Kobieta z którą nic nie miałem, nie mam i mieć nie chę nic wspulnego " namolna" przelewa mi na konto sumy a to po 1500, 2000, 500, 200, 100 notorycznie po 2 - 5 razy w tygodniu takie kwoty wbrew mojej woli i jak się od tego uwolnić nie wchodząc z nią w interakcję. Robi to z różnych kont.
Krótka historia o oblodzeniu sieci trakcyjnej, czyli dlaczego dzisiaj rano pół Polski stało w opóźnionych pociągach i czy można było z tym coś zrobić...
tl;dr taki mamy klimat i szansa na reakcję była niewielka.
Sieć trakcyjna w okresie zimowym ma tendencję do pokrywania się lodem - to wiemy i staramy się temu przeciwdziałać, np. poprzez smarowanie przewodów jezdnych specjalnym preparatem. Niestety, fizyka jest tutaj nieubłagana - jeżeli pada marznący deszcz albo mokry śnieg, to przewody oblepią się lodem. Na domiar złego - przewód jezdny pod obciążeniem się grzeje (prąd zasilający pociągi to rząd kiloamperów - dla porównania, grzejniki elektryczne to rząd kilku ~ kilkunastu amperów), powodując roztapianie się tej warstwy od środka i marznięcie od zewnątrz. W nocy, gdy ruch jest mniejszy - zamarza całkowicie, tworząc trudną, a czasem niemożliwą do przejechania przeszkodę.
Maszynista, który zauważy nadmierne iskrzenie (a czasem po prostu zapalony łuk), powinien w pierwszej kolejności podnieść drugi pantograf (zasadniczo podniesiony jest tylko jeden, tylny) - wówczas pierwszy pantograf powinien "przeszorować" sieć, a drugi pobrać z niej prąd. Niestety, jeżeli warstwa lodu jest zbyt gruba - albo zapala się łuk (co może uszkodzić zarówno elementy sieci, jak i pantografu), albo prąd przestaje płynąć, a pociąg - jechać.
Jeżeli już zatrzymamy jakiś pociąg - cała reszta stoi za nim, a ściągnąć go można tylko lokomotywą spalinową - oczywiście takowa najpierw musi przybyć na miejsce. Dalsze postępowanie to "przeciąganie" pociągów elektrycznych przez lokomotywy spalinowe, do czasu usunięcia usterki (w tym przypadku oblodzenia) z sieci. Co oczywiście trwa i znacząco zmniejsza przepustowość linii kolejowej.
No to powstaje pytanie: czy można było zrobić tak, żeby opóźnień nie było? Niestety, jest to mało realne. Smarowanie sieci preparatem antyoblodzeniowym daje efekty, ale tylko do pewnego stopnia. Jeżeli dojdzie już do oblodzenia, jedynym sposobem jest mechaniczne strącenie lodu przez pociągi sieciowe - a tych mamy ograniczoną ilość i nie wyślemy ich wszędzie (a dodatkowo w takiej pogodzie część z nich już usuwa skutki awarii). Nie da się też w razie ostrzeżenia meteorologicznego zastąpić wszystkich pojazdów elektrycznych spalinowymi - nie ma ich tyle, ponadto mają mniejszą moc i rozwijają mniejszą prędkość, więc takie rozwiązanie i tak spowodowałoby opóźnienia.
Aby uniknąć jakichkolwiek utrudnień, dyspozytorzy musieliby ZANIM dojdzie do awarii trafnie wytypować miejsca, w których sieć jest oblodzona i skierować tam pociągi sieciowe - oczywiście pod warunkiem, że tych miejsc jest mniej, niż pociągów sieciowych. Przy takiej pogodzie jak dzisiejszej nocy - w zasadzie nierealne.
Także pozostaje nieco wyświechtane "za utrudnienia przepraszamy" - a gdzieś z tyłu głowy świadomość, że cała masa ludzi właśnie gdzieś marznie, żeby przywrócić ruch.
Montujesz w pociągu baterie kilka kwh na takie wypadki. 2 m przed pantografem montujesz grzałkę do drutów indukcyjna. Takich grzałek używają np mechanicy żeby podgrzać zapieczona śrubę. Zaraz za grzałką montujesz dyszę do przedmuchiwania od sprężarki coby roztopioną wodę zdmuchnąć z drutów. Przy grzałce indukcyjnej montujesz termometr bezdotykowy. Modulujesz moc grzałki tak żeby drut miał więcej niż 25 stopni coby rozpuściła się woda wewnątrz. Jeśli powstaje łuk i jest podejrzenie lodu wlaaczasz te 3 rzeczy na raz zasilając z tej baterii. Problem solved.
Hyhyhy debile. Za mniej niż 1000zl problem rozwiązany.
Montujesz dokładnie w tej kolejności co podałem. Tylko do wtyczki 230 zamiast uziemienia podajesz potencjał z pantografu coby iskry z sieci nie skały mi na kuchenkę indukcyjna i na sprężarkę.
Jaki dokumentację techniczną wyślij im ten wątek, skriny porób tylko kolejności nie pomyl bo to ważne.
1% z oszczędności uzyskanych przez użycie patentu proszę przesłać na moje konto:
Witam wszystkich... Poszukuję osób które zostały oszukane przez #google. Wierząc w jego przemowy, uwierzyłem że USD/PLN wynosi co najmniej 4,66 zł. Kupiłem na szybko 70000 USD na revolucie bo mieli jeszcze stary kurs, płacąc marżę 1% za wymianę w święto. Zarobione pieniądze chciałem przeznaczyć na
dodatkowe 3 m2 w moim wymarzonym mieszkaniu. Na prowizję za wymianę w weekend wydałem łącznie 700 USD - nie wiem ile to PLN bo ja od wczoraj nie wierzę w żadne kursy. A teraz do sedna poszukuję osób które dały się naciągnąć temu oszustowi tak jak ja. Proszę również o wszelkie informację o nim na pw... Będę szykował pozew zbiorowy, przeciwko temu sku... Proszę o jak największy odzew...im więcej osób dołączy do pozwu tym lepiej...
Sam przez to przechodziłem i mogę pomóc. Potrzebuję od Ciebie tylko 200$ aby opłacić prawnika w twojej sprawie. Wpłać mi na konto (w nigerii) 200$ a odzyskasz wszystkie pieniądze.
Wreszcie. Ludzie w internecie małpiego rozumu dostawali. Na reddicie to już ze trzy wątki widziałem, a przeglądałem na szybko przy porannym posiedzeniu....
Myślicie dlaczego teraz google kłamie że te wskaźniki otrzymuje od podmiotów trzecich? Że to nie oni podają kurs tylko mają go od zewnętrznej firmy. W takim razie niech podadzą, kto to rzekomo im taki kurs podał.