@walus002 ale żaden rząd z nimi nie zadrze, bo będą palić opony przed sejmem. dadzą im nawet 17 pensję poza kredkowym, barbórką i sryliardem innych dodatków. w każdej kopalni po kilka/naście związków, których zarząd pierdzi w stołki i na dół nie zjeżdża
Zbiorczy hejtowątek na dyskusję o węglu, bo trochę męczące jest śledzenie tego w tylu postach. Ustalmy to raz na zawsze - ankieta.
Moje zdanie:
dopłacanie do wydobycia jest działaniem patologicznym
nie może być tak, że górnicy dyktują nam, ile do tego dopłacać
to nie powinno kosztować tyle, ile dziś na to idzie
trzeba się przyjrzeć, gdzie tak naprawdę ta kasa ląduje
ALE:
potrzeba niezależności energetycznej jest potrzebą obiektywną
zamknięcie kopalni, bo dziś są nierentowne lub bo presja eko, byłoby czystą głupotą
ewentualne odtworzenie potencjały wydobywczego, po tym jak kopalnie zamkniemy, to robota na całe pokolenie
musimy utrzymać zdolności do wydobycia węgla i system kształcenia ludzi, którzy potrafią to zorganizować i robić
ALE Z DRUGIEJ STRONY:
samowystarczalność energetyczna w oparciu o wyłącznie polski węgiel jest pomysłem chorym, którego ekonomicznie nie da się utrzymać
należy importować węgla tyle, ile się da, jeśli jest tańszy
PODSUMOWUJĄC:
utrzymanie potencjału do własnego wydobycia jest ważne i do tego pewnie musimy dopłacać, jeśli taki potencjał chcemy mieć, a moim zdaniem warto
ale to nie znaczy, że górnicy mają decydować o wydobyciu
plan wydobycia powinien być skrojony wyłącznie na to, żeby utrzymać i system kształcenia i system krajowych kompetencji, a nie na zapokojenie potrzeb energetycznych
plan powinien określać, gdzie konkretnie, na jakich zasadach i w jakich wolumenach ma być prowadzona produkcja
kopalnie spoza planu mogą działać, ale na zasadach czysto rynkowych - będą miały zbyt, tylko jeśli będą miały dobre koszty i cenę
To powinno pozwolić zaoszczędzić miliardy rocznie, które można przeznaczyć na rozówj technologii energetycznych. Po co ładować aż tyle pieniędzy w kolesi z kilofami, jak przyszłością są nowe technologie? Oczywiście to wymaga stabilnych ram systemowych, ale to już inny temat...
#gornictwo i trochę #taylorswift
Czy należy dopłacać z kasy państwa do polskiego węgla
@ten_kapuczino ładnie podsumowałeś. Moim zdaniem lokalne wydobycie węgla powinno być ograniczone do minimum pozwalającego zachować ciągłość kompetencji. Nie ma sensu wydobywać drogiego węgla słabej jakości, dopóki mamy dostęp do tańszego i lepszego importu. Ale zaoszczędzone pieniądze trzeba inwestować w atom i OZE.
Innymi słowy to się nigdy nie wydarzy. Ale pomarzyć można.
@ten_kapuczino absolutnie sie nie zgadzam. elektrownie węglowe to przeżytek, do tego szkodliwy. potrzebujemy elektrowni atomowych w Polsce, i to nie jednej. kopalnie sprywatyzować
Realia są takie, że OZE jest fajne ale w domowych ogródkach albo jako coś extra bo zawsze trzeba mieć tzw. base load. bo zdarzają się całe tyg. że nie wieje/świeci. Nie mamy atomu i jeszcze długo nie będziemy mieć i zostaje tylko węgiel.
Tak jest drogi ale za bezpieczeństwo energet. trzeba płacić. Jak kiedyś zbudujemy atom to można stopniowo odchodzi jak ktoś tego nie rozumie to zwyczajnie pi⁎⁎⁎⁎li głupoty, że da się produkować energia dla fabrych za pomocą OZE
Nie ma jeszcze opłacalnej technologi do tanich baterii i zdaje się, że w całej Kalifornii gdyby chcieli jechać na bateriach to wystarczyłoby im n a6 minut czy coś takiego
beka z typów w komentarzach co myślą że te 9 mld wystarcza do zasilenia polskiej energetyki i nie trzeba dodatkowo importować dziesiątek milionów ton xD
W czasach gierkowskich, za dobre wydobycie trzech górników tj. Gustaw, Ludwik i Hubert lecą do Francji. Na Okęciu stewardesa mówi tak: Panowie - w związku z tym że lecicie do Francji, powiem wam jak wasze imiona będą brzmieć po francusku. Otóż Gustaw będzie nazywał się Guj, Ludwik Luj a Hubert mówi: To jo nie leca!
Dziś wielkie święto jednej z najbardziej wpływowych grup zawodowych w Polsce - Barbórka.
To idealna okazja, aby po raz kolejny przypomnieć, że polskie górnictwo generuje straty i od lat drenuje budżet polskiego państwa. Mam nadzieję, że jak najszybciej ktoś zrobi porządek z tym sektorem.
Na Facebooku na koncie "JSW Związki", prowadzonego przez Zakładową Organizację Koordynacyjną NSZZ Solidarność, pojawiło się zdjęcie slajdu z prezentacji z nagłówkiem "Kluczowe inicjatywy o największym potencjale" i dopiskiem, że jest to niepotwierdzony projekt Programu Naprawczego JSW, który najprawdopodobniej został przesłany do konsultacji do rady nadzorczej.
Tomasz Siemieniec, rzecznik JSW, przekazał, że nie jest to oficjalny dokument spółki. Zapowiedział oświadczenie w tej sprawie.
Na slajdzie znajduje się dwanaście punktów planu, którego wdrożenie miałoby przynieść oszczędności i przyczynić się do poprawy sytuacji ekonomicznej grupy w latach 2024-2027. Tę o potencjalnie największym wpływie jest redukcja części nakładów inwestycyjnych (1,44 mld zł). Wpisano też m.in. wstrzymanie wypłat czternastek przez trzy lata (1,2 mld zł), deputatu węglowego (876 mln zł) czy ograniczenie funduszu wynagrodzeń w wyniku naturalnych odejść. Część punktów opatrzono gwiazdką, zaznaczając, że wymagają one zawarcia porozumienia ze stroną społeczną.
zaznaczając, że wymagają one zawarcia porozumienia ze stroną społeczną.
Z oficjalnego na polski, znaczy to tylko tyle, że te punkty zostaną uwalone przez związki, bo blokada 14-tek i deputatu, to brzmi, jak idealny powód by się rzucać, jak Rejtan.
@Fly_agaric no i to pokaże jakie związki zawodowe w JSW są silne, coś im się nie podoba to jeb palimy opony w Warszawie i jest po naszej myśli. Tym czasem u mnie takich postulatów było 18, związki się nie zgodziły to zarząd powiadomił o zamiarze zerwania zakładowego układu zbiorowego i elo xD
Wszyscy mówią, że jednym z powodów złej kondycji polskiego górnictwa są lata zaniedbań w obszarze modernizacji. W skrócie - każdy okres prosperity i zyski przeznaczano na dodatki dla górników, a nie na inwestycje w infrastrukturę. Tymczasem ten plan dalej ogranicza inwestycje. IMHO to właściwie plan "wygaszania JSW" i próba wyciągnięcia ile tylko się da.
To korzystne dla Polski (węgiel straszliwie ciąży naszej energetyce), ale to nie jest coś czego chciałby związki zawodowe. Na miejscu akcjonariuszy również bym nie piał z zachwytu, bo coś tam może im skapnie w dywidendach, ale raczej w krótkiej perspektywie.
Przeczytałem przed chwilą, że JSW ma problemy i napisałem taki komentarz.
Debile, przecież wystarczy ten węgiel który importują na z całego świata, podczas pierwszej zmiany , wrzucać do kopalni tak by druga zmiana mogła go wydobywać. I tak plany zrealizowane, premię można wypłacić, spółka pewnie zanotuje zysk (bo przecież ten węgiel był kupiony na pieniądze z budżetu czyli niczyje) a może nawet paru gości z zarządu wybuduje sobie wille.
JSW jest największym w Europie producentem węgla koksującego (głównie taki produkują), a na ten zawsze jest zbyt. Jak tam są problemy, to wynikają głównie z polityki i umocowanego przez nią zarządzania... Nie zdziwiłbym się wcale, gdyby takie pomysły były już gdzieś cichcem realizowane, żeby któryś pociotek miał "lepsze" wyniki.