby i potop.
Korea Południowa wbija klin w przyjaźń Korei Północnej i Kuby
MSZ Korei Płd. ogłosiło zgodę na otwarcie stosunków na szczeblu ambasadorów z Kubą. Decyzja o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Kubą została przedstawiona jako element szerszych starań Korei Południowej w kierunku rozszerzenia swojej dyplomacji na kraje byłego bloku socjalistycznego.
Wysoki rangą urzędnik biura prezydenta Korei Południowej zauważył, że Korea Północna tradycyjnie przedstawia swoje stosunki z Kubą jako "braterskie więzi" i stwierdził, że otwarcie stosunków dyplomatycznych między Seulem a Hawaną "nieuchronnie będzie stanowić znaczący cios polityczny i psychologiczny" dla Pjongjangu.
Posłanka rządzącej w Korei Południowej partii zaatakowana na ulicy
Be Hjun Dzin została w czwartek uderzona w głowę tępym przedmiotem przez niezidentyfikowanego napastnika na ulicy w Seulu. Jej obrażenia nie zagrażają życiu. Napastnik został tymczasowo aresztowany przez policję.
To drugi atak na południowokoreańskiego polityka w styczniu. Atak na Be nastąpił niespełna trzy tygodnie po tym, jak Li Dze Mjung, lider opozycyjnej partii, został dźgnięty w szyję podczas wizyty w Pusanie na południowym wschodzie kraju.
Korea Północna ponownie ostrzelała w niedzielę ogniem artyleryjskim sporną granicę morską z Koreą Południową, w pobliżu wyspy Daeyeonpyeong. To trzeci dzień takich ćwiczeń z użyciem ostrej amunicji.
AFP podaje, że mieszkańcy należącej do Korei Południowej grupy wysp Yonpyong, leżącej w pobliżu granicy z Koreą Północną, do której należy Daeyeonpyeong, zostali poinstruowani, by nie wychodzić z domów.
W sobotę Korea Północna wystrzeliła ponad 60 pocisków artyleryjskich w kierunku granicy z Koreą Południową, a w piątek - ponad 200 pocisków.
Prowokacja Korei Północnej: wystrzelono około 200 pocisków artyleryjskich.
Armia Korei Północnej wystrzeliła około 200 pocisków artyleryjskich w pobliże należącej do Korei Południowej wyspy Yeonpyeong.
Korea Południowa potępiła wystrzelenie pocisków, nazywając je "aktem prowokacyjnym".
Wystrzelone w piątek pociski artyleryjskie nie dotarły na terytorium Korei Południowej, ponieważ wszystkie wylądowały w strefie buforowej między obydwoma krajami.
Przywódca opozycyjnej Partii Demokratycznej w Korei Południowej Lee Jae-myung został dźgnięty nożem w szyję podczas wizyty w Pusanie na południu kraju. Został przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł operację.
Sprawca ataku podszedł do polityka, poprosił wpierw o autograf, po czym wyjął nóż i go zaatakował.
Napastnik został szybko obezwładniony i aresztowany. Mężczyzna odmówił odpowiedzi na pytania policji dotyczące motywów ataku.
Lee doznał rany kłutej szyi o średnicy około 1 cm. Jeden z członków jego partii poinformował, że Lee jest przytomny, a władze szpitala, do którego trafił, poinformowały, że nie jest w stanie zagrażającym życiu.
Nie jest jasne, czy Korea dostarczyła broń, aby pomóc Stanom Zjednoczonym w uzupełnieniu zapasów wyczerpanych po dostawach amunicji przez USA na Ukrainę, czy też amunicja Korei Południowej została dostarczona bezpośrednio na potrzeby działań bojowych na Ukrainie.
Seul utrzymuje, że polityka zakazująca bezpośredniego dostarczania Ukrainie śmiercionośnej broni pozostaje niezmieniona
@smierdakow ja bym raczej widział to tak że przemysł korei cały czas jest nastawiony na konflikt bo przecież wojna korenska się nie zakończyła więc z prostego powodu są w stanie dostarczyć więcej.
W obliczu poprawy relacji Japonii i Korei powraca temat, który te narody mocno dzieli.
Południowokoreański sąd nakazał Japonii wypłacenie odszkodowań 16 kobietom, które w czasie II wojny światowej były zmuszane do prostytucji przez japońską armię.
Zgodnie z czwartkowym orzeczeniem południowokoreańskiego sądu rząd Japonii musi wypłacić po 154 tysiące dolarów odszkodowania grupie kobiet z Korei Południowej, które w czasie II wojny światowej były zmuszane do pracy w wojskowych domach publicznych i wykorzystywane przez japońską armię. Tokio twierdzi, że wyrok jest nie do przyjęcia.
Szacuje się, że w czasie II wojny światowej ponad 200 000 kobiet i dziewcząt zostało zmuszonych do pracy w roli "pocieszycielek" japońskich żołnierzy. Pochodziły z Korei, Chin, Indonezji czy Tajwanu.
Mam problem z narodami które nie potrafią się poukładać z przeszłością. To jest jak splunięcie ofiarom w twarz. Turcy, Rosjanie, Japończycy i tak, mimo mojej sympatii do tego narodu Ukraińcy.
W Korei Południowej nie ma nudy. Dziś koreański parlament przegłosował zniesienie immunitetu dla Lee Jae-myunga, lidera opozycyjnej Partii Demokratycznej, jak również rekomendację usunięcia ze stanowiska obecnego premiera (druga najważniejsza osoba w państwie) tego kraju, Hana Duck-soo.
Lee Jae-myung, odbywający od 3 tygodni strajk głodowy przeciwko polityce rządu (i przebywający od poniedziałku z tego powodu w szpitalu), jest oskarżany o udział w nielegalnym transferze środków pieniężnych do Korei Północnej. W czasie, kiedy był gubernatorem jednej z koreańskich prowincji, Lee zlecić przesłanie około 8 mln USD w ramach umowy o współpracy z kierowaną przez siebie prowincją. Co ważne, obecnie większość w parlamencie południowokoreańskim ma Partia Demokratyczna, co oznacza, że część z posłów tej partii zagłosowała przeciwko swojemu liderowi — najpewniej z powodu obaw, że te zarzuty sprawiają pogorszenie wizerunku partii. Sam Lee odpiera zarzuty i mówi, że to wszystko to próba wyeliminowania politycznych rywali przez konserwatywnego prezydenta Korei, Yoon Suk Yeola.
Z kolei premier Korei Południowej, Han Duck-soo otrzymał od parlamentu wotum nieufności w związku by, jak mówi opozycja, pociągnąć w jakiś sposób do odpowiedzialności administrację prezydenta Yoona za niewłaściwe zarządzanie państwem. Wniosek ten został przegłosowany wymaganą zwykłą większością głosów, jednakże musi on być jeszcze zatwierdzony przez prezydenta Korei — ten jednak najprawdopodobniej się na to nie zdecyduje (póki co Yoon Suk Yeol przebywa na zgromadzeniu generalnym ONZ). Administracja prezydenta Yoona zmaga się z niskim poparciem społecznym spowodowanym mocnym ociepleniem się relacji z odwiecznym wrogiem, czyli Japonią, ale także zaniedbywaniem sfery ekonomicznej państwa, w wyniku czego obywatele mierzą się z rosnącymi kosztami życia.
(na zdjęciu parlamentarzyści Partii Demokratycznej wzywają leżącego Lee Jae-myunga do zaprzestania strajku głodowego)