@WatluszPierwszy Koleżanka od maja pracuje w Biedronce. Trafiła do chyba najbardziej wybrakowanego sklepu pod względem pracowników - potrafi być sama z kierownikiem na zmianie. Nie ma fizycznej możliwości żeby ogarnąć sklep tak jak należy.
Jest u nich dziewczyna, która chce siedzieć tylko na kasie - jeśli by to jeszcze robiła dobrze nie było by problemu. Ale często się myli. Na rozładunek nie pójdzie, bo nie ogarnia. Na pieczywo też nie. A mimo to, że ma ewidentnie 2 lewe ręce nikt jej nie zwolni - w moim odczuciu wolą trzymać nawet takich ludzi, bo nie mają rąk do pracy.
Mnie też niemiłosiernie wkurzają palety, czasami syf na sklepie, ale zaczęłam trochę inaczej patrzeć na ten sklep po opowieściach koleżanki.