Drogi pamiętniczku, wreszcie i do mnie się życie uśmiechnęło.
Coś mnie kilka dni temu lewe jajko zaswędziało, żeby wejść na vinted pooglądać pióra wieczne (prawe mnie swędzi na pokemony). No i przewijam sobie ten milion śmieci za po⁎⁎⁎⁎ne pieniądze (część nawet droższe niż nowe) i nagle dostaję wielkich oczu, jakby mi się znowu @entropy_ za plecy zakradł. Waterman Paris, nowy, 170 złotych z dostawą.
Przetarłem oczki, ale ani pióro ani cena nie zniknęły. Więc zamówiłem, modląc się tylko, żeby w paczcie nie odebrać kartofla i - niespodzianka, nie kartofel! Tak więc przed państwem: Waterman Paris, czy raczej
Waterman Expert
Cena katalogowa koło 550 złotych, normalnie dostępny za jakieś 470, najtaniej jak znalazłem teraz to 370 na amazonie XD.
Rzeczywiście k⁎⁎wa nowe, albo przynajmniej wygląda jak nowe XD
Samo pióro jak wygląda każdy widzi. Czarne ze złotymi zdobieniami, stalówka w dwukolorze złota+srebrna, oczywiście stalowa, bo to nie japończyk, żeby za takie pieniądze oferować złoto. Rozmiar F, bardzo cienka jak na europejską. Jest też bardzo suchym piórem, aż jestem zaskoczony, bo po watermanie spodziewałem się raczej małej fontanny. Skówka ścięta na końcu, a jak ją nasadzić na korpus, to się "zaklikuje" i trzyma jak Fiona Shreka po wschodzie słońca.
Stalówka daje całkiem konkretny feedback, ale drapać jako drapać to nie. Może to powód, dla którego poszło w takiej cenie? Ktoś myślał, że bubla sprzedaje? Nie wiem, nie dowiem się i szczerze mówiąc, to c⁎⁎j mnie to boli. Najważniejsze jest dla mnie to, że wreszcie, bo długiej serii wpierdolu, wreszcie się do mnie życie uśmiechnęło i to nawet tym razem szeroko.
PS. Pozdrowienia dla @fonfi , któremu znalazłem kiedyś takiego samego Experta "za bezcen" i kupił go za 315 złotych. Frajer XD
Ale teraz mamy kolejne pasujące pióro, bracia w atramentcie czy coś XD
Tyle ode mnie!
#piorawieczne #manacieopowiesci







