Właśnie odpaliłem na YT jakiś film z ikonką "Z dubbingiem automatycznym".
Jakie to jest gówno.
Sama jakość tłumaczenia nie powala. Oczywiście głównie jest ok, ale jak w filmie gość mówi "sugar" (bo zapomniał cukru), a tłumaczenie to: "kochanie" to mnie powaliło.
No, ale sama jakość tłumaczenia to jedno, ale głos jest tak beznadziejny, że ręce opadają.
W porównaniu do tego, co Google oferuje w np. NotebookLM, to jest dramat - po dwóch wyrazach wiesz, że to automat, a po dwóch zdaniach denerwuje cię jego intonacja (a raczej jej szczątkowa wersja) i brzmienie głosu.
Na razie zauważyłem tylko jeden taki film, który wyświetlił mi YT na głównej. Zobaczymy co będzie dalej, czy np. jak mówi kobieta, to będzie podłożony głos kobiecy, czy po prostu wszystko czyta jeden i ten sam lektor. (co zdecydowanie nie jest dubbingiem).
@LovelyPL u mnie pełno tego gówna od jakiegoś czasu wyskakuje, a do tego zaczęło mi wszystkie tytuły i opisy tłumaczyć, aż musiałem poszukać wtyczki, która mi to wyłączy xd
@LovelyPL Google robi dobrą robotę. W tej chwili do oglądania YT używam uBlockera, Return Dislike, Sponsor Block i YT Tweaks do pokazywania na ekranie typu HD więcej, niż trzech "rekomendacji" w jednym "row". Bez nich odpadłbym już z klientów tego portalu. Teraz muszę doinstalować dodatkowe blokery. Google najbardziej wali po jajach twórców, którzy na razie nie mają alternatywy. Ale czas płynie, sprawy się zmieniają.
Chyba pierwszy raz jakiś telefon spodobał mi się na tyle, że zakup nie byłby przykrą koniecznością. Nie znam się za bardzo na podzespołach, stąd pytanie - czy od tej strony jest ok? Nie oczekuję demona prędkości tylko telefonu który wytrzyma 3-4 lata i nie będzie się zwieszał przy kilku otwartych kartach w przeglądarce.
@6502 meh. Po co to? Na co to komu? Mały ekran, urządzenie duże. Aż tyle piszesz na telefonie, że potrzebujesz fizycznej klawiatury? Może w takim razie po prostu potrzebujesz klawiatury bluetooth?
@Marchew do telefonu przy łóżku ta sama Xiaomi 2A od lat, w 95% z niej jest ładowane moje, a jakże, Xiaomi. Ale mam inne, zależnie od potrzeby :D np zawsze w plecaku mam roboczego Toockiego 65W razem z lapkiem z pracy. Mam też Baseusa.
To dosyć popularny, lub też popularyzatorski artykuł. Mówi on o tym, że tak zwane „magiczne stany” to klucz do stworzenia odpornego na błędy komputera kwantowego. Większość stanów kwantowych błyskawicznie poddaje się hałasowi i traci informacje, a bez nich nie można wykonywać obliczeń. „Magiczne stany” są jednak na tyle stabilne, że pozwalają na odporne na błędy operacje, nawet gdy środowisko robi się zbyt hałaśliwe. Dzięki nowym osiągnięciom w dziedzinie stanów magicznych, można wykonywać bardziej złożone obliczenia, bez konieczności zużywania całych stert dodatkowych qubitów.
A czym właściwie są te magiczne stany? I tu miałem małą zagwozdkę, jak to wytłumaczyć. Bo to dosyć prosty i podstawowy koncept (koncept, nie realizacja), ale wymaga jakiejś wiedzy na temat bramek kwantowych.
Ale spróbujmy. W przypadku komputerów kwantowych mamy dwa typy bramek. Bramki w sensie Clifforda, i bramki wyłącznie kwantowe (nieCliffordowe). O co chodzi? Pierwsze są symulowalne wydajnie na komputerach klasycznych. Czyli nie dają zysku z używania komputera kwantowego. Drugie zaś, nie są łatwo symulowalne i nie da się ich w prosty sposób użyć w systemach z korekcją błędów. Obejściem tutaj jest właśnie użycie tych magicznych stanów, które dają bazę/punkt odniesienia konieczny do tworzenia surogatów bramek nieCliffordowych przy pomocy bramek Cliffordowych. Ten punkt odniesienia to precyzyjnie spreparowany stan kwantowy. A dalej jest jeszcze destylacja stanów magicznych, żeby ograniczyć poziom szumów.
Pewnie moje tłumaczenie i tak nie wyszło zbyt klarowne, ale postarałem się na całe 30%
Ja piernicze - nic nie rozumiem ale mi się to dobrze czyta.)*
Ignorant ze mnie.
)* - ale to żaden powód do chwały że niby wiem że nic nie wiem więc ... jestem lepszy bo chociaż o tym wiem. Po prostu - ignorant ze mnie. Bez podtekstu.
Jesteśmy polskojęzycznym blogiem prowadzonym przez czterech zapaleńców, którzy są zafascynowani wszystkim, co ma w nazwie "libre" czy "open". A tak bardziej poważnie -- naszym głównym celem jest pokazanie, że otwarte oprogramowanie nie jest aż takie złe, jak niektórzy w mainstreamie go malują. Przy okazji też wykraczamy w inne tematy okołotechniczne, żeby nie pisać ciągle o jednym i tym samym.
Oprócz kolportowania informacji z innych serwisów, na łamach "Kontrabandy" możecie też przeczytać felietony napisane przez naszą ekipę, a także własne reportaże. Póki co, wyprodukowaliśmy tylko takich dwa -- pierwszy dotyczy Eduwarszawy, drugi o kamerach w szkolnych toaletach w jednym z warszawskich Cosinusów. Ta druga interwencja okazała się sukcesem, gdyż kamery z części, gdzie są kabiny toalet (tak, tam je również zamontowano!), zostały zdjęte. Ale nawet największy marsz zaczyna się od pierwszego kroku.
Liczymy nie tylko na pochwały, ale przede wszystkim na konstruktywny feedback, bo to drugie wskazuje, co wymaga pilnej poprawy. A formalnego doświadczenia z... no, nazwijmy to dziennikarstwem, jeszcze nie posiadamy.
Jeżeli chcielibyście przeczytać to, co już mamy w swoim repertuarze -- gorąco zachęcamy: https://kontrabanda.net .
PS: przy okazji chętnie dowiedzielibyśmy się, jak spiąć konto na Hejto z wtyczką do automatycznego publikowania nowych postów. Jeżeli ktoś coś wie na ten temat, prosimy o informację!
Chcecie nowych radarów, systemów namierzania, trudniejszej do zakłócenia transmisji w komponencie magnetycznym? No a poza tym, paru innych rzeczy z cywilnej elektroniki, ale to mało interesujące.
No to jest nowinka, która na to pozwoli. Metoda polega na tym, że kwantowy czujnik robi za mixer – miksuje sygnały o różnych częstotliwościach i przerzuca je w rejony, które umie dobrze zmierzyć. Sprawdzono to na defektach azotu w diamentach, gdzie udało się wykryć magnetyczny sygnał o częstotliwości 150 MHz, czyli zupełnie poza zwykłym zasięgiem czujnika. Całość opiera się na efektach Floqueta (https://encyclopediaofmath.org/wiki/Floquet_theory ), które bazują na nieliniowości, pozwalające na miksowanie kwantowe sygnałów, a dodatkowo metoda pozwala też ogarnąć wektorową budowę pola (kierunkowość), nie tylko jego siłę.
Polecicie coś na pierwszy laptop dla dziecka do szkoły? Co by to było tanie, małe, najlepiej ładowarka na USB-C żeby nie zabierać kolejnej na wyjazdy i w środku jakieś totalne minimum. Może ktoś ostatnio kupował i zaoszczędzi mi trochę czasu na research?
@mati3654 - poleasingowe Lenovo - modele dla firm są nie do zdarcia i podziałają jeszcze z 10 lat.
Te ze złączem thunderbolt (czyli większość po 2020 roku) można ładować po kablu USB-C.
Większość też jest kompatybilna z Windows 11 (ja kupiłem do domu Lenovo ThinkPad T490 | i5-8265U | 14" | 16 GB | 256 GB SSD już z zainstalowanym Win11 i jest używany do celów biurowych przez domowników i śmiga jak nowy - i nawet bateria trzyma ).
Poleasingoee Lenovo tyle że nie dam głowy od którego modelu działa ładowanie przez USBc i czy dowolną ładowarka, ja mam jakiś starszy w którym powinno ale nie działa.
@bartek555 ale to proces ciągły jest, a jak się zatrzyma posuw rury to powstają w fchuj naprężenia na "wiszącym" odcinku. A te stanowisko do końcowej kontroli jest praktycznie ostatnie.
@Legendary_Weaponsmith ta fabryka to jest statek. A na ten statek przywozi je mniejszy statek w takich odcinkach jak widac na poczatku, zanin zostana pospawane
Ale bez podniety, jesteśmy tylko zaznaczeni na mapce, jako kraj przykładający dużą wagę do tematu AI w edukacji .
Też się zdziwiłem.
Ale do rzeczy. University of Georgia (chciałem to przetłumaczyć, ale Uniwersytet Dżordżii wygląda dziwnie, Georgii też, więc zostawiłem) przeprowadził badanie (bo amerykańscy naukowcy ciągle coś badają) i wyszło im, że świat w różnym stopniu przygotowuje się na nową rzeczywistość wypełnioną AI i robotyzacją i USA nie jest w czołówce tych przygotowań.
Artykuł traktuje zaś o tym, że w Stanach Zjednoczonych AI w edukacji właśnie weszło na wyższy level – rząd postanowił, że sztuczna inteligencja ma być traktowana poważnie już od przedszkola. Najważniejsze są teraz programy nauczania AI w szkołach, szkolenia dla nauczycieli oraz ogólnokrajowe konkursy dla młodych talentów, które mają rozkręcić temat. Do tego dochodzą partnerstwa publiczno-prywatne i wsparcie finansowe z grantów, żeby nikt nie został w tyle.
Brzmi ciekawie, jeszcze ciekawszym jest, jak będzie wyglądać realizacja. Pożyjemy, zobaczymy.
kraj przykładający dużą wagę do tematu AI w edukacji
@ataxbras WOT? Niby gdzie xD AI i polska edukacja mają się do siebie mniej więcej tak jak pięć do nosa, bo polskie szkoły się bronią jak mogą, żeby tylko dzieciaki nie uczyły się niczego co jest nowsze jak 200 lat xD
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Nosz kurde nie wiem! Ale amerykańscy naukowcy, powtarzam, amerykańscy naukowcy tak na mapce narysowali. Więc to musi być prawda, a Twoja opinia jest zwyczajnie krzywdząca
Wzbogacanie uranu to temat teraz na topie, szczególnie że Iran sobie chwilowo nie powzbogaca dzięki paru tonom demokracji, które właśnie na niego spadły.
Na zachętę wybrałem dosyć przystępny i krótki artykuł, w sam raz na ciekawostkę, nie zaś na dogłębną analizę tematu.
W skrócie - uran to pierwiastek, który ma dwa główne typy izotopów — 238 i ten, który naprawdę nas interesuje, 235. Ten drugi jest kluczem do tworzenia broni atomowej (ale też i przede wszystkim paliwem energetyki jądrowej), bo to właśnie jego koncentracja decyduje o możliwościach materiału rozszczepialnego. Wzbogacanie to proces oddzielania tych izotopów, żeby podbić udział 235 do poziomu odpowiedniego do bomb lub reaktorów. Sposobów jest kilka, ale najpopularniejsze to wirówki gazowe, które wyciskają 235 z mieszaniny dzięki różnicy mas. Cała ta zabawa jest w zasadzie prymitywna, jednak w szczegółach zaawansowana technologicznie i kosztowna.