W związku z obławą prowadzoną po śmierci kobiety w Borkowie (świętokrzyskie) policja udostępniła niezbyt wyraźną fotografię jej męża, który jest poszukiwany. Zdjęcie prawdopodobnie to wyostrzona klata z nagrania z monitoringu, w związku z czym nie jest zbyt wyraźna. Wykorzystałem opis mężczyzny z komunikatu policji oraz darmowego ChataGPT.
Nie mają foty z dokumentów?! Kwa! Co chwilę muszę nowe dowody robić, bo fotka nie będzie się zgadzać, ale jak mają ścigać mordercę to są administracyjnie bezradni?!
@sireplama jak jakiś czas temu przeglądałem listy gończe to zwróciłem uwagę, że dość często zdarza się, że poszukiwany albo nie ma zdjęcia albo ma jakąś dziwną fotkę, która może być już mocno nieaktualna. I taka sytuacja dotyczy również 20-30-latków, którzy w teorii powinni mieć aktualne dowody osobiste.
W obławę prowadzoną na obszarze województwa świętokrzyskiego, zaangażowanych jest ponad 100 funkcjonariuszy i psy tropiące. Mundurowi prowadzą także poszukiwania z powietrza z użyciem dronów i śmigłowca. Ciało 64-letniej kobiety znaleziono w piątek w domu w Borkowie.
Wykonane na miejscu czynności wstępnie wskazały, że do śmierci kobiety ktoś mógł się przyczynić. Policja prowadzi czynności, które mają na celu ustalenie miejsca pobytu 65-letniego mężczyzny, męża kobiety, który najprawdopodobniej mógł mieć kontakt ze zmarłą przed jej śmiercią.
Mundurowi precyzują, że 65-latek w chwili uchwycenia jego sylwetki przez kamerę nie miał na sobie butów ani skarpet. Miał też widocznie opuchniętą prawą rękę.
Prokurator Rejonowy w Jędrzejowie wydał list gończy za Dariuszem Równickim, podejrzanym o zabójstwo 80-letniego mężczyzny oraz usiłowanie zabójstwa 76-letniej kobiety w Mierzawie. Świętokrzyscy policjanci prowadzą poszukiwania za sprawcą. Uruchomiony został specjalny numer telefonu: 516-385-635. Każda informacja może pomóc w zatrzymaniu podejrzanego.
Poszukiwany to:
• Dariusz Równicki,
• lat: 49
• wzrost: około 180 cm
• włosy: krótkie, szatyn, ma zakola
• szczególna cecha: brak blizn, tatuaży
Mężczyzna ubrany był w jasnoniebieską koszulkę z krótkim rękawem, ciemne spodnie dresowe oraz buty sportowe. Odjechał na żółto-czarnej hulajnodze elektrycznej.
Okoliczności tego zabójstwa są makabryczne, stąd zapewne zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Z nieoficjalnych ustaleń Onetu wynika, że po zamordowaniu swoich bliskich 29-latek rozczłonkował ich ciała. Dziadkowi miał odciąć nogi i wsadzić do lodówki. Resztę jego ciała zniósł do piwnicy i schował pod zwałami węgla. Z naszych informacji wynika, że część zwłok wsadził także do piecyka. Krew była wszędzie. Policyjni technicy i prokurator prowadzili oględziny oraz zabezpieczali ślady zbrodni na każdej z dwóch kondygnacji budynku i w piwnicy.