A to widzieliście? Wystarczyło zadać jedno pytanie i gość się odpalił tak jakby miał zaraz spuścić gonga dziennikarzowi.

#nawrocki #dziennikarstwo #polityka


https://x.com/FaktyTVN/status/2036108206536089754?

ca1d1bbb-9d9b-4370-8386-9f853cffabb1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Tak, mogłem tego nie zauważyć. Ale zauważyłem. Zdobywasz osiągnięcie

  • Dokumentalista (40 zdjęć)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

6cd4047d-9ea9-4f73-8576-4ee398acd9b3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

266 596 + 34 = 266 630


Miałam swoje rzeczy do porobienia w ogródku w niedzielę, ale około 14 udało się wyciągnąć rower na przejażdżkę.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

913eca35-3ca3-4141-b539-f1207b7b4bb3

Zaloguj się aby komentować

#heroes3 #homm3 #heheszki #glupiehejtozabawy #gry #mlyn

Poniedziałek! Grzmotnij młyn wodny, a w nadchodzącym tygodniu otrzymasz 1000 sztuk złota.

95cc4836-c3ce-4761-ad0c-79cd334ae363
01413e87-a25e-4d7e-aeba-d0bd348c3dc6
bdc8375e-62c4-4ec3-9835-4cd9747a407b
71d82076-2fc6-4af1-bd80-e886e8dcf4cc
373abba1-09c1-49a8-b375-d5682efe6cad

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

266 630 + 20 + 41 = 266 691


Dorzucę coś od siebie z drugiej połowy ostatniego tygodnia. No ładnie się robi, choć na tych 41km wiatr momentami nie dawał żyć xD


Oprócz tego rower przeserwisowany. Okazało się, że powodem słabego hamowania i hałasów w hamulcach był... brak hamulców XD Także nie polecam hamować metalem o metal, lepiej jednak klockami xD


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

0a666374-25c2-4ba1-abc8-cf8ff566d688

Po niepotrzebnie skomplikowanej analizie, wyszło że zdobywasz osiągnięcie

  • Ja nie dam rady?! (40 km)

  • W sumie... (50 km)

  • Nie mogę rozmawiać bo jadę! (2 000 km)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

d582f16a-0b78-42c3-857a-faad674a12af
bce92c80-2d93-42cc-853f-8e48f433e485
2fcbd1d0-8d75-4d01-9e5e-bc5e646dae78

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

511 + 1 = 512

Tytuł: Strażnik sadu

Autor: Cormac McCarthy

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788308085554

Liczba stron: 296

Ocena: 5/10


Znowu książka wybrana w sposób losowy i tym razem faktycznie pierwsza w dorobku autora, bez żadnej ściemy.


To będzie (a raczej miał być) krótszy niż zwykle wpis. Powód mam prosty: książka jest o niczym. Nie zamierzam się też rozwodzić nad elementami, które rozjaśnił lub w ogóle wskazał mi Reddit.


Początkowy ciąg scen, osadzony kilka lat przed główną osią "fabularną", skupia się na jednej z postaci pierwszoplanowych - Marionie Sylderze - i pewnym stresującym wypadku, który stał się jej udziałem, mającym w nadchodzących latach wywierać wpływ na pozostałych dwóch "bohaterów" tej historii - wpływ bardzo w każdym z tych dwóch przypadków różny.


Wspomniani panowie to kilkunastoletni John Rattner - samotnie wychowywany przez matkę chłopak, z braku zajęcia zaczyna parać się drobnym kłusownictwem, oraz około osiemdziesięcioletni Ather Ownby - zasuszony staruszek, który od dłuższego czasu nie wie, co właściwie ze sobą począć. A wspomniany na początku Marion to po prostu przemytnik whiskey. Losy całej trójki przeplatają się na przestrzeni książki w okolicznościach niemal zawsze zupełnie zwyczajnych i trywialnych.


W ogóle cała ta książka jest trywialna: młody nie ma co robić, więc szlaja się po okolicy - czasem sam, czasem z kumplami - i albo chodzi na ryby, albo bawi się w kłusownika. Średni nie chce użerać się z prawdziwą robotą, temu więc para się przemytem alkoholu. Stary natomiast nie może pogodzić się ze współczesnym światem i na swój sposób chce stanąć mu kością w gardle. Być może amerykańców lub ludzi ciut bardziej na takie tematy wrażliwych mocniej to rusza, ale mnie zupełnie nie, bo strasznie to łopatologiczne.


W Krwawym południku, pomimo mojej niechęci, byłem w stanie zrozumieć wrzucenie dialogów bezpośrednio do reszty tekstu, gdyż ten był napisany w formie dziennika/kroniki, ale tutaj mamy do czynienia ze zwykłą historią, więc - powtarzam się - zabieg ten uważam za zwykłą pretensjonalność, utrudniającą odbiór. Do tego Południk był jakiś, miał swój charakter - Strażnik nie jest ani nie ma.


Bodaj jedyne, co faktycznie mi się w tej książce podobało, to gwara i prowincjonalne zaciąganie, które wyszły tutaj bardzo naturalnie. Klimat zupełnego amerykańskiego wygwizdowa czuć było wyraźnie - być może aż zanadto, mając na uwadze opisowe słowotoki, obrazujące w sposób często absurdalnie pokrętny proste rzeczy, jak choćby "...księżyc kędzierzawi rzekę, zbrojąc płycizny kolczugą, aż świetliste węże mkną stadami pod prąd po dźwięczących głazach". Po prostu łał.


Nie była to książka dla mnie, choć wbrew powyższym ustępom nie czytało mi się jej aż tak źle - po prostu nie poruszyła we mnie najmniejszej strunki. Czy była nudna? Tak. Czy była męcząca jak LeGuin? Nie. To chyba zasadnicza różnica. Osobiście i tak nie polecam.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #cormacmccarthy #mccarthy #wydawnictwoliterackie #ksiazkicerbera

b71f4e21-c2bb-4217-a497-6da8819215c5

Zaloguj się aby komentować

Jeden Konrad Berkowicz powie tak, a drugi

zapierdoli patelnię i 8 innych produktów za 400 zł z Ikei


#polityka #krakow #bekazkonfederacji #heheszki #humorobrazkowy

6aedd126-25ec-4fc0-8e48-fc71815d99e7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@TyGrySSek krzywo, źle ułożone, wizualnie ciąży na lewo, dlaczego nie ma tamy żeby sos nie zalewał sałatki?

I plamka na talerzu po prawej stronie.

Daję 4\10

Zaloguj się aby komentować