Zdjęcie w tle

Społeczność

Historia

684

#ciekawostkihistoryczne #historia #tuwim

wybór fragmentów o znaczeniu bycia Polakiem i konsekwencjach bycia Żydem dla J. Tuwima

(proszę mi tego nie łączyć z obecną polityką Izraela! źródło pochodzi z II wojny światowej i ściśle jej dotyczy):


"My, Żydzi Polscy" (VIII 1944) - Julian Tuwim

"…I od razu słyszę pytanie: “Skąd to MY?” Pytanie w pewnym stopniu uzasadnione. Zadają mi je Żydzi, którym zawsze tłumaczyłem, że jestem Polakiem, a teraz zadadzą mi je Polacy, dla których w znakomitej większości jestem i będę Żydem. Oto odpowiedź dla jednych i drugich.


Jestem Polakiem, bo mi się tak podoba. To moja ściśle prywatna sprawa, z której nikomu nie mam zamiaru zdawać relacji, ani wyjaśniać jej, tłumaczyć, uzasadniać. Nie dzielę Polaków na “rodowitych” i “nierodowitych”, pozostawiając to rodowitym i nierodowitym rasistom, rodzimym i nierodzimym hitlerowcom.


Dzielę Polaków jak Żydów i jak inne narody, na mądrych i głupich, uczciwych i złodziei, inteligentnych i tępych, interesujących i nudnych, krzywdzonych i krzywdzących, gentlemenów i nie-gentlemenów itd.


[...] Mógłbym powiedzieć, że w płaszczyźnie politycznej dzielę Polaków na antysemitów i antyfaszystów. Bo faszyzm to zawsze antysemityzm. Antysemityzm jest międzynarodowym językiem faszystów.


Gdyby jednak przyszło do uzasadnienia swej narodowości, a raczej narodowego poczucia, to jestem Polakiem dla najprostszych, niemal prymitywnych powodów przeważnie racjonalnych, częściowo irracjonalnych, ale bez “mistycznej” przyprawy.

Być Polakiem – to ani zaszczyt, ani chluba, ani przywilej. To samo jest z oddychaniem. Nie spotkałem jeszcze człowieka, który jest dumny z tego, że oddycha.


Polak – bo się w Polsce urodziłem, wzrosłem, wychowałem, nauczyłem, bo w Polsce byłem szczęśliwy i nieszczęśliwy, bo z wygnania chcę koniecznie wrócić do Polski, choćby mi gdzie indziej rajskie rozkosze zapewniono.


Polak – bo dla czułego przesądu, którego żadną racją ani logiką nie potrafię wytłumaczyć, pragnę, aby mnie po śmierci wchłonęła i wessała ziemia polska, nie żadna inna.


Polak – bo mi tak w domu rodzicielskim po polsku powiedziano; bo mnie tam polską mową od niemowlęctwa karmiono; bo mnie matka nauczyła polskich wierszy i piosenek; bo gdy przyszedł pierwszy wstrząs poezji, to wyładował się polskimi słowami; bo to, co w życiu stało się najważniejsze – twórczość poetycka – jest nie do pomyślenia w żadnym innym języku, choćbym nim jak najbieglej mówił.


Polak – bo po polsku spowiadałem się z niepokojów pierwszej miłości i po polsku bełkotałem o Jej szczęściu i burzach.


Polak dlatego także, że brzoza i wierzba są mi bliższe niż palma i cyprus, a Mickiewicz i Chopin drożsi, niż Szekspir i Beethoven. Drożsi dla powodów, których znowu żadną racją nie potrafię uzasadnić.


Polak – bo przejąłem od Polaków pewną ilość ich wad narodowych. Polak – bo moja nienawiść dla faszystów polskich jest większa, niż faszystów innych narodowości. I uważam to za bardzo poważną cechę mojej polskości.


Ale przede wszystkim – Polak dlatego, że mi się tak podoba.


[...]

My, poduszeni w komorach gazowych i przetopieni na mydło, którym nie zmyje się ani śladów naszej krwi, ani piętna grzechów świata wobec nas.


My, których mózgi tryskały na ściany naszych nędzarskich mieszkanek i na mury, pod którymi nas masowo rozstrzeliwano – tylko za to, że jesteśmy Żydami.


[...]

My, Szlojmy, Srule, Mośki, parchy, bejlisy, gudłaje-my, których imiona i przezwiska prześcigną w dostojności brzemienia wszelkich Achillesów, Chrobrych i Ryszardów o Lwich Sercach.


My, znowu w katakumbach – w “bunkrach” pod brukiem Warszawy, człapiący w smrodzie ścieków, ku zdziwieniu naszych kompanów – szczurów.


My, z karabinami na barykadach, śród ruin naszych bombardowanych z powietrza domostw; my, żołnierze wolności i honoru…


[...]

My, najwspanialsza w dziejach kupa krwawego nawozu, którym użyźniliśmy Polskę, aby tym, co nas przeżyją, lepiej smakował chleb wolności. [...]"

0cff64c0-4f93-4eff-9c68-5c410951d839

Zaloguj się aby komentować

Zychowicz celnie podsumował brednie opowiadne przez Dude o zasadności Powstania Warszawskiego.


https://www.youtube.com/watch?v=aqblxmP352A


Co powiedział Duda?: "Prezydent Duda do powstańców warszawskich: Było warto

- Pewnie nie byłoby wolnej, niepodległej, całkowicie suwerennej Polski, gdyby nie krew przelana przez powstańców warszawskich, gdyby nie tamto bohaterstwo, gdyby nie tamten wysiłek, gdyby nie tamta postawa - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości na terenie Parku Wolności Muzeum Powstania Warszawskiego."


Nawrocki również nie stroni od patosu:


"Prezydent Andrzej Duda i prezydent elekt Karol Nawrocki oddali hołd pomordowanym mieszkańcom warszawskiej Woli. Nawrocki podkreślił, że Powstanie Warszawskie było "arcypolskim powstaniem".


Z taką władzą możemy bez oporu rzucać się gołymi rękami na bagnety. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#historia #polska #wojna #niepopularnaopinia #ciekawostkihistoryczne

Czy decyzja o rozpoczęciu Powstania Warszawskiego w 1944 była słuszna? Było warto?

387 Głosów

@cyber_biker są dwa aspekty tej sprawy. Zychowicz podaje punkt widzenia historyczny. Z punktu widzenia obecnej władzy jednak wygląda to inaczej, ponieważ władza potrzebuje w obliczu wojny ludzi, którzy skoczą w każdy ogień. Niedługo będzie potrzebne setki tysięcy młodych i zmobilizowanych ludzi, o czym mówił Kaczyński

Zaloguj się aby komentować

Fotografia przedstawia Ronalda S. Fudge'a pracownika lotniska, dostarczającego w samych kąpielówkach walizkę z milionem dolarów okupu dla porywczy.


Porwanie samolotu Delta 841: Milion dolarów, kąpielówki i ucieczka do Algierii

Jak pięciu członków Czarnej Armii Wyzwolenia przejęło kontrolę nad samolotem i dokonało jednej z najbardziej zuchwałych ucieczek w historii lotnictwa


31 lipca 1972 roku samolot Douglas DC-8 linii Delta Air Lines wystartował z Detroit w kierunku Miami, z 94 pasażerami i 7 członkami załogi na pokładzie. Lot 841 zapowiadał się jako rutynowa podróż, ale przerodził się w dramat międzynarodowy, który zapisał się w historii lotnictwa.


Terroryści w Biblii


Za porwaniem stali członkowie Black Liberation Army (Czarna Armia Wyzwolenia) – radykalnej grupy walczącej o prawa czarnych. Pięcioro zamachowców, w tym George Wright – uciekinier skazany wcześniej za morderstwo – przemyciło broń pokładową w ukryciu, m.in. w Biblii.


Groźbą zmusili pilotów do lądowania w Miami. Tam uwolniono większość pasażerów. W samolocie pozostali członkowie załogi, a napastnicy przekazali swoje żądania: 1 milion dolarów okupu, jedzenie i papierosy, a także obecność inżyniera pokładowego, który mógłby pilotować samolot w razie potrzeby.


Mężczyzna w kąpielówkach z milionem dolarów


Spełnienie tych żądań należało do Ronalda S. Fudge’a. Zgodnie z instrukcjami porywaczy, musiał podejść do samolotu ubrany jedynie w obcisłe kąpielówki, by udowodnić, że nie jest uzbrojony ani nie współpracuje z FBI. W tej nietypowej roli dostarczył na pokład zarówno okup, jak i zapasy: kanapki z szynką i serem, jabłka, papierosy, a następnie także technika lotniczego.

Po zatankowaniu samolot wystartował w kierunku Algierii, z krótkim postojem w Bostonie.


Algieria i długie cienie dyplomacji


Po dotarciu do Algieru, algierskie władze przejęły samolot i milion dolarów, a załoga została natychmiast uwolniona i odesłana do Stanów Zjednoczonych. Choć wstępnie porywacze zostali zatrzymani, kilka dni później zostali zwolnieni, a pieniądze zwrócono amerykańskiemu rządowi.


Przez lata czterech z porywaczy ukrywało się głównie w Europie. W 1976 roku we Francji zatrzymano cztery osoby związane z uprowadzeniem – dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Kobiety otrzymały zawieszone wyroki ze względu na obowiązki rodzicielskie, zaś mężczyźni odsiedzieli kilka lat, po czym zostali zwolnieni.


Piąty porywacz, George Wright dopiero w 2011 roku został namierzony w Portugalii, gdzie żył pod przybraną tożsamością. Mimo amerykańskich próśb o ekstradycję, Portugalia odmówiła jego wydania, powołując się na jego portugalskie obywatelstwo, które udało się w międzyczasie uzyskać i zapisy konstytucyjne zakazujące ekstradycji własnych obywateli. Wedle wszelkich informacji, żyje sobie tam do dzisiaj.


Dziedzictwo zuchwałej ucieczki


Porwanie lotu Delta Flight 841 na zawsze zapisało się w historii jako jeden z najbardziej nietypowych przypadków terroryzmu lotniczego – nie tylko ze względu na polityczne podłoże, lecz także ze względu na surrealistyczny obraz dostarczenia okupu przez półnagiego pracownika lotniska.


#fotohistoria #lotnictwo #historia #ciekawostki

0d7842da-368d-4936-9650-295f08ecefe2

@onpanopticon To zdjęcie miliona dolarów w wypchanej walizce obala medialną plotkę, że Gąsiorowski i Bagsik uciekli do Izraela z walizką ze 100 milionami dolarów. Kiedyś to liczyłem i przekonałem się, że ta plotka to bzdura.

@Lemon_ jeśli wierzyć że wartości i obliczenia z https://www.quora.com/What-size-of-a-cube-would-1-000-000-dollars-in-100-dollar-bills-make są poprawne, tj. że objętość 1 miliona dolarów w 100 dolarowych banknotach to w przeliczeniu ok. 11 litrów, to biorąc przykładowe 110-litrowe walizki (dla łatwych obliczeń) - by potrzebowali ich 10, tj. po 5 na głowę jakby uciekali we dwóch, a jak z rodzinami to może i nawet po jednej na głowę. Nie wiem czy są jakieś limity na możliwość wykupu miejsca na bagaż dodatkowy, ale nie sądzę - także jest to technicznie wykonalne. Oczywiście nie da się ich wziąć jako bagaż podręczny, tj. tę "przysłowiową walizkę (neseser)".


Jednakże banknoty 100 dolarowe wcale nie są tu optymalne - one są dobre dla porywaczy i handlarzy narkotyków, mamy jeszcze w tej chwili EUR, a ówcześnie co prawda nie mieliśmy, ale były już np.: Funty Szterlingi, czy Franki Szwajcarskie.


A cóż nam dają CHF? Otóż w ówczesnych czasach, jeśli wierzyć https://www.poundsterlinglive.com/bank-of-england-spot/historical-spot-exchange-rates/usd/USD-to-CHF-1991 kurs był zbliżony do 1 dolara za frank (upraszczam), a banknoty 6 serii o nominale 1 000 (jednego TYSIĄCA) franków miały wymiar 192 x 86 mm https://en.wikipedia.org/wiki/Banknotes_of_the_Swiss_franc#Sixth_series Grubości nie znam, ale (znów upraszczam), załóżmy że taką samą jak 100-dolarówka.


Wymiary banknotu 1000 CHF dają nam powierzchnię 16 512 mm2, do wymiarów banknotu USD ok.: 156mm x 66mm co daje nam 10 296 mm2 powierzchni. Frank ma 1.6x większą powierzchnię, ale przy ~10x większej wartości!


Czyli gdyby spierdalali z frankami to równowartość 100 milionów dolarów, upchaliby je do 2 dużych walizek - akurat po jednej na łebka.


#checkmymath

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować