Dobra, to jest ten dzień, kiedy nazbierało mi sie tyle szkoleń (totalnie niezwiązanych z tym, co robię), że mnie kadry podjebały do szefa xD a jak wiadomo KPI i zielony kolor są najważniejsze, więc siedzę i robię to:
#korposwiat #kadry #szkolenia
Dobra, to jest ten dzień, kiedy nazbierało mi sie tyle szkoleń (totalnie niezwiązanych z tym, co robię), że mnie kadry podjebały do szefa xD a jak wiadomo KPI i zielony kolor są najważniejsze, więc siedzę i robię to:
#korposwiat #kadry #szkolenia
@WujekAlien U nas w robocie babka od rodo najebała paskudnego i nieczytelnego pdfa na 60 stron, a potem robiła test. Pula pytań - 100 pytań. Niektóre się powtarzały. To dobrze? Może gdyby nie to, że za każdym razem inna odpowiedź na to samo pytanie była prawidłowa. I żadna niezgodna z jej pdfem. XDD
Zaloguj się aby komentować
W dzień (?) ślubu Bezosa, socjaliści "protestują" przed siedzibą Amazona w Edynburgu :)
A łysemu to nawet koło **uja nie lata xD
#amazon #biznes #korposwiat #uk #szkocja


Zaloguj się aby komentować
#humorobrazkowy
#memyspecjalnejtroski
#korposwiat
Od przyszłego tygodnia - bezbiczowe czwartki

Zaloguj się aby komentować
Ponad rok temu chwaliłem się że szukam pierwszej pracy w korpo, okazało się że to tylko duży januszex z 2000 pracowników i ogólnie ślepa uliczka w dalszym rozwoju no i od Marca wysyłałem cv a po weekendzie mam rozmowę o pracę. Trzeba się rozwijać :)
@A_a haha to ja wczoraj ze znajomymi, tylko, że ja odszedłem, jedna osoba odchodzi za 2 miesiące, a dwie się kiszą xD
@A_a Niby śmieszne. Ale kto jest takim masochistą, żeby chcieć przebywać z ludźmi, którzy są tak monotematyczni?
Zaloguj się aby komentować
U mnie w korpo w poniedzialek jest pride sniadanie xD
Chwala sie,ze zainteresowane osoby otrzymaja DLUGO OCZEKIWANE teczowe smycze firmowe xDDDDD
Maja rozmach skurwesyny xD
Teraz juz wiem,dlaczego patrzyli na mnie spode łba jak chcialem kilka dlugopisow firmowych,jakies notesy,zeszyty czy inne pierdoly jak tu sa zapisy na PRIDE SMYCZE XDDDDDD
#korposwiat #januszex #pracbaza
@jajkosadzone pracuje w amerykańskim korpo i czerwiec w tym roku obfituje w wyjątkowo mało lgbt kontentu, zawsze było tego nawalone pod korek: smycze, babeczki, ciasta, konkursy, książki, filmy i inne, a teraz były babeczki raz i jakiś quiz, w którym wzięło udział 8 osób 🤣
Zaloguj się aby komentować
Uwielbiam słuchać o procesach w wielkim korpo mojej żony, utwierdzają mnie one w przekonaniu że praca w takich firmach to nie praca.
Dział #it u niej liczy kilka tysięcy osób rozsianych po całym kraju, a praca idzie tak wolno, że ja już przestałem się dziwić że branża w której działa ta firma jest jaka jest.
Ogólnie u niej jest niemożliwe być wypierdzielonym za nicnierobienie.
Wyobraźcie sobie sytuację, że pracujecie w zespole w którym jest 10 osób, ale jedna kompletnie nic nie robi - nie pojawia się na spotkaniach, jej zadania wiszą niezrobione przez kilka sprintów, no ewidentne lecenie w kulki. Co można zrobić z taką osobą? Naturalnie odpowiedź nasuwa się jedna - zwolnić.
Ale jeśli ją zwolnisz, to nagle się okaże że nie będzie można nikogo dostać na miejsce tej osoby, tylko jej pracę trzeba będzie rozdzielić na innych. Teraz ona jest po prostu nie robiona, nikt nie musi sie za to brać. Więc ludzie są wściekli bo sami mają przez to zastoje w swoich zadaniach, ale wolą tak niż żeby dostać dodatkową pracę.
Ale żeby morale zespołu nie leciało na łeb to liderzy zespołów znaleźli na to rozwiązanie, słuchajcie tego:
Zauważono że praktycznie w każdym zespole jest ktoś taki kto się opieprza. Więc uruchamia się dla nich program naprawczy, jakieś feedbacki, cele i inne duperele, tylko po to żeby dostać zgodę na rotowanie tych ludzi między zespołami. Dzięki temu pozostali członkowie zespołu mają wrażenie pozbycia się zgniłego jaja, ale nie wiedzą że na jego miejsce przyszło może i gorsze - liderzy zespołów doszli do wniosku że to poczucie "pozbyliśmy się problemu" spowoduje że nie odkryją nowego jakoś bardzo szybko, a jak go odkryją to znów trzeba będzie robić feedbacki, eslakacje, procesy naprawcze itp. i tak minie rok albo więcej kiedy lider będzie miał spokój.
#praca #pracait #korposwiat

Robią tak bo lecą na 2,3 albo 4 etaty. Wszędzie tną w c⁎⁎ja a kasa co miesiąc wpada na konto. Przez takich za chwilę stracimy pracę zdalną bo myślą tylko o sobie. Pierdoleni egoiści. Z drugiej strony czekam na reset w IT aby wy⁎⁎⁎ać z niej takich cwaniaczków.
Znowu fantazje o rynku IT 😂
Jednocześnie jest bardzo ciężko znaleźć pracę, normalnie kryzys na rynku, ale też firmy nie mogą nikogo znaleźć, bo nie ma kto pracować!
Zdecydujcie się chociaż na 1 wersję.
Zaloguj się aby komentować
Czy w Warszawie ciężko o pracę za 7/8 k brutto? Mam ponad 4 lata doświadczenia jako specjalista do spraw zobowiązań w dużym korpo w którym używałem sporo Excel z VBA i power query. Douczyłem się power bi, sql i idę na analityka. Wysyłam cv i nikt się nie odzywa. Znaczy że mam zacząć pracować od minimalnej czy jak? Jak będę chciał minimalną to będą myśleli że nic nie umiem. Czy w ogóle zmienić branżę tylko na jaką?
#korposwiat #korposzczury #pracbaza #warszawa #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #pracbaza i może trochę #korposwiat

@festiwal_otwartego_parasola 100% ofert pracy w ostatnich latach dostałem z Linked
z żadnej nie skorzystałem (choć w części brałem udział) ale jak SZUKAĆ to chyba pracuja bym używał
Zaloguj się aby komentować
Odnośnie przeszłości Nawrockiego podzielę to na 2 tematy i powiem tak:
Pomińmy temat Grand Hotelu i jego ewentualnych nieciekawych powiązań z młodych lat, a skupmy się na temacie kibicowania i chuliganienia, bo on RÓWNIEŻ jest na tapecie.,
Rzecz polega na tym, że Nawrocki jest z automatu traktowany jako gorszy na tle Trzaskowskiego TAKŻE (także, nie tylko, nie głównie) ze względu na to, że jest chłopakiem z blokowiska i robotniczej rodziny. Wychował się na Gdańskich Siedlcach i za małolata był łobuzem, bokserem i chodził na Lechię. Kiedy ułożyło mu się życie, zrobił doktorat, zaczął pracę naukową i założył rodzinę, to w tamtym momencie po prostu od tego odbił. I to jest powszechne zjawisko w X miastach w Polsce i zdziwilibyście się, ile wykształconych i ogarniętych osób w wieku powiedzmy nawet 18-25 lat miała ciekawe "CV".
Oskarki wychowane na pistacjowych osiedlach, trzymane w złotej klatce po prostu tego nie rozumieją, bo nie znają prostego życia. Dla stereotypowego Warszawiaka, który był z dobrego domu i trzymał się w otoczeniu kolegów i koleżanek z domu lekarzy, prawników i inżynierów taki ktoś to jest po prostu plebs od urodzenia do śmierci. Tacy ludzie nigdy nie wychylili nosa poza swoją bańkę i nie mają pojęcia jak wygląda życie przeciętnego chłopaka, nawet nie tyle co z gdańskiego blokowiska, ale nawet np z miasta powiatowego i jak wyglądała jego przeszłość, zanim się czegoś w życiu dorobił.
Sam jestem z w teorii bardzo dobrego domu. Lat temu 15-20, gdzie ludzie mieli gówno, moja rodzina od storny ojca miała naprawdę bardzo dużo. Mnie ze względu na dość katolickie wychowanie nauczono skromności i dystansu do materializmu, w dodatku od strony mamy rodzina była z wielodzietnego, robotniczego środowiska. Jako dziecko trzymałem się z dzieciakami z dobrych domów, jako nastolatek sam sobie wybrałem kumpli i spora część z nich była albo z soft biedy, albo z rozbitych rodzin, a dziś świetnie sobie radzi w życiu. Ale ich nastoletnie i studenckie lata wyglądały zupełnie inaczej niż tych dobrych dzieciaków.
Wybrałem kumpli z blokowisk i sporo w życiu doświadczyłem. Także mecze, bójki, melanże, głupoty i krzywe akcje. I po prostu tego nie żałuję. Ale jak poszedłem na studia, to zetknąłem się z tym, że dla większości osób takie coś jest po prostu obce.
Do sedna. Prawda jest taka, że na tle Trzaskowskiego, chłopaka z dobrego domu i środowiska "intelektualnego" w rodzinie, które nawzajem lizało sobie rowa, ktoś taki jak Nawrocki to prostak, plebs i cham, niezależnie od tego, co w życiu osiągnął mimo trudnego startu i kim obecnie jest. Kropka. Jeśli ktoś nie odcina się grubą kreską i nie udaje kogoś, kim nie jest, to dalej jest zaszufladkowany. Jedyna droga by nie być traktowany gorzej to taka, gdzie "słoiki" wyrzekają się swojego pochodzenia, dawnych znajomych, lub się wstydzą i kreują się na wielkomiastowych. I potem nie potrafią powiedzieć "cześć" znajomym z dawnych lat - z podwórka, ze szkoły.
Dla korposzczurów wychowanych w złotej klatce nie ma znaczenia kim jesteś i czego się dorobiłeś, bo jeśli nie masz problemów wspomnieć o swojej przeszłości i nie wstydzisz się tego, że kiedyś byłeś biedakiem, blokersem, chuliganem, wieśniakiem, to dla nich dalej nim jesteś.
Przeszłość będzie się za tobą ciągnęła, bo żyjemy w środowisku, które postrzega pewne rzeczy zero-jedynkowo i jeśli z pewnego środowiska wyszedłeś, to w ich opinii ono nie wyszło z Ciebie i już masz tam zostać xD
Prawda jest też taka, że obcując w środowisku związanym ze sportami walki czy meczami, pewnych ludzi znasz, trochę z nimi przeżyłeś i nie masz wpływu na to co robią i co mają za uszami, czy wybrali złą drogę, ale po prostu zbijesz z nimi pionę i pogadasz. I to jest coś, co wręcz obrzydza wielkomiejskie elity, które tego absolutnie nie rozumieją, bo całe życie otaczali się wyłącznie "tymi lepszymi".
#polityka #takaprawda #zycie #przemyslenia #gownowpis #korposwiat #bekazpodludzi #patologiazmiasta
@Lopez_ Wychowałem się w niezbyt bogatej rodzinie, na bardzo zaniedbanym blokowisku, otoczenie było patologiczne: jeden rówieśnik stracił życie, bo zadławił się wymiocinami po wypiciu zbyt dużej ilości alkoholu (nastolatek!), innego zgarnęła Policja za handel narkotykami. Niedawno dowiedziałem się, że jeszcze inny jest obecnie poszukiwany listem gończym.
Jakoś nie kumplowałem się z patologią, nie napieprzałem się na ustawkach, nie wyłudziłem od nikogo mieszkania (akcja, którą Nawrocki ciągnął aż do wyborów! więc daruj sobie te romantyczne bzdety o trudnej młodości), nie załatwiałem nikomu panienek.
Jak ktoś mi wypomni jakiś grzech młodości (tak, nie wszystko, co w życiu robiłem, było dobre), to otwarcie przyznaję, że byłem wtedy młody i głupi - a nie wpieram, że to normalne, że młode chłopaki tak robią.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #pracbaza #korposwiat

Trochę jak w budżetówce. Mój dzień w pracy mogę rozłożyć na cztery części: Reddit, Wykop, Hejto i Discord.
Kurde u mnie to każde zadanie jest rozpisane w apce, muszę liczyć czas każdego taska itd. Jak czytam komentarze, że ktoś w czasie pracy idzie na zakupy lub gra sobie to to jest dla mnie kosmos.
Zaloguj się aby komentować
Zawsze w kontaktach z księgowymi mam wrażenie, że to ludzie którym natura czegoś w mózgu poskąpiła.
Oczywiście nie kwestionuję znaczenia księgowości, ale to jest jednak inny stan umysłu.
Księgowość:
Ten system jest do d⁎⁎y, bo nie można zrobić raportu xyz, który wyglądałby dokładnie tak jak w naszym systemie!
System klienta: 60k wdrożeń i rośnie.
System biura księgowego: 1k wdrożeń i maleje.
To co tu jest do d⁎⁎y? Albo kto.
#hydepark #it #korposwiat #ksiegowosc
@kitty95 norma z księgowymi. Plus przyzwyczajenie do jednego systemu, którego nauczyła się zaraz po szkole. Ale nowe pokolenie księgowych, chyba będzie już ok - współpracuje obecnie z dwiema w okolic 30ki, ogarniające duże firmy, i bez problemu rozumieją co to jest serwer, pisanie raportów aby wyciągnąć dane, baaa, nawet o pluginy potrafią poprosić, aby zautomatyzować jakieś czynności, szok.
@zomers najgorsze są małe biura, takie mikrojanuszeksy. Obsługują od lat kilka fabryk smrodu, trochę drobnicy, w środku Grażynki od klepania faktur na minimalce+. Każda nowość albo robić coś inaczej to dopust boży.
Większość, jak nie wszystkie dane, można przenosić cyfrowo, nawet po jpk. To nie, papier musi być. I krążą tony papieru.
@kitty95 a no z takimi to nawet nie współpracuje i z dala na kilometr. Kiedyś mnie taka jedna obsługiwała, ZUS liczyła zawsze na ostatnią chwilę, i jeszcze do dzisiaj dzwoni z głupimi pytaniami, bo Pan przecież działa w IT, to na pewno wie. Kumplowi się walnęła tak w rozliczeniach, że potem 10k mu w ratach spłacała.
Nowa generacja, w szczególności nowe technologie - na porządku dziennym jest OCR czy EDI dla faktur. Do obecnej wysyłam wsio elektronicznie ostatniego miesiąca, 1go mam już podatki i ZUS do rozliczenia. Ogarnia, że można walnąć excela, na podstawie którego zrobi Ci pierdyliard dekretacji, albo że można spiąć system RCP, z ECP i same się potem wypłaty liczą. I nie ma też problemu zapłacić za kilka godzin pracy programisty, które im potem eliminują co miesiąc nawet i po kilka dni powtarzalnej roboty.
Zaloguj się aby komentować