#historia

105
14044

Recenzja: „Smoki w wierzeniach i kulturze”


Książka „Smoki w wierzeniach i kulturze” autorstwa Sarah-Beth Watkins to prawdziwa gratka dla miłośników mitologii, historii i symboliki niezwykłych stworzeń, jakimi są smoki. Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa REPLIKA.

Autorka w przystępny i wciągający sposób prowadzi czytelnika przez różne kultury i epoki, pokazując, że smoki towarzyszyły człowiekowi od zarania dziejów – od legend Dalekiego Wschodu, przez starożytne mity, aż po średniowieczne bestiariusze.

Książka podzielona jest na dziesięć rozdziałów, w których Watkins omawia pierwsze wzmianki o smokach w historii, przedstawia ich różne rodzaje i opisy w mitologii greckiej, a także zahacza o okres szczególnie interesujący dla pasjonatów antyku – czasy rzymskie. Poznajemy tu historię walki Rzymian, dowodzonych przez Marek Atyliusza Regulusa, z bestią przypominającą smoka lub ogromnego węża — wydarzenie to opisał Pliniusz Starszy. Autorka wspomina również o wykorzystywanym w późnym Cesarstwie sztandarze rzymskiej jazdy – draco, przedstawiającym ziejącą głowę smoka i wężowe ciało.

Najwięcej miejsca poświęcono jednak okresowi chrześcijaństwa, średniowiecza i kulturze Dalekiego Wschodu, gdzie wizerunek smoka nabiera szczególnego znaczenia symbolicznego.

Na szczególne uznanie zasługuje polskie wydanie tej książki. Została wydrukowana na wysokiej jakości papierze, w twardej, eleganckiej oprawie, dzięki czemu prezentuje się wyjątkowo solidnie. Wnętrze publikacji zachwyca czarno-białymi oraz kolorowymi ilustracjami, które doskonale uzupełniają tekst i pozwalają jeszcze głębiej zanurzyć się w fascynujący świat smoków.

Jedynym czego mi zabrakło to brak przypisów, które pomogłyby odszukać źródła informacji – np. kwestię smoka błotnistego pod Rzymem.

Licząca ponad 260 stron książka oferuje nie tylko bogatą treść, ale również rzetelny aparat naukowy – autorka zamieściła wstęp, wykaz źródeł oraz literaturę uzupełniającą. Dzięki temu pozycja stanowi wartościowe źródło wiedzy zarówno dla pasjonatów tematu, jak i dla badaczy kultury i mitologii.

Książka „Smoki w wierzeniach i kulturze” to doskonały wybór dla każdego, kto chce spojrzeć na smoki nie tylko przez pryzmat fantastyki, lecz także historii, kultury i wierzeń.


Gdzie kupić? https://www.poczytaj.pl/ksiazka/smoki-w-wierzeniach-i-kulturze-watkins-sarahbeth,642224?pp=5

https://imperiumromanum.pl/recenzje/recenzja-smoki-w-wierzeniach-i-kulturze/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu #ksiazki

309b7218-28ac-45f2-b761-ecc3e265c742

Zaloguj się aby komentować

Fragment rzymskiego nagrobka ukazujący trzech legionistów


Fragment rzymskiego nagrobka ukazujący trzech legionistów. Obiekt odkryto na wzgórzu Croy na Wale Antoninusa i obecnie znajduje się w zbiorach Narodowego Muzeum Szkocji w Edynburgu (Szkocja).


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/fragment-rzymskiego-nagrobka-ukazujacy-trzech-legionistow/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

ac35dabf-5550-4d15-a608-5e29ae233425

Zaloguj się aby komentować

Krokodil, czasopismo satyryczne ukazujące się od 1922 roku w ZSRR, komentowało najazd bolszewików na Polskę w 1939 r.


Opis :

Zdjęcie nr 1 Specjalne(wydanie) krokodyl przekracza granicę. Na teczce napis: WITAMY PRACOWNIKOW ZACHODNIEJ BIAŁORUSI I ZACHODNIEJ UKRAINY!


Zdjęcie nr 2:

17 września 1939

W zachodniej Białorusi i zachodniej Ukrainie rozpoczęły się przygotowania do październikowych świąt.


Zdjęcie nr 3:

NOWOŚCI W UPRAWIE ZIEMI

(W zachodniej Białorusi)

A pod zdjęciem: Najpierw czyszczenie, potem siew.


Reszta w komentarzu


#rosyjskieplakatypropagandowe #plakatypropagandowe #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #wojna

93c8da78-510f-4fb3-9f94-3fe9cfcbdaf6
f7320f8e-c498-4dae-87df-34f22450e970
a8f2e153-964f-4f00-bba9-47487dc0b140

@Merkury i świetnie narysowane i obmyslane. Jestem pod wrażeniem, bo skierowane jest do wszystkich warstw społecznych i inteligentnie.

Zaloguj się aby komentować

Popiersie Agrypiny Młodszej


Popiersie Agrypiny Młodszej, wykonane z marmuru i datowane na I wiek n.e. Obiekt znajduje się w Rhode Island School of Design Museum (USA).

Agrypina Młodsza była matką cesarza Nerona i jedną z najbardziej wpływowych kobiet w historii Cesarstwa Rzymskiego. Dzięki swojej ambicji i inteligencji potrafiła zdobyć ogromną władzę na dworze, lecz ostatecznie została zgładzona z rozkazu własnego syna.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/popiersie-agrypiny-mlodszej-3/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

153014cd-5a52-4467-ab10-d8943119564c

Zaloguj się aby komentować

@Vampiress Tru, wschodnie, stepowe naleciałości które my musieliśmy latami zwalczać, bo na Zachodzie myśleli że w Polsce też tak się robi.

@dradrian_zwierachs podoba się on dla mnie w wymiarze symbolicznym. W końcu początki państwowości były takie, że ten kto sprawniej wybijał zęby, podrzynał gardła, miał większych kolegów i lepiej ściągał haracze - zostawał lokalnym władcą. A potem ekspansja i podboje.
Ten mural, jak mi się wydaje, odrzuca mitologizowanie historii i przypomina, jak bardzo nasi pierwsi władcy przypominali raczej gangusów niż świętych założycieli narodu. Czy właśnie to autor miał na myśli?

Zaloguj się aby komentować

Na Reddit pojawił się odkopany filmik z początku lat 2000, który straszy nas UE. Mamy eutanazję, aborcję, benzynę po 5.50 i masło za 4.90. Jakość wykonania i profesjonalizm przekazu zbija z nog. Polecam z całego serca.


Podobno występują młodzi Bąkiewicz i Kaja Godek, ale brak potwierdzenia. Katastrem straszy obecny prezes Klubu Jagiellońskiego Paweł Musiałek.


#historia #ciekawostki #wiadomoscipolska


https://streamable.com/pn8wfg

Zaloguj się aby komentować

@maximilianan "Europejczycy są głupi w rzeczach, które udały się Azjatom, Azjaci są głupi w rzeczach, które udały się Europejczykom", odcinek 2137.

Zaloguj się aby komentować

#rosyjskieplakatypropagandowe #historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #historiajednejfotografii

Mapa na plakacie:

Komunizm to świetlana przyszłość całej ludzkości.

ZSRR, lata 70.


Według tajnego raportu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ZSRR do Prezydium KC KPZR zatytułowanego „Środki zapobiegania i eliminacji żebractwa” z 1954 roku, odnotowano, że w ciągu ostatnich trzech lat policja zatrzymała łącznie ponad 400 000 osób („elementów antyspołecznych, pasożytniczych”). Około 70% z nich stanowili inwalidzi wojenni i robotniczy.


W raporcie minister spraw wewnętrznych bezpośrednio wskazał na problem braku wystarczającej liczby mieszkań dla osób niepełnosprawnych i starszych, pisząc: „Niektórzy żebracy, niepełnosprawni i starsi, odmawiają skierowania do domów dla niepełnosprawnych, a ci, którzy tam trafią, często opuszczają je bez pozwolenia i kontynuują żebranie. Nie ma ustawy o przymusowym przetrzymywaniu takich osób w domach dla niepełnosprawnych”.


Minister zaapelował o przekształcenie części istniejących domów dla osób niepełnosprawnych i starszych w zamknięte placówki ze specjalnymi warunkami, „aby zapobiec nieuprawnionemu opuszczaniu ich przez osoby, które nie chcą tam mieszkać, oraz pozbawić je możliwości żebrania”. W kolejnych latach dokładnie tak się stało: wielu niepełnosprawnych zatrzymano na ulicy i eksmitowano do szkół z internatem (czytaj ostatniego miejsca zamieszkania) za „złośliwe uchylanie się od pracy”.

Pewnego dnia wyparowało z ulic 2 mln osób, które trafiły pod"opiekę" państwa, gdzie spokojnie umierały z głodu i zimna i nie niszczyły ładnego widoku sowieckich miast.


Osoby niepełnosprawne, takie jak osoby po amputacjach, były w bloku wschodnim niezwykle stygmatyzowane, a społeczeństwo wręcz je odrzucało i spychało na margines. Breżniew wręcz zaprzeczył, że w ZSRR w ogóle są osoby niepełnosprawne, gdy zapytano go, czy zorganizuje tam paraolimpiadę, co wiele mówi o tym, że jego władze nie przejmowały się tym, jak kiepski jest system, a jedynie tym, że z zewnątrz wygląda dobrze.

d2dac182-c4ef-4b65-abe6-ba37a0840dac

Doprecyzowanie losu tych, którzy nie mieli tyle szczęścia co panowie na zdjęciu.


Z reguły internaty znajdowały się w opuszczonych i trudno dostępnych miejscach, w szczególności na terenach opuszczonych klasztorów. Osadzono tam zarówno rannych żołnierzy, jak i osoby niepełnosprawne. Setki tysięcy niepełnosprawnych były solą w oku „zwycięskiego narodu radzieckiego”: bez rąk, bez nóg, bezdomni, żebrzący na dworcach kolejowych, w pociągach, na ulicach i kto wie gdzie indziej. Cóż, oceńcie sami: jego pierś jest usiana medalami, a on żebrze o jałmużnę pod piekarnią. To niedopuszczalne! Pozbyć się ich, pozbyć się ich za wszelką cenę! Ale gdzie ich umieścić? W dawnych klasztorach, na wyspach! Z oczu, z serca. W ciągu kilku miesięcy zwycięski kraj oczyścił swoje ulice z tej „hańby”! – pisze w swojej książce przewodnik Jewgienij Kuzniecow, który przez wiele lat pracował na Walaamie.


Warunki w tych instytucjach były podobne do tych w więzieniach. Według dziennikarza Arkadego Beynensona, w pierwszych latach pensjonariusze nie mieli prądu: „Nie było światła, pokoje nie były ogrzewane, a większość z tych „setek” zmarła w ciągu pierwszych dwóch lat. Latem „samowary” lub „walizki” (jak nazywano inwalidów bez rąk i nóg) wisiały przez cały dzień, czasami parami, w koszach na drzewach. Zdarzało się, że zapominano je zdjąć na noc, a noce w Karelii są zimne nawet latem”.


Według wspomnień Kuzniecowa warunki były trudne: „Doszło do tego, że wiele osób chodziło do stołówki na obiad z półlitrowymi szklanymi słoikami (na zupę). Brakowało aluminiowych misek! Widziałem to na własne oczy. Kiedy pytaliśmy któregoś z nich: „Co mamy przynieść z Petersburga?”, zazwyczaj słyszeliśmy: „Trochę pomidorów i kiełbas, kawałek kiełbasy”.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Noir sur Blanc zapowiada książkę historyczną. "Złoty szlak" Williama Dalrymple otworzy się 5 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 640 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Przez półtora tysiąclecia Indie wpływały na otaczający je świat, dzieląc się swoją bogatą cywilizacją i tworząc nieformalne imperium idei, które rozciągało się od Morza Czerwonego po Pacyfik. Indyjska sztuka, religie, technologia, astronomia, muzyka, taniec, literatura, matematyka i mitologia wytyczały szlak łączący Wschód z Zachodem.

William Dalrymple, czerpiąc z bogatego dorobku badań historycznych, ukazuje niesłusznie zapomnianą na Zachodzie rolę Indii jako serca starożytnej Eurazji. Wędrując śladami indyjskich idei, wytycza Złoty Szlak, który niczym Jedwabny Szlak miały decydujący wpływ na rozwój cywilizacji. Od ogromnej hinduistycznej świątyni w Angkor Wat, przez buddyzm w Chinach, aż po wpływ na Imperium Rzymskie i stworzenie używanego do dziś dziesiętnego systemu zapisu cyfr zwanych arabskimi, Indie pozostawiły niezatarte ślady w kulturze, nauce i technologii starożytnego świata, a także w kształtowaniu naszej współczesnej rzeczywistości.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #noirsurblanc #historia #williamdarlymple

9ef45fe9-ad07-4ea3-a2d0-7670bfdf9cff

Zaloguj się aby komentować

Może przegapiłem, ale chyba nie było: wczoraj, tj. 18. października, była rocznica śmierci Gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Uznawany za architekta zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920 roku, przeciwnik polityczny piłsudczyków przeciwstawiający im się podczas przewrotu majowego jako dowódca sił rządowych.


Wypis z wiki, po przeczytaniu którego Piłsudskiemu zawsze gęsta mela na ryj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Rozwadowski


Wrócił do Polski w decydującym momencie wojny polsko-bolszewickiej, gdy Armia Czerwona nacierała w kierunku Warszawy. Został wezwany do stolicy, gdzie 22 lipca 1920 roku mianowano go ponownie szefem Sztabu Generalnego. Pełnił tę funkcję przez cały okres bitwy warszawskiej, będąc jednym z głównodowodzących w bitwie po stronie polskiej. Niektórzy historycy wskazywali Tadeusza Rozwadowskiego jako dowódcę który miał największy wkład w zwycięstwo strony polskiej w bitwie warszawskiej. Jego faktyczna rola została pomniejszona w późniejszych latach przy udziale propagandy piłsudczykowskiej.

W latach 1921–1926 był kolejno Generalnym Inspektorem Jazdy i Generalnym Inspektorem Kawalerii. Współuczestniczył w reorganizacji polskiej kawalerii. 12 maja 1926 roku, po wybuchu zamachu majowego, stanął na czele legalnych sił rządowych przeciwko dokonującym puczu piłsudczykom.

Po dymisji prezydenta Stanisława Wojciechowskiego i zawieszeniu broni, Tadeusz Rozwadowski wraz z grupą oficerów dowodzących siłami rządowymi został aresztowany i uwięziony. Był przetrzymywany w celi o złych warunkach egzystencji. Władze sanacyjne miesiącami zwlekały z przedstawieniem mu aktu oskarżenia. W październiku 1926 roku w orzeczeniu Wojskowy Sąd Okręgowy stwierdził, że wobec braku dowodów nie ma powodu utrzymywania aresztu śledczego nad Tadeuszem Rozwadowskim, lecz w wyniku interwencji Józefa Piłsudskiego generał Rozwadowski nie wyszedł na wolność. W prasie piłsudczykowskiej została zorganizowana kampania atakująca Tadeusza Rozwadowskiego.

Z dniem 30 kwietnia 1927 roku generał Tadeusz Rozwadowski został przeniesiony w stan spoczynku. W obliczu nasilającej się w społeczeństwie akcji petycyjnej w obronie uwięzionych oficerów, 18 maja 1927 roku Tadeusz Rozwadowski został uwolniony. Ówczesne władze sanacyjne dokonały przy tym licznych uchybień prawnych. Władze uporczywie przesuwały termin rozprawy przeciw generałowi Rozwadowskiemu. Więzienie spowodowało, że Tadeusz Rozwadowski istotnie podupadł na zdrowiu. Zmarł w Warszawie 18 października 1928.


https://x.com/SztabGenWP/status/1979427474460086355


18 października – rocznica śmierci gen. Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego

Dziś wspominamy generała Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego (1866–1928) – patriotę, stratega i pierwszego Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.


Urodzony w 1866 r. w Babinie, po odzyskaniu niepodległości całkowicie poświęcił się służbie Polsce. W 1918 r. został pierwszym Szefem Sztabu Generalnego WP, a w 1920 roku – w najtrudniejszym momencie wojny z bolszewikami – ponownie stanął na czele Sztabu, współtworząc plan zwycięskiej Bitwy Warszawskiej.


W maju 1926 r., w czasie przewrotu, pozostał wierny przysiędze wojskowej i rządowi Rzeczypospolitej, co przypłacił więzieniem i chorobą. Zmarł 18 października 1928 r. w Warszawie, pozostawiając po sobie dziedzictwo odwagi, honoru i wojskowego profesjonalizmu.


„Niech wszyscy wiedzą, że zwyciężyć musimy!”


#historia #historiapolski #tadeuszrozwadowski #2rp #jozefpilsudski #przewrotmajowy #bitwawarszawska

daefd45b-e2b9-497c-aac2-576e47a22d98

@sireplama Bo Polacy lubią taki typ sprawowania nad nimi rządów. Po prostu musi spełniać dwie rzeczy:

  1. Być najbardziej polskim Polakiem jakiego da radę sobie ktoś wyobrazić.

  2. Wyzywać wszystkich od "wrogów i zdrajców".

To kurde działa xD

Pis i Sanacja to jedno gówno.

Taki mały komentarz. Po przewrocie majowym oficerowie wierni rządowi i przysiędze, a więc przeciwni rebeliantom, nie ponieśli konsekwencji. Mało tego, szybko wprowadzono podwyżkę wynagrodzenia wszystkim żołnierzom bez względu na stronę, po której się opowiedzieli. Tylko mała grupa oficerów trafiła do więzienia, wśród nich był Rozwadowski, Malczewski i Zagórski. Ci dwaj pierwsi z prostego powodu. Nie liczyli się że stratami cywili, walili na oślep, zabijając postronne osoby. Zagórski zaś był krętaczem i miał kwity na Piłsudskiego z czasów jego działalności w legionach (dlatego rozpłynął się w powietrzu i się nigdy nie odnalazł).

Piłsudski szybko chciał zabliźnić rany w wojsku. Nie bronie go, wzniósł bunt za co powinien ponieść konsekwencje. Ale Rozwadowski, Sikorski i Haller to była tak zajadła grupa przeciwników, że byli gotowi poświęcić wszystko i wszystkich byle by tylko dopiec późniejszej sanacji

@alaMAkota sanacja próbująca kogoś sądzić za ofiary w cywilach to zabawna historia. By była, gdyby nie była tak obrzydliwą.

@eloyard tu akurat mówimy o przewrocie majowym. Bereza i Brześć będzie później. Już na innych warunkach. O ile cenie Rozwadowskiego za plan bitwy warszawskiej (jednak mimo że nie był autorem, to konsekwencje jej przebiegu wziął na siebie Piłsudski), to jako człowiek "władzy" był dupkiem.

Haller miał tak wysokie ego, że trudno było z nim wytrzymać w jednym pomieszczeniu, bo ego wypełniało leży wolny cm. A Sikorski w 1939 doprowadził po części do tego co podchwyciła PRL i do dziś wpaja obywatelom

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować