Jaśminowy Oolong #herbata #herbatacodzienna #ceramikaboleslawiec

Jaśminowy Oolong #herbata #herbatacodzienna #ceramikaboleslawiec

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry bardzo! Pogoda się taka herbaciana zrobiła więc może czas na pościk? Pozostajemy w ramach #herbacianyalfabet przy literce C. Dziś C jak herbata… Czarna? Czerwona? Ciemna?
Zacznijmy sobie właśnie od tego o jakiej herbacie mówimy, gdy się chcemy napić NAJPOPULARNIEJSZEJ herbaty na świecie. W Polsce utarło się że jest to herbata czarna, ale nie jest tak na całym świecie! W Chinach, ojczyźnie herbacianej, jak się mogliście dowiedzieć z ostatniego wpisu na tagu, ta herbata jest nazywana hongcha, czyli dosłownie herbata czerwona. Nie o kolor liści tu bowiem chodzi, ale o kolor naparu! Słowem dygresji, herbatą czerwoną nie są pu-erhy, to poważny błąd tak je nazywać. Umówmy się że ja nie będę próbował nawracać całej Polski i tak jak we wcześniejszych wpisach o różnych herbatach tego typu, będę ją nazywał herbatą czarną.
Przechodząc do tego jak powstaje ta herbata, rozprawmy się z jeszcze jednym, szkodliwym mitem. Mianowicie że herbata czarna jest herbatą fermentowaną. Jest to wierutna bzdura!
Proces, który zachodzi podczas produkcji czarnej herbaty, to ciemnienie enzymatyczne, a nie fermentacja. Podczas oksydacji enzymy obecne w liściu reagują z tlenem, katechiny przekształcają się w teaflawiny i tearubiginy, a herbata zmienia kolor, aromat i strukturę smaku. Nie biorą w tym procesie bakterie, drożdże, ani inne mikroorganizmy, więc nie można mówić o żadnej fermentacji.
No dobra, to przejdźmy już do samego procesu produkcji herbaty czarnej. Tak naprawdę każdy szczep herbaciany nadaje się do stworzenia czarnej herbaty. Liście nie muszą być zbierane w konkretnej porze roku, acz przyjęło się że to wiosenny zbiór jest najlepszy, choć nie jest to reguła. Zebrane liście oczywiście najpierw są poddawane procesowi więdnięcia, w trakcie którego tracą wodę. Następnie liście są zwijane, najczęściej mechanicznie. W przypadku herbat gorszych jakościowo następuje proces CTC - Crush Tear Curl. To właśnie w tym procesie powstają herbaty torebkowe, a więc przy okazji obaliliśmy kolejny mit o czarnych herbatach że ten pył w torebkach to odpad produkcyjny
No ale trochę zboczyliśmy z tematu. Zwijanie liści oraz proces CTC mają na celu pobudzenie procesu oksydacji podczas którego dzieje się wcześniej wspomniana magia ciemnienia enzymatycznego. Nie dzieje się to w pełni przy każdych herbatach, ponieważ np. słynne Darjeelingi FF mają proces utleniania na poziomie herbat białych. Gdy liście się utlenią w pożądanym stopniu, są suszone oraz sortowane na odpowiednie stopnie jakościowe.
I tak się dzieje na całym świecie! Czarna herbata jest produkowana wszędzie gdzie rosną krzewy herbaciane. Oczywiście są rejony najważniejsze. Po pierwsze oczywiście Chiny, czyli dom herbat Keemun, Dian Hong czy Zheng Shan Xiao Zhong. Ta ostatnia to pierwowzór słynnego w pewnych kręgach Lapsang Souchong! Dalej mamy Indie, które mi się najbardziej kojarzą ze wspaniałymi Darjeelingu oraz mocnymi herbatami z Asamu. W Polsce chyba najpopularniejsze są herbaty z Cejlonu, który jest podstawą większości herbat torebkowych ale tam również produkują niezłe herbaty. Mniej popularnymi regionami z czarną herbatą są na pewno Tajwan z którego pochodzi bardzo dobra herbata Hong Yu, czy bardziej kojarzona z Matchą albo herbatami zielonymi Japonia. Ale herbatę czarną produkuje się również w Afryce, czyli np. Kenii, Malawi czy Rwandzie, a już zupełnie blisko Polski mamy Turcję znaną z cieżkich, mocnych naparów czy ukochana przeze mnie Gruzja, która wyrasta jak feniks z popiołów po porażce polityki ZSRR.
#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#jedzenie #frytki #mniammniam
https://www.youtube.com/watch?v=-5P3DDy0SHk
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio bardzo nie daje mi spokoju myśl o tym jak mało popularna jest kuchnia Polska. Zwłaszcza w wydaniu przekaskowym i to pomimo bycia niezbyt zdrowa według nowoczesnej dietetyki. Wykonalem więc eksperyment myślowy, teraz zbieram zamówienia.
#gownowpis #ai #aiart #sztucznainteligencja #polska #gotowanie #jedzenie



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pomijając walory smakowe trzepie konkretnie. Nie wiem czy to efekt słońca czy zwiększony woltarz drugie takie to byłby samobój.
#piwo #pijenabalkonietopostoje

Zaloguj się aby komentować
Dziś wolne, a że byłem z rana w Lidlu, to wpadło mi w ręce takie oto piwerko.
Nie ukrywam że etykieta trochę mnie przyciągnęła
A sama IPA? Mętna i goryczkowa (nie czułem obiecywanych w opisie nut mango i innych). Czyli taka jak być powinna. Moc też w sam raz, nie za mała, nie za duża. Dla mnie dobre, polecam
#piwo #piwokraftowe #pijzhejto


Zaloguj się aby komentować
Khao soi, najlepsza zupka na drobne przeziębienie 😎 #jedzzhejto #zupka #kuchniatajska

Zaloguj się aby komentować
Placki przerużne #dziennikpizzy
Cóż mogę rzec, ciasto już wychodzi przewidywalne, dokładnie takie jak sobie wymarzyłam 🤤 Muszę się przejść do jakiejś pizzerii bo dawno nie byłam, a może coś mnie zainspiruje do jakichś eksperymentów. Muszę przyznać że proces uczenia, eksperymentowania jest bardzo uzależniający i chętnie wrócę do nawet nieudanych testów, aby znowu móc obserwować jak rosną skille. Myślę też nad piecem opalanym drewnem, ale nie wiem czy będzie mi się chciało bawić z tym, jednak piec elektryczny jest bardzo wygodny.
Pytanie do was, macie jakieś fajne, sprawdzone kompozycje pizz bezmięsnych z dodatkami z serów, warzyw, owoców, orzechów czy takich mniej oczywistych jak miód itp? Chciałam pobawić się różnymi smakami w przyszły weekend i szukam inspiracji 😀
Na zdjęciu jeden placek nie pasuje do reszty, pewnie widać 😄 bo zaszła potrzeba wypieku w jeden dzień i zastosowałam stary, sprawdzony przepis. Oczywiście udał się ale to jednak nie to samo co na cieście wyczekanym
#pizza #gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#jedzenie
Proziaki w Wetlinie. Większość z różnego rodzaju kotletami roślinnymi oraz serem, ale są tez opcje z kurczakiem i boczkiem. Smakuje tak jak wygląda czyli bardzo dobrze.

A to jeszcze ich zareklamuje. Biznes czysto sezonowy, przez kilka miesięcy w roku. Nie jest to łatwy kawałek chleba, a że mimo typowo turystycznej lokalizacji oferują zupełnie nieturystyczną jakość w dodatku wybiegającą znacznie ponad poziom lokalnej nazwy dla placków po węgiersku czy też golonki z rusztu to życzę im aby im się biznes udał.
https://www.facebook.com/p/POPAS-Wetlina-100081478578073/?locale=pl_PL
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#gotowanie #gotujzhejto #pizza Buła na niedzielny obiad. "Na tego dajcie 600"

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować