#literatura

10
876

Shogun skończony, ponad 1000 stron z czego gdyby skrócić ją o 200 to mogłaby tylko zyskać. Trochę przegadana, za dużo romansu, 8,3 na lubimyczytać jest trochę zawyżoną oceną ale 7 można dać. Teraz drugie podejście do W komnatach Wolf Hall...

#ksiazki #czytajzhejto #literatura

Zaloguj się aby komentować

642 + 1 = 643


Tytuł: Kulawe konie

Autor: Mick Herron

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Insignis

ISBN: 9788366873018

Liczba stron: 417

Ocena: 8/10


Ta powieść to moje odkrycie roku jak na razie. Wybrałam ją tak trochę na chybił trafił na Storytel i to był strzał w punkt. Bawiłam się świetnie słuchając jej, przykuwała uwagę, trudno się było oderwać od słuchania. Na pewno sięgnę po następne dostępne tomy ale chyba będę wolała je przeczytać a nie wysłuchać żeby mi nic nie umknęło. Na pewno też obejrzę serial, który powstał na podstawie tego cyklu tym bardziej że gra w nim genialny Gary Oldman. 

Slough House to miejsce gdzie trafiają agenci MI5, którym w taki czy inny sposób powinęła się noga, w życiu prywatnym czy też podczas zadań służbowych. Slough House to taki czyściec z którego nie ma powrotu na Regent's Park. Można co najwyżej samemu opuścić całkiem służbę. Miejscem tym dowodzi kontrowersyjny Jackson Lamb, który też nie trafił do tego miejsca w nagrodę. Do Slough House trafia też młody agent River Catrwright, który zawalił podczas ćwiczeń służb specjalnych w londyńskim metrze. Zawalił na tyle że gdyby to nie były ćwiczenia to wiele osób straciłoby życie a gospodarka Wielkiej Brytanii narażona by była na miliardowe straty. Gdyby nie to że River jest wnuczkiem zasłużonego agenta to wyleciałby ze służby, ale nie można powiedzieć żeby młody agent był zadowolony z takiego obrotu sprawy i wegetacji wśród "Kulawych Koni" jak nazywa się agentów ze Slough House. Tymczasem ekstremistyczne ugrupowanie porywa młodego chłopaka z ulic Londynu i ogłasza że dokładnie za 48 godzin obetnie mu głowę. Teoretycznie Kulawe Konie nie biorą udziału w żadnych działaniach operacyjnych jednakże jak łatwo się domyślić sytuacja ich zmusi do wkroczenia do akcji. Polecam gorąco


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #literatura

46940a6c-c8fc-41a4-ac39-23eee8691d0b

#spoiler


Książka mocno średnia. Mocno! Poprawna politycznie do bólu. Napisana prostym językiem, dla idiotów, choć to akurat żaden zarzut, bo 80% książek (dotyczy to książek "popularnych") obecnie pisanych, pisana jest dla idiotów. Mam na myśli, upraszczając nieco, coś w rodzaju: "oblał się wrzątkiem i poparzył, bo wiesz, kiedy oblejesz się wrzątkiem (to znaczy czymś bardzo, bardzo gorącym) to bardzo często możesz się poparzyć, czyli masz wtedy takie bąble na skórze i to boli..."


Złolami w książce są oczywiście biali heteroseksualni mężczyźni, którzy zamierzają zaszlachtować grzecznego, mądrego, wrażliwego, śniadolicego chłopaczka. To akurat jest szczególnie urocze w kontekście ostatnich wydarzeń w UK, ze śniadolicym rzeźnikiem w roli głównej.


Jak się to skończy? Nie ma co tu oczekiwać suspensu, cliffhangera, niesamowitego zwrotu akcji czy zaskoczenia...


W ogólności nie polecam i do kolejnych części się nie przymierzam.

@dani78 Wiadomo każdy ma swoją opinię. Jak dla mnie nie każda ksiazka musi zaskakiwac, nie każda musi być skomplikowana. Różne książki cenię za różne rzeczy, niektóre są mądre, napisane ciekawym jezykiem ale trudno je zmęczyć. Niektóre po prostu dobrze sie czyta i wciągają jeszcze inne celebruja prozę życia. Przy tej dobrze się bawiłam. Nie zgodzę sie tylko z ta poprawnością polityczną - głownym złolem nie są ci biali heteroseksualni mężczyźni, za wszystkim wszak stoi kobieta ;) a celem literatury rozrywkowej nie jest odwzorowywanie rzeczywistości i stawianie jakichś diagnoz tylko opowiedzenie zmyślonej historii. Literatura rozrywkowa nie musi odnosić się do współczesnych wydarzeń. Autorowi nie chodzilo chyba o poprawność polityczną kiedy na ofiarę ekstremistów wybrał chlopaka o pochodzeniu pakistańskim. Książka bynajmniej nie jest o tym że brytyjscy ekstremisci mordują cudzoziemców. Bardziej pokazuje to ze rozne grupy ekstremistyczne moga być łatwo sterowane przez na przykład służby specjalne. A i to tez nie jest jakies przeslanie tej ksiazki. Wedlug mnie to książka czysto rozrywkowa i jako taka trzyma poziom.

Zaloguj się aby komentować

641 + 1 = 642


Tytuł: Mesjasz Diuny

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Phantom Press

ISBN: 8385432256

Liczba stron: 284

Ocena: 6/10


Przy tym tomie jednak nie udało mi się aż tak wsiąknąć w świat powieści jak podczas pierwszego czytania. Nadal uważam że to dobra powieść ale tym razem świat powieści nie wydał mi się już aż tak dopracowany. Mało tego czytając ten tom nie czułam się jakbym odwiedzała ten sam świat co w pierwszym tomie. Jak na kilkanaście (?) lat to świat przedstawiony zmienił się bardzo mocno. Zmiana jest nie ewolucyjna a rewolucyjna. Pewnie taki był zamysł autora. Arrakis którą w pierwszym tomie można było pokochać pomimo tragicznych wydarzeń, świat surowy ale piękny, ludzie natchnieni entuzjazmem i wiarą w lepszą przyszłość - to wszystko w drugim tomie zamienia się w skostniały, zinstytucjonalizowany system. Niemal dyktaturę. W tym wszystkim Muad 'Dib starający się znaleźć najlepszą dla ludzkości drogę. Podsumowując - jak dla mnie wciąż dobra powieść ale nie porywająca a Diuna nie jest już światem którego chciałoby się doświadczyć jak Arrakis z pierwszego tomu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #literatura

2dc0a8d8-57df-499b-8d59-c09d0413bb47

Ja odebrałem to jako zabieg intencjonalny.. Wizję Paula nigdy nie były idylliczne i ta książka sprowadza obietnicę z poprzedniej do brudnej rzeczywistości

@Parezywek Tez tak mi sie wydaje ale w "Diunie" byla jakaś nadzieja, "Mesjasz" jest bardziej mroczny i pesymistyczny. Nie twierdzę, że to wada ale miło było dawać się ponieść pelnej nadziei wizji z pierwszego tomu. Przy czytaniu drugiego tomu towarzysza nam juz inne emocje. Trudniej też polubić którąś z postaci.

Zaloguj się aby komentować

640 + 1 = 641


Tytuł: Śmierć królów

Autor: Bernard Cornwell

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Otwarte

ISBN: 9788375155600

Liczba stron: 448

Ocena: 6/10


To już szósta pozycja z serii i nie mogę powiedzieć żebym nie była lekko znużona. Książka nadal trzyma wysoki poziom całego cyklu ale trochę jakby mniej tu się dzieje. A przynajmniej ja odnosiłam takie wrażenie. Co nie zmienia faktu że dobrze mi się jej słuchało chociaż aż tak mnie nie wciągała. Po szóstym tomie niewiele można napisać na temat zalet książki żeby się nie powtarzać albo nie streszczać akcji. W tym tomie pożegnamy króla Alfreda a bez wątpienia dojrzalszy Uhtred jenak ugnie kolano przed nowym królem Edwardem. Jak zwykle też będzie w samym centrum wydarzeń jeśli chodzi o historię Anglii. Aha, bardzo na plus w tym tomie, jak i w każdym innym jest nota historyczna od autora. To moja ulubiona część książki


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #hejtoczyta #literatura #ksiazki

3751bbf6-e6b6-4533-897e-a4cd6cc6498a

@Kaligula_Minus mnie by tak może nie nużyło gdybym czytała a nie słuchała ale jakbym miała przeczytać ten cały cykl to bym musiała chyba na to kilka lat poświęcić ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

@bori cały romantyzm to jedno wielkie martyrologiczne pierdololo naładowane do porzygu patosem i religijnymi wtrętami. Nie wiem czy ktoś poza mną w klasie to wszystko przeczytał, czy tylko ja nie jechałem na streszczeniach. Za to do dziś jak sobie przypomnę te wszystkie Dziady, Wallenrody, Kordiany, Wertery i cholera wie co jeszcze, to mi się rzygać chce, bo jedyne jaki efekt to potrafiło wywołać to depresję i myśli samobójcze. Autentycznie najjaśniejszy punkt tego okresu na polskim to było wdanie się z nauczycielką w prawie całolekcyjną dyskusję jakim bezdennym kretynem był Werter, że nawet nie wiedział jak sobie poprawnie strzelić w łeb pistoletem z przyłożenia.


To tak jakby się ktoś zastanawiał nad powodem czemu młodzież wychodzi ze szkół i odczuwa absolutny wstręt do czytania książek. Mnie to wcale nie dziwi- sam się z tego leczyłem dobre 10 lat, zanim wziąłem coś do przeczytania z własnej chęci w wolnym czasie.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu no ja wiem na 100 procent że byłem jednym który w ogóle ze streszczeń nie korzystał i chociaż ogólnie nie lubię romantycznych pisarzy - gdzie Mickiewicz namawiał na ten patriotyzm a sam srał po gaciach i unikał walki jak mógł zaslaniajac się marnymi wymówkami to mimo wszystko żeby przestać przez nich książki czytać to już lekka przesada :PP

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Romantyczne gówno zryło beret kilku pokoleniom młodych Polaków, którym później było "słodko umierać za ojczyznę" i rzucali się do walki "jak kamienie rzucane przez Boga na szaniec".

Czesi nie mieli takich romantycznych rozkmin i przeżyli okupację względnie spokojnie.

Zaloguj się aby komentować

" ... żeby więźniom politycznym, których zwolnienia żądają ekstremiści, wyrwać dwa razy tyle zębów, a ponieważ adres kwatery ekstremistów jest nieznany, zęby te prześle im się na poste restante. "

Kongres futurologiczny - Stanisław Lem

#ksiazki #literatura #stanislawlem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Gdy pan i pani Gloop oddalili się za swoim małym przewodnikiem, pięciu Umpa-Lumpów po drugiej stronie rzeki zaczęło nagle podskakiwać, tańczyć i tarabanić w małe bębenki.

- August Glup! August Glup! - podjął chór wysokich głosików.

- Dziadku... - zaczął Charlie.

- Cicho - przerwał mu Dziadek Joe. - Chyba chcą nam zaśpiewać piosenkę!


August Glup! August Glup!

Co do rzeki zrobił chlup!


Ileż jeszcze miałby przecie

Tak się taplać w naszej rzece?

Darmo tylko miałby żreć?

I dla siebie wszystko mieć?


Żyłby prosiak przez lat wiele

W swym obmierzłym świńskim ciele

W gardle stawał wszystkim ością

By dla innych być radością


A co Umpa-Lumpa radzi

Gdy mu taki smarkacz wadzi?

Uderzeniem kija w beczkę

Zamienimy go w piłeczkę!


Albo w lalkę lub w rakuna

Albo w konia na biegunach!


Knur pazerny i przygłupi

Czekoladę sobie kupił

Zamiast cieszyć się wycieczką

Postanowił pływać rzeczką


Teraz tylko smród w niej został

Nie jest sprawa to radosna

By się całkiem pozbyć knura

W górę go wyssała rura!


"Patrzcie, patrzcie! Nos do góry!"

Utknął grubas w środku rury!

Dalej w górę, tam bez mala

Czeka truskawkowa hala!


Tam już spaślak sam zobaczy

Co się takim robić raczy!


Niech lęk zejdzie z waszych twarzy

Krzywda mu się nie wydarzy

Choć wypada tu nadmienić

Jak się August Glup przemieni


Zrzednie mu ta tłusta mina

Gdy się zajmie nim maszyna

Mielą tryby, rach ciach ciach

Co mu zrobią pytać strach!


Pójdą w ruch kuchenne noże

Szczypta cukru nam pomoże

Później chwilę woda wrze

Aż będziemy pewni, że


Tłuszcz i żółć, i boki obłe

Wytopiły się na dobre


Patrzcie państwo! Cud nad cudy

Wredny spaślak stał się chudy!

Tego, co był pogardzany

Teraz wielbią wszystkie stany!


Chcesz to sprawdź i chcesz, to zmierz

Chwalą go i wzdłuż, i wszerz!


Niech już lepiej ta złość minie

Dzięki Wonki lux-maszynie!


- Mówiłem, że kochają śpiew! - pochwalił podwładnych pan Wonka. - Czyż to nie urocze? Wspaniałe, wspaniałe! Nie można jednak wierzyć ani jednemu słowu! To oczywiście nonsense, wszystko razem i każde z osobna!

- Czy Umpa-Lumpy rzeczywiście tylko tak sobie żartowały? - zapytał dziadka Charlie.

- Oczywiście - odparł Dziadek Joe. - Muszą żartować...

...prawda?


#poezja #tlumaczenia #roalddahl #literatura #ksiazki #zafirewallem #tworczoscwlasna

@GrindFaterAnona książkowe Oompa-Loompy nie mają ze swoimi filmowymi odpowiednikami absolutnie nic wspólnego ( ͡° ͜ʖ ͡°) A najlepsze, że scenariusz oryginalnego musicalu napisał sam Dahl - jego własny literacki pierwowzór okazał się zbyt mroczny i przygnębiający na adaptację.

@Alky ani nie wiem nic o ksiazkowych ani o filmowych umpa lumpach nawet nie wiem w jakiej ksiazce mialyby byc, nie podales zadnej we wpisie. Ja wrzucilem utwor z plyty Primusa a nie soundtrack z jakiegos filmu. Ale obstawiam ze moze chodzic o williego wonke?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

585 + 1 = 586


Tytuł: Diuna. Cykl Kroniki Diuny. Tom 1

Autor: Frank Herbert

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

ISBN: 9788381884471

Liczba stron: 672

Ocena: 8/10


Po obejrzeniu filmu, który bardzo mi się podobał zatęskniłam mocno za książką którą czytałam wieki temu. Trochę się bałam tej konfrontacji bo wiele książek nie wytrzymuje takich powrotów po latach. Coś co za młodu rzucało nas na kolana po kilkudziesięciu (nie bójmy się tego słowa) latach może już trącić myszką. Czekałam z czytaniem do pełnego lata żeby łatwiej się wczuć w nastrój "Diuna" mnie nie rozczarowała. Nawet po tylu latach okazała się powieścią bardzo dobrą. W sumie nie ma się czego przyczepić. Podobało mi się wszystko, świat, postacie, język jakim jest napisana. Żałuję tylko że nie pochłonęła mnie tak bardzo jak za pierwszym razem ale to nie wina książki tylko tego że mając naście lat, żadnych zmartwień i mnóstwo wolnego czasu można poświęcić książce całe godziny bez przerwy i nie wybijać się z rytmu, nie opuszczać świata książki. Teraz niestety starość nie radość więc wyrywam na czytanie nieraz po godzinie czy pół dziennie. Ale warto było wrócić do tej lektury. Wiem że nie wszystkie części cyklu uznawane są za dobre ale z pierwszego czytania pamiętam że podobały mi się wszystkie. Ciekawa jestem jak będzie tym razem.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta #ksiazki

344ca46b-052d-46ef-8084-50781170648e

Zaloguj się aby komentować

Skończyłem właśnie Zabić drozda - świetna książka, polecam. Jeśli komuś nie podchodzi słowo pisane to może przynajmniej film z Gregory Peckiem.

Która następna?

#czytajzhejto #literatura #ksiazki

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo ArtRage zapowiada książkę Thomasa Pynchona. Premierę "49 idzie pod młotek" zaplanowano na 15 sierpnia 2024 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.


Arcydzieło, które przetrwało kres postmodernizmu, powieść uznawana powszechnie za najbardziej przystępną spośród zawikłanych, przedziwnych dzieł Thomasa Pynchona.


Po śmierci Pierce’a Inverarity’ego, byłego kochanka i potentata na rynku nieruchomości, Edypa Maas zostaje wykonawczynią jego testamentu. Wkrótce zostaje w tej misji wciągnięta w paranoiczną plątaninę spisków, zagadek i symboli rozległych jak cała Kalifornia. Czy naprawdę odkrywa przy tym obejmujący cały kraj i setki lat spisek? Podróżując po Kalifornii wczesnych lat sześćdziesiątych Edypa poznaje też całą galerię fascynujących postaci – od prawicowego historyka, po byłego aktora, z którym wplątuje się w romans – a przecież w tle czyha też psychiatra przepisujący gospodyniom domowym LSD, aktorzy z eksperymentalnego teatru okrucieństwa i konający marynarz z San Francisco.


W 49 idzie pod młotek Thomas Pynchon zaprasza czytelnika do czegoś więcej, niż tylko literackiej gry z narratorem, światem przedstawionym i samym sobą. Czytając tę powieść mamy wrażenie, że miejscami szydercza, przejmująca wizja jej autora dotyczy dzisiaj nas wszystkich – mieszkańców globalnej ponowoczesności.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #literatura #artrage #thomaspynchon

38ccf064-fdf2-4470-99ef-703609d1b469

Premiera została przeniesiona na dziś tj. 28 sierpnia 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 194 strony, w cenie detalicznej 59 zł


Wołam grzmocących newsa:

@Shagot @bob-dylan @Schecterro @Apaturia @rozrewolweryzowany @HerrJacuch @Rozpierpapierduchacz @l__p @markxvyarov @rakokuc @cyberpunkowy_neuromantyk @DziwnaSowa @Szuuz_Ekleer @moll @GEKONIK

Zaloguj się aby komentować