Mam pytanie w temacie #piorawieczne , a dokładniej - atramenty. Wiem, że jest to temat rzeka, dlatego ja postaram się zadać dość konkretne pytanie - czy to normalne, że tusz Pelikana jest bardzo "wodny"?


Szerszy kontekst - mam ja sobie (bardzo) stary tusz pelikana w kolorze niebieskim. I jak nim piszę, to ciutkę ten tusz przebija na drugą stronę, ale tak do przeżycia. Plus, jak się przytrzyma stalówkę w jednym miejscu, to tusz "nie przecieka" na drugą stronę.


Kupiłem ostatnio, wraz z nowym piórem, zielony tusz pelikana, i zauważyłem, że on o wiele bardziej przebija. Plus, jak się zostawi stalówkę na kartce papieru, to efekt jest taki, jakby się chusteczkę do stalówki przyłożyło - tusz bardzo szybko wsiąka w papier i robi mini-kleksa.


Ergo pytanie - czy można kupić nowy tusz, który będzie mniej "wodnisty"?


Poniżej przykład, jak to wygląda. Możecie zwrócić uwagę na te dwie kropki - to pokazuje jaka jest różnica "przeciekania" pomiędzy tymi tuszami.


Odpowiadając na ewentualne pytanie - to nie kwestia pióra, bo zamieniałem naboje i efekty były powtarzalne.

75cb7958-1b22-4d26-99e1-f13ad7873610
696026a0-e3e0-4f27-b795-1eabc471394c
47ce6d1f-49fe-464b-8d21-84f20b9b0260

Komentarze (8)

@noriad Tak, to całkiem normalne, że niektóre atramenty są bardziej "mokre" od innych. Wszystko zależy od konkretnego modelu, ergo koloru. Mało tego, z racji tego, że twój niebieski pelikan jest stary, to z upływem czasu trochę sobie odparował, czyli ilość barwnika na ml. wody wzrosła i stał się mniej mokry XD


Złe wieści są takie, że atramenty pelikana nie są uważane za szczególnie mokre, wręcz odwrotnie. Czyli masz dość mocno ch⁎⁎⁎wy papier

@Rozpierpapierduchacz ok, czyli jedyna droga to zostawić kałamarz(?) otwarty na tydzień, niech odparuje trochę wody?

@noriad kupiłeś pióro i tusze do niego za cenę dożywotniego zestawu długopisów, żeby po zwykłym biedackim papierze pisać?

A tak serio, to ciekawe czy są, i ewentualnie ile kosztują pióra, tak wygodne w obsłudze i nie absorbujące uwagi jak długopis.

@aarahon 

A tak serio, to ciekawe czy są, i ewentualnie ile kosztują pióra, tak wygodne w obsłudze i nie absorbujące uwagi jak długopis.

Ja na co dzień używam jednego z najtańszych Kaweco Classic Sport (F) z nabojami. Nie leje, nie drapie, nie brudzi, nie zatyka się, kończy się nabój to wkładam kolejny i piszę dalej. Zupełnie jak długopis

@noriad Niestety @Rozpierpapierduchacz ma rację. Przy pisaniu piórem papier ma duże znaczenie. Z takich tańszych notatników/zeszytów to chyba najlepiej sprawdzają się Oxfordy. Po wielu eksperymentach teraz kupuję po prostu hurtowo RHODIA na Amazonie i jak na razie żaden układ pióro/atrament nie przebija.

Zaloguj się aby komentować