Cmok cmok, kochamy się wszystkie, jesteśmy psiapsiółókami, hi hi hi, super zespół, super się dogadujemy nawzajem, (a za plecami szopki przy których zamach na Cezara to śmieszna zabawa dla bobasów).
@Opornik o chłopie, nie przywołuj mi ptsd. Ja wiem, że oba podejścia są zjebane, ja wiem, że kobiety i mężczyźni inaczej "rozwiązują" problemy, ale k⁎⁎wa, faceci jak już dojdzie do ostateczności to po prostu wyzwą się od najgorszych, dadzą sobie po mordach, a za tydzień będą razem pić piwo. Kobiety? O ni c⁎⁎ja. One będą latami jątrzyć, syczeć i obrabiać innym d⁎⁎ę za plecami, generować ploty i ploteczki, rozprowadzać to wszystko tak, żeby jak najwięcej ludzi się o tym dowiedziało... i to w sprawach typu "bo ona śmiała mieć taką samą kieckę". Albo "może i nie taką samą, ale m się nie podoba więc jest powód".
Ale jak taką na tym przyłapiesz i prosto w oczy jej się zapytasz z czym ma problem i czy chce o tym pogadać- niee, ona z niczym nie ma problemu, ona nie wie o czym mówisz. I udaje k⁎⁎wa Greka bezczelnie pierdoląc ci prosto w oczy, że coś ci się przywidziało. Odchodzisz 2 metry i już słyszysz całą litanię na temat swojej osoby. I tak będzie rżnąć głupa w nieskończoność póki nie postawisz jej w sytuacji bez wyjścia. Ale wtedy najpewniej zacznie grać ofiarę i oskarżać cię o jakieś znęcanie się, bo gierki psychologiczne to forte takich jednostek.