#lotnictwo #pokazylotnicze #australia
dlaczego dopiero dzisiaj dowiedzialem sie o Brisbane Riverfire?
https://m.youtube.com/watch?v=64fYed1iXeU&pp=ygUJcml2ZXJmaXJl

Społeczność
Pogawędki o lotnictwie.
#lotnictwo #pokazylotnicze #australia
dlaczego dopiero dzisiaj dowiedzialem sie o Brisbane Riverfire?
https://m.youtube.com/watch?v=64fYed1iXeU&pp=ygUJcml2ZXJmaXJl
Zaloguj się aby komentować
@Deykun Mają też takiego + parę innych Air Force One w Air Force Musuem w Ohio. I co ciekawe, nie jest to nawet w pierwszej dziesiątce obiektów w tamtym muzeum. Valkyrie - jest, Blackbird, jest, Memphis Belle - jest, i całe mnóstwo innych. Gdyby ktoś był w tamtej okolicy, absolutnie polecam.
Do zwiedzania Air Force One nie można tylko być za grubym, bo na wejściu są bramki z ostrzeżeniem "jeśli nie możesz się przecisnąć, to lepiej nie wchodź do samolotu". ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Zaloguj się aby komentować

W okresie międzywojennym podjęto w Polsce ambitne prace nad rozwojem lotnictwa zarówno wojskowego jak i cywilnego. Część zrealizowanych projektów doprowadziła do powstania całkiem udanych maszyn, ale oprócz nich powstało jeszcze więcej pojedynczych albo małoseryjnych prototypów. Część z nich była...
Zaloguj się aby komentować
Zimowe latanie w jednym z bardziej "ą, ę" ośrodków w Polsce - na Lądowisku w Konstancinie.
Na #drogadokokpitu opowiadam o swojej (nadal trwającej) historii zostawania pilotem samolotu pasażerskiego. Znajdziecie tutaj mieszankę typowego bloga, ciekawostek o #lotnictwo i #samoloty oraz praktycznych informacji dla osób, które również chciałyby podjąć takie wyzwanie, np. ile to wszystko mnie kosztuje, a także ile trwa.
Ostatnio dolatuję ostatnie godziny potrzebne do zakończenia nauki na polskiej produkcji samolocie Aero AT-3. Jest to bardzo wdzięczny sprzęt, który przyjemnie się pilotuje. Ma świetną responsywność na stery i sprawia wrażenie dość dynamicznego. Wyposażony jest w klasyczny czterocylindrowy silnik Bombardier Rotax 912 w układzie boksera. Jego moc to niecałe 100 KM (69KW). Z wad - kabina jest dość wąska, jednak wyraźnie większe - względem Tecnamów P2006 i P2008 - wrażenie ciasnoty rekompensuje duża owiewka i naprawdę świetna widoczność.
Ten akurat egzemplarz możecie spotkać na pokazach lotniczych, jako że lata on w grupie pokazowej 3 AT3. Ich pokazy nie są może tak dynamiczne jak Żelaznych z uwagi na duży rozstrzał pomiędzy parametrami takiego Zlina Z-50 i AT3, natomiast cechują się najwyższej klasy precyzją pilotażu - dla mnie absolutnie nieosiągalną. Jak na miejsce, w którym ten AT3 hangaruje - jego wynajem jest po naprawdę konkurencyjnych pieniądzach, tj. około 650 zł na godzinę. Właściciel to bardzo sympatyczna i pomocna osoba.
Odnośnie do samego ośrodka w Konstancinie - czuć pieniądz, który w dodatku został wydany ze smakiem. Lobby jak w hotelu, wszystko świeże, sprzęt nowoczesny, krzaczki przycięte, zero pomników właściciela, gipsowych lwów i złotych mebli. Zakładam, że i trawa jest należycie pielęgnowana, ale aktualnie nie przebija się ona przez wszędzie zalegający śnieg. Śnieg, który trochę napsuł mi ostatnimi czasy planów. Odwołałem lub mi odwołano szereg lotów. Albo z uwagi na opad, albo z racji na brak efektywnego usunięcia tegoż opadu z drogi startowej. Trafiłem jednak kilka dobrych momentów i nabiłem trochę nalotu. Zaraz zbieram się znowu spróbować polatać.
Idealny podkład do oglądania fotek (reszta w komentarzach):


Zaloguj się aby komentować
Powiem tak
#drogadokokpitu #samoloty #lotnictwo


Zaloguj się aby komentować
No to sam się rozwiązał mój dzisiejszy problem z wyborem czy nastawiać się na egzamin praktyczny czy na ten z angola.
TAF: EPLL 081730Z 0818/0918 VRB04KT 2500 BR OVC005 TEMPO 0818/0909 1400 BR BKN002 PROB30 TEMPO 0820/0908 0600 FZFG OVC001 TEMPO 0915/0918 BKN003
(Znaczne pogorszenie pogody w prognozach)
Tak że życzcie mi szczęścia na angolu.
#drogadokokpitu #samoloty #lotnictwo

Zaloguj się aby komentować
Co robić, co robić...
Na jutro na 10:00 mam zaplanowany egzamin na uprawnienia do latania samolotami wielosilnikowymi na podstawie przyrządów (IR/ME). Potrzebuję zrobić ten egzamin do połowy stycznia, żeby móc zacząć pod koniec stycznia kurs do latania w załodze wieloosobowej (MCC). Inaczej wbiję opóźnienie o miesiąc, a tego bym nie chciał.
Też na jutro (XD) na 10:40 mam zaplanowany egzamin z angielskiego na ICAO 4/5/6, którego potrzebuję do latania zawodowego.
Stało się tak, ponieważ najpierw zaplanowałem angielski, a potem dostałem info o IR/ME.
Pogoda na jutro ma być średnia i nie jest pewne czy w ogóle polecę (INB4: fajny egzamin z latania na przyrządach jeśli nie możesz mieć złej pogody - otóż mogę, ale kurde jakoś z tego Piotrkowa trzeba wystartować i tam wylądować).
No i teraz czuję, że jak odwołam angielski to wieczorem dowiem się, że lipa z egzaminu z IR/ME i nic nie załatwię xD.
#drogadokokpitu #samoloty #lotnictwo

@PositiveRate wybierz opcję najbardziej logiczną na podstawie danych których masz. Czyli zapewne będzie to pójście na angielski. Nawet jeśli wydarzy się inaczej, to nie powinieneś mieć sobie nic do zarzucenia, bo to konflikt i problem który nie zależał od ciebie. Oceń szanse, przyłóż wagi, sens ryzyka i trudno, niech się dzieje
O, poprawia się : O Keep it goin'!
TAF: EPLL 081130Z 0812/0912 34005KT 5000 BR BKN025 TEMPO 0812/0820 3000 -SN BR BKN005 TEMPO 0820/0909 BKN005
@PositiveRate mieszkam niedaleko Piotrkowa, jak już zdasz egzaminy to zabierzesz na rundkę nad miastem?
Zaloguj się aby komentować
#awiacja #lotnictwo #samoloty &źródło
Asymetryczne statki powietrzne mają lewą i prawą stronę, które nie są dokładnymi lustrzanymi odbiciami siebie nawzajem. Chociaż większość statków powietrznych jest symetryczna, nie ma żadnego fundamentalnego powodu, dla którego musiałyby takie być, a cele projektowe mogą czasem najlepiej zostać osiągnięte dzięki asymetrycznemu statkowi powietrznemu.
...
W niektórych jednosilnikowych konstrukcjach z bardziej konwencjonalnymi silnikami, takich jak włoski Ansaldo SVA, moment obrotowy silnika był kompensowany przez wydłużenie jednego skrzydła, aby wytworzyć po tej stronie dodatkową siłę nośną, zapewniając moment przeciwny. [na zdjęciu]


Zaloguj się aby komentować

Czy odpady z pomidorów mogą być zamienione w paliwo lotnicze i inne cenne produkty? Naukowcy z kilku europejskich ośrodków twierdzą, że tak i właśnie rozpoczynają unijny projekt, który rozwija tę koncepcję. Jest ona tym bardziej ciekawa, że pomidory to drugie na świecie warzywo, jeśli chodzi o...
To co, może dzisiaj jakaś ciekawostka lotnicza z PRLu? Historia którą wam opiszę jest bardzo dobrze udokumentowana i pamiętam że kiedyś była często opowiadana w środowisku pilotów.
W lipcu 1970 roku Dowództwo Układu Warszawskiego postanowiło przetestować system obrony powietrznej PRL. Ćwiczenie pod kryptonimem „Zenit-70" polegało na intensywnym naruszaniu polskiej przestrzeni powietrznej przez samoloty sojusznicze symulujące przeciwnika. Jedną z zaangażowanych jednostek był 20. Pułk Lotnictwa Bombowo-Rozpoznawczego lotnictwa czechosłowackiego z Náměšť. Jego piloci latali różnymi trasami nad terytorium PRL-u i symulowali naloty nieprzyjacielskich sił powietrznych. Loty nad cele, tzw. „czajki", były wykonywane w ciągu dnia i w nocy.
14 lipca o godzinie 03:25 do jednego z takich lotów na trasie Náměšť – Kalisz wystartował, kpt František Kružík. Miał to być spokojny lot na wysokości 9500 metrów. Około 35 km po przekroczeniu polskiej granicy pilot poczuł silne uderzenie w swojego Su-7BKL oraz usłyszał potężny huk. Samolot rozpoczął gwałtowne zniżanie, a pilot stracił panowanie nad maszyną. Na wysokości ok. 7000 m podjął decyzję o katapultowaniu i kilkanaście minut później wylądował na polu niedaleko miasteczka Grodków. Krótko po lądowaniu dotarli do niego okoliczni mieszkańcy oraz wezwana milicja. Kapitan Kružík został niezwłocznie przetransportowany do szpitala we Wrocławiu. Cały czas był przekonany, że przyczyną jego katastrofy było zderzenie z niezidentyfikowanym obiektem. O tym, co wydarzyło się naprawdę, dowiedział się dopiero po czasie od polskiego pilota… który go zestrzelił.
Ćwiczenie „Zenit-70" było dla polskiej OPL bardzo wymagające. Duża liczba lotów „naruszycieli" angażowała wszystkie zdolne do działania samoloty. Nad ranem 14 lipca z lotniska zapasowego w Oleśnicy wystartował z zadaniem przechwycenia celu kpt Henryk Osierda. Są różne wersje tej historii. Jedna z nich mówi, że Osierda musiał zmienić wyznaczonego MiGa-21 ze względu na jego awarię (nie mógł uruchomić silnika). Jako samolot zastępczy pospiesznie wyznaczono maszynę z pary dyżurnej uzbrojoną w rakiety R-3S. Jak się później okazało, polski pilot nie wiedział, że pilotuje samolot uzbrojony (gruby błąd zarówno pilota, jak i obsługi technicznej). Tak czy inaczej, po naprowadzeniu go przez punkt dowodzenia przeprowadził całą procedurę przechwycenia i kiedy (w swoim mniemaniu) uruchomił rejestrator rakiety szkolnej i z przerażeniem mógł obserwować start i oddalającą się w kierunku celu rakietę bojową, która po chwili dotarła do celu i eksplodowała w okolicach silnika Su-7. Osierda gdy zdał sobie sprawę co odwalił jeszcze przez dłuższą chwilę krążył po okolicy szukając otwartego spadochronu czechosłowackiego pilota, niestety w ciemnościach był w stanie zlokalizować jedynie 2 pożary na ziemi wywołane przez upadek zestrzelonej maszyny. Osierda wrócił na lotnisko bardzo przygnębiony myśląc że właśnie zabił innego pilota.
Jako rekompensatę Polska oddała jednego ze swoich samolotów Su-7, którego odprowadził z Bydgoszczy do Czechosłowacji zestrzelony wcześniej kpt Kružík. Maszyna u pepików dostała nazwę „Polák“ i służyła jeszcze długie lata. Pechowy pilot został również zaproszony wraz z rodziną na wczasy nad polskie morze, na które udał się wraz z kpt Osierdą oraz jego rodziną. Panowie zaprzyjaźnili się i po fakcie utrzymywali ze sobą kontakt.
Kružík w swojej karierze jeszcze raz musiał się katapultować z uszkodzonego Su-7, po tym zdarzeniu stwierdził że pi⁎⁎⁎⁎li tę robotę i przeszedł do służby naziemnej.
Osierda miał przez wiele miesięcy kłopoty w związku z incydentem i wielokrotnie był przesłuchiwany przez polską prokuraturę, co doprowadziło go do rozstroju nerwowego. W 1971 roku zginął pilotując MiGa-21.
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #lotnictwo #samoloty

Znam inną anegdotę związaną z naszym lotnictwem wojskowym.
Moja mama dużą części swoje kariery zawodowej przepracowała w laboratorium Wojska Polskiego. Jednostka, w której pracowała zajmowała się przede wszystkim badaniami nad paliwem lotniczym i wszelkimi płynami wykorzystywanymi w lotnictwie. Jej bezpośrednim przełożonym był Płk dr inż. Wiesław Górski. On i jego żona byli dobrymi znajomymi moich rodziców.
,,Wujek" miał wiele zasług dla naszego WP, ale jak już miałem kilka lat więcej, to opowiedział mi z czego jest w wojsku najbardziej znany.
Otóż samoloty latające na dużych wysokościach nie posiadały zimowego płynu do spryskiwaczy do mycia szyb. W tak niskich temperaturach sprawdzał się tylko czysty spirytus, który piloci, załoga naziemna zużywali w niebotycznych ilościach.
W końcu ktoś w dowództwie postanowił ukrócić ten proceder i zwrócili się do pułkownika o opracowanie dodatku do spirytusu, który spowodowałby, że spożycie stałoby się a wykonalne.
Pułkownika zadanie wykonał i od tej pory, w jakiej jednostce by się nie pokazał, zawsze pokazywali go sobie palcami, z czego miał nie mały ubaw.
Nie pamiętam, co to był za dodatek, pamiętam tylko, że powodował, że ciecz stawała się niesamowicie gorzka w smaku.
http://www.paliwa.pl/strona-startowa/archiwum/pozegnanie-pana-wieslawa-gorskiego
Zaloguj się aby komentować

Myśleliście, że to w samolotach Ryanaira jest ciasno? Okazuje się, że Irlandczycy muszą się jeszcze sporo nauczyć. Przewoźnik Cebu Pacific właśnie wdrożył do lotów maszynę, w której podróżni są upakowani niczym sardynki. Do Airbusa A330 zmieścił aż 459 pasażerów! Samolot uważany jest za najciaśniej...
#lotnictwo #airbus #antarktyda #awiacja
https://www.youtube.com/watch?v=ucWeXrpr9mQ
Hi Fly po raz kolejny zapisał się w historii lotnictwa, po raz pierwszy lądując Airbusem A330 na Antarktydzie. Lot ten otwiera nowy rozdział w pionierskich operacjach linii w tym regionie, zaledwie miesiąc po świętowaniu pięciu lat nieprzerwanych lotów na Biały Kontynent.
~
Airbus A330-302 Hi Fly, o rejestracji 9H-HFI i wyposażony w silniki General Electric, bezpiecznie wylądował na pasie z niebieskiego lodu Wolf’s Fang Runway w Antarktydzie 1 grudnia o 23:59 czasu lokalnego. Dowodzony przez kapitana Carlosa Mirpuriego, wiceprezesa Hi Fly, samolot połączył Kapsztad w RPA z odległym lotniskiem, kontynuując współpracę Hi Fly z White Desert Antarctica w sezonie 2025/2026. Na pokładzie był także kapitan Antonios Efthymiou, prezes Hi Fly, aby uczcić to ważne wydarzenie.
Zaloguj się aby komentować
Pierwszy zbudowany w Świdniku śmigłowiec aw149
To nie są proste rzeczy xD
#smiglowce #swidnik #pzl #samolotyboners


Zaloguj się aby komentować
#lotnictwo #awiacja #samoloty #ciekawostki &nagranie
Zaloguj się aby komentować
Ił-2 to najliczniej wyprodukowany samolot bojowy w historii i koń roboczy sowieckiego lotnictwa. Stał się jednym z symboli II wojny światowej i został zapamiętany jako świetna maszyna. Ile prawdy kryje się w opowieściach o tym szturmowcu? https://histmag.org/Il-2-Szturmowik-Urojona-legenda-latajacego-czolgu-28549
#historia #wojsko #ciekawostkihistoryczne

Zaloguj się aby komentować
Pewnie nie wiedzieliście że to właśnie dzisiaj przypada 60 rocznica pierwszego bombardowania klozetowego? Tak też myślałem.
5 listopada 1965 roku, samolot pokładowy A-1H Skyraider z dywizjonu VA-25 wykonując lot bojowy zrzucił nad Wietnamem popsutą muszlę klozetową. Mechanicy z lotniskowca USS Midway dorobili do nietypowej bomby stateczniki i zapalnik (nie jest jednak prawdą, że zawierała materiał wybuchowy) po czym podwiesili pod skrzydłem samolotu nr NE/572 o imieniu “Paper Tiger II”. Maszyna, za sterami której zasiadał CDR C. W. ‘Bill’ Stoddard, wystartowała do misji wsparcia pola walki. Kiedy A-1H przybył w rejon celu, kierujący na miejscu akcją kontroler FAC w lekkim samolocie obserwacyjnym poprosił o zameldowanie jakim uzbrojeniem dysponuje Skyraider. Gdy FAC dowiedział się o bombie toaletowej to aż podleciał do skrzydła szturmowca, żeby naocznie przekonać się, że to nie żart. W końcu zezwolił na atak z nurkowania i zrzut toalety wraz z resztą bomb, co zostało wykonane.
#ciekawostkihistoryczne #historiajednejfotografii #lotnictwo #militaria #wojnawwietnamie

Zaloguj się aby komentować
Szykowna fota przedstawia asa Luftwaffe Josefa Prillera wraz z jego dwiema maszynami wyposażonymi w silniki BMW: Focke Wulf 190A-8 oraz kabriolet BMW 327.
Może nazwisko mało komu coś mówi, natomiast jeśli ktoś czytał książkę "Najdłuższy dzień", lub oglądał film o tym samym tytule, to już może się domyślać o kim mowa.
To właśnie Priller, dowódca Jagdgeschwader 26, wraz ze swoim skrzydłowym zaatakowali plaże inwazyjne podczas lądowania Aliantów w Normandii. Około 9:00 runęli swoimi FW 190 z gęstych chmur nad plażę Sword, a potem lecąc wzdłuż wybrzeża ostrzeliwali lądujące barki z działek i karabinów maszynowych.
Robert Dowie, marynarz z brytyjskiego statku HMS Dunbar który obserwował jak działka przeciwlotnicze wielu okrętów pluły salwami w kierunku myśliwców, tak skomentował akcję: - Jerry czy nie, ale życzę wam wszystkiego najlepszego. Macie fantazję.
Piloci jakby pozbawieni układu nerwowego łącznie przelecieli nad plażami około 35-38 km, a zakończyli atak nad wschodnią częścią Omaha, gdzie balony zaporowe zmusiły ich do odskoczenia w górę. Samoloty ukryły się w chmurach i odleciały.
Po wojnie Priller zamienił branże lotniczą na browarniczą, a przy okazji został konsultantem przy filmie „Najdłuższy dzień”. Nie dane mu było zobaczyć premiery, bo w 1961 r. zmarł na zawał serca.
Wg. raportów Priller podczas IIWŚ odniósł łącznie 101 zwycięstw. Wszystkie na froncie zachodnim, a żaden inny pilot nie zestrzelił tylu Spitfire, co on.
#starszezwoje #lotnictwo #2wojnaswiatowa #historiajednejfotografii #ciekawostkihistoryczne #klasycznamotoryzacja

@TheLikatesy Jerry czy nie, ale życzę wam wszystkiego najlepszego. Macie fantazję.
Jakby ktoś nie wiedział "Jerry" to amerykańskie określenie Niemców. "Jerry", czytane dżery fonetycznie przypomina "germans" czytane dżermans.
Za to Niemcy na Amerykanów mówili "Ami". (ʘ‿ʘ)
Zaloguj się aby komentować
Jedyne wykonane zdjęcie samolotu Concorde lecącego z prędkością Mach2 - 1985 rok, okolice Morza Irlandzkiego. Zdjęcie wykonał pilot RAF Adrian Meredith.
#samoloty #ciekawostki #lotnictwo


Kiedyś Wenezuela była tak bogata, że miała bezpośrednie połączenie Cocordem z Europą, chyba z Paryżem.
@Yes_Man bardzo dużo jest we Francji i w UK, a nawet jeden w Niemczech https://www.daftlogic.com/information-locations-of-concorde-planes.htm
Zaloguj się aby komentować