#piorawieczne

34
600

Dzień dobry się z państwem, z tej strony manat, a to jest druga już recenzja Faber-Castell Grip.


Dokładnie to krótki dodatek i recykling poprzedniej. Z nowych rzeczy, które mam do powiedzenia, to że jest to najlepiej odbierane pióra na trzecim już hejtopiwo. Ten egzemplarz, tym razem szary, nadal za⁎⁎⁎⁎sty, chociaż mniej wybacza pisanie pod niewłaściwym kątem i trochę wtedy drapie. Ale jak się trzyma poprawnie, to tak samo za⁎⁎⁎⁎sty.


Nie jest może tak tani, jak rekordowo tani Grip pewnego użytkownika, ale nadal niecałe 6 dych. Za te pieniądze ty chyba najlepsze pióro na rynku, może walcząc z kakuno, ale nie wiem, bo mnie odparowuje.


Faber-Castell Grip to pióro inspirowane ich bardzo popularnymi i bardzo charakterystycznymi ołówkami. Oba te mazidła mają na sobie kropki - ołówek żeby się lepiej trzymało, pióro żeby nawiązać do ołówka. Klasycznych rozmiarów pióro z profilowaną, trójkątną sekcją, jak to często bywa w tańszych piórach, które mimo wszystko docelowo mają trafić do dzieci. Ale że ci idioci nawet tego nie sprawdzają, to trafiło do mnie.

Stalówka klasyczna Faber-Castella, rozmiar M pisze jak M, jest średnia. Również jak to w przypadku Faber-Castella bywa stalówka deje lekki feedback, takie uczucie szurania po papierze. Nie jest to jeszcze "drapanie" bo papierowi absolutie nic się nie dzieje, jest to po prostu szuranie. Ale tak miało być, taki był scenariusz. Ale za to jak to stalówka Faber-Castella - jest zdobiona logiem marki, kropeczkami i jest bardzo ładna.

Nie jest to najpiękniejsze pióro świata, ale nawiązanie do innego produktu marki jest bardzo fajnym zabiegiem według mnie, a że kosztuje między 40 (jaskrawo różowe) a 78 złotych z kilkoma modelami oscylującymi na poziomie 54, to wziąłem sobie "do smarta"

Tyle ode mnie!

#piorawieczne

9ad2757b-83d1-45f8-b29e-7d544c0233fe
Rozpierpapierduchacz userbar

Jestem bardzo zadowolony z tego pióra. Walnęło już kilkaset podpisów i działa od strzała raz tylko musiałem rozpisać bo niezatrybiło ale kilka pętelek i zaczęło pisać. Na żywo wygląda zdecydowanie lepiej niż na zdjęciach Czarny mat nawet taki trochę elegancki z wyglądu jest, no i mam komplet z ołówkiem automatycznym

Zaloguj się aby komentować

@Rozpierpapierduchacz własną mordą obklejać sprzęty... te legendy z Mansonem wycinającym dwa żebra to nic, manat se wyciął całą klatkę

Zaloguj się aby komentować

Nie polecam kolegi @Rozpierpapierduchacz. Zaprasza, podaje pióro, mówi jak to nie będzie fajnie, a na koniec kończysz z zszarganymi nerwami oraz jak na zdjęciu…

#hejtopiwo #ogolnopolskiehejtopiwo #piorawieczne

a62482a7-d7d8-4482-b411-928a2427d881

@Endrevoir Aleś mi wspomniania odblokował. Gdy poszedłem do podstawówki to matka stwierdziła, że nie będę się uczyć pisać na jakiś pedalskich długopisach tylko ona ma swoje stare pióro z czasów liceum takie gdzie się pompowało ręcznie atrament z kałamarza. No więc jak się domyślasz moje ręce wyglądały tak cały czas xD. Od tego czasu nienawidziłem piór i pisałem wyłącznie długopisami xD.

Zaloguj się aby komentować

Co zdążyłem spakować na jutrzejsze hejtopiwo:

  • Atramentownik

AAAAHAHAHAHAHA, przepakowałem się wczoraj z torby w plecak i nie wziąłem atramentownika XDDD


K⁎⁎WA MAĆ, JESZCZE NIE DOSZEDŁ I JUŻ WKURWIONY XDD

#manacieopowiesci #piorawieczne

Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Na "szczęść boże wniosek formalny" @Statyczny_Stefek , ale też żeby się nie za⁎⁎⁎ać przy pakowaniu do domu i niczego nie zgubić, bo we potem do łodzi jedź, porobiłem zdjęcia pakunku.


Piórniczek za⁎⁎⁎⁎sty btw, super się sprawdza i gumki ma większe. Chociaż faktycznie śmierdział

#piorawieczne

4173973a-8a15-4315-9222-a49de78c5969
4f98a115-52ce-473d-874e-b22efd519220
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Co zdążyłem spakować na jutrzejsze hejtopiwo:

  • Wszystkie swoje pióra (wyczyszczone i zatankowane)

  • Atramentownik

  • Pióra do rozdania

  • Atramenty do rozdania

  • Notesy marek różnych do testowania różnic w papierze.

Czego nie zdążyłem spakować:

  • Gaci.

Drodzy państwo - priorytety XD

#piorawieczne #manacieopowiesci

Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

@Rozpierpapierduchacz a tak w ogóle to wszedłem właśnie na ich stronę i matko bosko, ile oni mają tych wzorów w ofercie

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj po trochę ponad miesiącu od ostatniego używania podniosłem pióra. Każde po kolei i każde z osobna.

Więc przedstawiam wyniki drugiego eksperymentu na przetrwanie, równie niewymiernego jak ten pierwszy, bo każde pióro jest zatankowane innym atramentem. Niemniej tak jak to zostało niemiarodajnie zrobione ostatnim razem, tak i zostało niemiarodajnie zrobione teraz. 

Chyba nawet bardziej, bo wtedy zdaje się czyściłem pióra przed testem XD

No ale c⁎⁎j, detale. Z rzeczy ważnych:

Wyniki takiego samego testu przeprowadzonego na tych samych piórach są, jak się można spodziewać

Całkowicie k⁎⁎wa inne XD

Nic się nie pokrywa XD

Ostatnio testu nie przetrwały dwa pióra - Online, które poszło do śmieci, i Pilot MR. Który tym razem nawet k⁎⁎wa nie zwątpił, czy umie ciągle pisać. 

Za to były pióra, które brały udział w poprzednim teście i poradziły sobie wtedy bez problemu, a teraz wyjebały się kompletnie. Lista poległych (pogrubione brały udział w ostatniej edycji):

  1. Parker 51 (ten sam atrament)

  2. Lamy Al-star (ten sam atrament)

  3. Diplomat magnum

  4. Urban 2016

  5. Vector XL (ten sam atrament)

  6. Temu Wood

  7. BIC X-Pen

  8. Temu Black

Dodatkowo:

  • Pilot Kakuno mocno odparował, ponad połowa naboju zeszła

  • Pilot 78G+ też

  • Pelikan Jazz - połowa odparowała, ale za to odkryłem, że ma sprężynkę w środku korpusu

  • Platinum Pocket Pen w zestawie z KWZ El Dorado typowo dla siebie zrobiły grudy wielkości żelków XD. ALE PISAŁ J⁎⁎⁎NY

  • Temu Black wychlał cały atrament i porobiły się grudy

  • Temu Green wpierdolił caluśki atrament, porobiły się gluty, ale pisze

  • Kaweco Classic Sport (żółty) cały nabój wypity, kolor tego podkreślaczowego wypadł fatalnie po odwodnieniu

No i to w zasadzie tyle. Zdjęć nie mam, bo musiałem się zabrać za czyszczenie, hejtopiwo się zbliża i się sprzęt musi prezentować. Pióra zresztą też. Tak więc musicie mi uwierzyć na słowo XD


A, wspomniane gluty są przypadłością znaną z jaskrawych atramentów, głównie czerwonego, pomarańczowego i żółtego. Czasem jeszcze zielony. Tego zdjęcie dodam, bo już kiedyś robiłem


Tyle ode mnie!

#piorawieczne


d2ae1ee6-f56e-4ebf-b974-8abc90961d01
Rozpierpapierduchacz userbar

@Rozpierpapierduchacz MIESIĄC?! Capless jinhao i Urban 2016 od chińczyka wysychają po 3 dniach przerwy (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy od dawna


Atrament na dziś

Diamine Sepia


Powoli trzeba zaczynać przygotowania do hejtopiwo, więc czyszczenie i napełnianie wszystkiego jak leci, dodatkowo chcę wymieszać atrament dla współpracownicy którą naciągnąłem na Caran d'Ache 849, to i wpis mogę zrobić jak już nie gram XD


Diamine Sepia to delikatny, ciepły brąz, który od razy wymarzyłem sobie do TWSBI Eco Caffee Bronze. Bardziej brązowego brązu chyba nie da się zrobić, ani nie zaciąga pomarańczowym, ani żółtym, no k⁎⁎wa jasny brąz i tyle. Oczywiście na zdjęciach w ciepłym świetle tego nie widać i jest k⁎⁎wa pomarańczowy, ale już się chyba wszyscy przyzwyczaili, że jedno piszę, a drugie zdjęcia pokazują XD


Butelka z dużych Diamine, taka jaką widzieliście już przy Writer's Blood, czyli 80ml.

Cena: 49zł/80ml

Tyle ode mnie!
#piorawieczne

030f9749-22f1-4d30-b06e-27c59c92ab0f
8516e772-61d8-48ca-b524-f2fc29b29269
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W ramach #zimowewyzwania @bojowonastawionaowca zaproponował, bym trzy dni z rzędu opisywał na tym tagu coś pozytywnego, za co jestem wdzięczny z bieżącego dnia. Jest pewna szansa, że żadnego z zadań więcej nie wykonam, więc żeby wyzwanie było wyzwaniem, deklaruję się dwa tygodnie z rzędu postować tutaj.

Zjadłem sobie dobry obiad, a po nim wrzuciłem (na deser) nieznaną mi zupkę instant, która miała nieco niższy stopień ostrości niż deklarowany "2xHOT", ale był to nadal satysfakcjonujący poziom (wystarczająco szczypiące, by zasłużyło na nazwę, ale i pozwalające poczuć coś więcej niż kapsaicynę).

Znalazłem w szufladzie zapomniane #piorawieczne szt. 1 i naboje szt. wiele. I wykorzystałem je. Może nawet przyzwyczaję się do odręcznych notatek?
Udało mi się kontynuować wczorajsze rozruszanie się - do wczorajszych pompek i spaceru dołożyłem jeszcze więcej pompek, deskę, więcej spaceru i być może dołożę i wspinanko (ale i bez tego jestem usatysfakcjonowany).
Na spacerze zrobiłem sobie przyjemny spacer po torach, ludziki wydeptały przyjemną ścieżkę, więc szło się milej niż bez śniegu #zimonapierdalaj


Dziś #zyciejestdobre

987a8889-6d5b-4e3c-8326-35baf0601b6c
Statyczny_Stefek userbar

Skąd wy wiecie o tych wyzwaniach? Nie ma na początku tagu żadnego posta założycielskiego czy coś, czy to tylko dla określonej grupy ludzi? :P

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Przychodzę do Państwa z recenzją, z której napisaniem zwlekałem już nazbyt długo. Recenzją drugiej już części epokowego dzieła autorstwa naszego wspólnego kolegi @Rozpierpapierduchacz. Dzieła, którego powstawaniu wszyscy dzielnie przez okrągły rok kibicowaliśmy. Dzieła, którego powstawaniu towarzyszyły chwile zwątpienia ale również - chcę w to wierzyć - radości. Dzieła, na które wiele osób ostrzyło sobie zęby ale musiało obejść się smakiem. Dzieła wiekopomnego, które już na zawsze zapisze się na kartach historii pewnego społecznościowego portalu dla ludzi starych i tych w spektrum.


Katalogu Żartów o Twojej Starej


Jak wszyscy wiemy o koledze @Rozpierpapierduchacz można powiedzieć dwie rzeczy. To znaczy rzeczy powiedzieć można zdecydowanie więcej, ale te dwie, które mam na myśli same cisną się na usta.


Na pewno można powiedzieć, że ma wybuchowy temperament. Chociaż powiedzieć tak, to w sumie jak nic nie powiedzieć. No odpala się jak fajerwerki w piecu. Z równie kolorową estetyką.


Można też powiedzieć, że ma dużo piór wiecznych. Chociaż znowu powiedzieć tak, to w sumie jak nic nie powiedzieć. Ma ich od zaje…nia. A takie pióra wieczne, jak niektórzy może wiedzą, a inni zaraz się dowiedzą, kiedy nie są długo używane mogą zaschnąć. A jak zaschną to trzeba je czyścić. I trzeba je płukać. I trzeba robić z nimi dużo upierdliwych rzeczy. No więc, żeby nie zaschły kolega @Rozpierpapierduchacz musiał wymyślić co tymi wszystkimi piórami mógłby pisać.


No i wymyślił.


Niemal równo rok temu, zachęcony wspaniałym odbiorem i ogromnym sukcesem pierwszego tomu Katalogu Żartów o Twojej Starej (do czego, mam nadzieję, przyłożyła się moja ówczesna recenzja) wymyślił, że napisze tom drugi.


I tak zrobił.


Ja również niemal równo rok temu powiedziałem, że jak on zrobi, to ja wylicytuję.


I tak zrobiłem.


Chociaż nie było łatwo. W tym roku konkurencja większa, a co za tym idzie i stawki większe. A jakby tego było mało, to jeszcze kolega autor złośliwie ustawił koniec aukcji na pierwszy dzień świąt, na godzinę siódmą rano. Chociaż jak się tak zastanowić, to może właśnie ta godzina bezpośrednio przyczyniła się do mojej wygranej. No bo przecież chyba nie ta kasa z budżetu na świąteczne prezenty dla dzieci? W każdym razie, jestem teraz posiadaczem dwóch egzemplarzy białych kruków - po jednym na tom. To znaczy nie do końca białych. Jednego szarego, a drugiego nie.


I na tym drugim teraz się skupię.


Pierwszą moją myślą po wyjęciu tego opus magnum z pudełka było:

– Mujborze! Jakie to wielkie!


Po czym nastąpiła głęboka refleksja:

– Mujborze! Jakie to wielkie i rzułte!


Nacieszywszy swe oczy, ostrożnie podniosłem Almanach, który zaskoczył mnie miękką, miłą w dotyku ale jednocześnie sztywną oprawą, która nosiła już pewne ślady zużycia. Ostrożnie, można by rzec nieśmiało, otworzyłem go na stronie tytułowej. Tom drugi, zupełnie jak ten pierwszy rok temu, przywitał mnie misternie wykaligrafowaną inskrypcją z ostrzeżeniem:


Może ukąszenie Świni boli, Lecz to rany po Twojej Starej goją się dłużej”.


Późna pora, ciemny atrament w kolorze zaschniętej krwi i coś jeszcze, coś czego nie potrafiłem zdefiniować, wywołało mi ciarki na plecach.


– Przycisz ten jazgot w radiu - krzyknęła żona - aż mam ciarki na plecach.


Przyciszyłem. Faktycznie - ciarki zniknęły.


Spojrzałem ponownie na ciemne karmazynowe litery. Ich barwa, nawet bez ciarek na plecach wydawała się wciąż mroczna. Chociaż teraz przypominała bardziej buraczki, które zjadłem na obiad. Ale była jeszcze pieczęć. Trzymając w dłoniach opasłe tomisko z groźną inskrypcją i pieczęcią, z której złowrogo zerkał wizerunek manata poczułem, że robi mi się gorąco i pocą mi się dłonie.


Przykręciłem kaloryfer. Teraz spokojnie mogłem skupić się na lekturze.


Już sama inskrypcja zawiera tak wiele znaczeń. Chociażby to “Świni”, pisane z wielkiej litery. Może tylko dlatego, że jest w nowej linii, a może sugeruje, że nie chodzi tutaj o zwykłą przedstawicielkę trzody chlewnej, lecz o “Kogoś”? I w tym kontekście takie ukąszenie, czyli zapewne doznanie jakiejś krzywdy faktycznie może być bolesne. Zarówno w wymiarze fizycznym jak i emocjonalnym.


No chyba, że jednak faktycznie chodzi o zwykłą świnię. Takie pogryzienie nie dość, że może być śmiertelnie groźne (tak, tak - świnie potrafią zagryźć człowieka) to również boli. A do tego długo się goi i paprze.


I dalej - “to rany po Twojej Starej goją się dłużej”. Rany po Twojej, czyli Mojej Starej? Czy autor odwołuje się do jakiejś formy przemocy domowej? Jakiejś mojej nieprzepracowanej traumy z dzieciństwa? Nic takiego nie pamiętam, ale faktycznie słyszałem, że takie rany goją się bardzo długo. I drogo. Bo wymagają sporych nakładów gotówki zostawianej na różnego rodzaju psychoterapiach.


A może chodzi o rany wywołane przez żarty o Twojej (Mojej?) Starej? Ale żarty powinny być przecież niewinne. Mówi się, że humor i śmiech są jak lekarstwo. Z drugiej strony każde lekarstwo można przedawkować. A tych żartów jest tutaj bez mała 3000!


Pogrążając się w tych rozmyśleniach, nawet nie zorientowałem się kiedy przeczytałem już pierwsze kilka stron Żartów. I tu też warto zatrzymać się na chwilę.


Kolejne strony odkrywały przede mną zupełnie nowe oblicze autora. Oblicze dojrzałe i uwrażliwione na swojego czytelnika. Wyraźnie widać, że @Rozpierpapierduchacz czerpie garściami z doświadczeń przy pisaniu pierwszego tomu. Treść jest gruntownie przemyślana. Wątki są spójne a ich akcja w konkretnym momencie skupia się tylko i wyłącznie na jednym aspekcie Twojej (Mojej?) Starej. Aspekty te są poukładane w zgrabne - jedne dłuższe, inne krótsze - rozdziały: Brzydka, Głupia, Gruba, Wielka, Stara czy Skąpa albo Leniwa. Dzięki temu autor jak za rękę prowadzi czytelnika przez kolejne sfery obcowania z Twoją (Moją?) Starą (jakkolwiek niezręcznie by to nie brzmiało). Nie mamy - jak to miało miejsce w pierwszym tomie - wrażenia zagubienia, czy chaosu. Ale ten porządek widoczny jest nie tylko w treści. Widać go wyraźnie w formie. W konsekwencji w doborze krojów pisma. W palecie kolorów użytych tuszów ( #pdk ).


Tutaj każda strona jest przemyślaną kompozycją wizualną. Nie ma zgrzytających kolorów. Brak jest rozchwianych i niekonsekwentnych znaków. Najpierw zgrabne, ozdobne i wykończone starannymi zawijasami słowa ubrane w ciepłe, przyjemne barwy rozgrzewają nasze emocje, które chwilę potem studzone są chłodną i stonowaną paletą ostrych, szeryfowych fontów, tylko po to, żeby na sam koniec wywołać tęczową ekstazę w na pozór dziecinnych, choć tak niesamowicie dopracowanych w każdym detalu literkach.


Zahipnotyzowani tym kunsztem, nie wiadomo kiedy docieramy do kolejnej wykaligrafowanej inskrypcji. Również ozdobionej pieczęcią. Inskrypcji, która słowami “Wszystko co Twoja Stara, kiedyś się kończy” gwałtownie uświadamia nam, że dotarliśmy do samego końca. Końca, który zostawia nas w poczuciu niedostatku.


A zatem czy już wszystko o Twojej (Mojej?) Starej zostało napisane? To pytanie musicie Państwo skierować do autora. Do @Rozpierpapierduchacza.


Jeszcze dla formalności:


Tytuł: Katalog Żartów o Twojej Starej, Tom 2

Autor: Duchacz Manat

Kategoria: Literatura Przepiękna

Wydawnictwo: Intymne Soki Manata

ISBN: 21.37

Liczba stron: Mnóstwo

Ocena: 12/10


Dobranoc.


#ksiazki #wosp #kżots #czytajzhejto #piorawieczne

6d1f6141-388a-4c43-a305-3c7194b4d6c5
c0546f91-cfe6-4ae6-a2ff-5f776353770c
4e80f1f2-7ca4-46e4-9ffe-6527d980df72
c9cb6a2b-59ff-4f48-b5ce-fd0ee45ff8e7
84612afb-96b1-474b-b469-f98cb4f82171

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem, Ten dzień chyba nie mógł się lepiej rozpocząć! No bo co może być lepszego w pierwszy dzień świąt, od porannej wiadomości w skrzynce pocztowej z informacją o wygraniu WOŚPowej aukcji z Katalogiem Żartów o Twojej Starej autorstwa imć @Rozpierpapierduchacz . No nic lepszego być nie może. A przynajmniej chwilowo nie jestem w stanie nic takiego wymyślić. No cieszę się jak wariat! Zupełnie jak wariat, który ten zeszyt przez cały rok przygotowywał.

Fajnie być w gronie takich wariatów! 😁

#piorawieczne #wosp #chwalesie i trochę jednak #ksiazki #kżots

3d571a8a-311e-4c2e-b137-11b7648b1568

@fonfi byłem wręcz przekonany, że właśnie ty go wylicytujesz Nawet nie miałem innych typów. Ot, stwierdziłem, że pewnie fonfi będzie podbijał w nieskończoność, to nie próbuję się licytować, bo jedyne co mnie na końcu czeka to hipoteka xd


No to fajnie, dwa w jednym. Wołaj do wpisu jak otrzymasz to arcydzieło xD

Zaloguj się aby komentować

@Rozpierpapierduchacz po to żebyś mógł dodać ten komentarz, a potem wydać trochę groszy na zakup piór których tak bardzo nie chciałeś kupić

Zaloguj się aby komentować

Wracam z testem atramentu: MB Homage to the Great Gatsby. Dziś w pełnym wydaniu od Montblanc: notatki, atrament i pióro.

Bardzo mi się podoba ta zieleń, w buteleczce pod światło wygląda świetnie, podobnie jak na papierze. Całkiem nieźle sprawuje się ze stalówką M, choć zdecydowanie wolę F w codziennym notowaniu. #piorawieczne #atrament #montblanc

dbe035d9-248d-4afe-9c57-4aa562c9ae1c
5624595f-ab0e-43a8-a434-1f84ef253b5f
1db78eeb-e9c3-4fe0-ad51-97c33c81c520
3367b32a-34e8-437f-9fcb-22a6d1aafc85
d45ab15e-3d7a-44d8-8cd3-056ac63a08f7

Zaloguj się aby komentować

Atrament na dziś: Diamine Oxblood


Jeden najpopularniejszych atramentów Diamine (znowu), jeden z dwóch bordowych/burgundowych diamine, które mam i zdecydowanie mój ulubiony. O ironio wbrew temu, co pokazują zdjęcia, bardziej wpadający w brąz niż Writer's Blood, gdzie na zdjęciach wygląda to absolutnie odwrotnie. Ale cóż, taki już urok mojego oświetlenia

Załadowany do Jinhao X159


Cena: 24 zł za 30ml

Tyle ode mnie!

#piorawieczne

cfd971b9-995a-4dd1-8740-3be3ae196e69
5567f38e-89d1-4cef-94da-8123e57431ce
97bdd79e-c48f-4e70-a273-22baa341b571
fd2bbea9-9fd3-4154-bb91-673294433bd4
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować