Hej! Poszukuję podcastu/artykułu, który w pigułce podsumowuje technologiczne wydarzenia tygodnia, bez miliarda dygresji lub filozofowania jak Klawiter. Zależałoby mi na czymś rzetelnym, a forma gra tutaj drugą rolę. Czy macie coś fajnego do sprawdzenia? #technologia #ai #it
@Lukaskovic Ja szczerze mówiąc zacząłem używać perplexity która agreguje newsy z sieci i pisze sama skrót. Można sobie preferencje wybrać dość dokładnie i sprawdzić źródła. Dobra rzecz.
Co z tego, że ejajca pozwalają na wdrożenie dowolnie nowej rzeczy jak nic Ci w głowie potem nie zostaje. Potem trzeba:
uzupełniać dziury w wiedzy
fixować szczegóły o które się nie zadbało
utrzymywać rozwiązanie wygenerowane przez AI, które niekoniecznie musi być najlepsze
sięgać do dokumentacji, bo ejajca wdrożyły dług technologiczny
tłumaczyć się przed kolegami czemu szacuje czas wykonania zadania na coraz krótszy niż średnia
zapychać reviewera ogromną ilością kodu, którego się samemu nie rozumie, ale lokalnie działa
Pytanie ilu jest takich, którzy uczciwie przyznają, że polecieli grubo z AI developmentem przy wdrożeniu, a ilu nie, by zgrywać głupa, że to oni sami tacy mądrzy to wszystko wiedzą dla lepszej kasy.
Koniec końców kręcimy na siebie bat, bo terminy na wykonanie zadania będą coraz krótsze, bo w końcu są ejajca. Kto nie dotrzyma tempa w tym wyścigu, odpada.
Co raz bardziej mi to wygląda na scenariusz, w którym pracę stracą najgorsi programiści, a najlepsi będą dalej niezbędni. Tylko gdzie jest ta granica między najgorszymi a najlepszymi? Zapewne model AI będzie ją wyznaczał (a raczej jego jakość).
Obecnie jestem w ogromnym projekcie w którym klient wręcz wymaga używania dostarczonego AI do pisania kodu. Mój zespół robi mało ambitne rzeczy, tj musimy zadbać o pokrycie kodu w testach, dokumentacji, czy poprawiać potencjalnie niebezpieczne operacje (głównie arytmetyczne). Z testami to AI radzi sobie znakomicie. Wpisuję modelowi "mordo, potrzebuję testy do pliku X", a ten wszystko generuje. Potem tylko "brakuje jeszcze testu dla linii N" i cyk, mamy 100% pokrycia. Problem jest taki, że wiele osób zamieniło się w białkowy automat klepania promptów i sami nie czytają co AI wrzuca, bo zadowalają się metryczkami. Po co komu tacy pracownicy?
AI powinno być asystentem, a nie nas wyręczać. I do tego też nadaje się kapitalnie, zamiast samemu szukać gdzie coś jest i jak działa to pytam AI o podsumowanie
Przychodzi typek na rozmowę o pracę. Typowa gadka szmatka, jakie umiejętności, jakie języki, doświadczenie. Dostał przykładowe zadanie, Anetka dzwoni, że jej pudelek.pl nie działa, co robisz?? Yyyyyy, pytam chatagpt.
facepalm.jpg
W tym momencie miałem ochotę podziękować i zakończyć ten cyrk.
Dobry wieczer wszystkim!
Piszę do szerokiej społeczności, bo ufam w polecenia. A szukam kontaktu do kogoś z Myszkowa lub okolic, kto para się magią IT Support i miałby przestrzeń na trochę współpracy. Jeden z moich klientów ma oddział właśnie w Myszkowie i zgłasza zapotrzebowanie na jedną, dwie lub trzy wizyty planowe w miesiącu w jego siedzibie. Proste rzeczy na pierwszej linii wsparcia. Jeśli znacie kogoś kogo możecie polecić, albo sami jesteście w biznesie wsparcia IT i Myszków jest do ogarnięcia - odezwijcie się w wiadomości.
Nie ma to jak profesjonalna rozmowa kwalifikacyjna na seniora do dużego korpo.
Rekruter nie wysłał linka do rozmowy w mailu z zaproszeniem, miał się skontaktować do 1-2 dni przed rozmową, co również nie nastąpiło. Z pół godziny przed rozmową zapytałem co jest, link dostałem dopiero 5 minut po rozpoczęciu, zapewne dopiero wtedy ogarnęli.
Po small talku pierwsze zadanie, C++... Ja zszokowany, bo nigdy nie twierdziłem, że umiem C++ na jakimkolwiek poziomie. Gdy rektuter ma w wymaganiach cokolwiek, czego nie umiem, to mówię z góry.
Umiem dobrze C, więc mimo wszystko 3 banalne zadanka zrobione w czasie, choć z kilkoma spowolnieniami i na styk. Przeprowadzający rozmowę próbując podpowiedzieć co chwilę wytrącał mnie z rytmu, chociaż i tak byłem wystarczająco sfrustrowany dotychczasowymi. wydarzeniami.
Kilka godzin później mail, że mi dziękują i nie będzie współpracy. Spojrzałem jeszcze w CV, czy to nie ja nakłamałem. Z C++ były tam tylko 2 miesiące pracy po stażu, no ekspert.
Ktoś jeszcze spotkał się z takimi kwiatkami na rozmowach w IT?
#rozmowakwalifikacyjna #praca #it
Implementacja NIS2 w postaci ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa trafi do prezydenta.
SEJM oraz SENAT przegłosowali bardzo sprawnie.
Czy prezydent podpisze? Uważam że zdecydowanie tak. Niemal cały pis głosowało ZA.
ps. to nie tak polityka, ustawa zrobi (albo już robi) sporo zamieszania w szeregach wysokich stołków oraz u osób zarządzających sieciami komputerowymi.
Zacznie się żer dostawców/producentów/dystrybutorów na bezbronnych stołkach z zasobnym portfelem.
Dlaczego? Ponieważ pojawia się odpowiedzialność finansowa osób decyzyjnych, a handlowiec obieca wymianę worka pieniędzy na "bezpieczeństwo" i "spełnienie wymogów NIS2".
Robię apke przeszukującą bazę danych, żadnego logowania, płatności i celowego zbierania danych użytkownika. User wpisuje co chce znaleźć, ai przerabia to na hasła do zapytań bazy i drugi raz ai przegląda wyniki i sortuje wg dopasowania. To jest chyba ten niesławny RAG jeśli sie nie mylę i pytanie czy w takiej formie to da sie zabezpieczyć, czy coś zmienić, lub zostawić to bo mnie zmiecie z planszy ?
@Borgir rozwaz czy mozna zrobic promt injection, prowadzący do sqlinjection. Pomijam samo wyciaganie danych, ale zwracam uwage na kwestie dostepnosci, ssrf itd.
mają powody do obaw. Slyszeliście może o niepokojach związanych z imigracją w np Kanadzie bądź Australii? No to wszedł nowy 'deal' z Indiami, który dla niemieckich i francuskich korporacji jest i może wspaniały, ale dla przeciętnego pracownika w Polsce to tragedia. Również w IT.
Użytkownicy reddita już wywęszyli co w trawie piszczy i czego sam się obawiałem, gdy usłyszałem o tym dealu:
"Ponadto kompleksowe ramy współpracy między UE a Indiami w zakresie mobilności, przyjęte jako protokół ustaleń równolegle z finalizacją umowy o wolnym handlu, stanowią dla nas doskonałą okazję do współpracy w zakresie ułatwiania mobilności pracowników, (...). Ramy współpracy ułatwią mobilność wykwalifikowanych pracowników, młodych specjalistów i pracowników sezonowych w sektorach, w których występują niedobory. (xD przyp. tłum.) Będzie ona również wspierana przez europejskie biuro prawne w Indiach, które jest pierwszym tego rodzaju podmiotem. Biuro to będzie pomagać indyjskim pracownikom, studentom i naukowcom w wyszukiwaniu możliwości w Europie, począwszy od sektora ICT, z zamiarem dalszego rozszerzenia działalności w przyszłości. Poparcie dla dialogu na wysokim szczeblu między UE a Indiami w zakresie edukacji i umiejętności dodatkowo wspiera te cele poprzez wzmocnienie współpracy w zakresie umiejętności, kwalifikacji i uznawania kwalifikacji oraz ułatwienie przepływu talentów."
"Umowa o wolnym handlu między Indiami a UE: UE zobowiązuje się do nieograniczonej mobilności indyjskich studentów"
Więcej studentów myślicie? A słyszeliście o scammerskich dyplomach, który spowodował zalew nowoprzybyłych pracowników w Kanadzie, zatłoczenie w miastach, zatrudnianie "swoich" przez ten krąg kulturowy, wywalone w kosmos ceny wynajmu i wiele innych problemów? No to wygląda na to, że będziemy mieli powtórkę
Kiedyś miałem delikwenta z tego kraju, CV na 4 strony: frontend, backend, devops, programowanie systemowe, drivery, firmware no poprostu wszystko. Ostatecznie jak się go zapytałem o drivery (bo przy tym głównie pracuje) powiedział że nie jest w tym ekspertem ale przy projektach zawsze mu kuzyn pomagał i tym razem jak nie będzie czegoś wiedział to go poprosi.
O tym że w aktualnej robocie muszę 2x sprawdzać czy ich dział testowy czegoś nie zataił nie wspominam.
===EDIT===
Nie wiem czy to moje wrażenie czy tylko pracowałem z takimi ludźmi ale większość hindusów poprostu boi się powiedzieć że czegoś nie wie i woli iść w zapartę. Co nie zmienia faktu że raz może dwa spotkałem naprawdę fachowców u nich.