Zaloguj się aby komentować
Wysoczyzna Elbląska jest za⁎⁎⁎⁎sta. Miejscami klimat jak w Beskidach. 25 km na stopach zrobione.
Turystów praktycznie wcale
#podrozemaleiduze #podroze





Zaloguj się aby komentować
Jakie tu są widoki, niestety sala faliczna i wodogrzmoty dorna są zamknięte xD
#gownowpis #zainteresowania #podroze #podrozujzhejto #chwalesie #weekend




Zaloguj się aby komentować
Sorry nie mogę rozmawiać jestem w energylandii
#gownowpis #podroze #podrozujzhejto #chwalesie #weekend

@starebabyjebacpradem I jak jest tam dzisiaj? Dużo ludzi?
Zaloguj się aby komentować
Wszystko co dobre kiedyś się kończy... Żegnam się z Bośnią, która po raz kolejny dowiozła. Na pewno tu wrócę...
#motocykle #motoryzacja #podroze





Zaloguj się aby komentować
Czołem. Przerabiał któryś rodzic tagi śledzące jak np airtag, ale na androida? Jest cokolwiek sensownego?
Wybieram się na wakacje z 2 małymi dziećmi, chciałbym im gdzieś breloczek zamontować. Jak będziemy w ruchliwych miejscach, plaży, deptaku itp, chciałbym mieć dodatkowa parę oczu. Zawsze staram się dziecko trzymać za rękę / blisko i na oku, ale jakby coś, to taki tag jest w stanie pomóc. Może jestem trochę przewrażliwiony, ale nie chciałbym się stresować. Czy lepiej kupić airtagi i ogarnąć jakiegoś taniego iPhone?
A może w ogóle coś na bazie GPS typu zegarek?
#dzieci #bezpieczenstwo #podroze
@szymek Nie wiem jak aktualnie, jakieś 1,5 roku temu było słabo.
Co do zegarka: 4 lata temu 3,5-letni siostrzeniec dostał Garret Kids Rex 4G. Zegarek aktualnie wygląda jak siedem nieszczęść, ale wciąż działa ok. Początkowo byłem sceptyczny, ale rzeczywiście spełnił swoje zadanie.
Daje możliwość lokalizacji, zdalnego zrobienia zdjęcia i rozmów z 10 wprowadzonymi numerami. Największy minus jest taki, że ładowanie wieczorem to całkowita konieczność, a na początku to i w trakcie dnia zdarzało się doładowywać (gierki, aparat...). No i trochę duże to to
Choć jeśli chodzi o rozwiązanie na szybko to tagi dalej mogą być lepsze - początkowo były problemy z zapominaniem zegarka.
@szymek Mam Pebblebee i Moto Tag 1 (od Motoroli). Mam wrzucone do walizki wakacyjnej i plecaka. Na szczęście niczego nigdy nie zgubiłem, ale jak czasami patrzyłem, to pokazuje, że mam plecak obok siebie XD Natomiast działa to tak, że ktoś musi pojawić się w okolicy taga, żeby zaktualizowała się lokalizacja. Szkoda, że przynajmniej raz dziennie "jakoś" nie aktualizuje pozycji niezależnie.
Z jakichś innych praktycznych zastosować to pewnie warto wrzucić do samochodu, jakby ukradli, to może uda się znaleźć. Lub jak ktoś parkuje i potem nie potrafi wrócić do samochodu XD
W każdym razie kupując byłem przekonany, że będzie bardziej przydatne, pomimo że wiedziałem jak to działa. Ale jak coś w końcu zgubię, to może okażę się być zbawienne. Jeśli chodzi w praktyce o różnice, to pebble łądujesz kablem, a moto tag jest na baterię wymienną CR2032.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Niedawno byłem z żoną w Czechach (Ostrawa), patrzcie co ustrzeliłem.
1. Skoda 120l - zrobiłem zdjęcie z uwagi na wspomnienia. Jak byłem maly, tata miał Skodę 125. Bagaznik z przodu jak w Ferrari, tylko trochę wolniej się zbierała 🙂
2. Czeski Owcen z małym szkrabem - @bojowonastawionaowca czyżby zwiastun przyszłości? 😜
3. Czeski pan piłkarz - ciekawe czy wie o tej reklamie salonu optycznego?
4 Kieł mamuta na tle projekcji wideo - fajny efekt z muzeum w Ostrawie.
#podrozujzhejto #podroze





Zaloguj się aby komentować
Chełmoniec, okolice Kowalewa i Golubia. Nieczynna stacja kolejowa przypomina o zamkniętych połączeniach #kolej #kujawskopomorskie #chelmoniec #podroze

Zaloguj się aby komentować
@bartek555 Nie znasz się
Zaloguj się aby komentować

Węgry to tylko Budapeszt? Też tak kiedyś myślałem. Większość zatrzymuje się na Mostu Łańcuchowym i termach Szechényi. A tymczasem północny Balaton i Eger to zupełnie inny kraj.
Sprawdziłem trasę idealną na rodzinne wakacje na Węgrzech poza utartym szlakiem:
Unia Europejska to jest j⁎⁎⁎ny wygryw. Takie przemyślenie przy okazji wakacyjnych wojaży.
Przejeżdżając przez Serbię nagle się okazuje, że takie rzeczy, jak roaming jest problematyczny. Problem, który dzięki UE praktycznie zniknął, daje o sobie znać. W dzisiejszych czasach tak bardzo przyzwyczailiśmy się do korzystania z internetu do wszystkiego, że jego brak sprawa, że człowiek cofa się o epokę.
Oczywiście, można wykupić pakiet, co też zrobiłem, czy skorzystać z usług e-sim, których mój telefon nie obsługuje, czy w końcu korzystać z darmowego WiFi tu i tam. Ale raz, że wiąże się to z dodatkowymi kosztami, a dwa, że jest po prostu mniej wygodne. A jesteśmy wygodniccy. Kolejna rzecz, którą trzeba zrobić, o której trzeba myśleć. Niby nic, a robi różnicę.
W aucie, po przekroczeniu granicy nagle znika Google maps, znika muzyka ze streamingu i uświadamia sobie człowiek jak bardzo uzależnił się od tej technologii. Jeszcze jak na złość mój wiekowy (4 letni, istny relikt przeszłość) telefon postanowił, że po raz pierwszy od roku, gdy włączę android auto, nie będzie współpracować z autem.
Sam przejazd przez granicę - kontrola dokumentów i zdanie się na łaskę, bądź niełaskę pana celnika. Tu miałem farta, bo na granicy węgiersko-serbskiej kolejek ani problemów dużych nie było. Przy wjeździe do Bułgarii celnik już miał prosić o otwarcie bagażnika, ale obok podjechał van z panią w burce w towarzystwie trzech śniadych panów. Zadziałał klasyczny, zdroworozsądkowy rasizm, pan celnik tylko spytał gdzie jedziemy (Grecja) i machnął ręką, aby wspomóc kolegę na stanowisku obok, bo co innego obywatel UE, co innego wjazd na paszporcie.
I nagle powrót do cywilizacji, do mojej kochanej Unii. Auto złapało zasięg, Tidal zabrzmiał pełnią jakością, nieokrojoną przez kompresję bluetooth, Google maps wskazało znów kierunek, żona mogła bez przeszkód wysyłać tony zdjęć i filmików z wojazy do rodziny. Płatność w euro za wszytsko, bez kombinowania, kantorów, bez stresu, czy wystarczy gotówki, czy karta zadziała, czy operator bankomatu/terminala nie będzie stawać na głowie, żeby pobrać drakońskie stawki za przewalutowanie.
Faktem jest, że nasz kraj w internetyzacji przoduje - nasze pakiety danych kosztują grosze, zdrowa konkurencja doprowadziła do tego, że oferty mamy jedne z najlepszych na świecie. Ale mimo to, gdy przychodzi podróżować po UE nie musimy się martwić o transfer danych, o to, że w podbramkowej sytuacji będzie się dało po prostu zapłacić za usługi, czy uzyskać pomoc.
Coś pięknego, c⁎⁎j w d⁎⁎ę wszystkim tym, którzy powtarzają pierdolety o polexicie.
Zamieszczam zdjęcia opuszczonego hotelu z Serbii, niedaleko granicy z Węgrami - na zjeździe z głównej autostrady, widać, że ktoś włożył w to niemały pieniądz i to stosunkowo niedawno. Obok była opuszczona stacja paliw i restauracja z całkiem fancy, nowoczesnym wystrojem. Na tle okolicznej konkurencji istna perła, bo wszystkie stacje i postoje, na których się zatrzymywałem to był chlew obsrany gównem, albo po prostu toi-toie, których stan przypominał mi Woodstock chwilę po finalnych koncertach. No ale widać ten kraj jeszcze nie dojrzał do dołączenia do cywilizacji.
#podroze #ue #uniaeuropejska #przemysleniazdupy#przemysleniazdupy #polexit




Zaloguj się aby komentować
Nawiązując do tego woisu:
https://www.hejto.pl/wpis/pojechalem-na-wakacje-i-po-drodze-w-serbii-w-kiosku-znalazlem-takie-cudo-dla-d-1
Po przespanej nocy zauważyłem jedną rzecz, która umknęła mi wczoraj z tytułu zmęczenia. Otóż magazyny zostały kupione w Serbii, gdzie oficjalnie stosuje się cyrlicę. Ale tak dzisiaj patrzę, a tu przecież wszystko jest napisane alfabetem łacińskim! Już myślałem, że sprawa ma drugie dno, i że te pisemka z "modelem kolekcjonerskim nie nadającym się dla dzieci poniżej lat 14", które kupiłem dla dzieci lat 2 I 4 (oraz w ramach ciekawostki), to już jakąś kuriozalną drogę zaliczyły. Bo jak to tak, że kolekcja legend PRL, która została kupiona w północnej Serbii, w małym kiosku, tuż za granicą z Węgrami, to tak naprawdę wydane zostały gdzieś na Słowacji, czy Słowenii, skoro widzę łaciński alfabet i śmieszny słowiański język?
A tu nie! Pudło. Po po konsultacji z AI okazuje się, że w Serbii wydają czasem czasopisma pisane łacinką - czyli po serbsku, ale przy użyciu normalnych liter, cywilizowanego społeczeństwa.
I've learned something today!
#ciekawostki #podroze #serbia

Zaloguj się aby komentować
Pojechałem na wakacje i po drodze, w Serbii, w kiosku znalazłem takie cudo dla dzieciaków xD
Poland stronk!
#motoryzacja #prl #podroze

@SonyKrokiet tu też to wydaje deagostini. Zdziwiłem się, że ktokolwiek byłby skłonny tu za to zapłacić xD myślę że Pan w kiosku wygrał życie, że ktoś mu ten zbieracz kurzu kupił, no ale, żeby nie było, my też klaskamy uszami na widok 2cv, Fiata 500, czy zastawy. Klasyk jest klasykiem, a im mniej człowiek miał z tymi gównami do czynienia w dzieciństwie / wczesnej młodości, tym bardziej ma szansę docenić kształt karoserii, czy ogólny vibe takiego automobilu.
Zaloguj się aby komentować
#podroze #polska #wlatcymuch #heheszki
Ja to tak widzę tego kierowcę flixbusa,który będzie woził pasażerów linii 666 na trasie Kraków-Hel.Trasa ma ruszyć od 26 czerwca.
@dziad_saksonski ale kto inny przejął numerację https://www.bbc.com/polska/articles/cwy2v5gwg05o
Zaloguj się aby komentować
#gownowpis #czechy #podroze #heheszki
W Polsce poważnie podchodzimy do kwestii segregacji odpadów. Rozmawiamy o butelkomatach. Klniemy na ludzi wywożących śmieci do lasu. Dla Czechów wszystko to powód do żartów.
Fotografia własna

Zaloguj się aby komentować
#muzyka #punk i trochę #podroze #czechy
W minioną sobotę ruszyłem na mój pierwszy koncert poza Warszawą od 12 lat. Od razu trafiła się podróż zagraniczna. Dziadki z Cock Sparrera grały w Czechach i nie pozostało nic innego jak ruszyć do Ostrawy. Co prawda panowie zagrają też w lipcu w Warszawie, ale nie wiem, czy ze względów rodzinno-urlopowych będę miał okazję ich wtedy zobaczyć. To był mój drugi ich koncert i było... nie wiem nawet jak napisać coś sensownego. Po prostu wspaniale. W trasę ruszyłem pociągiem z Warszawy do Częstochowy. Tam miałem bazę noclegową i gastronomiczną u kumpla z którym w dalsza trasę ruszyliśmy samochodem. Na miejscu kupa znajomych, ekipa polskich punków robiąca zakupy w okolicznych sklepach, wszyscy zbijali piątki. Nawet introwertyk taki jak ja musiał się siłą rzeczy otworzyć na ludzi. A Czechy, jak to Czechy zawsze fajne. Chociaż przyznam, że obrzeża Ostrawy mają klimat typowo industrialny i lekko podniszczony. Kapele top. Klub top. Towarzystwo ekstraklasowe.

Zaloguj się aby komentować
W Chałupkach kurde a gdzie
#podroze #podrozujzhejto #pociagi


Zaloguj się aby komentować
Dzień 1 właściwej jazdy, tranzytu nie liczę. Powtórzę po raz 10- Bośnia rządzi
#motocykle #podroze





Zaloguj się aby komentować

W tym odcinku płyniemy na Koh Lipe! Zobaczymy piękne plaże Tajlandii - Pattaya, Sunrise, Sunset i North Point. Odwiedzimy ukrytą Pantai Gala Beach, przejdziemy się deptakiem i sprawdzimy, dlaczego Koh Lipe nazywana jest rajską wyspą. A przy okazji okaże się, że mimo swojej popularności, Koh Lipe...