Zaloguj się aby komentować
1084 + 1 = 1085
Tytuł: Drugie spojrzenie na planetę Ksi
Autor: Janusz A. Zajdel, Marcin Kowalczyk
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: superNOWA
Format: audiobook
ISBN: 9788375780703
Liczba stron: 392
Ocena: 6/10
Średnio mi się zawsze podoba dokańczanie książek autora przez kogoś innego, tak i tutaj. Niby jest kontynuacja opowieści, ale jednak nie to samo, no ale najgorzej też nie jest. Nie wiem czy zakończenie jest Zajdla czy zostało dopisane, ale mam wrażenie że to tak napisane na szybko, żeby coś tam trzasnąć i pora na CSa.
Licznik prywatny: 37/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Ależ urodzinowy prezent od kawiarenkowiczów w postaci wygranej. No dobrze, to dzisiaj pozwolę sobie pozostać monotematycznym
Temat: #hejto40plus
Rymy: urodziny - od godziny - poniewiera - czas umierać
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
#zafirewallem #naczteryrymy
@George_Stark Faul!
Zaloguj się aby komentować
1083 + 1 = 1084
Tytuł: Zabić drozda
Autor: Harper Lee
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: REBIS
Format: książka papierowa
Liczba stron: 409
Ocena: 10/10
Jednym z efektów mojego ostatniego przemęczenia, było wyjście z pociągu bez książki. Pewnie również i z przemęczenia zirytowało mnie to jak nigdy.
Zostało mi kilkadziesiąt stron do końca, jakby wypadło mi z rąk coś cennego, co potrzebowałam na teraz, na już.
Stwierdziłam, że zamówię kolejny egzemplarz, ale będzie za kilka dni, a niedosyt był straszny i nie wyobrażałam sobie zacząć innej książki, bez zamknięcia tej.
I tu było zderzenie ze współczesnym czytaniem e-książek. Za starych czasów pobierałam pdfa z chomika, bądź innego torrenta i było, niemalże wszystko. Teraz google zbombardowało mnie masą legimo podobnych aplikacji, gdzie za cenę nieuczciwą mogłam dostać parę bajtów tekstu. Znalazłam drozda w apce empikowej, zabuliłam dwie dychy i przekonałam się, że to nie jest kurła książka, której szukałam w formie tekstu, tylko komiksu 🤦♀️
Trafiłam na legimu, apka w abonamencie, 3 dni za darmo, izi... Jednak nie, sama książka kosztuje prawie pięć dyszek dżizas.
No kupiłam, należy mi się. Nie ważne że nie wytrzymam nie mając wersji papierowej na półce, dlatego i tak ją zamówię.
W kaaaaażdym razie, przeczytane 😅
Czytając tą książkę, w głowie miałam milion zdań na recenzję, teraz jest tylko wymiętolone siano, ale postaram się, bo ta pozycja zasługuje na wysilenie się na parę ładnych słów.
Historia opisana jest oczami dziecka, ale niebanalna i refleksyjna. Powiedziałabym, że to wręcz kopalnia cytatów, które zostają w głowie na dłużej.
Potrzebowałam tej książki, o czym przekonałam się w trakcie czytania. W niepewnych czasach, znalazłam bohaterów, którzy pokazali mi drogę, ułożyli chaotyczne myśli i przypomnieli jak należy radzić sobie z trudnościami i pozostać przy tym człowiekiem.
#bookmeter

@Shivaa https://ebooki.swiatczytnikow.pl/ebook/9788378182443
25pln i masz ebooka na własność
@Shivaa na przyszłość
Zaloguj się aby komentować
To i ja dodam cytat:
Szef żebraków westchnął. Przewodnictwo w Stowarzyszeniu nie dawało szczególnej satysfakcji. Różnice płac działały na jego niekorzyść. Żebracy niższych klas żyli jako tako, zadowalając się miedziakami, ale ludzie zwykle udawali, że nie słyszą, kiedy się ich prosiło o szestanstopokojową rezydencję na noc.
Terry Pratchett, Straż Straż
#uuk
Zaloguj się aby komentować
1082 + 1 = 1083
Tytuł: Ścieżka Niebios
Autor: Chris Wright
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 464
Ocena: 7/10
“Więc walczę dla ojca, którego nigdy nie kochałem, z bratem, którego miłowałem. Bronię Imperium, które nigdy mnie nie chciało, przed armią, która przyjęłaby mnie w mgnieniu oka.”
XXXVI część cyklu Herezja Horusa
Jaghatai Khan przysiągł bronić Imperium, jednak Białe Szramy zostały odcięte od układu Sol przez burze osnowy. Nękane przez wrogie legiony nie znalazły dotąd drogi na Terrę. Udają się na poszukiwania genialnego nawigatora, którego niezwykłe umiejętności pozwolą przeprowadzić flotę ich przez sztormy. Po piętach depczą im połączone siły Gwardii Śmierci i Dzieci Imperatora.
Dawno początek tak mnie nie zniechęcił. Bez żadnego kontekstu czy wprowadzenia autor wrzuca czytelnika w niemal sto stron partyzanckich manewrów i chaotycznej rozpierduchy: bolter porn, zboczeńcy Eidolona i pojedynki na miecze.
Na szczęście później już jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, takie 8/10. Fabuła zwalnia, po czym rozwija się w sposób logiczny i wciągający, a na tle głównych wydarzeń rozgrywają się dramaty poszczególnych bohaterów takich jak Targutai Yesugei, Revuel Arvida, Shiban, czy Ravasch Cario. Znalazł się nawet element niemal lemowskiego sci-fi w postaci eksploracji niepojętej kosmicznej maszyny/anomalii.
Bardzo dobra książka tylko trzeba dać jej szansę i przebrnąć przez męczący początek.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
Dicho z pola
Wódkę dał pszenicy kłos
Teraz Ty mi miłość daj
Bo Ty baba jesteś sztos
I nie robię sobie jaj
Niech się miłość w nas rozgości
Niechaj się rozgości w nas
Od miłości się nie pości
Na kochanie nadszedł czas
Bzyczy pszczoła, śpiewa ptak
Jakoś tak to chyba szło
Daj mi miła jakiś znak
Że mnie kochasz albo co
Kwitną łąki, pachną bzy
Miłość jaka jest już wiesz
Choć mnie w d⁎⁎ę gryzą gzy
Kocham Cię jak dziki zwierz
#nasonety #zafirewallem #poezja (lol)
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada dodruk czwartego tomu Koła Czasu. "Wschodzący cień" Roberta Jordana wróci do sprzedaży 28 lipca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą liczy 1282 strony, w cenie detalicznej 114,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Kamień Łzy, legendarna forteca, zostaje zdobyty. Callandor trafia do rąk tego, który jest godny nim władać. To zaledwie początek dla Randa al'Thora, pasterza, który stał się Smokiem Odrodzonym. Przyjaciele i wrogowie mobilizują się, sporządzają plany działania, knują spiski, podczas gdy Smok studiuje teksty proroctw i z największym wysiłkiem stara się kontrolować przepełniającą go Moc. Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że niebawem musi wybuchnąć wojna...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantasy #koloczasu #wheeloftime #robertjordan

Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Jedna z dwóch legend o powstaniu Ankh-Morpork mówi, że dwaj osieroceni bracia, którzy zbudowali miasto, zostali odnalezieni i wykarmieni przez hipopotama (dosł. orjeple, choć niektórzy historycy uważają, że chodzi o błędne tłumaczenie słowa orejaple, oznaczającego rodzaj przeszklonej szafki, w której trzyma się drinki). Osiem heraldycznych hipopotamów stoi szeregiem na moście, głowami w stronę morza. Mówi się, że jeśli kiedykolwiek zagrozi miastu niebezpieczeństwo, uciekną.
Terry Pratchett, Piramidy
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Doby wieczór,
Dziś przychodzę do Was z promocją Wydawnictwa Filtry -50% na książki z okazji odpalenia nowej strony internetowej - LINK do promocji
Promocja nie ma informacji o dacie zakończenia, a objętę są nią wszystkie książki, ebooki i audiobooki (z wyłączeniem zapowiedzi).
#ksiazki #promocjeksiazkowe #czytajzwujkiem #wydawnictwofiltry

Ale gdyby ktoś jednak był zainteresowany, moje polecajki książek:
Przywiązania (IMO 6/10)
Śmierć Viveka Ojiego (IMO 7/10)
Potosí. Góra, która zjada ludzi (IMO 8/10)
Świetlista republika (IMO 9/10)
Dwa razy czerwiec (IMO 7/10)
Na mojej półce leżą do przeczytania:
Stoner (dotychczasowe recenzje na Hejto nr 1, nr 2, nr 3), średnia z ich ocen 8,33
Anomalia (brak recenzji na Hejto)
Książki na mojej liście do kupienia:
Szóste wymieranie. Historia nienaturalna (brak recenzji na Hejto)
Żądło (brak recenzji na Hejto)
Kos kos jeżyna (brak recenzji na Hejto)
Nasze wieczory (brak recenzji na Hejto)
Pociecha rzeczy okrągłych (brak recenzji na Hejto)
Niedobry zwyczaj (brak recenzji na Hejto)
Zaloguj się aby komentować
Mnóstwo niestety jest w naszym narodzie zawiści. Jeden drugiemu rzuca kłody pod nogi, często zupełnie bez powodu i to nawet nie dla własnej korzyści, ale wyłącznie po to, żeby bliźniemu było gorzej. Frustracja wylewa się wszędzie, w tym i na drogach, a może na drogach to wylewa się nawet szczególnie. Kogo nikt nigdy nie popędzał długimi światłami na lewym pasie autostrady, na kim nikt nigdy nie wymusił pierwszeństwa, przy okazji pozdrawiając go wyprostowanym środkowym palcem, kto nigdy nie został obtrąbiony bez żadnego powodu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Najlepiej w szybę tego nowego auta, co to je sąsiad sobie nie wiadomo za jakie pieniądze ostatnio kupił i postawił pod blokiem żeby inni zazdrościli.
Na szczęście są też przykłady pozytywne i takie przykłady należy nagłaśniać, co też w poniższym wytworze starałem się uczynić, powracając przy okazji do dawnego, a ostatnio trochę niestety zaniedbanego tematu przewodniego naszej kawiarni #zafirewallem:
***
Sonet szesnastowersowy o solidarności i wzajemnym wsparciu kierowców w czasie przypadkowego spotkania na stacji benzynowej, ale też i o tym, że efekty naszych działań zależą przede wszystkim od nas samych, choć czasami do tego żeby osiągnąć sukces potrzebujemy jednak jakiegoś bodźca z zewnątrz
A kiedy zza drzwi usłyszałeś głos:
– „Nie wal konia, tylko sraj!”,
wtedy pojąłeś, że jest też ktoś,
kto, tak jak i ty, przemierza kraj.
Też na stacji pod Zamościem
się zatrzymał zalać bak,
też pomyślał, że najprościej
będzie wysrać się na zaś.
Może spedytor w trasę go gnał?
Może się spieszył spotkać z żoną?
A może inne powody miał
żeby tak krzyczeć przed kabiną?
Tylko że jakoś nie leciało ci –
może za mało błonnika jesz?
Ale się spiąłeś: raz, dwa i trzy! –
wszystko potrafisz, gdy tylko chcesz.
***
#nasonety
Zaloguj się aby komentować
Niby mamy lipiec...
Niby mamy lipiec, a marznie mi nos –
wyjątkowo zimno, prawie tak jak maj.
Siedzę, rymy składam, niczym jakiś Łoś –
graj piękny Cyganie, na harmonii graj!
Chciałbym się wywiązać z mojej powinności,
którą bez przymusu sam wziąłem na kark,
w cyklu o Krakowie nie chcę zaległości –
muszę coś napisać! Słownym jest George Stark.
Gdyby się zjawiła mucha… Albo pchła?
Herbata wystygła, już zapada zmrok…
Niech mi ktoś pomoże! Kto rym do „pchła” zna?
A myśl z pierwszej strofy? Może to jest trop?
Niby mamy lipiec, a nos marznie mi…
Nawet już nie pchła, ale choćby wesz…
W Kielcach są ulewy, od jakichś trzech dni.
A w Krakowie, na Brackiej, kwaśny deszcz.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj mi przypadła przyjemność zapodania tematu #naczteryrymy :
Temat: Piłka nożna
Rymy: mecz - puchar - lecz - suchar
Zasady:
Masz podany temat i rymy.
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności.
Szerzysz radość z tworzenia.
Piorunujesz jak najęty.
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor do 21:37 wrzuca własny temat i rymy.
Pamiętasz o tagach i społeczności.
Połamania klawiatur!
#zafirewallem #naczteryrymy

Zaloguj się aby komentować
Przepraszam za opóźnienie i już rozpoczynam CXXXIII edycję #nasonety ! Akurat dziś wróciłem z trasy i mam sporo rzeczy do nadrobienia, a energii niewiele, więc wrzucam pierwszy sonet, który wpadł mi w ręce!
Zenon Martyniuk - Sonet Dla Miłości
Miłość zesłał nam los
A mnie obiecał raj
Byłem jak inny ktoś
Z nadzieją na życie naj
Sonet, sonet, sonet dla miłości
Choć poeci opiewali ją nie raz
Sonet zaufania i zazdrości
Bo była, jest i będzie tak jak czas
Miłość to Ty i ja
I życie co nie jest grą
Słowa niepewne tak
A kruche, jak cienkie szkło
Miłość samotne dni
I kłamstwo odejdź, gdy chcesz
Pustka, zbyt słone łzy
Ach nie to tylko deszcz
Utwór musiałem trochę skrócić, bo miał refren i podejrzanie dużo wersów, jak na sonet. No ale skoro jak byk w tytule stoi "Sonet ", to musi być to sonet! Prawda?
Proszę dobrze się bawić i pisać jak najbardziej przaśne rymowanki!
#zafirewallem #diproposta
Zaloguj się aby komentować
Potrzebuję polecajki książkowej.
Chciałbym przeczytać kryminał/sensację o walce ze zorganizowaną przestępczością. Coś gdzie bohaterami będą śledczy/dochodzeniowcy/zwykli policjanci próbujący rozbić siatkę/gang/mafię, a nie ten jeden genialny detektyw od łapania seryjnego mordercy co drugi wtorek.
#ksiazki
Zaloguj się aby komentować
1079 + 1 = 1080
Tytuł: Kopiec
Autor: H. P. Lovecraft
Kategoria: horror
Wydawnictwo: C&T
Format: książka papierowa
ISBN: 9788374702881
Liczba stron: 153
Ocena: 6/10
Każdy pisarz musi z czegoś żyć, a pan Lovecraft postanowił, że jednym ze źródeł jego zarobku będzie poprawianie cudzych historyjek. W tym przypadku są to trzy opowiadania niejakiej Zealii Bishop, w tym jedno od podstaw stworzone przez Lovecrafta("Kopiec", zleceniodawczyni rzuciła tylko bardzo ogólnym pomysłem, na którym miał oprzeć się pan Lovecraft). Wyszło niekiedy średnio, niekiedy całkiem ok, ale po kolei.
-Pierwsze opowiadanko w zbiorze to "Klątwa Yiga". Dość przeciętna historia o bogu-wężu i jego klątwie wobec każdego, kto śmie podnieść rękę na jego syczące "dzieciaczki". Na szczęście bardzo krótka. 5/10.
-"Kopiec", najdłuższe opowiadanie w zbiorze i moim zdaniem najlepsze. Zaczyna się solidnie i mrocznie, ukazany zostaje tytułowy kopiec, który przez lata stał się miejscem owianym mroczną legendą o niezliczonych zniknięciach i szaleństwie tych, którym udało się z jego terenu powrócić. Wszystko fajnie i pięknie, ale do czasu. Niestety rozwiązanie całej zagadki, które autor serwuje jakoś w środku opowiadania, psuje cały ten mroczny nastrój, a czytelnik zamiast horroru dostaje dziwaczną przygodówkę(miał być horror, a finalnie otrzymujemy bandę nieśmiertelnych, znudzonych życiem pseudoindiańców żyjących pod ziemią). Mimo wszystko dalsza część nie jest znowu taka najgorsza, nawet jeśli atmosfera horroru nie jest już tak odczuwalna jak na początku. Solidne 7/10.
-"Sploty meduzy"- Stary mieszkaniec pewnego mrocznego domu opowiada przypadkowemu podróżnemu historię kryjącą się za tym miejscem. Cała pierwsza część to wyjątkowo nudna historia z trójkątem miłosnym w tle podlana delikatną ilością horroru. Kilkukrotnie łapałem się na tym, że myślałem o niebieskich migdałach i musiałem wracać się, by jeszcze raz ogarnąć ostatnie fragmenty tekstu. Jestem prawie pewny, że cała ta część została stworzona przez Zealię. Gdy już w pełni wkracza wizja Lovecrafta, zaczyna się jazda bez trzymanki pełna przedwiecznego zła, cthulowej ośmiorniczki i innych potworności tak lubianych przez mistrza horroru. Druga część znacząco nadrabia, byłoby super, gdyby nie ten nudny początek. A może to zamysł mistrza, najpierw spokojniutko, a w pewnym momencie dowalić rzeźnicki finał, który dzięki temu wybrzmiewa o wiele, wiele mocniej. Nie, w sumie nadal mi się nie podoba. Finalnie ta historia to takie 6/10.
Ostatecznie jednak warto było sięgnąć po owy zbiorek, bo ma naprawdę bardzo dobre momenty.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1078 + 1 = 1079
Tytuł: Zima Pożegnanych
Autor: Anna Kańtoch
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Ocena: 7/10
Klasyczny kryminał Anneke - bardzo dobrze się czyta, styl fajny, bohaterowie całkiem też, ale potem na końcu niedosyt z tego, jak się wszystko rozwiązało. Nie że jest źle, ale jakoś brak satysfkacji. Plot twist z tych mało szokujących, trochę na poziomie dramy na wykopie niż wielkich skandali.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #kryminal


Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 20.07.2026
Wydawnictwo Olesiejuk zapowiada następną powieść dla dorosłych z trzeciej fazy Wielkiej Republiki. "Pokusy Mocy" Tessy Gratton zaplanowano na 26 sierpnia 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 544 strony, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
ZJEDNOCZENI JEDI PRZYGOTOWUJĄ SIĘ DO KONTRATAKU NA BEZLITOSNYCH NIHILÓW W EKSCYTUJĄCEJ KONTYNUACJI WYDARZEŃ Z KSIĄŻKI STAR WARS. WIELKA REPUBLIKA. OKO CIEMNOŚCI
Przez ponad rok mistrzowie Jedi Avar Kriss i Elzar Mann byli rozdzieleni przez Wał Burzowy Nihilów. Po brawurowej ucieczce Avar ze Strefy Okluzji bliscy sobie Jedi ponownie się spotykają. Jednak choć kres rozłąki powinien budzić w nich radość i ulgę, oboje odczuwają głęboki smutek i gorycz, wywołane poczuciem klęski: nie zdołali ochronić galaktyki przez zagrożeniem ze strony Nihilów.
Avar i Elzar starają się zmobilizować siły zakonu Jedi i Republiki, głęboko wierząc w słuszność służby światłu i życiu. Wspólnie prowadzą brawurową misję w przestrzeni Nihilów, aby wyzwolić planetę Naboo i przekazać istotom uwięzionym za Wałem Burzowym przesłanie: Jedi nigdy nie opuszczają nikogo w potrzebie. Teraz, gdy los ponownie skrzyżował ze sobą ich ścieżki, ta dwójka nie może już dłużej zaprzeczać istnieniu między nimi szczególnej więzi, która od zawsze ich łączyła i czyniła silniejszymi.
Gdy Avar i Elzar w końcu godzą się ze swoimi prawdziwymi pragnieniami, umocnieni poczuciem nowego celu opracowują plan, który ma raz na zawsze położyć kres konfliktowi z Nihilami. Wspierani przez rycerzy Jedi – Bella Zettifara, Burryagę i Vernestrę Rwoh, rozpoczynają polowanie na Marchiona Ro. Jednak aby odnaleźć tego niebezpiecznego przywódcę Nihilów, Jedi będą musieli stawić czoła bezimiennym koszmarom, których do tej pory nic nie zdołało powstrzymać…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #olesiejuk #starwars #gwiezdnewojny #highrepublic #wielkarepublika

Zaloguj się aby komentować
1077 + 1 = 1078
Tytuł: Rzeki Londynu
Autor: Ben Aaronovitch
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: ebook
Liczba stron: 424
Ocena: 6/10
Do sięgnięcia po 1 tom serii zachęciła mnie zapowiedź premiery 3 tomu, która ma mieć miejsce za około 2 tygodnie.
Przyznam, że po "Rzekach Londynu" spodziewałem się trochę więcej. Sam pomysł na połączenie kryminału z urban fantasy jest naprawdę świetny. Główny bohater, młody policjant Peter Grant, podczas zabezpieczania miejsca zbrodni przesłuchuje... ducha. To wydarzenie sprawia, że trafia pod skrzydła inspektora Thomasa Nightingale'a – ostatniego angielskiego czarodzieja-policjanta zajmującego się sprawami, których zwykłe wydziały Scotland Yardu nie potrafią wyjaśnić. Od tego momentu Peter uczy się magii, poznaje ukryty świat Londynu zamieszkiwany przez duchy, bóstwa rzek i inne nadprzyrodzone istoty, jednocześnie próbując rozwiązać sprawę serii brutalnych morderstw powiązanych z tajemniczym Panem Punchem. Sam zarys fabuły brzmi naprawdę intrygująco i właśnie dlatego miałem wobec tej książki spore oczekiwania.
Największym problemem okazało się jednak wykonanie. Przez dużą część książki miałem wrażenie, że autor bardziej skupia się na przedstawianiu zasad funkcjonowania magicznego Londynu (a i to wychodzi mu słabo) niż na prowadzeniu samej historii. Kolejne elementy świata są ciekawe - personifikacje londyńskich rzek, magia oparta na nauce czy policyjne podejście do zjawisk nadprzyrodzonych naprawdę mają potencjał, ale sama intryga kryminalna często schodzi na dalszy plan. Tempo jest nierówne, pojawia się sporo dygresji i momentami trudno poczuć, że fabuła rzeczywiście zmierza do jakiegoś konkretnego celu. Dopiero pod koniec książka wyraźnie przyspiesza, ale dla mnie było to trochę za późno.
Jeśli chodzi o bohaterów, również pozostał pewien niedosyt. Peter Grant jest sympatycznym protagonistą i jego droga od zwykłego posterunkowego do ucznia Nightingale'a zapowiada się interesująco, jednak w pierwszym tomie nie zdążyłem się z nim mocniej zżyć. Thomas Nightingale to chyba najciekawsza postać całej książki - tajemniczy, opanowany i sprawiający wrażenie człowieka, który wie znacznie więcej, niż mówi. Szkoda tylko, że autor nie poświęca mu więcej uwagi. Podobnie jest z postaciami trzecioplanowymi. Każda z nich ma potencjał, ale na razie bardziej zapowiada przyszłe wydarzenia, niż rzeczywiście odgrywa dużą rolę w tej historii.
Mimo wszystko nie żałuję czasu spędzonego z tą książką. Świat ma spory potencjał i widać, że autor stworzył fundament pod dłuższą serię. Jestem jednak trochę zawiedziony tym pierwszym tomem. Liczę, że kolejne części rozwiną się nie tylko pod względem bohaterów, ale również samej historii. Bo na razie "Rzeki Londynu" bardziej sprawiają wrażenie długiego wprowadzenia do uniwersum niż samodzielnej, w pełni satysfakcjonującej opowieści. A potencjał jest tu zdecydowanie większy niż to, co udało się pokazać w pierwszym tomie.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 142/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować