#akcjaratunkowa

0
13

@AdelbertVonBimberstein zerknąłem pobieżnie na równe grupy na Facebooku Bydgoszczy ale nie znalazłem żadnej wzmianki o nim ani by ktoś go szukał.

Zaloguj się aby komentować

Ech, poszedłem na spacer na drugą stronę Wisły, widzę biega pies. Z daleka wyglądał na dzikiego więc przezornie sobie urwałem kija jakiego ale pobiegł dalej.

Dziesięć minut później słyszę plusk . Rura przed siebie i widzę, że ten pies wpadł do wody.


Po psie, sobie myślę a ten debil zamiast do brzegu to płynie pod prąd. Zacząłem go wołać, gwizdać i mnie usłyszał bo zaczął płynąć w moją stronę. Gwizdam, macham (kija już dawno nie ma) i ... Dał radę. Stoi przestraszony.


-Choć Atos, maxiu pompek paruuuuwo... - wołam, ale nie chce przyjść. Ucieka w drugą stronę. 4 kilometry przebiegłem ale gdzieś musiał się schować w jakie krzaki.


Trudno, dzwonię na staż miejską, że jakby kto szukał psa w typie owczarka czy jest gdzieś. Nawet bym się z nim bluzą podzielił a ja w sumie to nie za bardzo psy lubię, ale jakim trzeba być dupkiem aby w takiej sytuacji nie pomóc?


Na lód jednak bym za nim nie wlazł - za człowiekiem bym nie wszedł bo przy udzielaniu pomocy trzeba się kierować logiką a nie emocjami. Martwy ratownik to żaden ratownik.


Ogólnie to nie był dziki pies bo ciągnął smycz za sobą się okazało jak już z wody wyszedł.


W ogóle następnym razem w plecak folia nrc obowiązkowo.


#psy #zima #lod #akcjaratunkowa

e2222166-7be7-4ae7-965f-78107737827d
25b3d6bd-e963-4c0a-977d-916eafe737a5

@AdelbertVonBimberstein pytanie czy właściciel na brzegu czy w wodzie. jak nie w wodzie to pewnie na fb na miejscowych grupach będzie szukał

Zaloguj się aby komentować

Nigdy nie opowiadałem o swojej pracy ale dziś muszę!!!


Jestem osobą nadzorująca zakład przeróbczy na kopalni odkrywkowej. Na zakładzie płukane są frakcje które wcześniej nie były zdatne do przeróbki, tak w największym skrócie, nie jest to bardzo ważne w dzisiejszej historii.


Więc jakieś pół godziny temu dzwoni operator żebym zerknął na whatsapp bo wysłał mi zdjęcie. Otóż przyleciał na zakład jakiś zbłąkany i zmęczony gołąb i usiadł na jednej z maszyn. Operator chciał mu dać wody, ale ten przestraszył się i przeleciał na… przenośnik taśmowy, który wpada do przesiewacza! Gołąb sobie spokojnie usiadł na urobku i równie spokojnie wpadł razem z kamieniem do środka!

Chłopak poleciał zobaczyć czy gołąb z przesiewacza wyleci, czeka, nic… Patrzy do środka i jego oczom ukazuje się gołąb który siedzi na lancy lejącej wodę jak na grzędzie! Szybka decyzja, ratujemy ptaka bo ten stamtąd nigdy nie wyleci. Szybka akcja ratunkowa i ptak uratowany! Ten niestety nie okazał wdzięczności i od razu uciekł xd


#praca #golab #akcjaratunkowa

8ebaba85-e63b-41dc-a292-b7ef73d711bc
2d143ee9-e708-4e9a-a6bb-df2be81ed4d3

Kiedyś do turbiny wiatrowej wleciała mi młoda sroka, jak drapałem po drabinie w górę zeby ją odgonić w dół miotłą to leciała coraz wyżej. Z pół godziny pionowego berka i trybiki zaskoczyły że wyjście z dziwnego świata jest na dole gdzie światło. Na dowidzenia dostałem soczystą srakę na kask.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować