#ekonomia

39
2016

>chcesz kupić sobie loda

>przez upał terminal nie działa

>płatność tylko gotówką

>twój telefon, którym płacisz rozładował się przez upał

>na plaźy nie ma bankomatu

>nie masz loda, nie masz pieniędzy

Taki jest wygląd wasz.


#lody #gotowka #ekonomia

0773e0aa-3aa7-4dfc-a16b-e516f4481c6d

Zaloguj się aby komentować

Idę zapłacić drobnymi w automacie w Carrefour bo on nie będzie darł mordy jak jakiś polak, że płacę drobniakami za zakupy.


#gotowka #bronmygotowki #polska #ekonomia #zakupy

7357fd35-c7bb-411b-9019-7630e6ec164a

Zaloguj się aby komentować

Czemu Polacy nie żyją wesoło i z uśmiechem?


Zobaczmy:

W najlepszym przypadku wstajemy wcześnie rano, w najgorszym pracujemy w czterobrygadówce i co kilka dni śpimy o całkowicie innych porach, co jest skrajnie niezdrowe.


W pracy nas oszukują – nawet jak jesteś prezesem to zawsze ktoś cię kręci. Jak nie pracownicy, którzy wynoszą z zakładu co im się podoba, to rząd, który zmienia system podatkowy na coraz bardziej skomplikowany rok w rok.


„Tu jest Polska i tu się zapierdala” – mało który Polak nie pracuje ponad siły.


Mamy więc kraj, w którym pracujemy niemal najwięcej godzin rocznie w UE – jednak Polacy pracują znacznie ciężej niż inne narody, biorą też więcej nadgodzin i to wszystko za znacznie mniejsze pieniądze. Nie pracujemy najbardziej wydajnie i dokładnie w Europie, jednak Polak w jeden dzień w fabryce czy na budowie zrobi nieporównywalnie więcej niż taki Grek, Hiszpan, Holender, Szwed i tak dalej…


Pracujemy dużo, długo, ciężko, za małe pieniądze, na wiele różnych zmian, w niezdrowych warunkach i co chwilę ktoś nas oszukuje – najmocniej rząd, który od 1939 nigdy nie był propolski – niemal każda ustawa nawet jak pomaga Polsce, to innym narodom pomaga bardziej.


Nawet jak w rodzinie pracuje tylko jedna osoba – przykładowo ojciec, to samym tym, że robi po 46-60h tygodniowo za psi pieniądz całymi latami, po pracy swój „humor” przenosi na rodzinę. A nawet jakby chciał po prostu odpocząć to i tak często albo będzie go jeszcze męczyć „nowoczesna” żona, która mimo bezrobocia potrafi dzielić obowiązki w domu 50/50, albo teściowa.


Polska jest pięknym krajem a Polska kultura jest naprawdę fajna – muzyka, książki, seriale, filmy, nasz sposób bycia, świętowania czy organizowania zabaw i festiwali, niemniej tak długo, jak Polacy będą biorytmami pracującymi ponad siły w warunkach wykańczających fizycznie i psychicznie, takich jak czterobrygadówka, oraz będziemy zarządzani przez polityków, którzy niemal wyłącznie szkodzą Polsce*, tak długo nie będziemy chodzić uśmiechnięci.


*Przykładowo za PiSu średnia siła nabywcza zarobków przeciętnej rodziny spadła w 8lat o ponad 20%, a dodatkowo ilość Polaków zmalała, bo sporo wyjechało, dużo umarło a mało kto się urodził.


#polska #polityka #rodzina  #kryzys #gospodarka #polskagospodarka #ekonomia #bekazpisu

@Wqele którykolwiek postkomunistyczny kraj jest szczęśliwy? No może Czesi są inni


Dziadkowie przekazywali syf rodzicom, rodzice nam i gdzieś dopiero teraz społeczeństwo się zaczyna przełamywać, że życie nie musi być szare

Ciężej nie znaczy wydajniej. Akurat zajmuję się pojektowaniem brandów i pracuję 4-6 godzin góra dziennie. Wiekszość firm, ludzi w polsce nie ma dobrych systemów pracy, organizacji i komunikacji. Wiele firm z którymi pracowałem to organizacyjne średniowiecze. W 21 wieku na KARTKACH pisali zlecenia do innych działów. Gdzie są komputerowe systemy do tego.


Częsty przykład: Głupie maile, nie potrafią opisać w tytule, nie potrafią potem ich odszukać. I często rzecz, która można zrobić w 3 sekundy robią 20 minut. Potem są zawaleni rzeczami do zrobienia, które się piętrzą przez brak organizacji.

Ludzie sami wokol siebie tworza taka rzeczywistosc.

W innych krajach nie ma czterobrygadowek? Nie ma mobbingu?

Gadanie.

Sami sobie tworzymy taka rzeczywistosc i w mniej tkwimy.

Zaloguj się aby komentować

Planujemy w tym roku zrobić jeszcze jedną debatę w ramach cyklu Deklaracja Gospodarcza. Oczywiście rozmaite czynniki zewnętrzne (przede wszystkim wybory) mogą nam pokrzyżować zamierzenia, niemniej jednak podejmujemy już wstępne działania. Zastanawiamy się jaki temat byłby ciekawszy dla szerszego audytorium: podatki (szeroko rozumiane, od osób fizycznych i prawnych, ale także pośrednie) czy może innowacyjność (w rozumieniu nowoczesnych technologii, ich opracowywania, importu oraz wdrożenia, wsparcia przez państwo itp.)? Oczywiście problem byłby sformułowany węziej, na razie jedynie hasłowo przedstawiamy temat. Zbieramy głosy z wielu społeczności, także z Hejto. Gdyby ktokolwiek miał ochotę wypowiedzieć w temacie i zaznaczyć, co go interesuje, bylibyśmy niezwykle wdzięczni.


#ptg #deklaracjagospodarcza #gospodarka #ekonomia #biznes #podatki #innowacje

3fd57a9f-dbad-4b77-9eed-070805e2fb08

Zaloguj się aby komentować

Chcącemu nie dzieje się krzywda. Z tego zapewne powodu #konfederacja proponuje by znieść recepty na leki i każdy mógł kupować co chce, bo to jest jego sprawa czy chce sobie zaszkodzić czy nie.


Tymczasem wydana została właśnie książka "Imperium bólu" opisująca jak chciwość koncernu farmaceutycznego doprowadziła do śmierci prawie pół miliona amerykanów.


Choć koncern dobrze wiedział, że oferowany Oxycodin jest silnie uzależniający, dwa razy bardziej od morfiny i powinien być przeznaczony właściwie do leczenia tylko terminalnie chorych nowotworów, reklamowali go jako... bezpieczny lek na zwykłe bóle głowy.


Proces firmy się jeszcze nie zakończył. Właściciele by wykpić się z pójścia do więzienia zaoferowali ugodę w wysokości 12 miliardów USD. Czy im się to uda? Nie wiadomo, na razie sąd odrzucił tę propozycję.


#farmacja #medycyna #wolnyrynek #ekonomia


Linki:

https://en.wikipedia.org/wiki/Oxycodone#Opioid_epidemic

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5067611/imperium-bolu-baronowie-przemyslu-farmaceutycznego



#polityka

@RobertCalifornia czemu mnie nie dziwi że koncern farmaceutyczny kłamie i wciska swój lek. To tak jakby się dziwić ze polityk kłamie

@RobertCalifornia Gdzie przeczytałeś o tym zniesieniu recept na leki? Korwinowi peron rzeczywistości odjechał jak zwykle?

Zaloguj się aby komentować

Na zdjęciu zaznaczono nadreprezentację kobiet w wieku emerytalnym - tzw. starych bab.


Jest to statystyczna przyczyna kolejnej kadencji PiS i dalszego rozkładu Polski - przejadania rozwoju, zadłużania się państwa, inflacji i nieudaczników u władzy


Dziękuje Pani Stara Baba


#polityka #wiadomoscipolska #ekonomia

79fa2933-cbd5-4407-9d50-652e43ba09a5

Dlatego widzę czasem artykuły o "łatanie dziury demograficznej imigrantami". Sztuka tak to łatać, by nie wyszła nam druga Francja, czy strefy "no go" w Szwecji.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Krótkie podsumowanie debaty dotyczącej rynku pracy w Polsce


W debacie uczestniczyli: Barbara Socha – wiceminister rodziny i polityki społecznej (Prawo i Sprawiedliwość), Borys Budka – przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, Marek Szewczyk – przedstawiciel partii Konfederacja, Łukasz Komuda – dziennikarz i analityk rynku pracy, Róża Szafranek – przedsiębiorca ze środowiska startupowego (założycielka i CEO HR Hints) oraz Konrad Banecki – członek zarządu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego (organizatora wydarzenia). Prowadzącym oraz moderatorem dyskusji był Karol Tyszka (PTG).


We wprowadzeniu do debaty padło stwierdzenie, że przy rekordowo niskim bezrobociu rynek pracy nie jest dziś tematem kontrowersyjnym, a dyskusja o nim nie wzbudza jakichś szczególnych emocji, czy wręcz bywa odbierana jako nudna przez dużą część społeczeństwa. Minister Socha odebrała to jako uznanie dla tego, co jej resort oraz formacja polityczna osiągnęły przez ostatnie 8 lat. Przypomniała również, że kiedyś nie było tak dobrze a problemy z bezrobociem i nisko płatnymi ofertami pracy spowodowały utracenie szansy, jaką był wyż demograficzny wkraczający w wiek produkcyjny na początku lat 2000. Podkreślała również starania rządu w odbudowie szkolnictwa zawodowego, promowania zatrudniania młodych mam oraz inwestycji w infrastrukturę mających pobudzić lokalny rynek pracy.


Opowiadając przekrojowo o problemach zatrudnienia, Łukasz Komuda zwrócił uwagę na dane statystyczne, które dobrze wyjaśniają obecną sytuację na rynku pracy i zarysowują dość jednoznaczne prognozy jego rozwoju w przyszłości. W ciągu ostatniej dekady polska gospodarka stworzyła 1,5 mln miejsc, ale ubyło z niej aż 2,5 mln osób w wieku produkcyjnym. Pracodawcy mają problemy z obsadzaniem wakatów, a procesy rekrutacyjne ciągną się miesiącami. Młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy mają wyższe oczekiwania niż ich rodzice, a niedobór pracowników sprawia, że mogą eskalować swoje żądania, przez co odbierani są przez zatrudniających jako roszczeniowi. Nie jest to jednak nic niezwykłego. Martwi natomiast relatywnie niewielki odsetek tych, którzy uczą się i jednocześnie pracują – tylko 9%, przy średniej unijnej 15%, co jest zresztą charakterystyczne dla całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej, gdzie w przeciwieństwie do krajów Zachodu rzadko łączy się kształcenie z podejmowaniem aktywności zawodowej.


Wychodząc od zagadnień dotyczących najbardziej innowacyjnych sektorów rynku pracy Róża Szafranek poczyniła uwagę, że polska gospodarka znajduje się w momencie przejścia od outsourcingu do autorskiej innowacji. Ma to konsekwencje przede wszystkim dla zatrudnianych w branży IT i oferowanych im bardzo dogodnych warunków. Światowe firmy budowały bowiem w Polsce centra wiedzy, mając do dyspozycji na miejscu świetnie wykształconych specjalistów a zarazem mało wysycony rynek pracy. Niestety nie dotyczy to (na razie) innych specjalności np. zespołów produktowych, które tworzone są w Wielkiej Brytanii, sprzedażowych i marketingowych, tworzonych w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy w Polsce powstają głównie inżynierskie i w ogóle technologiczne. Szafranek podkreślała również, że coraz częściej dla pracowników wartości reprezentowane przez pracodawcę mają większe znaczenie niż np. benefity pozapłacowe, a dla młodych ludzi o wiele mniejsze znaczenie niż dla ich rodziców ma waga sukcesu zawodowego. Widać również kres tzw. kultu pracy także wśród młodych przedsiębiorców. Wspomniała też, że problem szkolnictwa zawodowego prędzej czy później sam się rozwiąże, bo występujące ogromne braki wśród pracowników branżowych spowodują, że młodzież praktycznie będzie wybierać takie szkoły, których ukończenie zapewni im dobrze płatną pracę. 


Borys Budka polemizował z minister Sochą twierdząc, że obecna sytuacja na rynku pracy nie ma nic wspólnego z działaniami rządu, a jest bezpośrednio wynikiem zmian demograficznych. Wspomniał, że to za czasów, gdy jego formacja była u władzy nastąpił wzrost liczby żłobków w Polsce o 500%. Przewodniczący największej formacji opozycyjnej opowiedział również o propozycji swojego zaplecza politycznego: aby zredukować ryzyko osobowe i socjalne w prowadzeniu działalności gospodarczej przez mikroprzedsiębiorców, obowiązek płacenia od pierwszego dnia za nieobecność pracownika spowodowaną chorobą powinien przejąć ZUS. Dodał również, że istniejąca luka płacowa między kobietami a mężczyznami sprawia, że kobiety częściej chodzą na zwolnienia związane z opieką nad dziećmi, bo mężczyznom się to po prostu nie opłaca. Borys Budka wspomniał też o problemie niskiej mobilności pracowników w Polsce, braku chęci pogłębiania kwalifikacji zawodowych (i zdobywania nowych), ale też o niedostosowaniu uczelni wyższych, w tym braku współpracy na linii uczelnia wyższa – biznes oraz niedostatku wartościowych cennych praktyk zawodowych. Postulował też zwiększenie efektywności działania Państwowej Inspekcji Pracy, aby redukować przypadki dochodzenia swoich praw na długotrwałej drodze sądowej.


Konrad Banecki z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego mówił o konieczności zmniejszenia obciążeń pozapłacowych pracodawców, szczególnie składek na ubezpieczenia społeczne oraz redukcję biurokracji, aby przedsiębiorcy mogli skupić się na prowadzeniu działalności gospodarczej. Mocno zaznaczył również dobrowolność zasad prowadzenia działalności, aby dzięki konkurencyjnym rozwiązaniom lepsze z nich wygrywały w naturalny sposób. Pojawił się też konkretny postulat ryczałtowej i jednolitej (bo liczonej od wynagrodzenia minimalnego ) składki od zatrudnionych pracowników, którą płaciliby mikro i mali przedsiębiorcy bezpośrednio do urzędu skarbowego (który dystrybuowałby ją m. in. do ZUS). Opowiedział się również za przywróceniem karty podatkowej jako formy rozliczania się z urzędem skarbowym, który zmniejszał biurokrację także przy obsłudze zatrudnionych pracowników.


Przedstawiciel Konfederacji Marek Szewczyk optował za dobrowolnymi składkami na ZUS oraz składką zdrowotną płaconą od minimalnego wynagrodzenia. Miałoby to mocno pobudzić rynek pracy poprzez zwiększenie zatrudnienia przez przedsiębiorców prywatnych. Zaznaczył również, że skokowe podwyższanie płacy minimalnej powoduje redukcję miejsc pracy oraz frustrację pracowników, ponieważ tych zarabiających najniższą pensję jest coraz więcej. Chociaż relacja pracodawcy i pracownika często jest skomplikowana, to trzeba umożliwić temu pierwszemu prostszą wymianę kadry, jeśli poszczególni zatrudnieni się nie sprawdzają. Obecnie jest to stosunkowo trudne w przypadku umów o pracę. Marek Szewczyk odniósł się także do kwestii szkolnictwa zawodowego, które jego zdaniem zostało zniszczone również poprzez modę na wykształcenie wyższe, które jednak coraz częściej nie pociąga za sobą możliwości uzyskania lepszych warunków na rynku pracy. Przypomniał też, że mówiąc o kobietach na rynku pracy zapomina się o roli mężczyzn i konieczności ich docenienia, jako tych, którzy dają kobietom poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji.  


Uczestnicy poruszyli też temat braku jakiejkolwiek polityki imigracyjnej wobec niedostatku pracowników w różnych branżach (głównie medycynie, budownictwie, logistyce, przewozach i rolnictwie). Z jednej strony zwracano uwagę, że Polska nie poradzi sobie bez pracowników z zagranicy (Komuda, Szafranek), z drugie, że niedobory kadrowe są impulsem do zwiększenia produktywności i do adopcji nowych technologii (Szewczyk). Odniesiono się również, chociaż jedynie szczątkowo, do wielkich wyzwań, przed którymi stoi rynek pracy w związku z pojawieniem się rozwiązań opartych o generatywną sztuczną inteligencję.


Link do zapisu video debaty:


https://www.youtube.com/watch?v=i9A8mYcD8GM


#ptg #deklaracjagospodarcza #praca #pracbaza #gospodarka #ekonomia

880c0c36-54bd-42d8-a308-b6a32c58f706

@Redaktor-PTG

> tylko 9%, przy średniej unijnej 15%, co jest zresztą charakterystyczne dla całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej, gdzie w przeciwieństwie do krajów Zachodu rzadko łączy się kształcenie z podejmowaniem aktywności zawodowej.


to może niech zrewidują programy nauczania? U mnie na studiach magisterka to było powtarzanie materiału z 3 poprzednich lat, program przeładowany - czasami zajęcia rozciągnięte od 8 rano do 20 wieczorem - praktycznie nikt nie pracował bo nie był w stanie, bo był zwyczajnie zmęczony. Było kilko kamikadze co ciągnęli 2 kierunki. Czy warto było? Nie. Siedzą teraz w tych samych korpo co ja i zarabiają tyle co ja za 1 kierunek studiów

Zaloguj się aby komentować