#lotnictwo

37
1608

Swoim ostatnim wypadem do Warszawy zaliczyłem swój sześćdziesiąty lot i przekroczyłem 100h w powietrzu xD


Ponad 80% tych lotów odbyło się przez ostanie 3 lata, po mojej wyprowadzce do Danii, więc nie wiem czy to jeszcze #podroze czy raczej zwyczajna #emigracja. Szczególnie, że w apce tylko 17 lotów zakwalifikowałem jako leisure, ponieważ uważam że odwiedzanie rodziny na święta (bądź dziewczyny, z którą byłem na odległość) nie do końca liczy się jako wakacje xD


Do trackowania korzystam ze strony https://my.flightradar24.com/.


#lotnictwo #ciekawostki #chwalesie

4d15c073-8c76-48af-8ca0-ce25bcca19d8

Dzień dobry,

Dziś ciekawa fotka z Moskwy. W Parku Gorkiego znajdowała się wystawa sprzętu zdobytego na Niemcach podczas #iiwojnaswiatowa Widać kilka fajnych maszyn mi.in czterosilnikowy FW-200 Condor, Ju-57, Ju-88, He-111, Me-109, Do-17.


#ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #lotnictwo #historia

6aa5c3a4-775d-4931-99d2-e28743eb421e

Zaloguj się aby komentować

#oswiadczeniaposelskie

Co prawda pan marszałek nie odpowiedział W terminie, więc dzisiaj powinien być update ale mam wyjazd służbowy więc dam mu jeszcze trochę czasu.

Tymczasem coś co jest dla mnie niezmiennie magiczne #lotnictwo i #samoloty

e178aed9-522a-4ce0-a6df-80fbb1cba183

@mroczny_pies to żadna magia. Po prostu powietrze opływa skrzydło z odpowiednią prędkością i w ten sposób generowana jest siła nośna, dzięki czemu samolot może latać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

10 rocznica zaginięcia samolotu MH370.


8 marca minęło 10 lat od zaginięcia Boeinga 777-200ER linii Malaysia Airlanes (cztery miesiące później - 17.07.2014 r. ruscy zestrzelili dokładnie ten sam model samolotu tej linii lotniczej nad Donbasem). Pomimo największej akcji poszukiwawczej w historii do dziś nie odnaleziono wraku ani czarnych skrzynek, choć szczątki samolotu pojawiły się zarówno u wybrzeży Australii, jak również na wyspach Mauritius, Reunion, Madagaskar i na plażach wschodniej Afryki.


Istnieje oczywiście wiele różnych teorii, ponieważ samolot przewoził m.in. baterie litowo-jonowe, ładunek tropikalnych owoców, które potrafią wydzielać sporo soków i ich ładunki czasem ciekną, wśród pasażerów było także dwóch, którzy weszli na pokład przy pomocy kradzionych paszportów (obywatele Iranu, którzy mieli podróżować do Europy, żeby ubiegać się tam o azyl). Sam kapitan miał w domu własny symulator lotów, którego dane zostały usunięte, lecz są doniesienia, że udało się to odzyskać (i teorie, że kapitan wszystko zaplanował i zostało to utajnione).


Dziś pojawił się film na kanale Mentour Pilot, który zwracał uwagę na kilka ciekawych faktów i możliwości.

Niezwykle doświadczony kapitan, będący instruktorem dwa razy powtórzył kontroli lotów wysokość przelotową. Niby nic, pierwszy raz był raczej kurtuazyjny, gdy ją osiągnięto. Natomiast po 7 minutach powtórzył komunikat (wg. autora filmu za tym drugim razem brzmiał już trochę inaczej - bardziej nerwowo). Robi się tak, gdy ściszasz, wyłączasz radio lub ściągasz słuchawki i chcesz się później po powrocie upewnić, że cię nie wywoływano. Kilka minut później system przekazał przez satelitę ostatni pełny raport lotu. Mniej więcej wtedy samolot wleciał nad wody Morza Południowochińskiego zmierzając do Pekinu.

Przez kolejną godzinę i 17 minut była cisza. Wtedy malezyjska kontrola lotu poinstruowała, żeby kontaktować się z kontrolą wietnamską na danej częstotliwości. Kapitan odpowiedział tylko na końcówkę komunikatu, czyli dobranoc (Good Night Malaysian 370). Nie potwierdził w odpowiedzi częstotliwości, co powinien był zrobić. To była ostatnia komunikacja.

Samolot "postanowił" zniknąć w bardzo dobrym miejscu - na granicy dwóch kontroli lotów - z jedną się pożegnał, a druga zwykle czeka aż samolot się "przedstawi". To był moment, w którym wyłączono transponder i dokonano ostrego nawrotu, do którego pilot musiał rozłączyć autopilota. Było to spowodowane chęcią uniknięcia naruszenia strefy kontrolowanej przez wojsko, gdzie była by konieczność nawiązania kontaktu i identyfikacji, a samolot bez transpondera zwróciłby szczególną uwagę. Z punktu widzenia wojska lub wietnamskiej kontroli lotów (którym zostało jedynie śledzenie lotu na radarze) samolot po prostu zawrócił do Malezji, bywa.

Przeleciał nad całą Malezją, obok wyspy Penang, prawdopodobnie wciąż ręcznie sterowany. Nadajnik GSM na wyspie odebrał log z telefonu pierwszego oficera, co jest dziwne, bo jego telefon powinien być wyłączony. Tam zmienił kurs i przeleciał nad wodą 200 mil aż do zniknięcia z zasięgu radaru.


Ktoś zapyta: a co z systemem satelitarnym? Przecież co godzinę automatycznie wysyła dane lotu.

Gdyby system został wyłączony, byłby z tego przekazany log, a gdyby przestał działać, to byłby komunikat, że system nie działa. Żeby zniknąć trzeba całkowicie odciąć zasilanie: dwa główne generatory, dwa zapasowe, a potem jeszcze zapobiec automatycznemu uruchomieniu APU poprzez włączenie go i wyłączenie. Wtedy samolot wypuszcza RAM - mały wiatrak, który umożliwia zasilanie podstawowych systemów - głównych ekranów pilotów, nawigacji, radia, ale już nie dla autopilota, czy systemu satelitarnego. Sterowanie wciąż jest bezproblemowe, bo silniki działają prawidłowo i zapewniają ciśnienie w hydraulice. W kabinie pasażerskiej byłoby jednak zupełnie ciemno.


Co z pasażerami?

Ten "problem" można dość łatwo rozwiązać - wystarczy otworzyć zawory powietrza, czyli obniżyć ciśnienie. Wyskoczą maski, które w tym modelu zapewniają pasażerom tlen na ok. 22 minuty. Po tym czasie w ciągu 1 minuty następuje niedotlenienie, czyli właściwie nikt nie jest w stanie jasno myśleć, ani wykonywać jakiejkolwiek czynności przez następne ok. 20 minut, do śmierci. Piloci mają do dyspozycji butle z tlenem (akurat uzupełnione tego dnia), które jednemu człowiekowi wystarczą na 27 godzin. Oczywiście paliwa mieli w tym momencie na maks. 7 godzin lotu. To są czyste spekulacje, bo nie wiadomo co się działo w samolocie.


I nikt nie zauważył zniknięcia samolotu?

Zauważono i skontaktowano się z linią lotniczą, która potwierdziła, że widzi samolot dolatujący do Kambodży! Kontaktowano się więc z kontrolami lotów na trasie, żeby próbowały nawiązać kontakt. Nikt nie zwrócił uwagi na radarowe echo nieznanego samolotu lecącego niemal w przeciwnym kierunku.

Skąd ta odpowiedź linii lotniczej? Dali się nabrać tak samo, jak niektórzy użytkownicy Flight Radaru - kiedy znika sygnał transpondera (np. jest poza zasięgiem) system pokazuje estymowaną pozycję samolotu i to widziała linia lotnicza.


Po uciecze poza zasięg radarów prawdopodobnie przywrócono zasilanie, bo satelita zarejestrował ping (godzinę po "zniknięciu"). Były dwie próby dodzwonienia się do kokpitu, nikt nie odebrał. Samolot leciał przez kolejne 6 godzin, ostatni ping był o 8:19 lokalnego czasu. Niestety dane z jednego satelity nie pozwalają dokładnie ustalić położenia samolotu, a jedynie odległość od tego satelity (co z kolei sugeruje, że samolot obleciał Indonezję i mógł się kierować mniej więcej w stronę Australii lub Antarktydy). Odnalezione szczątki zawierały elementy wnętrza samolotu, co każe przypuszczać, że się rozbił zamiast wodować i zatonąć. Zginęło 239 osób.

#samoloty #lotnictwo #mh370

0cf47d84-194d-4b34-a72f-b03c5dfc1c27

@Nemrod ło cholera, że nikt filmu sensacyjnego na tej podstawie jeszcze nie nakręcił który niby jest niby nie jest tym inspirowany.

@Nemrod 

Piloci mają do dyspozycji butle z tlenem (akurat uzupełnione tego dnia), które jednemu człowiekowi wystarczą na 27 godzin

Mnie uczono, że zapas tlenu dla załogi to ok. 2h.

Przepisy w tej kwestii mówią:

The total oxygen capacity must be sufficient to supply all flight deck occupants with adequate oxygen for a defined period of time at an altitude profile specified in the applicable National Aviation Authority

27h to o wiele za dużo (żaden samolot nie może utrzymać się tyle w powietrzu) i nie chce mi się wierzyć, że jakaś linia zgodziłaby się wozić bez sensu ekstra ciężar w postaci za dużych butli z tlenem, które lekkie nie są.

Oni to policzyli tak że wystarczy na 27h tylko dla jednego człowieka. Dla załogi byłoby pewnie tyle ile piszesz czyli ok. 2h

Z tego co rozumiem to te butle są na 2 pilotów czyli na jednego ~13h. 777er robi raczej takie 10-12h loty więc wychodzi prawdopodobnie przy założeniu że potrzebna by była taka butla na cały lot.


@Nemrod

Bardzo ciekawe w filmie jest poruszenie tematu śledzenia trasy samolotu z bazy danych krótkofalowców na zasadzie sledzenia zaklocen pomiedzy nadajnikami a odbiornikami. Szczególnie jeśli by się okazało że na końcu rzeczywiscie zaczął kręcić ósemki. Mam nadzieję że wznowią akcję poszukiwawcza

Zaloguj się aby komentować

Znowu j*blo - https://www.dailymail.co.uk/news/article-13203463/Boeing-United-Airlines-flight-Oregon-loses-panel-medford-airport.html


Tak, ale nie do końca. Tym razem chodzi o Boeinga 737-824, numer na ogonie N26226. Ten samolot ma grubo ponad 20 lat , więc obwinianie o problemy producenta jest, mówiąc delikatnie, nie na miejscu. Podobnie było z innymi incydentami, jakimi jak odpadające koła (w jednym przypadku był to Boeing 757, w drugim 777), czy rozlewający się płyn (znowu, 777). Media teraz będą dostawać biegunki jak cokolwiek stanie się z samolotem Boeinga. Nawet jak ten samolot ma 20+ lat.


#technologia #ciekawostki #inzynieria #lotnictwo

@pszemek 20 lat dla Boeinga 737-800 to dość dużo. Generalnie linie lotnicze bardzo chętnie wymieniłyby starsze samoloty ze względów ekonomicznych, ale zarówno Boeing jak i Airbus nie nadążają z produkcją nowych.


737-800 jest tak popularny, że nie wierzę, że linie lotnicze serwisuje je u Boeinga. Pewnie jest pierdyliard niezależnych serwisów, które je obsługują.

Zaloguj się aby komentować

Panie pilocie, dziura w samolocie, czyli Alaska Airlines lot 1282


5 stycznia 2024 r. z Boeinga 737 MAX 9 podczas wznoszenia nagle odpadły ślepe drzwi ewakuacyjne, doszło do rozhermetyzowania kabiny i awaryjnego lądowania. W samolocie było 6 wolnych miejsc, w tym akurat dwa obok powstałej dziury - dzięki czemu obyło się bez ofiar. Każdy pewnie widział fotki odnalezionych drzwi, a nawet telefonów. O zgrozo nie znaleziono jednak 4 śrub, które te ślepe drzwi powinny zabezpieczać.


Historia problemów

30 lat temu Boeing postanowił odciąć i sprzedać swoje produkcyjne gałęzie i zająć się bardziej projektowaniem i składaniem samolotów z części wykonanych przez podwykonawców. Zakłady w Wichita i Tulsie zostały ostatecznie kupione przez Spirit AeroSystems i firma ta stała się głównym podwykonawcą dla Boeinga, a Boeing jej głównym klientem. Produkowano tam całe kadłuby samolotów, jak również wiele innych komponentów. W ostatnim czasie (zwłaszcza w 2023 r.) raportowano dużo problemów z jakością kadłubów, w końcu Boeing wysłał do Spirita swoich inżynierów, aby nadzorowali ich rozwiązanie. Są doniesienia, że sugerowano nawet przerwanie produkcji, ale z powodu wielu zamówień i ostrych terminów nie wchodziło to w grę. Feralne ślepe drzwi, które odpadły zostały wyprodukowane w Malezji (Spirit), ale były wykonane prawidłowo.


Po co te ślepe drzwi?

Samolot musi posiadać odpowiednią liczbę wyjść ewakuacyjnych dostosowaną do ilości miejsc. Wszyscy muszą móc się ewakuować z samolotu korzystając z połowy wyjść ewakuacyjnych w 90 sekund. B 737 MAX jest powiększony, więc ma dodatkowe drzwi ewakuacyjne w połowie drogi między drzwiami na skrzydłach, a tylnymi. Oczywiście nie każdy klient chce mieć samolot do wożenia sardynek, więc 2 linie lotnicze w USA zamówiły konfigurację, gdzie dodatkowa przestrzeń została wykorzystana na 1 klasę i dodatkowe miejsce na nogi dla pasażerów - liczba miejsc w samolocie była mniejsza, więc dodatkowe wyjścia ewakuacyjne nie były potrzebne. Można było po prostu od środka zaślepić normalne drzwi ewakuacyjne zwykłą "tapicerką", ale wtedy nie byłoby okna, a takie drzwi też dodatkowo ważą. Wybrano więc inne rozwiązanie - zamontowano zaślepkę z normalnym oknem, od środka zastosowano normalne wykończenie i właściwie pasażer nawet nie wiedział, że siedzi obok ślepych drzwi. Zaślepka była zamontowana tak samo, jak normalne drzwi ewakuacyjne, ale nie miała dźwigni do ich otwierania ani zjeżdżalni, a zaczepy, na których wisiała, były zabezpieczone 4 śrubami, żeby "drzwi" się nigdy nie otwarły. Do USA zaślepka trafiła z zamontowanymi śrubami. W fabryce Spirita w Wichita ślepe drzwi zostały prawidłowo zamontowane w kadłubie i całość wysłano do fabryki Boeinga do Renton(!).


Więc co się stało?

Boeing dość ostro kontrolował kadłuby z powodu znanych problemów z jakością i w tym konkretnym odkryto nieprawidłowości w metalowych żebrach obok feralnych ślepych drzwi. Problem wpisano do systemu, poinformowano o tym Spirita, którego pracownicy stacjonujący w Renton dokonali "naprawy". System wymagał oczywiście odpowiedniej inspekcji, która odkryła, że zamiast jakiejkolwiek naprawy po prostu elementy konstrukcyjne pomalowano jeszcze raz

Pracownicy Spirita postanowili tym razem dokonać faktycznej naprawy i zaraportowali, że uszczelka ślepych drzwi została uszkodzona (prawdopodobnie w skutek tej naprawy). Trzeba było ją zamówić oraz otworzyć lub wymontować tę zaślepkę - oba rozwiązania wymagały usunięcia śrub zabezpieczających, ale wymontowanie dodatkowo też wpisu do systemu i późniejszej inspekcji, co jeszcze bardziej zwiększyłoby opóźnienie. Wobec tego zaślepkę otwarto (w podobny sposób jak otwiera się drzwi ewakuacyjne), wymieniono uszczelkę i zamknięto, ale ktoś zapomniał zamontować śrub, a kontroli jakości nie było, bo nie było wpisu w systemie. Wykonano nawet fotografie dokonanych napraw, na których widać wyraźnie nieobecność śrub zabezpieczających. Zaślepka więc wisiała na bolcach siłą grawitacji, niestety posiadała na dole sprężyny, które pomagają w otwieraniu prawdziwych drzwi ewakuacyjnych. Zamontowano tapicerkę i samolot wszedł do służby 11.11.2023 r.

Na kilka dni przed wypadkiem system kontroli ciśnienia w kabinie wyświetlał błędy, ale wystarczało przełączyć go na zapasowy - zgodnie z procedurami. Linia lotnicza zdecydowała, że na wszelki wypadek samolot będzie latał wyłącznie nad lądem, aż problem zostanie rozwiązany. Prawdopodobnie wymieniono by komputer sterujący ciśnieniem, co oczywiście niczego by nie rozwiązało. Istnieją też doniesienia, że pasażerowie siedzący na tych miejscach wcześniej zgłaszali świst powietrza, a załoga miała to przekazywać pilotom, jednak żadnego wpisu do dokumentacji nie dokonano.


5 stycznia br. podczas wznoszenia ok. 6 minut po starcie z Portland, na wysokości ok. 16 tys. stóp (4900 m) w wyniku różnicy ciśnień (i prawdopodobnie wielu drgań i wstrząsów w poprzednich lotach) poluzowana zaślepka się otwarła i momentalnie odpadła od samolotu, na szczęście omijając poziomy statecznik. Niemal jednocześnie drzwi kabiny pilotów otwarły się z wielkim hukiem. To zostało celowo zaprojektowane, aby różnica ciśnień w obu kabinach nie wywołała uszkodzeń innych elementów, jednak piloci Boeingów nie mieli o tym pojęcia (producent nie podzielił się wiedzą o tym mechanizmie). Doświadczeni piloci wykonali wszystko zgodnie z procedurami (czyli założyli swoje maski, sprawdzili łączność, anulowali wznoszenie, a po chwili rozpoczęli awaryjne obniżanie). Prawdopodobnie nie wiedzieli jaki jest stan samolotu - huk powietrza oraz maski bardzo utrudniały komunikację, więc wybrali wariant jak najszybszego powrotu na lotnisko. Komuś z załogi udało się zamknąć drzwi ich kabiny, co nieco ułatwiło im pracę. Samolot wylądował, obyło się bez ofiar śmiertelnych i ciężkich obrażeń.

Oczywiście uziemiono wszystkie samoloty z takimi ślepymi drzwiami (czyli wyłącznie w USA) i dokonano ich inspekcji, które jednak nie wykazały podobnych problemów (dziś wiemy, że to nie była wina producenta, a naprawy tego konkretnego kadłuba dokonanej w fabryce Boeinga).

FAA rozpoczęło również śledztwo zarówno w fabrykach Boeinga jak i Spirita dot. kontroli jakości.

[są o tym materiały na YT na Mentour Pilot i Mentour Now! gdzie jest więcej szczegółów technicznych - polecam]

#samoloty #lotnictwo #boeing

c6401d0b-2425-46db-879a-367881a8a323

@Nemrod „metalowych żebrach „ znalazłem mały błąd No i trochę bajki jeśli chodzi o drzwi z cockpitu to co napisałeś, bo każdy, kto lata na 737 musi wiedzieć doskonale jak taki mechanizm działa po za tym na szkoleniu piloci są o tym informowani…

f3ed20db-429e-4ee5-8554-933e7dea9324

@Huxley Rozwiń, bo ta fotka niczego nie wyjaśnia. Czyli wiedzą, że w razie rozhermetyzowania kabiny otwierają się z hukiem całe drzwi do kokpitu? Bo bardziej bym się spodziewał, że ta klapa - to powinno wystarczyć do wyrównania ciśnień.

Znalazłem, że to są wręgi i podłużnice - ok. Po angielsku było "ribs" i pasowało.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W poniedziałek pojawił się raport FAA na temat procedur i kultury bezpieczeństwa w Boeingu. Dochodzenie jest oczywiście związanie z incydentem Alaska Airlines 1282, ale jak czytamy w raporcie jego celem nie jest ustalenie przyczyn konkretnych wypadków lotniczych (tym, u wujka Sama zajmuje się NTSB), ale nakreślenie szerszego obrazka. Panel eksperów znalazł 27 uchybień i wystosował 53 zalecenia. Czy to dużo? Na pierwszy rzut oka tak, ale takie dochodzenia zawsze coś znajdują.


Cały dokument ma 50 stron i jeszcze przez niego się nie przebiłem. Na szczęście, na początku raportu jest krótkie podsumowanie. Na załączonych obrazkach dwa, moim zdaniem najważniejsze punkty. W dużym skrócie, pracownicy Boeinga nie do końca wiedzieli co robią.


Raport nie zawiera żadnych informacji na temat kultury bezpieczeństwa w Spirit Aerosystems, a to moim zdaniem jest tutaj również bardzo ważne.


Teraz Boeing ma 90 dni, żeby opracować postępowanie naprawcze.


#inzynieria #technologia #ciekawoski #lotnictwo

7f65c321-5644-4651-b896-284dd7605c49
b2eac1f8-4d2a-40df-872c-2f86a573bfcc

Zaloguj się aby komentować

W 43 Bazie Lotnictwa Morskiego w Babich Dołach zameldował się pierwszy z dwóch zamówionych w zeszłym roku samolotów wczesnego ostrzegania Saab 340 AEW&C Erieye. Samoloty będą stanowić znaczne wzmocnienie świadomości sytuacyjnej w przestrzeni powietrznej nad naszym krajem. Kolejna maszyna przyleci za kilka miesięcy.


W poniedziałek Agencja Uzbrojenia podpisała umowę też z Saabem na ponad 6000 dział bezodrzutowych Carl Gustaf MK4 wraz z amunicją przeciwpancerną, odłamkowo-burzącą, przeciwpancerno-odłamkową, burzącą, wielofunkcyjną, dymną, oświetlającą, szkolną, treningową i ćwiczebną, w liczbie kilkuset tysięcy. Zakupiona ilość dział zaspokaja potrzeby WP na wymianę wszystkich RPG-7 z górką, pewnie trafią również do WOT. Dostawy do końca 2027 roku.


#wojsko #ciekawostki #lotnictwo #samoloty

3dde96a3-1f35-4d7d-90ad-9c62a05fb7d4
8e198f9e-4813-4755-842f-18c08a8d99ea
3fb158f3-f3c5-4c4d-9bbf-4659e9da4a71
8284cf3e-ca5f-494a-b40c-01681fc91165

Wszystko fajnie, ale ręczne granatniki ppanc powinniśmy sami produkować w ilościach hurtowych, zamiar ściągać je zza granicy

@TenebrosuS 

szkolną, treningową i ćwiczebną

Z ciekawości: To jeden czy trzy rodzaje? Jeśli trzy to czym się mogą różnić?

@psalek to jest bardzo dobre pytanie. Ja to przepisałem z komunikatu AU, ale zgaduję, że mogą się różnić mocą ładunku i głowicą a co za tym idzie zużywaniem lufy np. szkolna może być atrapą gabarytowo-masową do wepchnięcia w lufę przy treningu nawyków 2 osobowego zespołu. Treningowa może wyleci bez szkód dla idioty który stał tam gdzie nie powinien, bo CG może zabić żołnierza za plecami normalną amunicją. Ćwiczebna pewnie ma pełen zakres nośności na odległość, ale nie ma głowicy bojowej/ma tylko markującą upadek np. dymem.

Zaloguj się aby komentować

Branżowy portal zajmujący się #lotnictwo "Dla Pilota" podał wyniki ankiety w sprawie #cpk:

„Czy CPK to dobry pomysł dla Polski i polskiego lotnictwa?”


(Dla lepszej widoczności otwórz obraz w nowe karcie lub wejdź na stronę - link niżej!)


Drodzy Czytelnicy, 20 lutego zaprosiliśmy Was do udziału w ankiecie „Czy CPK to dobry pomysł dla Polski i polskiego lotnictwa?”. Badanie było przeznaczone osobom związanym z szeroko rozumianą branżą lotniczą i miało na celu oszacowanie, czy pomysł budowy nowego lotniska ma Wasze wsparcie, czy też może wręcz przeciwnie.


W tym miejscu należy podziękować wszystkim za tak gremialny udział w badaniu. Zebraliśmy w sumie 3700 głosów, z czego do analizy, po odrzuceniu odpowiedzi niewiarygodnych, zakwalifikowaliśmy 2790. Odpowiedzi nienoszące znamion wiarygodności, czyli takie, które były przesłane z tego samego adresu IP w bardzo krótkim odstępie czasu i odpowiedzi sprzeczne (pilot zawodowy, niepracujący w lotnictwie) zostały odrzucone.


Klika subiektywnych słów o wynikach ankiety, choć polecamy każdemu własną analizę wyników i komentarz.

Ogólnie rzecz ujmując, 92% ze wszystkich respondentów opowiedziało się w mniejszym lub większym stopniu za budową CPK. Zdecydowane, a nawet bardzo zdecydowane tak, znaleźliśmy w każdej grupie zawodowej (lotniczej oczywiście) i poza nią, to znaczy wśród ludzi, którzy interesują się lotnictwem.


Interesujące jest konserwatywne podejście pracowników LOTu do kwestii inwestycji. O ile pracownicy linii prywatnych chcieliby w większości CPK jak najszybciej, bez względu na koszty, o tyle pracownicy LOT chcieliby, aby inwestycja została zrealizowana „wcześniej lub później”. Starsi stażem, czyli kapitanowie chcieliby CPK za wszelką cenę w przeciwieństwie do pierwszych oficerów, którzy woleliby, aby CPK powstał w „swoim” czasie (różnica około 11%). Co ciekawe, tylko 4% pracowników linii lotniczych powiedziało zdecydowane nie dla CPK.


Ciekawe są wyniki ankiety z podziałem na osoby dojeżdżające. Obserwujemy, że zdecydowane Tak dla CPK powiedziały osoby niemieszkające w centralnej Polsce. To z kolei, w połączeniu z innymi odpowiedziami, świadczyłoby o tym, że głównym czynnikiem decydującym o szybkości wdrożenia CPK jest… wygoda i szybkość dojazdu. 17% mieszkańców województwa mazowieckiego powiedziało stanowcze Nie dla CPK, w porównaniu z 10% respondentów, którzy mieszkają z dala od centralnej Polski.


Całość:

https://dlapilota.pl/wiadomosci/polska/wyniki-ogolnopolskiej-anonimowej-ankiety-w-sprawie-cpk-w-srodowisku-lotniczym


#inwestycje #podroze #gospodarka #samoloty #polska #cpk

16bfd93c-52ac-4b9f-b932-db40a9eecfeb
b5a4ca26-8808-42ef-9d5d-279432199bed

Zaloguj się aby komentować