Pisałem już o tym w komentarzu, ale właściwie to zasługuje na osobny wpis, bo się nóż w kieszeni otwiera, jak w tym kraju niektóre uprzywilejowane grupy się bezczelnie zachowują.
2023, mieszkańcy okolicznych kopalni wsi spokojnie protestują, bo ich domy pękają od wstrząsów kopalnianych, które robią się coraz częstsze i mocniejsze. Wstrząsy tak silne, że w domach meble się bujają. I tak często po kilka, a nawet kilkanaście razy dziennie. Regularnie budzą ludzi w nocy, a mocniejsze z nich dają wrażenie, jakby dom mógł się zawalić.
Hołota górnicza z jakiegoś debilnego powodu zrobiła kontr-protest w formie burdy i rzucali w prostujących jajkami, pomimo że były tam dzieci.
Poczytajcie też komentarze. Rodziny górników oskarżają ludzi, że przyprowadziły dzieci w "niebezpieczne miejsce", kiedy to miał być spokojny protest i nikt się nie spodziewał burdy ze strony górników.
Oskarżają też ludzi, że zupełnie bez powodu protestują, bo chcą wyłudzić pieniądze, pomimo że w wielu domach pękają ściany.
@SuperSzturmowiec nie o to chodzi tylko o pieniądze. Górnicy od dawna są w stanie poświęcić własnych kolegów, byleby bonusy były wysokie. Na kopalniach sztygarzy wyłączają czujniki metanu, żeby nie wyły, bo to zatrzymuje wydobycie, a zazwyczaj stężenie metanu jest niskie, więc na słowny przekaz z góry ryzykują. Potem dochodzi do wybuchów metanu, bo okazało się, że jednak tym razem było go więcej, a czujniki wyłączone i jest wielka tragedia, ojoj jacy biedni ci górnicy, w takich trudnych warunkach pracują....
To samo ze sprzętem, powinni zatrzymać taśmy do wymiany części, ale wtedy transport staje, więc wymieniają kiedy te chodzą. Parę lat temu w okolicy tak wciągnęło jednego młodszego górnika w taśmociąg. Straszna śmierć, ale bonus to bonus. Zastanawia mnie, czy celowo każą to robić młodszym.