#amerykapoludniowa

0
76

Wednesday Frog. Napastnica granchacońska (Lepidobatrachus laevis), znana też jako żaba Budgetta, zyskała swego czasu popularność w internetach jako żaba z mema „it is Wednesday, my dudes”. W naturze występuje w Paragwaju, Boliwii i częściowo także w Argentynie, na obszarze równiny Gran Chaco – zamieszkuje tak zwane pozos, czyli okresowe zbiorniki wodne powstające po letnich opadach deszczu. Gdy zbiornik wysycha, napastnica zagrzebuje się w błocie i wytwarza wokół swojego ciała rodzaj kokonu z niezrzuconej skóry, który chroni ją przed nadmierną utratą wody. Gdy nadchodzą pierwsze obfite opady deszczu, płaz odkopuje się i wychodzi na powierzchnię.


W języku guarani żaba ta jest znana jako kukurú-chiní, czyli „wrzeszcząca żaba”. W przypadku zagrożenia nadyma się, stara się wyglądać na większą i odstraszyć napastnika, ale jeśli ta strategia nie poskutkuje, wydaje z siebie przeszywający, sycząco-skrzeczący odgłos, po czym rzuca się do ataku i zaczyna gryźć. Jak na płaza, potrafi być dość agresywna, ma też silne, szerokie szczęki i dwa „kły”, które ułatwiają jej polowanie na bezkręgowce. Jak większość żab, pożera wszystko, co zmieści jej się do paszczy – zdarza jej się zjadać także inne żaby, w tym nawet mniejsze osobniki z tego samego gatunku. Dorasta przeciętnie do 10 cm, przy czym około jedna trzecia jej całkowitej długości przypada na głowę.


https://www.youtube.com/watch?v=bmhQfEKGOPA


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #amerykapoludniowa

11c61e5b-a223-4f50-b23d-e0e9c53d94b6

Zaloguj się aby komentować

Znikające ropuchy Kolorowe ropuchy z rodzaju Atelopus, w języku angielskim popularnie określane jako harlequin toads, występują w Ameryce Środkowej i Południowej, w większości na wyżej położonych obszarach w pobliżu strumieni. Z pozyskiwanych na przestrzeni ostatnich dwóch dekad danych wynika, że populacje tych płazów w naturalnym środowisku niebezpiecznie maleją i zanikają – szacuje się, że około 40% rozpoznanych gatunków ropuch z rodzaju Atelopus mogło już wyginąć, a niemal drugie tyle jest zagrożone wyginięciem.


Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy jest chytridiomikoza, choroba powodowana przez pasożytnicze grzyby, które uszkadzają skórę płazów i zaburzają równowagę wodno-mineralną w ich organizmach, co ostatecznie powoduje zatrzymanie pracy serca i śmierć. Chytridiomikoza prawdopodobnie pojawiła się po raz pierwszy w Afryce w latach 30. XX wieku i stamtąd rozprzestrzeniła się na wszystkie kontynenty. Pewne gatunki wydają się na nią odporne, jednak wiele z nich choroba dosłownie dziesiątkuje, powodując przyspieszone spadki liczebności populacji płazów i ich wymieranie w skali globalnej.


Do wymierania ropuch Atelopus i wielu innych gatunków płazów przyczyniają się też czynniki takie jak postępujące zanieczyszczenie środowiska, a także niszczenie i zanikanie ich naturalnych siedlisk.


W tej niezbyt wesołej historii zdarzają się jednak pozytywne odkrycia. Atelopus arsyecue, ropucha określana popularnie jako starry night toad, była przez jakieś trzydzieści lat uznawana za wymarłą – jednak kilka lat temu udało się odnaleźć być może ostatnią, niewielką populację tego gatunku na terenie Parku Narodowego Sierra Nevada de Santa Marta w Kolumbii. Szacowany zasięg jej występowania obejmuje 80 km² i pokrywa się z obszarem świętych ziem plemienia Arhuaco z lokalnej wspólnoty Sogrome. Wstęp na te tereny bez zezwolenia duchowych przywódców Arhuaco jest zabroniony, co najwyraźniej pomogło ropuchom przetrwać w tym regionie.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #amerykapoludniowa #ochronaprzyrody

56b32c3f-6e6b-4f7a-b874-c2e3ea9e6f05
579336d1-7efb-4117-a0fa-48f483c91290

Zaloguj się aby komentować

Znajdź ropuchy Widoczne na zdjęciu południowoamerykańskie ropuchy Rhinella margaritifera należą do płazów, które dzięki swojemu wyglądowi znakomicie potrafią maskować się w ściółce wśród opadłych liści. Zazwyczaj ich ubarwienie ma odcień ciemnobrązowy, ale jest bardzo zmienne i może być też jasnobrązowe, jasnoszare, a czasem nawet czerwonawe. Wzory na ich grzbietach są również bardzo zróżnicowane i przypominają liście.


Ropuchy te zawdzięczają swoją nazwę łacińską lekko wydłużonym pyszczkom (rhinella znaczy dosłownie „nosek”), jednak ich bardziej charakterystyczną cechą są mocno zaznaczone grzebienie zaoczodołowe, szczególnie mocno widoczne u samców – stąd popularne nazwy tej ropuchy, jak mitred toad czy sapo crestado.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #plazy #ropuchy #amerykapoludniowa

7be1fefb-c977-4be3-aab6-cd48f739a27d
7e179d59-92fa-4f72-b4e5-e1cbbe0423a5
70edb16d-1489-4aaf-9668-e2b84b7f682d
b9b8f43f-da5a-47dc-b9d1-2d41888c32d9

Zaloguj się aby komentować

Pokutujące śniegi Nieves penitentes, zwane po polsku penitentami, pokutnikami lub mniszkami śniegowymi, to ciekawe formacje śnieżne spotykane na dużych wysokościach – cienkie, wydłużone płaty stwardniałego śniegu, firnu lub lodu, ułożone blisko siebie i skierowane w stronę słońca. Przypominają często postrzępione stożki lub iglice i osiągają różną wysokość: najmniejsze mają zaledwie kilka centymetrów, a największe mogą mieć nawet przeszło pięć metrów wysokości.


Tego rodzaju formacje są rzeźbione przez promienie słońca. Kiedy słońce pada bezpośrednio na śnieg, w odpowiednich warunkach nie topi go, lecz zamienia go bezpośrednio w parę wodną w procesie sublimacji. Powierzchnia śniegu, początkowo gładka, zaczyna robić się wskutek tego nierówna. Pojawiają się na niej pagórki i wgłębienia, ponieważ w niektórych miejscach śnieg sublimuje szybciej, a w innych wolniej. Proces ten z czasem przyspiesza, nierówności pogłębiają się, aż w końcu w śniegu i lodzie tworzą się formy przypominające skierowane ku słońcu iglice.


Penitenty zostały po raz pierwszy opisane w XIX wieku, a ich nazwa nawiązuje do wysokich, spiczastych kapturów noszonych przez członków bractw religijnych podczas hiszpańskich procesji pokutnych. Pole penitentów rzeczywiście może przypominać trochę tłum klęczących pokutników w białych kapturach.


Najczęściej można je spotkać na lodowcach i polach firnowych na wysokościach przekraczających 4000 m n.p.m. Najlepiej wykształcone i najwyższe penitenty na świecie występują w Andach Środkowych, w tym na pustyni Atacama, a także w Pamirze i Hindukuszu oraz w masywie Kilimandżaro.


#ciekawostki #przyroda #natura #zima #snieg #gory #pogoda #amerykapoludniowa

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

5e110e44-4eef-41cb-b18e-b7b55f2c26f4
eccaab7e-a09c-4308-8baa-d6042a6d4a98
7b537768-6e9e-4564-9f42-7323bd258e4d
feae93cf-e6c4-43f3-adfb-f4da353749e1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ciekawy wywiad z wenezuelczykiem, sporo informacji o tym kraju. Nie wiedziałem że to był kiedyś tak zamożny kraj, zamożniejszy niż niektóre kraje zachodniej Europy.


Socjalizm naprawdę potrafi wszystko rozwalić.


https://youtu.be/1swPGLfi2_8


#wenezuela #amerykapoludniowa #ciekawostki #wiadomosciswiat #triggernometry #bekazlewactwa #socjalizm #bekazsocjalistow

Opornik userbar

ja sie o tym dowiedzialem od kumpla w akademiku, ktorego rodzina rozlazla sie w roznych kierunkach globu. naprawde mnie zszokowal kiedy powiedzial, ze ma calkiem bliska rodzine w wenezueli xD to nie brzmi na popularny kierunek migracji, no bo polska->wenezuela?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Koliber z najkrótszym dziobem Kolcodziobek fioletowy (Ramphomicron microrhynchum) to mały, dorastający do dziewięciu centymetrów długości koliber występujący w południowoamerykańskich Andach, przede wszystkim na obrzeżach wilgotnych lasów górskich i na obszarach porośniętych krzewami. Posiada on najkrótszy dziób spośród wszystkich gatunków kolibrów, nie przeszkadza mu to jednak pożywiać się w typowy dla tych ptaków sposób - poprzez zbieranie nektaru z kwiatów.


Samce kolcodziobka fioletowego mogą ponadto poszczycić się jedną z najbardziej unikatowych kombinacji kolorystycznych w świecie ptaków: metalicznym, fioletowo-zielonym upierzeniem.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #ornitologia #amerykapoludniowa #andy

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

0764044d-d376-4812-b67f-58e1f3d5a652
50524ab0-7acc-47ec-a909-f2ab95a09bd8

Zaloguj się aby komentować

Pisklę hoacyna (Opisthocomus hoazin) z pazurkami na skrzydłach. Hoacyny żyją na tropikalnych bagnach w dorzeczu Amazonki i Orinoko w Ameryce Południowej. Po wykluciu ich pisklęta wspinają się po gałęziach drzew, przytrzymując się wyjątkowo dużymi jak na ich rozmiary szponami oraz pomagając sobie pazurkami na skrzydłach. Pazurki te z czasem zanikają.


Kiedy drapieżnik atakuje kolonię lęgową hoacynów, dorosłe osobniki latają dookoła i hałasują, próbując odwrócić jego uwagę - w tym czasie pisklęta oddalają się od gniazda i chowają wśród gałęzi i pnączy. Jeśli jednak zostaną odkryte, spadają z drzewa do wody i starają się uciec przed napastnikiem, płynąc pod jej powierzchnią. Kiedy zagrożenie minie, wykorzystują swoje szpony i pazurzaste skrzydła, aby wspiąć się z powrotem do bezpiecznego gniazda.


W przeszłości niektórzy badacze uważali, że hoacyny mogą być bezpośrednimi potomkami archeopteryksa -pisklęta hoacynów mają dwa funkcjonalne pazury na każdym skrzydle, a archeopteryks miał na przedniej kończynie trzy. Współcześnie sądzi się jednak, że pazury małych hoacynów mają nowsze pochodzenie i nie są pozostałością po gadzim przodku, a raczej wtórną adaptacją, wynikającą z częstej potrzeby opuszczania gniazda i wspinania się po gęstych pnączach i drzewach na długo przed nauczeniem się latania.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #ornitologia #amazonia #amerykapoludniowa

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

8c082531-88da-44c8-8c8f-cc1450a92db9

Zaloguj się aby komentować

Maska w kolorze limonki Tangarka zielonogłowa (Tangara chilensis) to mały, jaskrawo ubarwiony ptak żyjący w północno-zachodniej Ameryce Południowej, na obszarach amazońskich lasów deszczowych - wbrew temu, na co wskazuje jej nazwa łacińska, nie występuje w Chile.


Tangarka zielonogłowa ma jaskrawą, limonkowo zieloną głowę, ciemnoniebieskie podgardle i błękitny brzuch, a w górnej części ciała ma czarne upierzenie. Tylna część jej ciała jest, w zależności od podgatunku, żółto-czerwona lub całkowicie czerwona. Swoje wyraziste kolory zawdzięcza częściowo warstwowemu ułożeniu piór: położone pod spodem warstwy piór achromatycznych (czarnych lub białych) podkreślają intensywność kolorów widocznych na piórach z górnej warstwy.


Ptaki te są dość płochliwe i szybko się przemieszczają, rzadko odpoczywając. Ich pożywienie to głównie niewielkie owoce, ale czasem żywią się też konikami polnymi, pająkami i larwami owadów. Przebywają w większości wysoko w koronach drzew, choć podczas żerowania zdarza im się przelatywać niżej.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #ornitologia #amazonia #amerykapoludniowa

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

8adb5917-69f9-4d55-bb80-01cbe6b31b56
49483a27-e28f-4e5c-a0e7-5d608f05155e
b800f8c5-f5fc-40f5-a56d-d285825215f5

@Apaturia ten ptak wzbudza we mnie takie niepokojace uczucie. To zielone jest jakies takie nie wiem. Jak widok przekrojonego czosnku. Jest chyba nazwa na ta fobie, ale boje sie szukać

@Fate-of-Furia Hm... Fakt, ta limonkowa zieleń wygląda mocno oryginalnie i może nawet trochę niepokojąco w zestawieniu z czernią - to może trochę obniżać efekt "uroczości", którego normalnie człowiek by się spodziewał w przypadku takiego ptaszka. Taka kombinacja kolorów może też, niejako odruchowo, kojarzyć się z barwami ostrzegawczymi i czymś jadowitym.

Zaloguj się aby komentować

Gdybyście się zastanawiali, dlaczego Niemcy tak mocno cisnęli na wprowadzenie umowy z Mercosur.


Przypadkiem Niemcy maja najwieksze saldo handlu z Am.Pld


#geopolityka #uniaeuropejska #amerykapoludniowa #ekonomia #przemysł #polska

2c6bc3b3-703b-4510-96c3-e3da8145977f

@Only2Genders Ciekawe ile z tego to motoryzacja i maszyny. Bo jak duża to Polacy powinni zacierać ręce. Jesteśmy największym dostawcą części dla Niemiec

@Only2Genders każdy z rozumem i godnością człowieka by cisnął. Samochody, leki i maszyny za kurczaki, wołowinę i soki... Dodatkowo utrudniamy ekspansję Chińczykom i rozpycha y się na koncie z magatardami. Trzeba być debilem by to oprotestować

Zaloguj się aby komentować

W Amazonii niedawno znaleziono całą dolinę zaginionych miast. Zbudowała je nieznana cywilizacja.


W tym samym czasie, gdy w Europie istniało Cesarstwo Rzymskie, w Amazonii kwitła nieznana cywilizacja.

Zbudowała całą sieć miast i dróg, a później zniknęła.

Miasta te były zbudowane wzdłuż rzeki Upano w Ekwadorze u podnóża Andów i istniały od 3000–1500 lat temu.

Niektóre mogły mieć nawet kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców (10-30k).

Odkryto je dzięki laserowemu mapowaniu powierzchni gruntów prowadzonych z powietrza o nazwie Lidar.

Znaleziono ponad 6000 glinianych platform, które kiedyś wspierały domy i budynki wspólne w 15 ośrodkach miejskich. (Budynki mieszkaniowe były za małe by pozostawić po sobie szczątki)

Zaginione miasta w dolinie Upano to największe starożytne ośrodki w Amazonii, jakie dotychczas znaleziono.

Były ze sobą połączone sieciami dróg z których niektóre miały nawet 10m szerokości i zabezpieczone małymi "wałami" ziemi po bokach.

Pomiędzy obszarami mieszkalnymi znajdują się obszary rolnicze i przestrzenie ogrodowe. Jest to bardzo rozproszona, bardzo obszerna koncepcja miasta i bardzo różni się od tej zwartej, ograniczonej przestrzeni z zapleczem, który widzimy w typowej perspektywie eurazjatyckiej miasta.


To takie TLDR z różnych art. Między innymi z tych:

https://www.thebrighterside.news/post/ancient-interconnected-network-of-cities-found-hidden-in-the-amazon/

https://www.scientificamerican.com/article/ancient-amazon-civilization-developed-unique-form-of-garden-urbanism/

https://www.science.org/content/article/laser-mapping-reveals-oldest-amazonian-cities-built-2500-years-ago

https://www.theartnewspaper.com/2024/01/19/ecuador-amazonian-settlements-lidar-upano-valley

https://en.wikipedia.org/wiki/Upano_Valley_sites


  • #historia #ciekawostki #archeologia #amerykapoludniowa #ekwador #ciekawostkihistoryczne #antropologia #starozytnosc #odkryciaarcheologiczne
f339153e-b56d-4f3b-bb71-88bbcbada5b5

Udało się je znaleźć, bo niczego na nich przez tyle czasu nie wybudowano. Ciekawe czemu, czy to złe miejsce na miasta? Dlaczego w takim razie powstały w tamtym miejscu tysiące lat temu. A przynajmniej takie pytania przychodzą do głowy w porównaniu do terenów europejskich, ale jak widać w Ameryce południowej mają po prostu ogrom niezagospodarowanych przestrzeni 😀

My większość swoich puszczy już dawno wycięliśmy i posadziliśmy uprawy.

@Chrabonszcz kiedyś ludzie mięli inne priorytety.

Dostęp do wody do żyznych gleb lub zwierzyny, łatwe miejsce do obrony przed najeźdźcą czy nawet po prostu trudno dostępne a czasem wręcz odwrotni i miejsce na dobrym szlaku handlowym.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

EKWADOR

O ŚMIERCI 4 DZIECI, KTÓRA WSTRZĄSNĘŁA EKWADOREM

8 grudnia 2024 roku, czwórka dzieci zostaje zatrzymana przez żołnierzy ekwadorskich sił powietrznych. 24 grudnia obok bazy wojsk powietrznych Taura, zostają odnalezione spalone ciała, które jak się okaże 31 grudnia, są tym, co z tych chłopców pozostało. Niżej będzie link do filmiku z zatrzymania. Zapraszam.


-------------------------

EKWADOR I TŁO

Żeby zrozumieć w pełni tę historię, musimy cofnąć się do stycznia 2024 roku, w którym prezydent Daniel Noboa oficjalnie ogłosił 60-cio dniowy stan wyjątkowy, który zwiastował otwartą wojnę z gangami, które dzięki handlowi narkotykami, stały się niesamowicie potężne. 


Najpierw dwóch liderów gangów ucieka z więzienia, będąc wcześniej ostrzeżonymi, że wkrótce zostaną przeniesieni do mniejszych cel, potem wybuchają zamieszki w innych więzieniach, a strażnicy stają się zakładnikami, kilku zamaskowanych napastników wdziera się do studia telewizyjnego podczas transmisji na żywo i grozi bronią prezenterowi, próbując przekonać, by przeczytał coś z kartki, aż po detonację materiałów wybuchowych w wielu ekwadorskich miastach. Na tym etapie zostaje wprowadzony wcześniej wspomniany stan wyjątkowy, który jak się potem okaże, potrwa dłużej, niż planowane 60 dni. 


Najważniejszym dla naszej historii w tym wszystkim jest to, co on zmieniał. Dokładniej dawał dużo większe prawa służbom mundurowym. Dodatkowo nawet jak jakieś jednostki w teorii nie były od "pracy na ziemi", tu mam na myśli siły powietrzne [FAE], to i tak były one wykorzystywane np. do patroli, kontroli obywateli, czy nalotów na posiadłości. Siłą rzeczy, jak w większości tego typu sytuacji [tak, patrzę na Salwador], dość mocno nasiliło się szeroko pojęte łamanie praw człowieka. Tak długo, jak mówimy tu o członkach gangów, mało kto się przejmuje, ale jak to często bywa, władza lubi być nadużywana nawet wobec niewinnych obywateli. Obszerniejszy zarys znajdziecie w podlinkowanym źródle [BBC], dla naszej historii nie jest on konieczny.


8 GRUDNIA

W mieście Guayaquil, Steven Medina, Samuel Arboleda, oraz bracia Ismael i Josue Arroyo wracają do domu z piłkarskich zawodów międzymiastowych, w których zdobyli kilka medali. W pewnym momencie chłopcy mający między 12, a 14 lat zostają zatrzymani przez patrol złożony z 16 członków ekwadorskich sił powietrznych [FAE] przy alei de Julio 25, w pobliżu centrum handlowego Mall del Sur i dość brutalnie załadowani na pakę pickupa, co macie na filmiku niżej. Następnie żołnierze wywożą ich w rejon Taura, czyli jakieś 60km od Guayaquil i nie informują w żaden sposób o tym policji, ani nie przekazują jej chłopców. Protesty i apele rodzin zatrzymanych doprowadzają do grubego śledztwa, w którym cztery spalone ciała zostają odnalezione 24 grudnia w dość trudno dostępnym obszarze, 16km od bazy lotniczej Taura. W międzyczasie oficjele rządowi, w tym minister obrony, próbują usprawiedliwiać zatrzymanie tym, że uczniowie mieli uczestniczyć w jakimś nielegalnym akcie i kogoś napaść. Ta wersja wydarzeń później zostanie podważona przez prokuratora Christiana Fáreza, który nie znajdzie żadnych dowodów, które by to potwierdzały. Ani potencjalnej ofiary, ani nawet zeznań samych członków FAE. 


31 GRUDNIA

Prokuratura generalna wydaje oświadczenie, które potwierdza tożsamość spalonych ciał, dodatkowo sugerując, że chłopcy mieli być bici przed śmiercią, choć niektóre źródła wprost używają słowa "tortury". Cała sprawa jest obecnie badana pod kątem egzekucji pozasądowej lub wymuszonego zaginięcia, za które grozi od 22 do 26 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku nie ma pewności kto dokładnie dokonał tych zbrodni, choć jak sami pewnie widzicie, sugestia, że całość była sprawką członków FAE jest bardziej, niż prawdopodobna. Wiele artykułów nie bez powodu ma bardzo emocjonalny wydźwięk. 


Cały czas z różnych stron stara się przedstawić tych chłopców, jako nie ofiary, a przestępców, mimo absolutnie braku jakichkolwiek dowodów na ich przynależność do gangów, jak i wspomniany wcześniej napad, który miał być dokonany w centrum handlowym Mall de Sur, który jest naszpikowany kamerami bezpieczeństwa. 16 członków FAE znajduje się obecnie w areszcie prewencyjnym i starają się z niego wydostać. 


Według relacji z mojego źródła rząd ma podchodzić do tej sprawy, jak do "niefortunnego wypadku". 


RELACJA PRAWNIKA

Trochę inne światło na sprawę rzuca prawnik 16 żołnierzy, a nie jest on osobą przypadkową, bo brał udział w głośnych sprawach, jak reprezentowanie rodziny Maríi Belén Bernal, która została zamordowana przez funkcjonariusza policji. Według jego wstępnych wyjaśnień członkowie FAE zostali zmuszeni do takiego działania przez swoich przełożonych i nie byli jedynymi osobami biorącymi udział w akcji. Teraz mają być używani, jako kozły ofiarne, a przynajmniej tak to brzmi. W tym przypadku też dość kuriozalna jest próba przekonania, że wypuszczenie dzieci tak daleko od domów miało być skutkiem braku szkolenia, a nie celowym, czy złośliwym działaniem, jakie przedstawia prokurator generalny. 


Na ten moment tyle wiadomo o tej sprawie, choć przekopałem sporo źródeł, jakie macie niżej.


-------------------------

Pamiętajcie, że tego typu teksty wrzucam o różnych porach, dlatego warto obserwować społeczność Agencji lub tag autorski, żeby ich nie przegapić.


AGENCJA PRASOWA WDN

> #apwdndziwen <


Nie mam więcej czasu na redakcję tego tekstu, dlatego mam nadzieję, że jakoś jest zrozumiały.

-------------------------

LINK DO FILMIKU: YouTube

Jakby kogoś ciekawiło, to mężczyzna w środku materiału, Luis Arroyo, czyli chyba ojciec zamordowanych braci, mówi:

Nie mamy odpowiedzi od rządu, co stało się z naszymi dziećmi. Czwórka dzieci to uczniowie i nie należą do żadnego gangu. Nie rozumiem, dlaczego wyrządzono taką krzywdę tym trzem rodzinom. 


LINK DO JEDNEGO ZE ŹRÓDEŁ LOKALNYCH: Plan V

LINK DO SYTUACJI W KRAJU ZE STYCZNIA: BBC

DODATKOWE ŹRÓDŁO: El Universo

WYPOWIEDŹ PRAWNIKA: Instagram Radia Pincha


#wiadomosciswiat #ekwador #stanwyjatkowy #amerykapoludniowa #gangi #narkotyki

9f6627ad-0066-4491-8629-e332d8f862be
71e2381b-6b89-48b0-af3c-3c8d48011057
f1510ce1-e9b9-49e9-8eae-ae41a359d76f
9a3c1167-5f3b-4567-8e89-fa7be7b63111
172b5063-8258-4e0e-84c1-ee69eeaac74c

Nie pierdola sie tam w tancu, pierwsze CIA zniszczylo ich kraje zeby nie daj boze jakis lekko lwicowy kraj sie nie uchowal tak blisko wojka sama a potem jedyne co im zostaje to zgniac w narkotykowych wojnach zeby biale chlopaczki mieli co cpac bo przecie zycie pelne konfortu materialnego to za malo.

K⁎⁎wa mać, żeby porwać, torturować i spalić 12 letniego chłopczyka wracającego z grania w piłkę z kolegami. 16 typa. Żołnierzy w mundurach. Żaden tego nie powstrzymał. "Służyć i chronić" ha tfu na je⁎⁎⁎⁎ch sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów, piekło to dla nich za mało.

Ale mi ciśnienie skoczyło, sorry za język...

43abd93b-30ea-4247-9bd9-53d31f847e3f

Zaloguj się aby komentować