Siedzi dwóch sędziów w pokoju. Wpada adwokat, do jednego krzyczy: Pies pana żony pogryzł psa mojej żony. Psa trzeba było operować, żona ataku dostała, albo zapłaci mi pan 10 tysięcy, albo składam pozew. Sędzia pomyślał chwilę, wyjął dziesięć tysięcy, zapłacił, adwokat wyszedł. Na to drugi sędzia pyta: Ty, czemu zapłaciłeś? Nie masz ani żony, ani psa. Na to sędzia odpowiada: Sam wiesz, sprawa do sądu trafi, różnie może być.
Chciałbym się zapytać czy opłata 15 tysięcy za adwokata w sprawie podziału majątku to dużo czy mała ? Ktoś miała może już styczność z podziałem majątku ? Majątek do podziału to dom (nieoddany) i działka o powierzchni 320 m2
@slasher też szukałem adwokata - z tego co znalazłem w necie, jego stawka jest zależna od wartości majątku, tj. ustawowo nie może być mniejsza niż X, gdzie X jest zależny od wartości sprawy. U nas dział spadku (czyli niezbyt podobny temat) kosztował około 10k.
Strona z pirackimi zapędami znów dostała po d⁎⁎ie i znowu robi z siebie ofiarę, skrzętnie blokując lub ignorując fakty. Oczywiście mowa o Internet Archive, stronie, która z założenia ma bardzo szlachetne zamiary, czyli zapewnić zarówno bezpłatny dostęp do wielu dzieł kultury, jak i zachować historię Internetu - to dzięki nim mamy chociażby Wayback Machine.
Szkoda tylko, że obecna "góra" IA ma gwoździa w mózgu i zadecydowała, że piractwa nie ma, a jak jest, to mądrzejsze o tym nie wspomnieć.
W dużym skrócie:
w czasie pandemii zaczęli wypożyczać nieskończenie wiele kopii jednej książki - zgodnie z prawem USA, biblioteki online mogą wypożyczać tyle egzemplarzy, ile mają fizycznie lub według podpisanej umowy z wydawnictwem;
nie zmienili sposobu wrzucania dzieł, tj. pozwalali na wrzucanie PIRACKICH plików, dzieł do których wciąż autorzy mają pełnie praw autorskich. Moderatorzy nie nadążali z usuwaniem, bo oczywiście zrobienie w drugą stronę, tj. NAJPIERW mod zatwierdza, a nie sprawdza PO WRZUCENIU materiału byłoby "ograniczaniem wolnego Internetu",
przez krótki czas debile (bo inaczej nie da się ich nazwać) odmawiali respektowania DMCA. Mając siedzibę w USA. I nie mówimy o jakichś fałszywych zgłoszeniach - tylko o DMCA na PIRACKIE kopie utworów. Niezbyt rozumiem, skąd w tych DEBILACH było przekonania, że będąc AMERYKAŃSKĄ organizacją nie muszą przestrzegać AMERYKAŃSKIEGO DMCA, przez co dostali solidnie po d⁎⁎ie w sądzie w 2023 roku i zapłacili nieznaną publiczności karę.
No z jednej strony trochę mi ich szkoda, bo jednak idea jest słuszna - archiwizacja Internetu i dostęp do dzieł kultury to naprawdę szlachetna idea, ale jawne piractwo, brak chęci zatrudnienia większej ilości moderatorów i ogólnie podejście "my to Ci dobrzy, nic usuwać nie będziemy, wolny Internet" jednak sprawiają, że niech giną.
Takie pytanko... Jest sobie Firma X. Firma X ma teraz kilka spółek... X bla,X bla bla oraz X bla bla bla. Pracownicy których jest 15 osób chcą założyć związek zawodowy z tym, że w każdej z 3 spółek zatrudnionych jest po 5 pracowników chociaż defacto pracują razem w jednym budynku. Jak to wygląda z perspektywy prawa? Czy te 10 osób wymagane prawem muszą być zatrudnione w jednej spółce? A może nie skoro defacto realnie pracodawca jest ten sam? Szukałem trochę na ten temat ale nie mogę nic satysfakcjonującego znaleźć a może akurat ktoś z was ma doświadczenie w tej kwestii
W ustawie o związkach zawodowych jest mowa o tym, że związek może założyć 10 pracowników, ale ustawa nic nie mówi o tym, że muszą być w jednym zakładzie pracy.
Audyt obywatelski wprowadza w bład w tym materiale.
Art. 129. [Uprawnienia policjanta]
1. Czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji.
2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do:
....
3. żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;
.....
Reasumując: Policjant może rutynowo badać kierujących alkomatem... lub jak sie nie zgodzisz, lecisz na badanie krwi.
Przepis zmienili żeby można było kontrolować ludzi "legalnie" przy czym nadal to łamanie zasady domniemania niewinności i z legalnością tego rozwiązania mówiąc krótko zdania są podzielone
Kilka lat temu zalegalizowali rutynowe kontrole trzeźwości. Ale dotyczy to sytuacji gdy kontrolują wszystkich kierowców na danej drodze w kierunku trzeźwości.
Natomiast nie mogą zatrzymywać sobie kogokolwiek w tym kontrolować trzeźwość bo tak. Muszą mieć podejrzenie popełnienia wykroczenia lub przestępstwa i muszą poinformować o tym powodzie kontrolowanego
@Klopsztanga a a propos konserwatorów. Rodzice mają dom w dzielnicy objętej przez konserwatora, no i kiedyś trochę tam przebudowywali dach, wiadomo kwity do konserwatora blablabla i ten przyczepił się, że ma być drewniana stolarka okienna od strony ulicy.
Może nie byłoby to nic dziwnego gdyby chata nie była obita sidingiem, białym plastikowym xD to już mu nie przeszkadzało
@cebulaZrosolu u mnie w kamienicy też chce drewniane okna xD Się zdziwiłem, że po co?
Później mi pokazał okna na korytarzu mojej kamienicy. Faktycznie są z drewna xD Tylko to można zauważyć jak dotkniesz, popatrzysz z bliska - 30cm . Posrana akcja, nie rozumiem jej xD
Opowiem wam historię, która nam wczoraj teście opowiedzieli odnośnie zakupów w #auchan i chciałbym was spytać; co do k⁎⁎wy?!
A więc tak, byli jakiś miesiąc temu na zakupach w tym sklepie i postanowili, że kupią sobie jakieś ciastka z tej ich piekarni. Są one pakowane w te pudełka plastikowe.
Po zapałceniu, odchodzą od kasy i na paragonie widzą, że doliczono im koszt opakowania tych ciastek, jakieś 80 kilka groszy. No to teściowa z powrotem do kasy, pyta wtf? A babka na kasie, że no bo to teraz doliczają za opakowania, takie prawo weszło. No spoko, tylko oczywiście żadnego info o tym. Teściowa mówi, że w takim razie ona nie chce żadnego opakowania i niech jej to w papier zawiną. Nie chcą się klucic bez sensu z kasjerką stwierdzili, że pójdą do informacji, bo akurat nikogo nie było. A tam baba mówi, że hehe to taka opłata, ale ona może im oddać te pieniądze, jeśli zadeklarują, że wyrzucą to pudełko do żółtego pojemnika. Teście oczywiście zdębiali, bo co to k⁎⁎wa ma być za śmieszna deklaracja? Coś tam jeszcze pogadali i koniec końców babka im te grosze oddała.
I teraz pytanie do was; co to miało być? Nie informują o dodatkowych kosztach, nie dają żadnej alternatywy do zakupu tego produktu i robią tak wszystkich na hajs? Trochę to chyba nielegalne co?
@kubex_to_ja ale to wiesz, firma płaci podatek za wprowadzanie plastiku w obieg - wiec trzeba to przerzucic na finalnego odbiorce. Takich firm jak my jest malo.
Kojarzycie jak prawica się zesrała o "kaletki", czyli obowiązek fabrycznego mocowania nakrętki do opakowania?
Ta sprawa najpełniej pokazuje hipokryzję Zjednoczonej Prawicy, bo o ile to faktycznie jest wymóg jednej z dyrektyw UE (dyrektywa SUP) to do krajowego porządku prawnego obowiązek ten został wprowadzony ustawą o zmianie ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej oraz niektórych innych ustaw.
Skąd się więc ta ustawa wzięła?
Otóż w lutym 2023 roku opracował go rząd.... Mateusza Morawieckiego:
Tak, to Zjednoczona Prawica wprowadziła ten wymóg w Polsce. Dziwnym trafem innych dyrektyw nie wprowadzali do porządku prawnego (np. sygnaliści powinni być wprowadzeni w 2021 roku i tego nie zrobili), a tę ochoczo wprowadzili dużo przed czasem. Ogólnie po rządach PiS mamy opóźnienie we wdrożeniu 23 dyrektyw.
Tu można zapoznać się z przebiegiem procesu legislacyjnego:
Kaleta głosował "za". KO się wstrzymała, Lewica Za.
Konfa przeciw (wiedzieli, że sobie poranią swoje ryje xDDDD).
I dziś ten pajac śmie narzekać na "kaletki"?
Tu jeszcze fragment uzasadnienie tego projektu ustawy:
"Pod względem ilościowym produkty jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych stanowią 50% wszystkich odpadów występujących w środowisku morskim. 10 najczęściej występujących produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych stanowi 86% wszystkich tego rodzaju produktów znajdowanych na plażach w Unii Europejskiej. Narzędzia połowowe zawierające tworzywa sztuczne stanowią kolejne 27% z całości odpadów występujących w środowisku morskim. W związku z powyższym, w inicjatywie mającej na celu ograniczenie tego typu odpadów, skupiono się na 10 najczęściej występujących na europejskich plażach produktach jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych. Są to: butelki na napoje (nakrętki i pokrywki), niedopałki papierosów, patyczki higieniczne, opakowania po słodyczach i chipsach, artykuły higieniczne (podpaski, tampony), torby, sztućce, słomki i mieszadełka do napojów, kubki na napoje i pokrywki do nich, balony i patyczki do balonów, a także pojemniki na żywność, w tym pojemniki typu fast food. Produkty te, wraz z narzędziami połowowymi stanowiącymi odpady zawierającymi tworzywa sztuczne, pod względem ilościowym stanowią około 70% wszystkich odpadów morskich."
A dla niedowiarków treść wprowadzanego przepisu:
Art. 14b. Wprowadzający produkty w jednorazowych opakowaniach na napoje będących pojemnikami z tworzyw sztucznych o pojemności do trzech litrów może wprowadzać do obrotu napoje w tych pojemnikach, jeżeli zakrętki i wieczka tych pojemników wykonane z tworzyw sztucznych pozostają przymocowane do nich podczas etapu zamierzonego użytkowania napoju.
Co macie do powiedzenia na ten temat, drodzy Pisowcy?
Jak to wytłumaczycie? Jaki spin w tym temacie? Kaleta to też Agent Tuska?
Nie ma większych hipokrytów i kłamców niż na polskiej prawicy - szczególnie "Zjednoczonej Prawicy".