Pierogi ruskie nie są rosyjskie. Nie są też ukraińskie. To jest kuchnia staropolska. Dlatego bojkotuję te miejsca, które serwują 'pierogi ukraińskie' #kuchnia #kuchniapolska #jedzenie #jedzzhejto
Warto dodać, że sód (Na) w wodzie może eksplodować, chlor (Cl) jest trujący a Polacy sypią związek obu (NaCl) codziennie do niemal wszystkiego! SAMOBÓJCY I WARIACI!
Nie wiem kto jest bardziej durny: autorzy takich bredni czy osoby czytające.
w zeszłym tygodniu będąc w Hiszpani szef kuchni spojrzał na mnie i zaproponował mi coś z czego będę zadowolony - tak schabowy ale taki jakiego nie jadłem u nas , 3 cm gruby miękki jak filet z kurczaka smak mega lekka panierka - prawdopodobnie był robiony na grilu elektrycznym opiekając 2 strony jednocześnie
Przyprawiam jedynie mięso: pieprz ziołowy, papryka słodka wędzona, można dorzucić soli, ale nie warto, bo wyciska soczystość z mięsa. Takim dodatkiem, który podbija smak gołąbków jest majeranek i czosnek (najlepiej swieży, rozgnieciony na pulpę i zmieszany dokładnie w mięsie).
Oczywiście do tego zalecany jest sos pomidorowy, ale tu uważam, że należy go bardzo długo redukować by utrzymać kwaskowatość z pomidorów, która generalnie świetnie komponuje się , powidłami śliwkowymi. Także tego.... Lubię gołąbki, bardzo.
Odetnij kaczan od dołu kapusty i sparz ja przed zawijaniem ( sznurek do zawinięcia też się przyda ).
Edit: nienawidzę tych kur.... Z google, poprawia mi wyrazy na niepoprawne ortograficznie xD
Zapraszamy do nowego lokalu gastronomicznego w #lublin (właściciel jest Tomkiem).
GARMAŻERKA KOZIOŁEK
Oferujemy wysokiej jakości wyroby garmażeryjne (pierogi, placki, naleśniki, kopytka, kotlety, zupy i inne).
Zapraszamy również na pyszne domowe obiady za rozsądną cenę. Na miejscu, na wynos, oraz w dostawie.
Dla wszystkich piorunujących kilka skromnych #rozdajo:
1. Pięć kodów na Pyszne na 15 zł na zamówienia od 50zł, ważne do końca maja (losowanie przez hejtolos spośród piorunujących TEN wpis – minimalna ranga DEBIUTANT – losowanie 10 maja po 15:00.
2. Trzy darmowe ZESTAWY DNIA do odbioru na miejscu w lokalu – tylko dla użytkowników, którzy planują być w Lublinie do końca maja (dla tych którzy grzmotną pierwszy komentarz pod tym postem). Do wykorzystania w tym miesiącu.
3. Pięć kodów na 10zł na zamówienia na naszej stronie: garmazerkakoziolek.pl (dla zamówień od 10 zł – ale ostrzegamy! – przy dowozie na drugi koniec miasta minimalne zamówienie może wynosić nawet 200zł (nasz adres to Biernackiego 22 w Lublinie), (dla tych którzy grzmotną pierwszy komentarz pod tym postem).
4. Dla wszystkich którzy przyjdą i coś zamówią na miejscu lub na wynos w tym tygodniu (9.05-12.05) darmowy batonik Milky Way na hasło „Kosmonauta”.
5. I jeszcze jeden Ekstra kod na Pyszne na 15zł w zamówieniach od 50zł (kto pierwszy ten lepszy):
2GQUM6WBVP6LGYY4
(prośba o wiadomość na priv jak już wykorzystasz kod)
3 Darmowe zestawy dnia do odbioru na miejscu w lokalu.
Niestety nie działa mi już hejto-los, może za dużo losowań było zrobione (wypróbowywałem jak to działa), może moja wina nie wiem. W każdym razie jest napisane „coś poszło nie tak”. Losowanie zrobine na stronie: https://generujemy.pl/losowa_liczba
Wylosowały się numery 9, 7 i 11, czyli kolejno wg listy piorunujących:
@Niv
@franekbo
@-nvm-
Hasła do odbioru zestawów będą wysłane w wiadomnościah prywatnych.
Zestawy do odebrania na miejscu w lokalu do końca maja. Dajcie potem znać czy smakowało.
Gratulacje!
Losowanie nr 3:
Pięć kodów na 10 zł do zamówień przez naszą stronę.
Nie działa nam już hejto-los, ale ponieważ tylko 11 osób brało udział w losowaniu, to pozwolę sobie wykluczyć tych którzy wygrali te 3 zestawy dnia i kody dostaną pozostali uczestnicy losowania. Mam nadzieję, że @Niv, @franekbo i @-nvm- nie będą mieli z tym problemu.
Jako, że są święta to nie może zabraknąć pierogów z kapustą i grzybami. Więc się dzisiaj do tego zabrałam.
Ale nie chce mi się lepić iluś tam pierogów, więc zrobię 1 dużego pieroga. Jak powiedziałam tak zrobiłam. Zagniotłam ciasto, rozwałkowałam i nadziałam kapustą z grzybami.
Niestety nie zmieściłby mi się do garnka, więc musiałam go zwinąć w taki zawijas. O dziwo po ugotowaniu utrzymywał się na powierzchni wody jak każdy inny pierożek, a podejrzewałam, że ten potwór będzie cały czas leżał na dnie garnka. Nie rozwalił się ani trochę, po ugotowaniu został nietknięty, a farsz nie wyłaził.
Ostatnie zdjęcia pokazują jak prezentuje się na talerzu i jak wygląda w środku.