Tomki, miał ktoś z Was jakieś doświadczenie z wprowadzaniem strefy zamieszkania na osiedlu?
Teraz mamy niby drogę wewnętrzną (niby, bo jest znak wyjazdu z drogi wewnętrznej, ale ktoś zapomniał dać znak, że się na taką drogę wjeżdża) i cały teren jest tak masakrycznie pozostawiany autami, że z drogi dwukierunkowej zrobiła się jednokierunkowa, a zakręty są tak ciasne, że nie ma możliwości przejazdu dla karetki, czy straży pożarnej.
Straż miejska odmawia interwencji, twierdząc, że nie mają podstaw prawnych do przyjazdu. Chyba tylko zmiana organizacji ruchu mogłaby tu pomóc.
Ktoś coś?
#samochody #prawo #ruchdrogowy #parkowanie #kiciochpyta