Crew Dragon zadokowany do modułu Harmony. Pod statkiem kosmicznym jest widoczny Księżyc. Zdjecie wykonane podczas misji Expedition 65 która miała miejsce w 2021
#spacex #kosmos

Crew Dragon zadokowany do modułu Harmony. Pod statkiem kosmicznym jest widoczny Księżyc. Zdjecie wykonane podczas misji Expedition 65 która miała miejsce w 2021
#spacex #kosmos

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
794 + 1 = 795
Tytuł: Czarnoksiężnik z Archipelagu
Autor: Ursula K. Le Guin
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: audiobook
ISBN: 9788376484570
Liczba stron: 240
Ocena: 4/10
Może gdybym przeczytała Czarnoksiężnika z Archipelagu w szkole podstawowej, byłabym się tą serią zachwyciła, bo Ziemiomorze to ewidentnie fantastyka dla młodszych. A może i bym się nie zachwyciła, gdyż niestety, książka jest napisana w myśl zasady „tell, don’t show” i kompletnie nic ciekawego się w niej nie dzieje. Jak ktoś chce się zapoznać z tą historią, to pewnie lepiej zrobi odpalając anime od Studia Ghibli albo miniserial z piękną Kristin Kreuk (żadnego z tych dzieł nie widziałam, lecz podejrzewam, że są o wiele bardziej angażujące, niż książka).
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
Stambuł nocą sfotografowany z pokładu ISS 10 maja 2021 roku.
#kosmos #fotografia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#koty nowe buty to nowe pudełko, jest radość

Zaloguj się aby komentować
16 158,15 + 18,0 = 16 176,15
Kolejna źle przespana noc i przez to mi się nie chciało, ale jak poszło już 5 km to do 15 było okej, dopiero na 16 km złapał mnie zamuł i ostatni już tak dziobałem. Jakbym się uparł to bym zrobił papaton ale kosztem kolejnego biegu więc stwierdziłem, że nie warto. Dodatkowo chyba środowy fest trening nóg też się odzywa.
Generalnie przez tę podróż i słabą regenerację normalnie mnie wczoraj czensło- szczęka mi skakała i było mega zimno. Mówię do żony "ładuj czekoladę" i 25 g Freia fruktnøt momentalnie mnie ustawiło. Co się okazuje, nie policzyłem wczoraj tef białka i zamiast 200 kcal deficytu było ponad 500 kcal, więc skumulowany deficyt kaloryczny, snu i pewnie kortyzol wysoko włączyło mi tryb przetrwania.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować