642 + 1 = 643
Tytuł: Kulawe konie
Autor: Mick Herron
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Insignis
ISBN: 9788366873018
Liczba stron: 417
Ocena: 8/10
Ta powieść to moje odkrycie roku jak na razie. Wybrałam ją tak trochę na chybił trafił na Storytel i to był strzał w punkt. Bawiłam się świetnie słuchając jej, przykuwała uwagę, trudno się było oderwać od słuchania. Na pewno sięgnę po następne dostępne tomy ale chyba będę wolała je przeczytać a nie wysłuchać żeby mi nic nie umknęło. Na pewno też obejrzę serial, który powstał na podstawie tego cyklu tym bardziej że gra w nim genialny Gary Oldman.
Slough House to miejsce gdzie trafiają agenci MI5, którym w taki czy inny sposób powinęła się noga, w życiu prywatnym czy też podczas zadań służbowych. Slough House to taki czyściec z którego nie ma powrotu na Regent's Park. Można co najwyżej samemu opuścić całkiem służbę. Miejscem tym dowodzi kontrowersyjny Jackson Lamb, który też nie trafił do tego miejsca w nagrodę. Do Slough House trafia też młody agent River Catrwright, który zawalił podczas ćwiczeń służb specjalnych w londyńskim metrze. Zawalił na tyle że gdyby to nie były ćwiczenia to wiele osób straciłoby życie a gospodarka Wielkiej Brytanii narażona by była na miliardowe straty. Gdyby nie to że River jest wnuczkiem zasłużonego agenta to wyleciałby ze służby, ale nie można powiedzieć żeby młody agent był zadowolony z takiego obrotu sprawy i wegetacji wśród "Kulawych Koni" jak nazywa się agentów ze Slough House. Tymczasem ekstremistyczne ugrupowanie porywa młodego chłopaka z ulic Londynu i ogłasza że dokładnie za 48 godzin obetnie mu głowę. Teoretycznie Kulawe Konie nie biorą udziału w żadnych działaniach operacyjnych jednakże jak łatwo się domyślić sytuacja ich zmusi do wkroczenia do akcji. Polecam gorąco
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #literatura
