Tomki, miał ktoś z Was jakieś doświadczenie z wprowadzaniem strefy zamieszkania na osiedlu?


Teraz mamy niby drogę wewnętrzną (niby, bo jest znak wyjazdu z drogi wewnętrznej, ale ktoś zapomniał dać znak, że się na taką drogę wjeżdża) i cały teren jest tak masakrycznie pozostawiany autami, że z drogi dwukierunkowej zrobiła się jednokierunkowa, a zakręty są tak ciasne, że nie ma możliwości przejazdu dla karetki, czy straży pożarnej.


Straż miejska odmawia interwencji, twierdząc, że nie mają podstaw prawnych do przyjazdu. Chyba tylko zmiana organizacji ruchu mogłaby tu pomóc.


Ktoś coś?


#samochody #prawo #ruchdrogowy #parkowanie #kiciochpyta

Komentarze (4)

@Vinzenty U mnie było tak samo, jak i pewnie na każdym miejscu.

Strefa zamieszkania uzgodniona z służbami rozwiązała problem całkowicie. Po wdrożeniu i prawnym "uruchomieniu", codziennie podjeżdżała straż miejsca rozdając mandaty. Po kilku tygodniach ani jednego auta parkującego poza wyznaczonymi miejscami.

@Vinzenty Nie jestem ekspertem, napiszę jak było u mnie, a raczej na tyle ile pamiętam


  • Najpierw trzeba porozmawiać z zarządcą nieruchomości, dobrze zrobić masę zdjęć na osiedlu które pokazują stan "zastawiony" i "nieprzejezdny", a auta parkujące na drodze pożarowej to klucz! To też trochę bat na zarządcę który musi coś z tym zrobić (na nim spoczywa zapewnienie ich drożności),

  • Strefę może wprowadzić tylko zarządca nieruchomości, on też dokonuje wszystkich czynności, chociaż prawdopodobnie i tak jego zaprzyjaźniona "firma" od stref organizacji ruchu zrobi wszystko za niego (standard),

  • Dobrze też poruszyć ten temat na zabraniu wspólnoty, tak aby została notatka,

  • Spora część mieszkańców będzie "przeciwko" ponieważ nie będą mieli gdzie parkować....

  • Trzeba oszacować koszty, trzeba się skonsultować z kimś kto wykona projekt stałej organizacji ruchu, on oszacuje koszt samego projektu, uzgodnień i samego wykonania prac w terenie,

  • Następnie poddać pod głosowanie wspólnocie mieszkaniowej (gdzie szacunkowe koszty będą uwzględnione),

  • Gdzieś też zostanie określone źródło finansowania, czy ekstra bonus do czynszów, czy też z funduszu remontowego,

  • Po przegłosowaniu trzeba wrócić do gościa od projektu stałej organizacji ruchu, wykona projekt i kosztorys,

  • Projekt MUSI zostać uzgodniony z służbami (policja, straż miejska), bez tego strefa nie będzie respektowana, a sam zarządca narazi się na problemy prawne,

  • Po uzgodnieniu projektu stałej organizacji ruchu należy znaleźć wykonawcę, ten linie wymaluje, znaki postaci.

  • Później odbiory "prawne" wykonanych prac,

  • Strefa zamieszkania dostaje moc prawną, a straż miejska co dzień będzie zbierać żniwo (° ͜ʖ °)

U mnie: osiedle 5 dużych bloków, 1300m linii, 130 znaków, 59 k zł.

U mnie na osiedlu jest strefa zamieszkania co w teorii oznacza zakaz parkowania poza miejscami wyznaczonymi.

Straz miejska wpada od czasu do czasu i laduje blokady, mandaty.


Troche czasu minelo i jest poprawa wzgledem tego co bylo wczesniej. Dalej pojedyncze auta parkuja poza parkingami, ale jest znacznie lepiej niz bylo.

Zaloguj się aby komentować