#anonimowehejtowyznania


Hej, moja dziewczyna jest w kryzysowej sytuacji... Potrzebujemy pomocy, choć nawet nie wiem sam gdzie jej szukać.


Otóż moja dziewczyna od 4,5 tygodnia znajduje się w szpitalu psychiatrycznym. Jest to jej ósmy pobyt w tego typu ośrodku. Praktycznie zawsze trafiała tam z powodu sytuacji rodzinnej, a mianowicie była torturowana psychicznie przez jej własnych rodziców. Bagatelizowanie prób samobójczych, umniejszanie osiągnięciom na rzecz nauki, ignorowanie problemów, dotykanie jej samej oraz jej brata, szantażowanie, ograniczanie kontaktów z koleżankami oraz ze mną, zakazywanie wykonywania najprostszych czynności w domu, a nawet zamykanie ją w domu to była codzienność. Tym razem trafiła tam, ponieważ jej matka szantażowała ją abym pokazał jej rodzicielce swój dowód osobisty. Zaczęły się bić, toteż jej stara zadzwoniła na policję. Nazajutrz trafiła do szpitala i od tej pory tam przebywa.


Moja dziewczyna czuje ogromny wstręt do swoich rodziców i kiedy tylko ich widzi w szpitalu to ogarniają ją myśli aby ich zabić. Matka przez całe życie stosowała pasywną agresję w jej stronę, ojciec natomiast był służalczy wobec swojej żony jak pies i miał gdzieś co córka powie, dopóki jego żona tego nie poprze. Na żadnego z opiekunów nie miała co liczyć, nawet przytulić się do nich nie mogła, bo ich wymówką było to, że nie mają czasu. Mimo, iż matka jest bezrobotna, ojciec natomiast po powrocie z pracy nie miał żadnych obowiązków. Niekiedy jej własna stara wycierała swoją głowę o szyję oraz klatkę piersiową mojej dziewczyny, a także dotykała ją po pośladkach, ojciec natomiast wcale nie reagował, ewentualnie mówił, że mama żartowała i/lub również ma prawo się zezłościć. Kiedy moja dziewczyna pisała na WhatsAppie swoim starym, że chce się zabić, odpisywali jej emotkami i śmiali się z tego, co pisze lub tłumaczyli się tym, iż świat nie kręci się wokół niej, i że ich też może kiedyś zabraknąć. Odnośnie mnie mówili, iż będę ją przywiązywał do kaloryfera i głodził. Od zawsze były z nimi problemy, ale ostatnie 5 lat wspomina najgorzej.


Dlatego też ona nie chce z nimi mieszkać. Problem w tym, że każdy wariant alternatywnego miejsca zamieszkania napawa ją strachem. Może ona trafić do ośrodka dla ofiar przemocy domowej, jednak może przebywać tam maksymalnie 3 miesiące, no i też rzekomo strasznie kładą tam nacisk na szukanie pracy. Moja dziewczyna miała dzisiaj rozmowę telefoniczną z dyrektorką tej placówki. Na pytanie czy ona jest zdolna do pracy, odpowiedziała, że musi się zastanowić, a tamta zaczęła pi⁎⁎⁎⁎lić, że "skoro pani tak mówi, to zakładam, że nie jest pani zdolna do pracy". Na odchodne jeszcze rzuciła tekstem "witamy w świecie dorosłych". Może jeszcze trafić do domu dziadków lub z powrotem do rodziców, ale te opcje są absolutnie nie do przyjęcia ze względu na negatywne wspomnienia związane z tymi osobami. Każdy członek rodzeństwa jej rodziców jest albo za granicą, albo jest pokłócony z nimi. Nie chcę nawet myśleć, że po tych 3 miesiącach spędzonych w tym ośrodku zostanie wyrzucona na bruk. Jeżeli chodzi o edukację, to jest w klasie maturalnej i ma średnie wykształcenie, jednak nie jest w stanie pisać matury na ten moment (nauczyciele ją przepuścili mają na uwadze to, iż nie może uczestniczyć w lekcjach w chwili obecnej). Miała iść na studia i bardzo chce to zrobić, ale niestety nie jest to na tę chwilę możliwe.


Podczas pobytu miała robione różnorakie badania, wobec czego ma stwierdzony autyzm (jednakże na tę chwilę nie wiadomo jeszcze nic odnośnie dokładnej jego postaci), ADHD i CPTSD. Czy te wyniki wystarczą do uzyskania jakiegoś mieszkania socjalnego, zapomogi lub innej formy wsparcia? Moja dziewczyna codziennie ma rozmowy z lekarzami, psychologami oraz z pracownicą socjalną, lecz owa mówi, iż na razie nie widzi innego wyjścia niż ośrodek. Nie ma żadnego członka rodziny, rodziców, dziadków, którzy by jej pomogli. Teoretycznie mógłbym ją przygarnąć do siebie, jednakże mieszkam od niej ponad 300 km w linii prostej, w dodatku na wsi, nie stać nas na tak skomplikowane procesy logistyczne, a nasz dom jest za mały, aby pomieścić jeszcze jedną osobę. Gdyby to ode mnie zależało, to zrobiłbym to od razu... Bardzo ją kocham i strasznie mi zależy na lepszym jutrze dla niej. Nie zrobiła absolutnie niczego, aby być tak potraktowaną przez los. Jest jeszcze jakieś inne wyjście? Bardzo prosimy o pomoc, ja oraz ona.



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo


#anonimowehejtowyznania #hejtoanonim

ID: #HA_0b83b284a1d1468f

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @fonfi

@hejtoanonim 'Na pytanie czy ona jest zdolna do pracy, odpowiedziała, że musi się zastanowić" przestalem czytac i zaczlem miec to w d⁎⁎ie... milego dzionka

Prawda jest brutalna. Wybór drugiej połówki wpływa na całe twoje życie i wszystkie jego aspekty. Wybierzesz źle i do końca życia będziesz się męczył.

Życie ma się tylko jedno. Odpuść, znajdź kogoś normalnego, żyj lekko, płyń z prądem.

Nie baw się w zbawcę po na 100% przegrasz. Nie masz żadnych "kwalifikacji" aby taką osobę wyprostować.

Otóż właśnie dążymy do tego, aby odciąć się od jej rodziców - zarówno ja, jak i ona mamy poblokowanych rodziców gdzie się tylko da; moja dziewczyna nie chce rozmawiać z nimi przez komórkę, nawet jeśli pielęgniarka przyjdzie z telefonem powiadomić, że oni dzwonią. Ona nawet nie myśli o powrocie do domu; już samo zobaczenie rodziców w szpitalu (co prawda bez interakcji) ją mocno zestresowało, obrzydziło i spowodowało nawrót tych myśli o zabiciu ich. I tak, jesteśmy młodymi ludźmi - pełnoletnimi, aczkolwiek wciąż przed dwudziestką. Mi jest również ciężko pojąć jej sytuację, bo w grę wchodzi ogromna odległość (ponad 300 km w linii prostej, sąsiednie województwa, nigdy nie mieliśmy nawet okazji zobaczyć się irl), a zarówno ja, jak i ona nie mieszkamy w Warszawie ani innym dużym mieście wojewódzkim. Zrzutka natomiast wydaje mi się (bo z nią jeszcze o tym nie rozmawiałem) ryzykownym przedsięwzięciem, nie wiem co prawda co ona o tym sądzi. Z tych wszystkich wyjść ten ośrodek wydaje mi się najlepszym rozwiązaniem, przynajmniej na razie. Z dyrektorką tego ośrodka ma negatywne przeżycia, aczkolwiek wierzę, iż reszta kadry jej pomoże znaleźć pracę, jednak może ona zostać się tam jedynie 3 miesiące, a ten czas nie pozwoli na wyleczenie ran zadawanych przez ponad 18 lat. Ośrodek, do którego ma trafić nie znajduje się nawet w jej mieście wojewódzkim, które i tak już jest jednym z mniejszych w Polsce. Nie wiem też, czy diagnozy i inne dokumenty, które uzyska z tego szpitala upoważnią ją do jakiejś zapomogi lub mieszkania socjalnego. Dziewczyna nigdy nie miała okazji pracować, a jej rodzice to tacy idioci, że nie pozwalali jej nawet zmiksować truskawek w blenderze, bo próbowali jej wmówić, iż zepsuje nimi ostrze. Takie głupoty z ich ust to chleb powszedni w jej domu. Nie chcieli jej nawet wykupić doładowania na telefon za 40 zł, bo według nich 100 GB internetu starczy na 10 lat. Wiem, bo pokazywała mi screeny z rozmowy na WhatsAppie. Całe życie była ograniczana, także w takim przypadku chyba tym bardziej będzie ciężko poszukać na już jakiejś pracy...


W każdym razie bardzo dziękuję za rady, próbowałem szukać pomocy na portalu ze śmiesznymi papieżami, ale spotkałem się tam tylko z jedną merytoryczną odpowiedzią, do tego prawie każdy wasz wpis zawiera więcej informacji niż cała nitka komentarzy na stronie na w.


P.S. Właśnie teraz do mnie zadzwoniła i powiedziała coś o mieszkaniu chronionym. Rzekomo pracownik socjalny jej powiedział, że takie coś nie jest na tę chwilę dostępne, ale ona rzekomo znalazła informacje zaprzeczające jej tezie. Nie wiem natomiast co dalej, ponieważ cała rozmowa trwała dwie minuty, a teraz poszła rozmawiać z psychologiem. W każdym razie, jeszcze raz dziękuję za rady.


P.P.S. Jednak są tylko dla mężczyzn.



Komentarz dodany za pomocą hejtoanonim.pl.

Zaloguj się aby komentować

#motoryzacja sprzedałem auto. Poszło sporo taniej niż warte, ale miałem dość tłumaczenia po raz 49 tego co napisane w ogłoszeniu, wypisałem wszystkie wady, cena poniżej wartości a i tak ciągle "a bo wie pan..." Auto w takim stanie albo pod projekt albo do roboty. Wpadli chłopacy jeden zerowal żubra, drugi wystrzelony, trzeci nowy właściciel. 2 minuty już jeden pod samochodem z latarka, drugi ogląda opony które dawałem w komplecie, 10 minut I polecieli bankomatów szukać bo gotówki nie mieli :D Mogłem 2-3k więcej wziąć, ale przynajmniej problem z głowy.

@Weathervax jakiś czas temu opisywałem swoje przeboje, sprzedawane auto skasowali kumplowi jak mu pożyczyłem na 3 dni. Całka i dostałem sumarycznie więcej niż chciałem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ja pi⁎⁎⁎⁎le k⁎⁎wa mać.... Kupiłem nowy płot i próbuje się dogadać z sąsiadem co do zrobienia płotu... Noo tutaj możesz, bo robiłem go z twoim ojcem ale tu już nie możesz bo ja go sam robiłem a granica jest 10cm dalej więc tam sobie możesz drugi postawić Nie chce żadnych pieniędzy od niego za zrobienie nowego plotu, 10cm działki swojej mogę mu oddać, stanęło na tym że będą dwa płoty bo się wkurwiłem i starego nie mam zamiaru wyrywać, a chciałem i bym to zrobił.

#gownowpis

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Płot przy sprzedaży nie ma znaczenia, tylko granica działki. Bardzo dużo płotów jest cofniętych w którąś stronę i zwykle to nikogo nie rusza. Znam tylko jeden przypadek, gdy geodeta-debil przyjął płot jako granicę zamiast szukać kamieni i ludzie wybudowali dom pół metra za blisko granicy. Prawdopodobnie stanęło na tym, że odkupili ten pasek od sąsiadów.

Zaloguj się aby komentować

Zauważyłem je z samochodu i już wiedziałem, że muszę tam wrócić. Szybka decyzja, że rowerem za daleko więc lecę na moto. Było warto! #ptaki #fotografia

56438e74-1091-40aa-b565-71eaf95e780d

Zaloguj się aby komentować

513 + 1 = 514


Tytuł: Śmierć Iwana Iljicza

Autor: Lew Tołstoj

Kategoria: literatura piękna

Format: e-book

Ocena: 8/10


Nie jest to co prawda mój ulubiony gatunek ale postanowiłem zaryzykować bo podobno to największe dzieło Tołstoja.

Początkowo wydawało się że będzie średnio pogrzeb, wczesne życie Iwana - wszystko było takie normalne.

Gdy nastał moment latającej nerki zrobiło się ciekawie - jeśli tak można określić to co się działo wtedy.

Chyba najbardziej dramatyczny utwór jaki czytałem.

#bookmeter

ac083a71-3d26-44c8-81ac-2d78bfe158c0

Zaloguj się aby komentować

Ogród z milionami tulipanów Znajdujący się w miejscowości Lisse ogród Keukenhof to jedna z największych wiosennych atrakcji turystycznych Holandii. Obejmuje on obszar trzydziestu dwóch hektarów i jest największym na świecie ogrodem z roślinami cebulowymi, które każdej jesieni są tam sadzone ręcznie. Oprócz tulipanów sadzone są tam także hiacynty, krokusy, irysy, szafirki, żonkile i narcyzy – łącznie ponad siedem milionów cebulek.


Wiosną, przez około osiem tygodni w roku pomiędzy marcem a majem, ogród botaniczny jest otwarty dla zwiedzających. Po zakończeniu kwitnienia kwiaty są koszone, by rośliny mogły zaoszczędzić energię i skupić się na regeneracji cebulek, które latem są wykopywane i suszone.


Keukenhof oznacza dosłownie „ogród kuchenny” – nazwa ta przyjęła się w średniowieczu, kiedy tereny ogrodu stanowiły część zamkowej posiadłości Teylingen. Uprawiano tam wówczas owoce, warzywa i zioła, które trafiały później do zamkowej kuchni. W XIX wieku zaprojektowano tam ogród w stylu angielskim, a w 1949 roku zaczęto wykorzystywać Keukenhof jako teren wystaw dla największych holenderskich producentów i eksporterów cebulek kwiatowych. Rok później ogród został po raz pierwszy otwarty dla zwiedzających.


Obecnie również można tam podziwiać wystawy kwiatów, między innymi tulipanów, storczyków, a także największą na świecie doroczną wystawę lilii odbywającą się pod koniec sezonu.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #kwiaty #wiosna #botanika #europa #holandia

7407fcdc-712e-457b-8c38-d3abd9428ad6
cd370349-8285-478b-a614-608f49b191ed
49751284-7a21-420a-bdab-5712792f3fac
4b8b3390-6dcd-4b8e-a1d4-fccb08c6f943
1c1ffdfa-aefe-42a4-b99f-70b8067d7e7e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podobnie jak kiepscy aktorzy tragiczni nie potrafią śpiewać w pojedynkę, lecz wyłącznie razem z innymi, tak i niektóre osoby nie potrafią chodzić, gdy nikt im nie towarzyszy. Człowieku, jeśli jesteś cokolwiek wart, chodź w pojedynkę, mów do siebie i nie kryj się w chórze. Przeznacz choć trochę energii na dociekania, rozejrzyj się wokół siebie i potrząsanij sobą, a może dowiesz się, kim jesteś.


Epiktet, Diatryby

#stoicyzm

fc1f85ab-7cf2-4ad2-b984-85b3120d7ab0

@splash545 Prawda. Znowu polecę tekstem, który gdzieś usłyszałem: Nie będziesz żył dla innych jeśli nie zaczniesz żyć dla siebie. Trzeba się nauczyć żyć samemu, czerpać z tego jakim się jest i nie polegać wyłącznie na innych. Nie liczyć na to, że oni dadzą nam siłę, zbudują poczucie własnej wartości itd.

Zaloguj się aby komentować

514 + 1 = 515


Tytuł: Atramentowe serce

Autor: Cornelia Funke

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Kropka

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-68265-50-7

Liczba stron: 521

Ocena: 8/10


Dwunastoletnia Meggie pewnego dnia dowiaduje się, że jej ojciec ma niezwykłą moc – czytając na głos, potrafi przywoływać postaci z książek.

Gdy w ich domu pojawia się połykacz ognia o imieniu Smolipaluch, zmuszeni są do ucieczki – bohaterowie książki Atramentowe serce poszukują ich, chcąc wykorzystać moc jej ojca dla własnych korzyści.

Granice między prawdą a fikcją zaczynają się zacierać, a Meggie i jej rodzina muszą zmierzyć się z tajemnicami z przeszłości.


Atramentowe serce to pierwszy tom wspaniałej opowieści o książkach. O miłości do nich, o ucieczce w nie i jak wiele można zrobić, żeby zdobyć wymarzony egzemplarz. To historia o tym dlaczego właściwie i po co się czyta i kim bylibyśmy bez książek, ale też o różnych sposobach cieszenia się literaturą - bo nie ma tego jednego właściwego.


Polecam!


Czytelnicze bingo: Nietypowy system magii lub technologia

#bookmeter #ksiazki

de0ccd03-1504-42f7-a5ce-148e22759480

Zaloguj się aby komentować