Nie będę ukrywał, przeklejam swój post z Wykopu Mam taką stronkę, którą chciałbym się podzielić i przede wszysktim - zebrać opinie.
Przymierzam do ogarnięcia w całości portalu z nieruchomościami - ale nie od deweloperów, tylko na wynajem - co oczywiście ma też wpływ na ceny deweloperskie (link na końcu posta). Chodzi o to, że każdy za darmo będzie mógł dodać markera na mapie, opisując jakość wynajmu i jakość okolicy (miejsca parkingowe, okolica, transport itp). Potem, gdy ktoś będzie poszukiwał mieszkania, klika na mapę i widzi opinie innych użytkowników, wraz z komentarzami. Można sobie postawić takie "kółeczko", które pokaże dane z okolicy w promieniu sprecyzowanym przez użytkownika.
I użytkownik będzie wiedział, że może ogłoszenie wygląda super, cena 4k powala, ale to stary blok, naokoło patola, a on płaci 4k tylko dlatego, że ktoś odremontował.
Generalnie - użytkownicy dodają informacje o swoim miejscu zamieszkania, w zamian za 1 miesiąc darmowej usługi premium (mapa kolorystyczna pokazująca nie tylko cenę, filtrowanie po cenach itp). Aby uniknąć nawału deweloperów, każdy użytkownik może dodać tylko jeden punkt, a jeśli chce go dodać - jest weryfikowany poprzez SMS. Wszystko całkowicie za darmo - im więcej markerów, tym lepiej dla nas wszystkich. Żadnych danych osobowych nie zbieram
A jak tego wszystkiego za mało, to w menu "Obszar" klikamy "Tryb mapy: kolory" i widzimy elegancko przedstawione ceny, jak w SimCity ( ͡° ͜ʖ ͡°) W wersji premium będzie też taki widok dotyczący nie tylko cen wynajmu, ale cen za media, jakości powietrza w okolicy, ścieżek rowerowych, szkół itp.
Chodzi o to, żeby uniknąć cwaniactwa typu - "super malownicza okolica (ale w parku śpią żule), przystanek 5 minut (z jednym autobusem co 45 min), dużo natury (ale niedaleko rozlewnia szamba)" itp. I wiadomo, jeśli wszyscy naokoło płacą 2000zł za wynajem a pan fliper wyremontował, sprzedał pod inwestycję i każą sobie teraz płacić 4000zł - to coś jest nie tak. I ten portal ma to właśnie pokazać.
Wystarczy kliknąć na mapę lub wpisać adres
Przymierzam się jeszcze do wrzucania nieruchomości od deweloperów, ale wydaje mi się, że wynajem dotknie większą ilość Mirków Co myślicie? Na razie to wersja testowa, ale jakby ktoś mi napisał w komentarzu opinię, co jest fajne a co nie, to będzie to dla mnie bardzo cenne. Stronę zabezpieczę hasłem niedługo, bo będę chciał dalej nad nią pracować.
@Taxidriver Tak naprawdę bezobsługowa. Jeśli tylko to się będzie samo utrzymywać, to ja nie będę musiał nic przy tym robić, a to będzie pracować dla całego społeczeństwa
Noszę się z zamiarem zakupu mieszkania i w oko wpadły mi dwa w tej samej kamienicy. Oba to wspólnota mieszkaniowa. Co mi mocno wryło się w banię to, że oba wyglądają ze dwa razy za dobrze w stosunku do ceny za które są wystawione. Żadne z nich nie jest zadłużone. Sporo się dowiedziałem od szwagra który ma ze siedem mieszkań i na temacie zjadł zęby ale o wspólnotach mieszkaniowych nie wie zbyt wiele. Oba te mieszkania w za⁎⁎⁎⁎stym stanie, świetnej lokalizacji i oba w cenie, że aż nie do uwierzenia. I tak sobie już wiszą od jakiegoś czasu i jakimś cudem żadnego nikt nie kupił. Gdzie tu może być haczyk? Wspólnota zadłużona czy co tam może być nie tak?
1. Fizycznie widziałeś lokale? Spotkałem się z super ofertami tylko na papierze. Jak chciało się konkret to hehe właśnie się sprzedało (pośredników j⁎⁎ać prądem) 2. Super kosztowne remonty typu dach, fundamenty, stropy etc? W połączeniu ze zjebanymi sąsiadami to może być dramat.
Tytuł: Patodeweloperka. To nie jest kraj do mieszkania
Autor: Bartosz Józefiak
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Znak Literanova
Format: książka papierowa
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10
„Patodeweloperka” to świetnie napisana, mocno angażująca książka, która wnikliwie analizuje polski rynek mieszkaniowy i jego patologie. Bartosz Józefiak nie ogranicza się do jednostronnej narracji – oddaje głos wszystkim zaangażowanym: deweloperom, mieszkańcom, urzędnikom, dzięki czemu dostajemy pełny obraz sytuacji.
Jako osoba, która miała styczność z planowaniem przestrzennym oraz branżą deweloperską, szczególnie doceniam, jak autor pokazuje mechanizmy, które doprowadziły do obecnego stanu rzeczy. Książka świetnie tłumaczy, dlaczego w Polsce buduje się tak, a nie inaczej, i co stoi za absurdami przestrzennymi, z którymi codziennie się stykamy.
Jednak zabrakło mi kilku istotnych tematów – zwłaszcza głębszego wejścia w patologie polskiego planowania przestrzennego oraz wpływu cen kredytów na rynek. Te kwestie mogłyby dopełnić analizę i jeszcze lepiej pokazać, dlaczego sytuacja mieszkaniowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda.
Mimo tych braków to obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce zrozumieć, dlaczego „to nie jest kraj do mieszkania”. Mi z mojego wykształcenia i pracy zostało dobrze przeanalizowane mieszkanie na osiedlu, gdzie nie rządzi święty PUM - pracować wolę z dala od branży.
Społeczne Agencje Najmu. Szansa dla osób, których nie stać na najem po cenach rynkowych ani na zakup mieszkania
W obliczu narastającego kryzysu mieszkaniowego Społeczne Agencje Najmu (SAN) wyrastają na kluczowe narzędzie w polityce mieszkaniowej Polski. Od trzech lat program funkcjonuje w 12 miastach. To szansa na dostęp do przystępnych cenowo mieszkań dla szerokiej grupy osób z tzw. luki czynszowej, którzy nie kwalifikują się do otrzymania mieszkania z zasobów gminy, ale jednocześnie nie stać ich na zakup własnego lokum. "Każdy najemca SAN-u może ubiegać się o dopłaty. Te dopłaty są finansowe z Banku Gospodarstwa Krajowego" — wyjaśnia w TVN24 Łukasz Kubiak z Zarządu komunalnego Zasobów Lokalnych w Poznaniu.
@tomasz95 pewnie klasycznie, dwoje mlodych pracujacych ludzi sie nie kwalifikuje XD ci musza wynajmowac m2(jak ich stac) za 2,5k/msc(miasto powiatowe) albo 5k/msc(duze miasto) jednoczesnie odkladajac na wklad wlasny i jakos ciagnac koniec z koncem XD
been there done that, gdybym nie otworzyl firmy i zaczal zarabiac "chorego hajsu" to w zyciu bym sie nie dorobil nawet kurnika....
bo doplaty sa dla lecacych w c⁎⁎ja albo nierobow xD
No proszę, ziściło się to, co przewidywałem od jakiegoś czasu i pisałem na hejto. W końcu przyznają, że działają z obawy o spadek cen mieszkań. Cóż za olśnienie!
"Ludzie" głosem "ekspertów" z jakiegoś powodu nie przepadają za gotowymi rozwiązaniami. Mieszkania od rządu? Państwo z góry je opłaci, a potem mieszkańcy będą spłacać je w podwyższonym czynszu. Z możliwością wykupu po określonym czasie. Co za głupoty.
"Ludzie" chcą wiązać się 40 letnim kredytem i modlić, że demografia się poprawi, a spekulacyjna bańka będzie do końca łatana przez rządzących. "Ludzie" lubią Rollercoaster i dreszczyk emocji, w tym monotonnym życiu.
To fakt, że ci "ludzie" lubią rozrywki, bo ci "ludzie", z niezmiennym entuzjazmem, chcą dokładać się do stadionów i innych wątpliwych inwestycji państwa, które generują stałe straty liczone w setkach milionów. Przynajmniej mogą odwracać uwagę od tego, jak codziennie są dymani z dwóch stron.
Kurdebele pytanie estetyczne w swej istocie mam. Oto strasznie ciemno miałem w mieszkaniu (parter, drzewa i północno-wschodnia strona). Nawet z rozsuniętymi całkiem zasłonami było ciemnawo. Teraz zdjąłem zasłony z karnisza, zostawiłem same firanki i bajka. Zrobiło się dużo jaśniej.
Tylko czy to nie wygląda głupio? Pusto? Jak coś niekompletnego? Zawsze mi się jednak kojarzyło okno w mieszkaniu z zestawem firanka + zasłonka i ew. rolety (u mnie są - takie zwyczajne).
I teraz zastanawiam się czy tak nie zostawić na ciemną jesień... A prywatność i tak będzie dzięki roletom. Co myślicie?
#wystrojwnetrz #estetyka #mieszkania
PS firanka musi być bo mam blok naprzeciw i jednak nie chcę być tak całkiem na widoku sąsiadów w ciągu dnia
W sumie teraz żądłem sobie sprawę że nie mam firanek w mieszkaniu bo u mnie w domu też nie było... Chyba tylko w oknach na parterze od ulicy były ale na pietrze nigdzie. Teraz nie mam firan tylko rolety.
@burt zasłony mają sens tylko w bardzo jasnych pomieszczeniach lub gdy za oknem nic nie masz więc sama zasłona na noc i gitówa. Ja w oknach mam albo firanki albo rolety rzymskie. Oraz kwiatki. Wtedy sąsiedzi mnie nie widzą za bardzo gdy roleta jest w górze.