Trochę spoilerów, ale żeby skomentować kolejne sezony to ciężko bez tego.
Po kilku pierwszych odcinkach bałem się, że sezon w całości będzie skupiony na intrygach politycznych, bo te mnie aż tak nie interesują.
Tutaj niezbyt zrozumiałem o co tu chodziło. Kim był ten fałszywy król? Kiedy dokładnie rodzina Reissów straciła władzę? I na jakiej podstawie bohaterowie stwierdzili, że to oni powinni rządzić? Nie wiem. Może tłumaczyli i się pogubiłem.
Sporo lore, częściowo wyjaśniło się pochodzenie tytanów, przynajmniej po tej stronie muru, ciekawi mnie jeszcze ta małpa i jej cele. Mało wiadomo o zewnętrznym świecie. Reiner coś mówił o powrocie do domu, więc można założyć, że na zewnątrz jest coś więcej niż 4 tytanoludzi. Mam pewne pomysły, ale sporo z pokazanych wspomnień nie jest dokładnie umieszczone na osi czasu.
Trochę naciąganych zabiegów fabularnych, tu flaszka z mocą utwardzania pląta się pod nogami akurat gdy jest potrzebna, tu okazuje się, że nie trzeba sobie nic wstrzykiwać tylko zlizać z podłogi.
Sezon, zakończył się dość spokojnie, aż dziwne. Czekałem do końca aż coś wyskoczy. Kolejny jest najwyżej oceniany ze wszystkich więc spodziewam się czegoś wielkiego.
Tytuł: Frostpunk Developer: 11 bit studios Wydawca: 11 bit studios Rok wydania: 2018 Gatunek: city-builder, survivalowa, post-apokalipsa Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: Trudno określić Ocena: 8.5/10
Ponownie #cierpliwygaming, ponieważ grę kupiłem na premierę w 2018 roku. Wtedy przeszedłem dwa z trzech dostępnych scenariuszy, a ostatniego nie ukończyłem, prawdopodobnie z przesytu. Dopiero niedawno dokupiłem wypuszczone dodatkowe scenariusze i przeszedłem całą grę od nowa.
Mimo że nie jestem fanem city-builderów, „Frostpunk” przyciągnął mnie zapowiedzią próby przetrwania w świecie, w którym zimno jest największym zagrożeniem. Z takich gier kojarzyłem wtedy wyłącznie „Cryostasis: Sleep of Reason”, który wyszło dziesięć lat wcześniej. Twórcy obiecywali też moralne wybory, a że ich poprzednią grą było „This War of Mine”, nie potrzebowałem dodatkowej zachęty.
I rzeczywiście trzeba dbać o to, by mieszkańcom zgromadzonym wokół generatora ciepła na węgiel nie było zimno. Wychłodzeni mogą zachorować, stracić członki (co będzie wymagało amputacji), a nawet umrzeć. Gdy chorują, są tymczasowo niezdolni do pracy, gdy staną się inwalidami, to nie będą pracować, dopóki nie otrzymają protezy, a zmarłych niestety nie można przywrócić do życia. Za to można przerobić ich na kompost.
Temperatura się zmienia: raz jest cieplej, raz zimniej, jednakże tendencja jest spadkowa, więc koniecznym jest rozwój technologii pozwalających na bardziej efektywne pozyskiwanie surowców oraz surowej żywności, ocieplanie budynków czy modyfikowanie generatora, żeby wydzielał więcej ciepła w większym zasięgu, co oczywiście wymaga większych ilości węgla.
Obiecane moralne wybory także są, chociażby w postaci ustalania praw. Można wybrać, czy wysłać dzieci do pracy czy może wybudować dla nich dla nich świetlicę, dzięki czemu w przyszłości będą mogły pomagać w lecznicach czy warsztatach, w których opracowywane są nowe technologie. Wspomnianych zmarłych można składować w dole na ciałach, narządy przeszczepiać, a zwłoki przerobić na kompost albo zadbać o godny pochówek. Każda decyzja wpływa na paski niezadowolenia i nadziei, więc nie zawsze można kierować się czystym pragmatyzmem, który niekoniecznie spodoba się mieszkańcom.
(Nie)stety, te wybory moralne nie były aż tak wstrząsające jak w „This War of Mine”. Jasne, wysłanie dzieci do pracy w mrozie jest okrutne, ale nie aż tak bardzo, gdy w grę wchodzi przetrwanie całej społeczności. Jasne, dwudziestoczterogodzinne zmiany są męczące, jednocześnie są usprawiedliwione okolicznościami. Nawet śmierć nie rusza tak bardzo, ponieważ do czynienia mamy z dziesiątkami albo nawet setkami obywateli.
Jak porównam to do podjęcia decyzji, czy okraść niegroźnych staruszków z jedzenia, bo prędzej czy później i tak odwiedzą ich jeszcze gorsi szabrownicy, no to „Frostpunk” nie robi tak mocnego wrażenia.
No ale nie jest to też gra o ludzkiej moralności, tylko survivalowy city-builder.
Spodobało mi się to, że scenariusze są bardzo urozmaicone. Oczywiście we wszystkich budujemy i dbamy o dobro obywateli, jednak każdy przedstawia inną historię i oferuje nowe mechaniki. Na przykład w pierwszym, standardowym, który trzeba przejść, by odblokować pozostałe, trzeba się „jedynie” przygotować na trwającą przez wiele dni burzę, podczas której temperatura spada poniżej stu stopni, więc nikt nie jest w stanie wyjść z domu. W „Arkach” trzeba przygotować tytułowe Arki do przetrwania za wszelką cenę i zautomatyzować pracę generatora, by zawartość skarbców nie zamarzła. Z góry wiadomo, że ludzie nie przetrwają, dlatego nacisk został położony na budowanie ogromnych automatów, które pracują praktycznie bez przerwy, sporadycznie ładując się przy generatorze.
Wszystkie scenariusze przeszedłem na domyślnym poziomie trudności, który można obniżyć albo podwyższyć, jeśli komuś będzie brakowało wrażeń. Na tym domyślnym największą trudność sprawiała mi nieznajomość scenariusza, moje gapiostwo (potrafiłem nie zauważyć, że skończył się las w obrębie pracy tartaku i zdziwić się, że nie mam drewna) i perfekcjonizm, przez który często zaczynałem od nowa. Szczególnie znajomość poszczególnych wydarzeń w scenariuszu potrafi bardzo ułatwić grę. Na przykład podczas drugiej próby przejścia „Na krawędzi” wiedziałem już, gdzie szukać osady, z którą mogłem wymieniać surowce na żywność i jeszcze odkryłem, że można bezkarnie nadużywać mechaniki próśb, przez nigdy nie brakowało jedzenia dla mieszkańców, a rozgrywka stała się o wiele łatwiejsza.
Mimo że ukończyłem grę, to wciąż mnie ciągnie, żeby rozegrać niektóre scenariusze w inny sposób (na przykład wprowadzając formy opresji zamiast religii), spróbować wyższego poziomu trudności albo rozwijać osadę w trybie nieskończoności. Spędziłem w „Frostpunku” ponad czterdzieści godzin i nawet jeśli czasem się frustrowałem, był to naprawdę miło spędzony czas. Samą grę z dodatkami można kupić do trzydziestu złotych.
Kolonia Karna, ale bez konieczności dołączenia do jakiegokolwiek obozu z inną linią fabularną? Tym właśnie jest dosyć świeżo przetłumaczony mod: Ucieczka od Wolności. Nowi bohaterowie, ponad 120 nowych zadań, nowe przedmioty itd.
Kurde, wrócił to podziękuje. Poleciłeś w bookmeterze Shoguna, przeczytałem, Shoguna, Tai-Pana, Gai-Jina, Whirlwind, Króla Szczurów a teraz czytam Noble House.
Dzięki, k⁎⁎wa miałem zrobic ścianę między kuchnią i salonem, stara marudzi a ja czytam.
Tym razem naprawa, wymiana uszkodzonego odcinka przewodu AFL35mm² w linii SN 15kV, 20 minut i zrobione. Przewód uszkodziły spadające gałęzie drzew, które powodowały zwarcie z drugim przewodem, lecz tamten ma tylko maciupkie kropki w kilku miejscach i wszystkie druty w lince są całe, czego nie można było powiedzieć o tym wymienianym
@DexterFromLab przesyt, przebodźcowanie wszystkim dookoła, dodatkowo bańka mediów społecznościowych i pokazywanie tylko tych max najlepszych chwil powoduje że ludzie tracą odporność psychiczną, popadają w depresje i różnego rodzaju zaburzenia.
Do niedawna nie sądziłem, że to napiszę kiedyś ale kabel od prodiża potrafił zdziałać cuda nawet nie będąc używanym.
Dzieci zajmowały się sobą a mając dostęp do zabawek typu klocki lego chłonęły to i budowały nie tylko konstrukcje ale i wyobraźnię.
Dzisiejsze dzieciaki idą na łatwiznę, tematykę kiedyś się z klocków budowało wstępnie na makiecie a resztę w głowie, teraz by mieć spidermana wystarczy odpowiedni zestaw, dziecko pobawi się kilka minut i znudzone szuka czego innego.
@4pietrowydrapaczchmur dobry płot twist rzeczywistości. Niby SLOP ale jednak spoko scena niedługo będą powstawać całe takie filmy. W zasadzie na YouTube już latają całe duże filmy generowane przez AI.
Ceny paliw ponownie przesuwają się w górę. Średnia cena PB95 osiągnęła dziś 6,54 zł/l, czyli dokładnie poziom maksymalnej ceny ustalonej dla tego paliwa w ramach programu CPN.
Program „Ceny Paliwa Niżej” obowiązuje tylko do końca sierpnia. Wraz ze zbliżaniem się końca programu coraz ciekawsza staje się sytuacja na rynku – szczególnie to, jak ceny zachowają się po powrocie VAT do 23%.
Jeżeli szukasz taniego paliwa w swojej okolicy, ceny stacji w całej Polsce możesz sprawdzić na mapie PaliwoMapy:
Ach, zapomniałam wrzucić z wczoraj. Taka tam szybka zwyczajowa jazda, dziś może uda się skończyć robotę terminowo i przejadę więcej, szczególnie, że ładna pogoda i mniejszy wiatr.
BTW jak wyjeżdżałam z osiedla na ścieżce z naprzeciwka jechały dwa wyrostki rowerami i jeden specjalnie chciał mnie przestraszyć, żebym zjechała (do rowu albo na ulicę). Już miałam zawrócić i dogonić gnoja, ale zrezygnowałam, bo szkoda mi było czasu na głupoty.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Reklama w centrum #wroclaw za skromną opłatę. Wymienili plakat na nowy, a przyczepka rozpoczyna może już 3 miesiąc stania w tym miejscu. Jest blokada, więc formalnie wszystko ok. xd
Edit: zostało słusznie wskazane, że to może nawet nie blokada od straży miejskiej, a prywatna, choć to jeszcze gorszy wariant moim zdaniem gdyby to było takie proste
@Szuuz_Ekleer u mnie na osiedlu kiedyś dwa oklejone reklamami gruchoty stały. Jakiś stary fiat uno i WV. Wreszcie je usunęli, ale zaśmiecało to parking przez kilka lat. Powinni wytoczyć walkę tym wszystkim wrakom i przyczepom.