Moze nia ma w ogole #ai tylko te obrazki tworza zamknieci w piwnicach Hindusi i inni Azjaci? Tak samo nie rozmiast z botem tylko z zywym człowiekiem?
#aiart #rozkminy
Moze nia ma w ogole #ai tylko te obrazki tworza zamknieci w piwnicach Hindusi i inni Azjaci? Tak samo nie rozmiast z botem tylko z zywym człowiekiem?
#aiart #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Tak się zastanawiam o co chodzi z tą Polską powiatową i tym, że ludzie pchają się do dużych aglomeracji, jak muchy do gówna.
Zrobiliśmy sobie wczoraj motowycieczkę W-wa-Płońsk-Sierpc-Rypin-Brodnica-Iława-Lubawa-Lidzbark-Działdowo-Mława-W-wa.
I muszę powiedzieć, że na tej strasznej prowincji, to biedy nie widać. Wszędzie pełno firm, w tym przemysł, fabryki, również międzynarodowych koncernów. Wszędzie dużo się buduje, zarówno eleganckich bloków, które na ogół mają ciekawszą stylistykę, niż wielkomiejskie klocki, jak też domów. Zwłaszcza nowych domów jest zatrzęsienie, a wiele to wypasione i ciekawe architektonicznie rezydencje. Praktycznie nie ma łanówki i szpetnych szeregówek czy kołchozów deweloperskich klonów, które zdominowały duże miasta. Estetyka przestrzeni jest większa.
W każdym miasteczku sklepy, jakieś knajpki, przynajmniej jedna minigaleria handlowa, tam gdzie większy ruch turystyczny, to pełno hoteli, pensjonatów i to często wypasione nówki sztuki. Ulice pełne bryk i to bynajmniej nie 20+ letnich.
Miasteczka zadbane, czyste, wszędzie jakieś parczki, skwery, porobione nowe drogi, jakieś mini obwodnice, ścieżki rowerowe, pomosty, przystanie, itp.
I tak się zastanawiam, na ile te parcie migracyjne do dużych miast, to efekt wykreowanej sztucznej mody na "dostęp do filharmonii", a na ile gross tej migracji to małorolna bieda ze wsi, dla której jakaś elegancka powiatówka, to ujma na honorze.
Mając wybór "kariery" za około minimalkę i życie na wynajmie w pokoju w Stolicy, to chyba jednak lepiej żyć na spokojnie za to samo w takiej zadbanej powiatówce. O ludziach z kasą i wolnym zawodem nawet nie wspomnę, bo w wielkim mieście są przeciętniakami jakich wielu, a na prowincji ich status społeczny jest nieporównywalnie wyższy.
#hydepark #polskapowiatowa #migracje #rozkminy

Zaloguj się aby komentować
Jako że wjechał wieczorny świąteczny dryneczek to po przeczytaniu wpisu @fisti naszły mnie rozkminy.
Dokąd zmierzamy jako społeczeństwo?
Z roku na rok człowiek czyta na internetach coraz więcej wpisów, jak to ludzie fajnie i alternatywnie spędzają święta. Inni z kolei narzekają jak wkurwiające jest siedzenie razem z rodziną i traktują to jako zło konieczne.
Nie będę tu się więcej rozwodził, bo każdy wie mniej więcej o co mi chodzi.
Do powyższego się nie czepiam. Jesteśmy wolnymi ludźmi i każdy może spędzać czas, jak sobie życzy
Jeszcze wiara. Byłem pierwszy raz od dawna w kościele w te święta i powiem wam, że widać skutki solidnej pracy kościoła nad laicyzacją społeczeństwa.
I tu rodzi się we mnie pytanie: jakim społeczeństwem będziemy za te 10, 20, 30, 40 lat?
Tradycje są co raz bardziej zabijane przez komercję i massmedia starają się je obrzydzać. Jak widać, skutecznie. Młodzi nie chcą spotykać się z rodzicami. Rodzina jako najważniejsza instytucja w państwie powinna być pielęgnowana. A tutaj co raz więcej ludzi zamyka się w swoich 4 kątach i nie podtrzymuje kontaktów z najbliższymi.
Myślę, że święta nie tylko tracą smak przez to, że z roku na rok przybywa nam lat, ale także przez to jak zmienia się nasz stosunek do nich.
Mam wrażenie, że stajemy się powoli taką szarą zmieszaną breją z napisem Polska i wciśniętą w nią flagą biało-czerwoną podnoszoną w święta o których wiemy tylko tyle, że jest wtedy wolne.
A co Wy sądzicie na ten temat?
#tradycja #swieta #rozkminy #zapraszamdodyskusji
>A co Wy sądzicie na ten temat?
@sprite Że to co napisałeś jest Twoją subiektywną opinią.
Tradycja umiera? A bo to pierwsza? Kiedyś tradycją były egzekucje przestępstw na rynku miasta... Też to zanikło a szkoda.
Dla mnie wszystkie te święta to gusła kościoła. Jako niewierzący powinienem w tym uczestniczyć? Bo tradycja?
@sprite Tradycje przemijają - czy to dobrze? Ani dobrze, ani źle, to fakt. Tradycje są odzwierciedleniem obyczajowości i mentalności danego społeczeństwa. Globalne się lokalizują, lokalne globalizują. Ta sytuacja jest stała.
Pojawią się nowe tradycje, które też kiedyś przeminą.
Na gruncie podstawowym, duch społeczeństwa, jego tradycje, usankcjonowane zachowania, preferencje są projekcją kontekstu kulturowego w danym momencie na względnie niezmienny profil biologiczny. Stąd malejąca rola rodziny - kontekst kulturowy jest kształtowany przez poziom i styl życia. O ile rodzina to biologiczny paradygmat, to jest tak tylko ze względu na wsparcie. Jeśli ten komponent przestaje mieć znaczenie, to i rodzina również. To nigdy nie zjedzie do zera, ale trend spadkowy nie jest niczym nietypowym.
Zaloguj się aby komentować
W treningu zwierząt jest coś takiego jak pozytywne wzmocnienie (positive reinforcement). Polega to z grubsza na tym, że chcąc nauczyć jakiegoś zachowania, czy sztuczki, nagradza się każdą udaną próbę, np. smakołykiem - utrwalając (wzmacniając) skojarzenie wykonania danej czynności z czymś przyjemnym. Jedną z odmian tej metody jest wzmacnianie rekacji jakimś zewnętrznym impulsem, np. urządzeniem wydającym "klik", gwizdkiem, czy odpowiednią intonacją głosu.
I czemu to na zwierzęta dobrze działa?
Ano temu, że nie są intencjonalnie złośliwe jak podgatunek człowieka.
#hydepark #rozkminy #zwierzeta #behawiorystyka
@kitty95 to na wszystkich dobrze działa. Dlatego jak dzieciak coś narysuje i powiesisz na lodówke, to zapierdala narysować jeszcze. Dlatego Jak pochwalą cię w szkole czy w robocie, to poprawia ci się humor.
Rzecz cała w tym, że w świecie ludzkim częściej używa się pozytywnej kary, bo "powinieneś to już umieć, rozumieć"
W przypadku zwierząt się od tego odchodzi, ludzi nadal się opierdala jakby jutra miało nie być.
I dlatego też, jak robisz, w swoim mniemaniu, swoje w robocie, a ktoś cię opierdala, to tylko bardziej ci się nie chce. Bo dostałeś krytykę nie do końca wiesz z czego, bo robiłeś normalnie i jest źle. To po co się starać?
W przypadku i psów, i ludzi, korzystanie z metody awersyjnej jako głównej osi wychowania porwadzi do wycofania, zamknięcia w sobie i gromadzenia się negatywnych emocji i lęku przed zrobieniem czegoś nie tak, aż do "nagłego" wybuchu (ugryzienie, pierdolnięcie papierami)
Zaloguj się aby komentować
Jako że jestem na życiowym rozdrożu (a właściwie #pracbaza owym) chciałbym zapytać hejtowiczów o opinię: co byście wybrali: praca biurowa, słabiej płatna i bez możliwości rozwoju, czy praca fizyczną (nie kołchoz, bardziej fachowa) dużo lepiej płatna? Aktualnie znajduję się w tej pierwszej, ale dostałem możliwość tej drugiej w innej firmie. Mimo że obecnej mam dosyć i chcę ją zmienić, to lenistwo mocno u mnie weszło i szkoda zmieniać ciepłej posadki. <biuro_vs_produkcja_mem.jpg> #gorzkiezale #rozkminy #zapytajhejto
Idź do takiej do której masz predyspozycje, która ci nie zryje psychiki. Tutaj już każdy musi nabrać doświadczenia i wykminic do czego się nadaje a do czego nie.
Jedne osoby nie wysiedza w biurze na tyłku, musi się dla nich dziać, inne mają dwie lewe ręce do wszystkiego, zatną się wszystkim i mają zerowa koordynację ruchową.
Patrzenie tylko przez pryzmat pieniędzy to droga do wypalenia zawodowego/ nerwicy/ depresji.
Zaloguj się aby komentować
Mignęło mi przed chwilą na FB.
Czy w waszych regionach też macie/mieliście takich lokalnych nastawiaczy zwichnięć/złamań? U mnie na wsi to normalne, że taki ktoś zawsze jest w okolicy i do niego się jeździ z tego typu kontuzjami, a nie do szpitala czy ortopedy. Jedyny problem - przynajmniej z tymi w mojej okolicy - jest taki, że trzeba trafić jak akurat są trzeźwi.
Zastanawia mnie, czy to jest jakaś lokalna specyfika czy ogólnopolska?
Daję link do zrzutki, bo akurat taki link z info o projekcie filmowym na ten temat mi się wymyślił. Nie wrzucam w celu zachęty do zbiórki bo nie wiem nic na temat jej rzetelności (chociaż oczywiście nie oznacza to że nie jest, po prostu nie chcę firmować czegoś czego nie zweryfikowałam sama).
#rozkminy #medycyna
Zaloguj się aby komentować
Jesteśmy dominującym gatunkiem na ziemi, planujemy podboje kosmosu, mamy komkurki i komkutery, a podstawowym badaniem prostaty jest palec w du psko. #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Bogowie grają w kości i rozdają losy, a szczęśliwe losy dostają tylko wybrańcy.
To mówie ja, człowiek z lasu.
#rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Od dłuższego czasu wiadomo, czym kończą się eksperymenty typu ściąganie imigracji zasiłkowej z obcych kulturowo stron świata, głównie Afryki i krajów islamskich. Przykłady Francji, Szwecji, Niemiec, czy nawet Włoch i Anglii pokazują, że nie ma w tym absolutnie żadnych korzyści, a tylko same problemy.
Nawet w tamtych krajach w końcu zdali sobie sprawę, że popełniono błędy.
A mimo to u nas wciąż jest pełno debili, którzy chcieliby każdego wpuszczać jak leci, a już szczególnie spuszczają się nad wszelkimi nielegalsami, jak choćby ci szturmujący granicę z Białorusią, mimo że ci jeszcze dodatkowo są elementem wojny hybrydowej, a więc wrogiem.
W dziwny sposób powiązane jest to zawsze albo ze skrajnym zlewaczeniem albo skrajną naiwnością i wiarą w piękny i dobry świat pełen uczciwych i dobrodusznych ludzi.
Jednak prawda jest bardziej prozaiczna - wszyscy zwolennicy nieograniczonej imigracji należą do jednej z dwóch kategorii - albo są po prostu zwykłymi idiotami odpornymi na fakty albo wyrachowanymi skurwesynami odnoszącymi jakieś pośrednie lub bezpośrednie korzyści materialne z tego procesu.
#hydepark #polityka #imigranci #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Tak se myślę, że KSeF (krajowy system e-faktur, czyli centralny rejestr dokumentów sprzedaży) to będzie rzeźnia dla wszystkich januszeksów, gdzie Grażynki od lat sobie oryginały fakturek edytują zamiast korekty robić albo w ogóle nie wystawiają duplikatów tylko ponownie oryginały. A to już coraz bliżej, termin 1 luty 2026.
Będzie się działo, oj będzie. Kwik będzie cudny.
#hydepark #rozkminy #ksiegowosc #finanse #ksef
Raczej takie rzeczy robi się rzadko, dużo większy kwik będzie z tym wystawianiem faktur po zakończeniu miesiąca z datą wystawienia końca miesiąca. Sytuacje w których przykładowo 10-tego dostajesz fakturę z datą wystawienia 31 poprzedniego miesiąca. Dla mnie jako księgowego w biurze rachunkowym to lepiej. Może wkoncu ludzie zaczną odróżniać datę wystawienia od daty sprzedaży.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Formę kapitalizmu panującego w Polsce można śmiało nazwać "uwłaszczeniem na środkach publicznych".
Nie spryt, wiedza i innowacyjność zrobią z ciebie przysłowiowego milionera, tylko znajomości odpowiednich osób, na odpowiednich stołkach w sektorze publicznym. Dzięki temu będzie płynął strumień kasy, czy to pośrednio do twojego biznesu, czy wręcz bezpośrednio do kieszeni.
Główne inwestycje w rozwój, które musisz ponieść, to inwestycje w łapówki. Możesz nawet z każdym rokiem zwiększać ich efektywność i płacić mniej za więcej. Na optymalizację tego procesu dostaniesz wielomilionowy grant z PARPu, NCBRu, czy innego funduszu, za jedyne 20% jego wartości.
Natomiast jak już się dorobisz, to koniecznie pamiętaj, żeby większość kasy wyprowadzić za granicę, bo kto by chciał w takim skorumpowanym kraju inwestować, prawda?
#hydepark #rozkminy #gospodarka #darmoweporadybiznesowe
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jedną z rzeczy ktorą bym zmienił w mentalnosci Polaków jest poczucie krotkoterminowosci.
Jak pracowalem za granicą jako spawacz to mialem niemaly szok kulturowy gdzie zakład miał swoich wychowanków praktycznie od szkoły. Dla większości chłopaków z ktorymi wspolpracowalem byla to ich pierwsza praca.
Majster tez tam pracował od szkoły, po kilkunastu latach awansował na swoje stanowisko. Swoją drogą człowiek orkiestra, wiedzial doslownie wszystko o tej robocie. No i był wyznaczony na glownego kierownika jesli owczesny przejdzie na emeryture.
U nas jest w połowie dziki zachód. Przychodzi młody na próbki, zepsuje, ale widać ze sie starał. Wypad. Wszystko musi być tu i teraz. Kupić raz dobre narzedzia, zeby sie latwiej pracowało? To za drogie. Przykladow mozna mnozyc.
Kiedys slyszalem teorie, ze to przez poczucie tymczasowosci panstwa Polskiego. Przez ostatnie 200 lat bylismy niepodlegli zaledwie 50. Widocznie nie zostało to bez echa w naszej swiadomosci.
#rozkminy #przemyslenia
Tak było za komuny. Szybko przeminęło, bo sprawdza się tylko w małych ośrodkach. W dużych, gdzie przemiał ludzki jest większy, to już nie. No i system gospodarczy zapewniał za komuny dużą stabilność pracy. Dzisiaj nie ma żadnego problemu, żeby jakieś produkcyjne bydle zbankrutowało. Popatrz na kopalnie, które sobie same kształciły personel. W mieście, z którego pochodzę, zostały dwie z pięciu.
Zaloguj się aby komentować
Hmm, jakbym kiedyś zrobił taki hejto camp? Z gotowaniem w ognisku i w ogóle?
W sumie i tak nikt by nie przyjechał...
#rozkminy #sredniowiecze





Zaloguj się aby komentować
To jest coś przerażającego, a zarazem fascynującego, że w każdym środowisku, w każdym sporcie, społeczności, znajdują się skrajni debile i tak sobie żyją robiąc tylko innym problemy i nikt i nic ich nie eliminuje, a jak już to bardzo rzadko.
Czyżby natura preferowała byciem debilem? Czy może ludzkość sama się do tego przyczyniła?
Na focie wpływają sobie żaglówką wprost w linę holowniczą. Tylko przytomności kierownika holownika zawdzięczają, że nie zanurkowali. Ale takich zdarzeń, czy to na lądzie, czy na morzu jest masa. Saszka nie podumał, bo po c⁎⁎j dumać? Głowa tylko od tego boli.
#morze #hydepark #rozkminy

Zaloguj się aby komentować
Jak się nazywa taka przypadłość, że przykładowo przez miesiąc pracujesz na 500%, ostry jak świeżo zatemperowany ołówek, problemy wszelakie cykasz w locie, a potem przez dwa tygodnie nawet palcem ci się nie chce ruszyć, dopóki się nie zregenerujesz i naładujesz energią i masz totalne wyebongo na wszystko.
I cyk cykl się powtarza jako sinusoida, a bardziej przepływ prostokątny.
#hydepark #praca #rozkminy #psychologia
@kitty95 Nie wiem, ale mam to samo, nawet takie samo skojarzenie mam z dobrze natemperowanym ołówkiem. Opierdalam rzeczy w robocie, czas mi mija nie wiadomo kiedy, w domu też mam ogarnięte wszystko naprzód, obiady na kilka dni, piekę ciasta, myję okna... A potem zamuła, zero motywacji i nieziemski wysiłek żeby zmusić się do najprostszych czynności, jak telefon na 2% baterii w trybie oszczędzania energii, zamawiamy jedzenie albo mąż coś tam ugotuje. I wyspanie się czy odpoczywanie nic tu nie pomaga. Dodatkowo mam problemy z widzeniem, tak jakby wszystko było rozproszone i nie mogę się na niczym skupić, trochę vibe jak pic rel - jakiś chaos z którego twój mózg chciałby coś skleić, zauważyć że np. jest gdzieś syf, brudne ciuchy, braki i przeterminowane rzeczy w lodówce, jacyś ludzie w pracy coś od ciebie chcą ale nie wiesz w sumie o co im chodzi - no usiłujesz wyłuskać jakiś sens w tym na co patrzysz i co cię otacza, i na tym się skupić ale nie da się.

Zaloguj się aby komentować
Tak sobie myślę o życiu, że jest ono takie marne i ciężkie. Człowiek się rodzi. Na początku bywa różnie. Czasami ma dobrą rodzinę i wtedy wygranko, bo przynajmniej pierwsza część życia jest miła i beztroska. Ale jak nie, to już od początku ma kiepsko. Potem trzeba zacząć pracować. Rano wstawać, może na autobus, pociąg, albo dymać na pieszo do szkoły czy pracy. Wysilać się i walczyć o byt. A jak polegnie albo siądzie mu zdrowie, to jak to się mówi, biednemu wiatr w oczy i c**j w d**e – ląduje na ulicy. Jak wyląduje na ulicy, to pewnie już będzie miał jakiś problem z alkoholem, a z tego miejsca to już tylko kierunek cmentarz, po jakimś okresie tułaczki.
A jak sobie radzi w życiu i ma zdrowie, to coś się zwali. Albo mu ktoś umrze, albo będzie miał jakiegoś innego pecha. Tak czy inaczej będzie cierpiał. W międzyczasie może go złapać jakaś choroba i też go szlag trafi. A jak dożyje starości? Wcale nie będzie lepiej. W pewnym momencie stanie się niedołężny i będzie musiał na kimś polegać. A na końcu i tak szlak go trafi.
Tak to teraz widzę. Nie wiem, jak ktoś ma jakieś bardziej optymistyczne spojrzenie na życie człowieka, to się podzielcie.
#feels #rozkminy
ostatnio w ramach rozkmin z zakresu psychologii gdzies zaslyszalem, ze takie pozytywne pojecia jak spokoj, szczescie czy ambicja sa unikatowe dla rozumnych istot, ze zwierzeta sa motywowane przez strach lub prymitywne popedy, wiec cieszmy sie z tego, ze nie egzystujemy jako nawet nieco prymitywniejsze istoty, bo jak na ludzkie standardy taki zywot wolnyby byl od zalet
Trzeba pamiętać, że zawsze coś się może spierdolić, starać się realizować marzenia. Reszta jest wtórna imo.
To pomaga na upływ czasu. Nie myślę co będzie za (nie planuję na w c⁎⁎j daleko)…żyję chwilą. Życie jest takim ułomnym procesem - z jednej strony trzeba reagować na zmiany jakie się pojawiają, dostosowywać do środowiska, z drugiej I tak to gówno da finalnie.
Ale może dzięki temu uda się odejść z klasą w otoczeniu ludzi, którzy Cię kochają.
Coraz bardziej mam wyjebane na śmierć choć kocham życie ponad życie.
Nie zgadzam się z Twoimi rozkminami. ¯\_(ツ)_/¯
To są „przemyślidy” osób, które nie zagospodarowują swojego czasu pod siebie…ja nie potrafię dobrze tym czasem wachlować, ale szczęśliwym czkowiekiem się czuję.
Carpe diem czarnuchu!
Zaloguj się aby komentować
Gdybym poszedł za młodu robić na kopalni to za 8 lat mógłbym wyłożyć jaja na stół i iść na emeryturę.
Zaloguj się aby komentować
Tak mnie trochę naszło na koniec tygodnia... powiedzenia które denerwowały/trigerowały mnie od maleńkości
Ot, na przykład - całkowicie nie rozumiem tego przysłowia:
Apetyt rośnie w miarę jedzenia
Ale że co...? i niby w jaki sposób? Przy poprawnej przemianie materii, normalnym łaknieniu i jeśli ktoś nie jest np. bulimikiem (ale to znowu trzeba jeść i rzygać), to chyba tak to nie działa, co nie?
Idźmy dalej, inne przysłowie:
Co ma piernik do wiatraka?
No jak to co? Wiatraki to przecież kiedyś były młyny. W tych młynach mielono mąkę z których następnie wypiekano pierniki.
OK, ale zawsze najbardziej mnie chyba denerwowała ta słynna "zagadka" "filozoficzna":
Co było pierwsze - jajko czy kura?
O ja pi⁎⁎⁎⁎lę... nawet kreacjoniści nie powinni mieć z tym żadnego problemu (zgodnie z Księgą Rodzaju), a co dopiero ewolucjoniści...
No bo przecież było tak: zanim na świecie pojawiły się ptaki (A WIĘC I KURA) to ich gadzi przodkowie znosili przecież jajka. BA DUM TSSS!!!
To by było na tyle, życzę miłego piątkowego wieczorku!
#heheszki #rozkminyzdupy #tegierozkminy #rozkminy

Zaloguj się aby komentować