Odpalamy chiński reaktor. Stary testy zderzeniowe robi #technologia

Odpalamy chiński reaktor. Stary testy zderzeniowe robi #technologia

Zaloguj się aby komentować

Krakowski startup ENWAVE zyskuje potężne wsparcie. Do zespołu dołączył Rafał Modrzewski, współtwórca i CEO spółki ICEYE, światowego giganta w dziedzinie satelitarnego obrazowania Ziemi. Modrzewski obejmie rolę doradcy strategicznego oraz zostanie udziałowcem spółki, która stawia sobie za cel...
4 grudnia 1995 roku. Robert Metcalfe usiadł, by napisać swoją cotygodniową kolumnę dla magazynu InfoWorld. Metcalfe nie był przypadkowym ekspertem technologicznym rzucającym gorącymi opiniami. Był człowiekiem, który współtworzył Ethernet w Xerox PARC w 1973 roku – technologię, która umożliwiła łączenie komputerów w sieć. Założył 3Com, firmę wartą miliardy dolarów. Gdy Bob Metcalfe mówił o sieciach, ludzie słuchali.
A to, co miał do powiedzenia tamtego grudnia, było niepokojące.
„Prawie wszystkie z wielu przewidywań dotyczących 1996 roku opierają się na ciągłym wykładniczym wzroście internetu” – napisał. „Ale przewiduję, że internet wkrótce spektakularnie wybuchnie jak supernowa i w 1996 roku katastrofalnie się załamie”.
Nie zwolni. Nie będzie miał trudności. Katastrofalnie się załamie.
Pomyślcie o kontekście. W 1995 roku internet był ledwie dekadę obecny w świadomości publicznej. Większość ludzi wciąż używała modemów wybierających numer, które piszczały jak umierające roboty. Załadowanie pojedynczej strony internetowej mogło zająć minuty. Określenie „World Wide Wait” nie było żartem – było rzeczywistością.
Metcalfe spojrzał na infrastrukturę – routery, serwery, przepustowość, protokoły – i zobaczył system uginający się pod niemożliwym ciężarem. Zbyt wielu użytkowników napływających zbyt szybko. Za mało kabli. Za mało przepustowości. Internet, argumentował, został zbudowany dla naukowców i naukowców, a nie dla milionów zwykłych ludzi próbujących jednocześnie sprawdzić pocztę e-mail i przeglądać strony internetowe.
Załamanie wydawało się nieuniknione.
A Metcalfe był tak pewny swojej analizy, że złożył obietnicę: jeśli internet NIE załamie się w 1996 roku zgodnie z przewidywaniami, dosłownie zje swoje słowa.
Napisał to w druku. Publicznie. Bez żadnego pola manewru.
Dla ludzi budujących firmy internetowe w 1995 roku ta przepowiednia była przerażająca. Metcalfe był ich bohaterem. Dał im Ethernet – sam fundament ich sieci. To było tak, jakby bracia Wright ogłosili w połowie lotu, że samoloty są skazane na zagładę.
Sky Dayton, który w tym czasie budował EarthLink, pisał później o wstrząsie: „Bob Metcalfe wynalazł Ethernet w Xerox PARC w 1973 roku i był eponimem prawa Metcalfe’a. Był naszym idolem, inżynieryjnym bóstwem, któremu wszystko zawdzięczaliśmy. Więc kiedy wystąpił i ogłosił, że ta sieć, którą pomógł stworzyć, nie przetrwa, przeszły przez społeczność dreszcze”.
Klienci dzwonili z pytaniem, czy wali się niebo. Inwestorzy stali się nerwowi. Przewidywania Metcalfe’a były nie tylko błędne – były niebezpieczne.
W ciągu 1996 roku Metcalfe wypatrywał oznak apokalipsy. Udokumentował każdą awarię sieci. Każdą awarię America Online. Każdy problem Netcomu. Każdą awarię serwera. Wskazywał na nie jako dowód: „Widzicie? Zaczyna się. Załamanie nadchodzi”.
Ale działo się coś innego.
Zamiast się załamać, internet się dostosowywał. Inżynierowie ulepszali infrastrukturę. Firmy kładły nowe kable. Wdrażano lepsze routery. Strategie dystrybucji treści ewoluowały. Społeczność open-source wprowadzała innowacje. Prywatny przemysł inwestował miliardy.
Internet ciągle rósł.
Rok 1996 nadszedł i minął.
Żadnego katastrofalnego załamania. Żadnej supernowej. Żadnego stopienia. Tylko... więcej internetu. Więcej użytkowników. Więcej stron internetowych. Więcej ruchu.
A Robert Metcalfe miał obietnicę do dotrzymania.
10 kwietnia 1997 roku. Szósta Międzynarodowa Konferencja World Wide Web. Centrum Kongresowe Santa Clara w Kalifornii.
Metcalfe miał wygłosić przemówienie programowe. Wszyscy w świecie technologicznym wiedzieli, co się zbliża. Wieść się rozniosła. Człowiek, który przepowiedział śmierć internetu, będzie teraz musiał zjeść swoją przepowiednię.
Metcalfe wszedł na scenę. Stanął przed publicznością inżynierów sieciowych, przedsiębiorców i programistów – ludźmi, którzy udowodnili mu, że się myli, budując silniejszy internet, niż uważał za możliwy.
Próbował sprytnie wybrnąć.
Wyciągnął ogromne ciasto. Było udekorowane, by wyglądać dokładnie jak jego drukowana kolumna, z lukrem imitującym tekst jego katastroficznej przepowiedni. „A co powiecie na to?” – zasugerował z uśmiechem.
Tłum wygwizdał go. Głośno.
„Mówicie, że zjedzenie tylko kawałka ciasta nie wystarczy, by was zadowolić?” – powiedział Metcalfe z udawanym zdziwieniem. „Podejrzewałem, że zrobi się nieprzyjemnie”.
Żadnego ciasta. Chcieli prawdziwego.
Metcalfe sięgnął za podium i wyciągnął coś, co tam ukrył: blender.
Publiczność wiwatowała.
Chwycił poprzednie wydanie InfoWorld – z 4 grudnia 1995 roku – i otworzył na swojej kolumnie. Tej z przepowiednią. Tej, która wywołała miesiące niepokoju w kręgach technologicznych. Wyrwał stronę z magazynu. Podarł ją na kawałki. Wrzucił pocięty papier do blendera. Dodał przezroczysty płyn. Wcisnął przycisk.
Blender zaszumiał. Papier i atrament i woda zmieszały się w mętną, papkowatą breję – ten paskudny szlam, który powstaje, gdy niszczysz drukowane słowa i redukujesz je do płynnej zawiesiny.
Metcalfe przelał miksturę do miski. Wziął łyżkę. Zrobił pauzę dla efektu dramatycznego. A potem, przed setkami ludzi, którzy zbudowali internet, który uznał za skazany na zagładę, Robert Metcalfe zjadł swoje słowa.
Wychłeptał całą miskę.
Tłum oszalał. Brawa. Aplauz. Świętując nie tylko jego odpowiedzialność, ale to, co reprezentowała jego błędna przepowiednia: internet przetrwał swojego najbardziej sceptycznego twórcę.
Oto, co sprawia, że ten moment jest tak potężny: Metcalfe nie musiał tego robić. Mógł to zbagatelizować. „Mówiłem metaforycznie!”. Mógł twierdzić, że został wyrwany z kontekstu. Mógł po cichu usunąć kolumnę z archiwów i udawać, że nigdy nie istniała. Mógł kłócić się o szczegóły techniczne – „Cóż, były awarie, więc częściowo miałem rację”. W 2024 roku tak robi większość osób publicznych. Zła przepowiednia? Obwiniaj algorytm. Obwiniaj swoich pracowników. Obwiniaj za złe zinterpretowanie. Wydaj niejasne nie-przeprosiny. Idź dalej.
Metcalfe przyznał się do tego całkowicie. Postawił śmiałą prognozę. Postawił na szali swoją wiarygodność. Obiecał konsekwencje. A gdy się mylił – spektakularnie, publicznie, niezaprzeczalnie – dotrzymał obietnicy w najbardziej dosłowny, absurdalny, niezapomniany sposób.
Robert Metcalfe otrzymał Nagrodę Turinga w 2023 roku – najwyższe wyróżnienie w informatyce. Cytat chwalił jego wynalezienie Ethernetu i wkład w sieci. Nie wspomniał o przepowiedni. Nie musiał. Ponieważ historia, którą wszyscy pamiętają, nie jest taka, że Metcalfe pomylił się w jednej prognozie. Ale że dotrzymał obietnicy, gdy się pomylił.
W erze, w której odpowiedzialność wydaje się wymarła – gdzie osoby publiczne unikają, wymigują się i zaprzeczają – moment Metcalfe’a wyróżnia się. Nie dlatego, że miał rację. Ale dlatego, że gdy się mylił, przyznał się do tego w najbardziej namacalny, niezaprzeczalny, niezapomniany sposób.
#ciekawostki #komputery #internet #historia #technologia
źródło: fb .com/photo/?fbid=122168150234983163&set=a.122105348390983163

Zaloguj się aby komentować
#ai #heheszki #humorinformatykow #pdk #windows #microslop #windows11 #technologia
YellowKey zero-day exploit in BitLocker
The process is dead simple: grab any USB stick, get write access to the "System Volume Information," and copy into it the "FsTx" folder and its contents. Shift+click Restart to get Windows to the recovery environment, but then switch to holding down the Control key and don't let go. The machine will reboot, and without asking any questions or showing any menus, will drop you in an elevated command line with full access to the formerly Bitlocked drive, without asking for any keys.


Zaloguj się aby komentować
A tutaj można pooglądać na żywo jak robot zabiera ludziom pracę ;)
https://www.youtube.com/live/luU57hMhkak?si=52csIKGrDDT7QTEB
#ciekawostki #technologia #ai
Zaloguj się aby komentować
To jest ten #droneshow na którym @Spleen był jak się po #korea szlajał.
Robi wrażenie, jakie to ogromne.
#ciekawostki #technologia #drony #podroze #starwars #gwiezdnewojny

Zaloguj się aby komentować
Kiedy robienie zwykłej elektryki jest zbyt tanie i oklepane.
#gownowpis #zainteresowania #elektryka #technologia #pracbaza

@starebabyjebacpradem będzie Ci robił elektrykę z kabli zawijanych w oplotkę przez dziewice w świetle księżyca, co pomaga w audio voodoo. Domowej roboty gniazdka co prawda zwiększają szansę na pożar czy porażenie prądem, są jednak autentyczne i pomogą się wyróżniać z supermakerkowej oferty. Przewody łączone na ślinę i skręcane kombinerkami, tak, jak to robili nasi dziadkowie, którzy o elektryce mieli mierne pojęcie i jeszcze gorszy dostęp do materiałów.
Zaloguj się aby komentować
Kupować używane S24 256GB za 300€ już teraz (500 cyklu ładowania na baterii) jak używam S22 256GB i działa ok?
Czy czekać jeszcze rok i polować na używane S25 256GB? Trochę się boję, że nawet ceny używanych pójdą w górę przez problemy z RAMem. 300-350€ to max co chciałbym zapłacić.
#telefony #telefon #smartfony #technologia
Zaloguj się aby komentować

W Krakowie zainaugurowano działalność Gaia AI Factory - jednej z 19 europejskich „fabryk” sztucznej inteligencji, która połączy superkomputer o ogromnej mocy obliczeniowej z ekosystemem naukowców, ekspertów i startupów. Projekt o wartości 70 mln euro ma uczynić Kraków i Cyfronet AGH jednym z...
Kiedy pojawia się wzmianka o jednym portalu Web2 na innym portalu, społeczność zżyta z portalem, na którym pojawia się reklama, czuje się zagrożona, ponieważ martwi się, że część ludzi zacznie przenosić się na tę drugą platformę, zasięgi zmaleją i portal straci popularność.
Dzieje się tak dlatego, że model Web2 opiera się na scentralizowanych rozwiązaniach i jest silnie uzależniony od reklamodawców lub też dobrej woli użytkowników. Reklamodawcy czy też datki społeczności nie są możliwe lub też są trudne do realizacji, jeśli nie ma grupy docelowej czy też zasięgów na portalu. Szczególnie jeśli dana platforma jest jeszcze mała.
Wymusza to...

Coś o alternatywnym sklepie z aplikacjami open source o nazwie F-Droid. Każdy zna Google Play, ale niewiele osób wie, że istnieją też inne sklepy, w tym taki, który pozwala instalować wyłącznie lub głównie aplikacje open source na telefonach z Androidem. Naprawdę polecam go sprawdzić! #android...

Intel, którego wielu już skreśliło z listy wpływowych graczy, wraca w chwale, o której Wall Street długo nie zapomni. Strategiczne partnerstwo z Apple, polityczne wsparcie na samym szczycie i gigantyczne wzrosty w portfelach największych inwestorów mówią same za siebie. Krzemowy gigant z Santa...
Chciałbym podziękować za tak dużą aktywność pod naszym pierwszym wpisem, za powitanie, komentarze, pytania, krytykę i wszystkie cenne wskazówki dotyczące samego Blurt oraz sposobu, w jaki go przedstawiamy.
Nie ukrywam, że odzew był większy, niż się spodziewałem. Były komentarze pozytywne, były sceptyczne, były też bardzo krytyczne — i wszystkie są dla nas wartościowe, bo pokazują, co jest niejasne, co budzi wątpliwości i co trzeba lepiej wyjaśnić.
Po pierwsze: dzięki za uwagi organizacyjne dotyczące Hejto. Poprawiłem tagowanie i mam ndzieję że teraz nasze wpisy będą sie wyświetlać tak zeby nikogo nie raziło.
Po drugie: pojawiły się komentarze dotyczące wiarygodności, prywatności i samego zaplecza strony informacyjnej https://blurt.pl . Strona ta jest tworzona hobbystycznie i długo nie była odźwieżana. Faktycznie polityka cookies była już dawno do poprawy jednak gdy robi się coś po godzinach to zawsze brakuje czasu. Jako że sami dbamy w sieci blurt o prywatność, dziś polityka prywatności na stronie informacyjnej została poprawiona i doprecyzowana, tak aby jasno wyjaśniała, kto administruje stroną, jaki jest jej charakter oraz jakie dane mogą być przetwarzane. Strona ma charakter informacyjny i hobbystyczny, ale to nie zwalnia z obowiązku opisania tego w sposób czytelny.
Po trzecie: część osób zwróciła uwagę, że sam temat Web3, blockchaina, kluczy, głosowania i nagród może być na wejściu mało zrozumiały. To cenna uwaga. Rzeczywiście, łatwo wpaść w język techniczny, który dla osób spoza tego świata brzmi jak kolejny krypto-bełkot. Będziemy więc starali się tłumaczyć Blurt prościej: nie jako „magiczny blockchain”, tylko jako społecznościową przestrzeń, w której można publikować, komentować, wspierać innych i testować alternatywny model działania social mediów.
Po czwarte: pojawiły się też uwagi dotyczące wyglądu i wygody korzystania z obecnych stron oraz frontendów. Tutaj również nie zamierzamy udawać, że wszystko jest idealne. Blurt to bardziej ekosystem niż jedna zamknięta aplikacja. Co niezwykle istotne, ekosystem rozwijany z pasją i zaangazowaniem a nie na czyjeś zlecenie. Oczywiście każdy z pasjonatów i developerów po cichu liczy na to że jeśli sieć kiedyś osiągnie sukces to wszystkei te wysiłki przyniosą również gratyfikację finansową, jednak póki co większośc prac wykonywanych jest hobbystycznie lub też za symboliczne nagrody w ramach tipów, nagród za posty funduszy dao czy też nagród wypłacanych tzw Witnessom.
Istnieją różne frontend’y, różne narzędzia i różne sposoby korzystania z sieci. Część rzeczy działa dobrze, część wymaga poprawy, część już nie działa bo osoba która je rozwijała porzuciła projekt, a część po prostu nie każdemu przypadnie do gustu. To normalne przy projekcie rozwijanym społecznościowo, bez wielkiego korporacyjnego zaplecza i bez centralnego zarządu.
Tu też muszę wyrazić nie co zawodu postawą niektórych osób. Ja wiem że jak słyszycie krypto, to od razu pojawia się przed oczami czerwona lampka i obraz kolesi z kapitałem kilka baniek, którzy kręcą być może jakiś kolejny scam aby naciągać naiwnych Kowalskich obietnicami szybkiego wzbogacenia się, sukcesu 300% APR czy też innych czarów marów. My tego NIE ROBIMY i nigdy nie robiliśmy. Nasz projekt jest transparentny budowany przez ludzi których można znaleźć publicznie czy to na Linkedinie, Facebooku lub w innych miejscach jako przysłowiowych zwykłych zjadaczy chleba. Historia rozwoju strony pokazuje też że nigdzie nie stosujemy ani agresywnego marketingu ani też taktyki typowej dla scamów. Od 5 lat stawiamy na rozwijanie użyteczności warstwy blockchain, budowanie usług poprawiających wrażenia i możliwości użytkowników i mających zapewnić prawdziwą użyteczność naszego tokenu. W przeciwieńsctwie do większości blockchainów na świecie my naprawdę budujemy uzyteczność wokół naszej sieci i staramy się zapewnić że zarówno inwestorzy którzy realnie zakupili tokeny aby wesprzeć rozwój Blurt, jak i osoby które poświęciły swój czas na zapoznanie się z naszą siecią oraz prowadzenie tam profili, czuły że ktoś dba o to żeby sieć się rozwijała żeby ich treści trafiały do coraz większej liczby osób a cena tokenu zachowywała wartość lub też rosła.
Prawda jest taka że niedociagnięcia i niedoskonałości są wynikiem tego że właśnie nikt nie ma zamiaru was na nic naciągać a naszym modelem buisnesowym nie jest pompowanie bańki krypto i naciąganie nikogo. To dlatego własnie to w co swoim czasie wolnym inwestujemy czas to zazwyczaj nie wygląd stron UX czy też rozbudowa warstwy informacyjnej a właśnie bezpieczeństwo waszych danych, stabilność sieci, poszukiwanie nowych perspektyw, rynków giełd aby handel tokenem był jaknajłatwiejszy a taże działania mające zapewnić możliwie jaknajlepsze funkcjonowanie całego ekosystemu. Chociaż często tego nie widać to jest to masę pracy wielu osób której nie widać ale bez niej sieci by już nie było.
Jak to napisałem z jednym z komenarzy w przeciwieństwie do mainstreamu, nie chcemy wam "sprzedawać" gó**a w ładnym papierku a raczej pełnowartościowy produkt, który być może dziś zapakowany jest w papier z odzysku ale po kolejnych 5 latach będzie nadal na rynku i będzie dalej się rozwijał.
Także weźcie pod uwagę to że własnie dlatego że coś jest prawdziwieoddnolną inicjatywą i własnie dlatego że to nie jest scam to widać dociągnięcia, nie ma owijanai w bawełnę z naszej strony a prawdziwych celi nikt przed wami nie ukrywa waląc prosto z mostu.
Spodziewałem się jednak nieco większej wyrozumiałości, a niestety niektórzy zgłaszają pretensje i agresywnia postawę i krytykę, jakbym przyszedł przedstawic wam kolejny projekt firmy meta a nie projekt niezależny.
Ludzie więcej wyrozumiałości! Szczególnie dla tych ktrzy rozumieją dlaczego takie inicjatywy jak nasza są potrzebne w świecie zdominowanym przez big tech i jak niełatwo jest konkurować z takimi gigantam.
Po piąte: padło ważne pytanie o to, czy relacje społeczne powinny być mieszane z nagrodami. To dobry temat do dyskusji. Z naszej perspektywy Blurt nie ma zastępować zwykłej rozmowy „dla ziomków i ziomkiń”. Chodzi raczej o to, żeby dać społeczności dodatkowe narzędzie do doceniania wartościowej aktywności — wpisów, komentarzy, poradników, relacji, projektów czy inicjatyw. Dokładamy starań aby nagroda nie była u nas celem samym w sobie tylko dodatkowym atutem spełniającym założenia prawdziwego modelu web3.
Nie chcemy nikogo przekonywać na siłę. Blurt w obecnej formie nie spełni z pewnością jeszcze oczekiwań każdej osoby ponieważ projekt cały czas się rozwija.
Ten profil nie powstał po to aby spamować, namawiać na inwestowanie, sprzedawać wam coś czy też wciskać wam coś na siłę. Powstał po to, żeby spokojnie pokazywać, czym jest ta sieć, odpowiadać na pytania, przyjmować krytykę i budować polską obecność wokół projektu tu na Hejto.
Jeśli ktoś jest ciekawy alternatywnych social mediów, Web3, społecznościowego głosowania, zdecentralizowanych kont albo po prostu chce zobaczyć, jak działa inny model publikowania treści to właśnie po to tu jesteśmy aby wam to przybliżyć pomóc dołączyć do społeczności i szybko odnaleźć się w naszym ekosystemie.
Dzięki jeszcze raz za aktywność.
Właśnie o takie konkretne komentarze i zderzenie z realną społecznością nam chodziło.
#technologia #web3 #blockchain #blurt #socialmedia
Zaloguj się aby komentować
Towarzyszu! Nie używaj #vpn bo cię dorwie ten niesforny hacker #anonymous !!
I będzie cię obmacywał w metrze!
Jezu padłem, co za debile.
Hacking in progress!
#technologia #rosja #bekazrosji #heheszki #hacking #guyfawkes


@Opornik jeśli instalują na pałę vpny które kradną dane, to obrazek można po części nazwać prawdziwym. Z drugiej strony nawet mi ich nie szkoda, sami sobie taki gówno kraj stworzyli. Gdzie muszą kombinować i instalować byle gówno. Trzecia opcja, to uzależnienie od telefonów i internetu, co u nas też występuje. Jadąc na zakupy to nawet nie mam danych mobilnych włączonych, bo wkurwianie się powiadomieniami o niczym jest mi zbędne. Mam mało aplikacji wysyłających ten syf, ale czasem się coś trafi.
Zaloguj się aby komentować
Cześć Hejto
Ale mnie wkurwia niemożliwie ze trzeba będzie teraz pewnie ze dwa lata czekać żeby się wielkie projekty data center wyjebały i ceny RAMu wróciły do normy jak będą to wyprzedawać.
#programowanie #zalesie #komputery #technologia #sztucznainteligencja

jak będą to wyprzedawać.
Nie będą. Serwerowych RAMów nie włożysz do konsumenckich PC, ani do laptopów. Nie mówiąc już o HBM, które zostały wlutowane do akceleratorów, a przez nie spadła produkcja DDR5.
Co najwyżej cena może spaść przez zwiększoną produkcje, gdy popyt od serwerów spadnie.
Wynajmowanie serwerów może też będzie tańsze.
A ja głupio kupiłem za duży dysk ssd i za dużo ramu jak odswiezalem kompa i teraz cieszę się jak nie wiem, że mam RAMu na kilka vmek windowsowych na raz, a i miejsce na dysku się znalazło jak wywaliłem kilka gier.
Na labki z 6 maszyn (4 serw, 2 klienty) trzeba liczyć 250, może 300 giga!!!
Na linuksie nawet połowa tego. No ale windowsa też trzeba się naumieć.
Zaloguj się aby komentować
sto lat 555 !
https://www.youtube.com/watch?v=6JhK8iCQuqI
#elektronika #technologia #ciekawostki #diy
Zaloguj się aby komentować

Zapraszamy gorąco do wsparcia, wzięcia udziału i nagłośnienia akcji „3% dla nauki, 100% dla Polski”, w ramach której domagamy się zwiększenia finansowania polskiego sektora nauki do poziomu 3% PKB. Zachęcamy do podpisania petycji: https://www.petycjeonline.com/3_procent_na_nauke oraz wzięcia...
#przydatnestrony #narzedzia #internet #technologia #programowanie
https://killertools.net/

Zaloguj się aby komentować
Sztuczna inteligencja w ochronie zdrowia już teraz kosztuje firmy miliardy, a to dopiero początek. W 2025 roku rząd USA odzyskał 5,7 miliarda dolarów od firm medycznych na mocy przepisów o zwalczaniu nadużyć finansowych, co jest rekordem w historii tej ustawy.