#obrobkametali #obrobkaskrawaniem #tokarka #majsterkowanie #kiciochpyta #pytaniedoeksperta
Mam tokarkę zegarmistrzowską TDB-8, która ma kilka mankamentów, którymi chciałbym się zająć. Na ten moment najbardziej upierdliwy polega na zużytych szczękach uchwytu samozaciskowego. Obrabiany materiał nawet po mocnym zaciśnięciu się rusza. Tzn. wygląda to tak, jakby same szczęki były ustawione pod minimalnym kątem względem obrabianego materiału i łapały dobrze tylko przy samej tarczy. Jak się zabrać za remont tego? Próbować delikatnie szlifować jakimś diamentowym frezem po upewnieniu się, że konik jest ustawiony idealnie w osi? Nie dotykać tego w ogóle samemu tylko zlecić komuś doświadczonemu?
Zakup nowych szczęk raczej nie wchodzi w grę - dostanie oryginalnych graniczy z cudem, a chińskie są 2-3 razy cięższe i boję się że uszkodzę wrzeciono. Uprzedzając pytania - śruby mocujące szczęki są dokręcone na tyle żeby nie było luzów.
Zdjęcie poglądowe, zapomniałem sfotografować swój egzemplarz.




















