Zaloguj się aby komentować
Umarl moj tata. Niby kazdy sie tego spodziewal, bo ojciec od lat chorowal i odrzucal pomoc, nasza i lekarska, izolowal sie, pil i nie probowal sobie pomoc. Jednak jak juz to sie stalo, to smutek i emocje przerosly moje oczekiwania. Nieobecnosc ojca za zycia, to zupelnie co innego niz martwy ojciec, ktory umarl sam. Nagle przypominaja sie te chwile kiedy byl, kiedy bylismy jeszcze dziecmi. Spieszcie sie kochac ludzi, a jak sie nie da... to sprobujcie chociaz nie chowac urazy, bo koniec koncow przychodzi taki moment, kiedy nic sobie nie bedziecie mogli juz powiedziec.
#feels
Zaloguj się aby komentować

Jak tylko temperatura spada i dni staja się chłodniejsze uwielbiam sobie puszczać ten kawałek. Ma w sobie coś magicznego i uspokajającego. Najlepiej działa w zimowy wieczór przy przyciemnionym świetle i z dobrą herbatą w dłoni ( ͡° ͜ʖ ͡°) #royksopp #muzyka #feels #zima
Ludzie chcieliby poznać odpowiedź na najbardziej fundamentalne pytania rzeczywistości, podczas gdy większość ludzi myśli, że pomidor to warzywo. Kuriozum. Z takim podejściem nigdy nie zrozumieją, czym są ludzkie przeżycia wewnętrzne, będą mylnie nazywać to świadomością. Z takim mylnym zestawem pojęć nawet nie ma co zaczynać tematu. Jeśli ktoś myśli w ten sposób, to już na samym początku grzęźnie w chaotycznych i błędnych kategoriach.
#feels #rozkminy
Nie kumam za bardzo o co ci chodzi z tym pomidorem, warzywo to tak ogólnikowo się chyba mówi, na potrzeby handlu, tak samo kalafior okiem botanika nie jest warzywem tylko kwiatem, można by się pewnie jeszcze nad kilkoma produktami pochylić, tylko serio nie kumam co to ma do poznawania odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania?
jeszcze nie czytałem tego co mi podesłałeś, za dużo roboty mam , jeszcze z miesiąc i będę więcej luzu miał, to siądę na spokojnie
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj taki mam mood.
Nigdy już w życiu nie wchodzę z innymi ludźmi w spółkę. Nigdy, k⁎⁎wa, przenigdy. Jak będę coś robić to albo niech oni płacą mi, albo ja im.
Nie tylko tym oczywiście jestem rozczarowany, jestem rozczarowany prawie wszystkim. Nie jestem rozczarowany tylko tymi ludźmi, którymi już wcześniej się rozczarowałem, więc miałem zerowe oczekiwania.
#pracbaza #feels


Zaloguj się aby komentować
Komu udało się wrócić po północy z wyjścia firmowego i usłyszeć na wejściu do łóżka od całkiem zaspanej drugiej połówki 'dobrze, że jesteś. od razu lepiej'?
No mi😊
#chwalesie #zwiazki #feels #wygryw
Zaloguj się aby komentować
Wiele lat temu byłam na pokazach lotniczych, podczas których zginęło dwóch pilotów z Białorusi. To był pierwszy i jedyny raz, kiedy byłam obserwatorem czyjejś śmierci (choć z daleka). To wydarzenie... w sumie nie wiem jak to określić - mocno mną targnęło? Z subtelnością cegły spadającej na głowę dotarło do mnie, że życia nie wolno marnować na robienie rzeczy, które nie sprawiają satysfakcji i nie dają rozwoju, przepalać bez sensu dzień za dniem, bez żadnego planu. Że może piloci zginęli, ale żyli bardziej prawdziwie, niż ludzik chodzący latami do roboty, której nie lubi, po to żeby zarobić na dach nad głową i bułkę z masłem - bez celu, bez ambicji, bez zdobywania w życiu nowych wrażeń i doświadczeń. Niby wszyscy to dobrze wiemy - ja też zawsze wiedziałam, ale tamtego dnia poczułam to naprawdę, do szpiku kości.
Parę dni potem złożyłam wypowiedzenie w robocie.
#radom #airshow #feels

Zaloguj się aby komentować
Eh, takich stylowych daszków już nie robią
#feels #kolej

Zaloguj się aby komentować
Będąc dzisiaj w pracy, w pewnym miejscu natrafiłem na zbór różnych starych książek. I znalazłem komiks, który pamiętam z dzieciństwa.
„Wyprawa na Ziemię” autorstwa Jerzego Niemczuka i Jacka Skrzydlewskiego.
Oczy mi się zaświeciły z nostalgii. A przeczytam. Taką opowiastkę przecież połkne w 15min.
Cudownie było wrócić do przygód małych kosmitów Nij i Ote, oraz do dwóch braci Piotrka i Szymka, którzy pomagali naszym bohaterom przetrwać w ziemskich warunkach, do czasu przybycia ekipy ratunkowej. Przez 15 min. Czułem się jak dziecko. Cofnąłem się w czasie, jak gdybym znowu leżał w swoim pokoju, w pierwszym mieszkaniu, kiedy Mama kupiła mi ten komiks.
Historyjka jest prosta, naiwna, ale ciepła i beztroska, opowiadająca o przyjaźni mimo różnic.
Jest też kilka tekstów, gdzie można parsknąć dziecięcym śmiechem. Cudowne przeżycie, móc to mieć w rękach, jeszcze raz po tylu latach (° ͜ʖ °)
Idę grzebać dalej. Może to miejsce jeszcze kryje jakieś kilka perełek.
#ciekawostki #komiksy #nostalgia #hejto40plus
#feels





Zaloguj się aby komentować
Tak sobie słucham LP i kurde myślę - pewnie już Chestera nie ma z 5-6 lat a to już 8 minęło...
Ale ten czas zapieprza
#muzyka #feels
Zaloguj się aby komentować
Ech, to niemalże równo rok temu. Piosenka mi się przypomniała, i sprawdziłem kiedy ostatnio ją słuchałem.
Przez ten czas wydarzyło się tyle, ze w życiu bym nie pomyślał. Ale ten czas zapiernicza.
Dobranoc.
https://vocaroo.com/18nGOOQZIBXM
https://www.hejto.pl/wpis/ech-to-juz-drugi-w-tym-roku-przepraszam-jestem-lekko-wstawiony-https-vocaroo-com
#feels #rebelmoon #czas #oporniknawsi #wspomnienia

Zaloguj się aby komentować
Jesienny vibe, ale to wszystko zapierdala
#goodmorning #feels

Zaloguj się aby komentować
Kiedyś się cieszyłem z tego, że kiwi nie jest już sam. Parę lat minęło jak poznałem obecną żonę. Żyje się razem lepiej, nie powiem że nie. Wręcz bardzo dobrze. Acz z drugiej strony 24/7 z małymi wyjątkami - to też potrafi zmęczyć.
Ale, poza nią nie mam już praktycznie nikogo do kogo można by się odezwać, pogadać na jakiekolwiek tematy, ot po prostu spędzić czas. #hejto30plus chyba z tym się wiąże.
Jeden kumpel zarobiony, drugi zarobiony i zakochany, trzeci ma małe dziecko i wykańcza dom, czwarty też zarobiony, piąty, sam nie wiem, pewnie też zarobiony (choć na seriale ma czas). I to nie jest tak, że nie podejmowałem jednej, drugiej, piętnastej próby kontaktu. Bezskutecznie, albo raz na pół roku się uda. Czasem ktoś znajomy ze studiów coś wyśle, zdjęcie, mema, ale żadnej rozmowy z tego nie idzie skleić.
Rodzice? No cóż, fajnie wpaść raz na jakiś czas na herbatkę, ale za duże mamy różnice poglądów a dwa chyba nigdy do nich nie dotrze że mogę żyć po swojemu. Babcia 90+ też czasem zaglądnę. Brat - także, ale również sporo nas różni.
Kumple z pracy? Brak, ale i w poprzednim miejscu gdzie byłem kilka lat z nikim nie trzymałem się bliżej niż żeby wpaść na kawę raz na jakiś czas i o robocie pogadać (oczywiście w firmie).
I czasem łapię się na tym że potrzebuje się wygadać przypadkowym osobom, często sprzedawcom którzy pewnie mają dość historii klientów. Albo osobom które uczę. Albo innym ofiarom, bo inaczej tego nie nazwę.
Dziwne to dorosłe życie, kiedy brakuje jakiejś bratniej duszy.
#feels #doroslosc #samotnosc

@jedzczarnekoty ja trochę się nie zgodzę.
Mam wielu kumpli, z takimi najlepszymi cały czas gadamy na komunikatorach oraz mamy co jakiś czas spotkania.
Wiem, że jeden gość ma tylko mnie ale reszta ma takich jak ja kilku i jak wymieniałem pompę wspomagania w jednym z gruzów to przyjechał i całe popołudnie pomagał mimo, że to nie jest gość co razem na wakacje jeździmy czy coś.
Natomiast
To co ja zauważyłem to takie kontakty gdzie jak ja się nie odezwę to oni się sami nie odezwą, ja ucinam i tak zawęziłem grono znajomych do poziomu takiego, że jak ktoś z tych wyżej coś potrzebuje to mam dla nich czas zawsze.
Wszyscy ci co odzywali się tylko jak coś chcieli, sami się pousuwali.
Druga rzecz to tak samo działa wśród koleżanek różowej, ogólnie to sam kazałem 2 odpalić bo jawnie zazdrościły wszystkiego - jak narobiły dzieci to d⁎⁎a piekła że my na hawajach, a one w pieluchach - teraz jak mają odchowane dzieci to my z naszym szkrabem na karaibach, a one w chacie bo im się nie chce lub nie mają kasy - i ta zazdrość aż się wylewała dlatego kazałem to usunąć bo to nie moja wina, że ktoś traktuje dziecko jak kulę u nogi, ja traktuję jak przyjaciela i robię z młodym wszystko przez co lepiej się rozwija i nie płacze co chwila z nudów.
Tacy bardziej neutralni znajomi z kolei przez to że mamy dziecko ograniczyli kontakt choć jak było w drugą stronę to też nie powiem że raczej nie byli oni naszym pierwszym wyborem ale to bardziej z tego że nie chcieliśmy przeszkadzać więc tu pełne zrozumienie.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Boszzz, to już ze 20 lat jak kiełbasy z kija nie robiłem
Dzisiaj pierwszy #namiot z synami
Poranek im się nie podobał, ale już 5 minut później zmienili zdanie. Jest nadzieja na kolejne #camping
Może plecy bolą od spania na twardym, ale zdecydowanie warto
#rodzicielstwo #feels

Zaloguj się aby komentować
Cloude Opus 4.1 to najlepszy model generyczny jaki jest publicznie dostępny. Nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym.
AI przekracza pewien poziom. Używam od początku rewowlucji AI. Pierwszy raz mogę zrobić coś takiego że mi model wygeneruje skrypt ktory mi rozpakuje cały projekt z .sh i odpali docker compose i działa albo niewiele trzeba zrobić żeby działało. Cloude ojebie taki projekt 4 k linii kodu na raz w pythinie na przykład.
Jeszcze nie wiem jak konstruować zapytania. Jest plan że kupię maszynkę za 10k 5x GeForce 3060 na 12 GB, pakuje tam deep seeka 67b do szykowania kontekstu pytania w popeline. Puszczam to na koniec przez embeding, po wektoryzacji pytanie jest optymalne i nie będzie głupot na wejściu do claude który ma ograniczoną ilość tokenów na 4 godziny. Albo jakieś API użyje jak się inaczej nie da.
GPT 5 ssie, to jest dla plebsu.
#feels #chatgpt #sztucznainteligencja
Zaloguj się aby komentować
Ten wtorek wyglada dzis jak poniedzialek...
#feels

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trochę pozytywnej energii, aby dotrzymać do weekendu
#kaczka #zwierzaczki #feels
Zaloguj się aby komentować
Zobaczyłem ten film i przypomniało mi się, jak byłem lubianym gościem w akademiku na studiach. Serio, „dwa dania dziennie” to było marzenie każdego studenta. Gotować? Mało kto umiał. Ziemniaki z wody czy kiełbasa z patelni – to już było wyzwanie ponad siły.
Pamiętam, jeden koleś szykował się pół semestru, żeby sobie usmażyć paluszki rybne. Miał wszystko: patelnię, olej, paluszki – i kompletnie nie wiedział, co z tym zrobić. I wtedy wszedłem ja, niczym Prometeusz, i pokazałem kolegom, jak ugotować ziemniaka i zrobić te nieszczęsne paluszki.
Mówię: „Chłopaki, idziecie do warzywniaka, bierzecie trzy ziemniaki – mniej niż złotówka. Wrzucacie do wody, pół godziny, solić, popieprzyć, majonez do tego – i macie obiad. Nie jesteście głodni, nie umieracie.”
Wiecie, ile problemów to rozwiązało? Do dziś, jak mnie spotykają, wspominają moje „bieda-gotowanie”. W końcu mieli dietę inną niż płatki na wodzie i piwo.
https://youtube.com/shorts/d906VACA6ls?si=JW9JNEWlcVuqPnqL
#feels #chwalesie #gotujzhejto #heheszki
Zaloguj się aby komentować