Rok temu kupiłem mieszkanie. Mieszkanie własnościowe. Dostałem roczne zestawienie za opłaty i została mi naliczona opłata ok. 200zł za brak członkostwa w spółdzielni. Pracownicy w spółdzielni tłumaczą to regulaminem, nie potrafią podać podstawy prawnej. Mamy regulamin i masz Pan zapłacić, to tak w skrócie co usłyszałem. Mówią żeby złożyć wniosek o członkostwo, to nie naliczą w przyszłym roku. Z tego co mi wiadomo, spółdzielnia może naliczać tylko opłaty związane z eksploatacją lokalu i nic poza tym, więc jakim prawem mam płacić za to, że nie jestem członkiem spółdzielni. Jak mam to ugryźć? Wysłać oficjalne pismo z prośbą o podanie podstawy prawnej? Zapłacić i złożyć wniosek o członkostwo i mieć święty spokój, czy nie płacić i patrzeć aż mi będą dalej naliczać odsetki? Czy szukać prawnika, za którego zapłacę więcej niż ta oplata?
Od 7 listopada 2024 roku został wprowadzony nowy wzór dowodu osobistego z odciskami palców zamieszczonymi w warstwie elektronicznej dokumentu, a także uwidocznionym podpisem posiadacza. 5 listopada 2024 r. złożenie wniosku o wydanie dowodu osobistego oraz odbiór dowodów osobistych możliwy będzie tylko do godz. 12:00.
Mój zarządca nieruchomości na żądanie mieszkańców przepchnął do głosowania uchwałę o wprowadzeniu strefy zamieszkania na terenie osiedla. Uchwała została przegłosowana.
Miało to w zamyśle rozwiązać problem parkujących gdzie popadnie pojazdów. Teraz straż miejska zacznie wlepiać mandaty błędnie parkującym (poza wyznaczonymi miejscami parkingowymi) pojazdy.
Co to oznacza? Ci gdzie popadnie parkujący zaczną parkować swoje pojazdy na cudzych miejscach parkingowych. Niestety obecny stan prawny osiedla nie przewiduje możliwości karania parkujących na cudzych miejscach (° ͜ʖ °)
Co może grozić jeśli typiarka z #tiktok pozwie mnie do sądu za komentarz że na jej miejscu bym pojechał do Holandii i dokonał euta…. dziecka, przedtem mnie wyzywając
Błądząc, natrafiłem na taką opinię. Ktoś tu się nie martwi pseudoartystami, którzy śmiecą w przestrzeni publicznej, tylko tym, że ktoś śmie śmieć podnieść rękę, tak to interpretuję.
Ale jak się okazuje, rzeczywiście są przepisy, które po części regulują takie rzeczy i np. nakazują budynek "utrzymywać w należytym stanie technicznym i estetycznym˝. Oczywiście prawo polskie nie byłoby prawem polskim bez miejsca na interpretację, no i de facto rzeczywiście ciężko jest zdefiniować, co znaczy ten "stan estetyczny". Gust jak d⁎⁎a.
Załączam link do interpelacji, która mówi o graffiti na murach. W sumie jest to zapytanie z 2012 r., więc może gdzieś jest na to odpowiedź, ale po murach widać, że niewiele zrobiono w tym kierunku.
Hej, czy brał ktoś z was udział kiedyś w licytacji komorniczej? Mogę się dogadać wcześniej z właścicielem na pewną kwotę? I czy istnieje coś takiego jak licytacja ze wskazaniem? Chodzi o mieszkanie
21 listopada 1981 roku powstał napis na gmachu Sądu Okręgowego w Kaliszu "Przywrócić godność prawu!". Wykonali go działacze demokratycznej opozycji w ramach protestu przeciwko narastającemu naruszaniu prawa przez władzę PRL.
W 2008 roku pojawiły się głosy, że tekst zostanie zlikwidowany. W jego miejscu miała pojawić się tablica upamiętniająca wydarzenie. W 2016 roku napis został zabezpieczony trzema warstwami szyby. Pojawiła się także tabliczka informacyjna w języku polskim i angielskim.
Program "Polska minus" realizowany jest zgodnie z oczekiwaniami. To kwalifikuje się na postawienie polityków PO przed trybunałem stanu. Ale Polska obecnie jest parodią kraju, więc nic takiego nie nastąpi.
Oto ciekawy materiał o tym, jak "demokracja walcząca" ośmiesza Polskę i szokująco łamiąc prawo rozwala dyplomację polską powołując i odwołując ambasadorów z pominięciem prawa i procedur.
@TenTypTakMa Musiałbyś udowodnić, że ta prywatna osoba wiedziała o tej wadzie. Może są jakieś próby tymczasowego zatuszowania usterki? Jeśli tak, to pewnie da się to odwrócić. Gorzej, jeśli miałeś pecha i po prostu coś tam pechowo padło akurat teraz.
@dez_ Tak, ale: "Rękojmia nie obejmuje usterek wynikających z naturalnego zużycia pojazdu". Jeśli OP kupił trupa z 400k przebiegu za pińcet zł, to raczej nici z rękojmi, bo kupił trupa i zapłacił za trupa. Oczywiście nie wiemy co kupił i za ile, bo się nie przyznał.
[zakładając, że trup nie był jakoś specjalnie reanimowany na okoliczność sprzedaży]
"W przypadku zakupu samochodu od osoby prywatnej, rękojmia może być wyłączona lub ograniczona, jeśli taki zapis znalazł się w umowie." - to też jest ciekawe...
@GordonLameman Jako człowiek z palestry powinieneś wiedzieć że sprawy o rękojmie wobec osób prywatnych są uwalane Każdy zawsze powołuje się na niewiedzę w zakresie mechaniki i sąd nie ma innej możliwości jak takowe postępowanie uwalić.
@TenTypTakMa napisz moze co za auto, ile dalej, co umarlo jak umarlo i co mowi mechanik.
--------
sprzedalem chlopu auto ktorym 2 tygodnie wczesniej wrocilem z podrozy poslubnej (4000 km w tydzien) w samochodzie jakos 20000 km wczesniej byl robiony rozrzad. Facet kupil, dostal wszystkie papiery i faktury za rzeczy ktore robilem w samochodzie (8 lat i 200.000 km) dzwonil po miesiacu, ze zatarla sie pompa wody olaboga on musi placic.... a moze ja jej nie wymienilem bla bla bla kto zaplaci za mechanika teraz bla bla bla....
--------
Bardzo milo mu odpowiedzialem, ze:
Samochodem jezdzilem do samego konca bez problemow
ze bylem nim wczesniej na podrozy poslubnej i nie bylo problemow a tylko debil jechal by na koniec europy ze swiadomoscia, ze cos jest zepsute
ze ma fakture za czesci -> faktury za wymiane brak bo robil to znajomy mechanik
ze jak zdemontuje, to niech reklamuje u producenta jak chce sie mu czekac i szarpac o 500 PLN
w sadzie zeznalbym dokladnie to samo, bo w sumie to co ja moglem ukrywac? ja sie na tym nie znam, sprzedalem uzywane auto a wszystko o czym wiedzialem i co naprawialem bylo udokumentowane. Nie partycypowalbym w kosztach bo w sumie to nie wiadomo jak gosc przez miesiac tym autem jezdzil -> moze jezdzil tylko na 2 biegach?