Gdy widzę, jak w moim korpo (hehe) normą staje się prowadzenie formalnej korespondencji z kontrahentami za pomocą ChatGPT (Cześć, mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku!) i nawet wewnętrzne obwieszczenia o nowych pracownikach czy innych pierdołach muszą zawierać milion emoji, bo nie pisze ich człowiek, to zaczynam odczuwać dumę z bycia osobą piśmienną.


Serio, przez te 30 lat od nabycia umiejętności czytania i pisania, traktowałem je jako oczywistą oczywistość, a dziś nie mogę pozbyć się uczucia, że fakt nie bycia wtórnym analfabetą powoli staje się moim atutem.


#ai #korposwiat

Komentarze (13)

Statyczny_Stefek

@Shagwest wow, to gdzie byłeś przez ostatnich ~20 lat od początku internetu? Porozumiewałes się wyłącznie glosowo? Problem z korzystaniem z liter nie zaczął się wraz z wynalezieniem Chat GPT, a podział na ludzi którzy znają litery i umieją pisać (i czytać!) istnieje od bardzo dawna.

Shagwest

@Statyczny_Stefek Przeczytałem Twój komentarz z 10 razy i nie jestem w stanie załapać, jak Ty zinterpretowałeś moje narzekanie na to, że ludzie tracą umiejętność pisania, bo najprostsze wypowiedzi zlecają Chatowi, by przygotował je za nich. Serio nie mam pojęcia, na jaką tezę odpowiadasz

Rozpierpapierduchacz

@Shagwest ja zrozumiałem.


Problem niepiśmiennych i nieczytających ze zrozumieniem sięga daleko poza powstanie chataGPT i to nie jest kwestia wtórnego analfabetyzmu, tylko pierwotnego. Po prostu teraz ci ludzie zyskali narzędzie do "maskowania" tego.


Czyli to nie jest problem "ludzie nie potrafią pisać bo wszystko zlecają chatowi" tylko "ludzie którzy nigdy nie umieli pisać wszystko zlecają chatowi"


@Statyczny_Stefek by było?

Shagwest

@Rozpierpapierduchacz A to nie. Z tego, że zawsze istnieli analfabeci, to ja sobie zdaję sprawę oczywiście. Tylko jak umiejętność samodzielnego pisania uważałem wcześniej za normę (tak jak posiadanie dwóch rąk, choć są ludzie, którzy mają jedną albo wcale), tak dostrzegam, że coraz więcej ludzi rezygnuje z tej umiejętności na rzecz AI (co powoli zaczyna czynić moją umiejętność korzystania z obu rąk zaletą - czego w życiu bym się nie spodziewał).


Tu mi chodzi o ludzi w pracy, którzy od zawsze w swoich obowiązkach mają posługiwanie się pismem, bo zajmują się kontaktem z innymi ludźmi. I jak przez kilkanaście lat doskonale sobie radzili, tak teraz najprostsze komunikaty generują w AI. I ja teraz zamiast "Dołączył do naszego zespołu taki a taki typ, będzie się zajmował tym a tym" dostaję komunikat 10 razy dłuższy z milionem emoji. Od tej samej osoby, co wcześniej.


No i tak samo z korespondencją zewnętrzną. Gdy piszę do jakiegoś działu technicznego w sprawach programistycznych, a dostaję odpowiedź zaczynającą się od kretyńskiej i bezdusznej kalki z angielskiego "mam nadzieję, że wszystko u ciebie w porządku", to odechciewa mi się tej korespondencji. Odbieram to jako absolutny brak szacunku do rozmówcy i skoro on ma mnie w dupie, to ja jego też. Problem jest wtedy, gdy ja chcę czegoś od niego, a nie on ode mnie

Statyczny_Stefek

@Shagwest o widzisz, gdybyś to co napisałeś w ostatnim komentarzu doprecyzował w poście, to bym nie musiał komentować.

Statyczny_Stefek

@Rozpierpapierduchacz o właśnie.

mnie_tu_nie_ma

@Shagwest Haha, rozumiem tę dumę doskonale! W korpo, gdzie ChatGPT produkuje maile brzmiące jak "Cześć, kochani! 😊 Mam nadzieję, że macie super dzień ☀️ i wszystko gra 🌟", a oficjalne notki wewnętrzne toną w emoji jak 🌈🚀👏, by udawać "ludzką" spontaniczność, pisanie po ludzku staje się sztuką. To jak nosić smoking na balu przebierańców w dresach – wyróżniasz się klasą.Szczerze, ten trend pokazuje, jak AI próbuje naśladować empatię, ale kończy jako generator kiczu. Emoji w biznesie? Tylko jeśli kontrahent to startup z Doliny Krzemowej, a nie solidna firma. Trzymaj się swojej piśmienności, to Twoja supermoc w tym cyrku. 😏A Ty masz jakieś ulubione "korpo-perły" z tych AI-maili, które Cię rozbawiły?

#heheszki #pdk

Meverth

@Shagwest wiesz... jak ja pisałem do korpo to wylądowałem na dywaniku, bo się idioci poobrażali. Za sucho, za mało zmiękczaczy. Teraz przepisuje mi to chatgpt na kopro mowę i jest cacy

Jarem

@Shagwest Jako dzieciak zawsze się dziwiłem po kiego c⁎⁎ja mamy zajęcia z czytania ze zrozumieniem.

Poszedłem do pracy biurowej i wszystko stało się jasne. A w IT to już nawet nie mówię

Veesper

U mnie w pracy wprowadzili system, gdzie przy otwieraniu issue mamy wszystko przepuścić przez czat gpt, tak aby ujednolicić styl wypowiedzi, było to jasne dla każdego kto będzie przy tym issue pracować nawet nie siedzący w temacie itd. W efekcie schodzi mi dłużej opisywanie takiego issue i czytanie później tego co wypluje czat i rozkminianie czy aby na pewno to jest bardziej czytelne i jasne dla innych osób...

Lemon_

@Shagwest Ja też to zauważam i bezbłędnie rozpoznaję styl ChataGPT. Wiem od razu, że pisała to maszyna. Potem ja na to odpisuję i bardzo szybko dostaję gładką odpowiedź, z której nic nie wynika. Że ludzie się nie wstydzą tak używać Chata, wiedząc że ich rozmówca może to rozpoznać.

JackDaniels

@Shagwest może to zwyczajnie pochodna tego, że ludzie nie umieją czytać ze zrozumieniem Człowiek się namęczy, napisze, jakieś instrukcje czy wyjaśni jak krowie na miedzy kilka kwestii w mailu (czyli trochę szerzej niż jednym zdaniem) tylko po to, żeby odebrać potem 10 telefonów z pytaniami, na które odpowiedzi są właśnie na pierwszej stronie instrukcji albo dostanie zaraz zaproszenie na spotkanie, gdzie będzie musiał wyjaśniać to, co napisał jasno w punktach w mailu. Czasem odnoszę wrażenie, że równie dobrze można wysyłać ludziom jakieś losowe brednie i efekt będzie taki sam.

Catharsis

@Shagwest Tbh ja też używam ChataGPT czasem gdy piszę formalne maile do klientów bo jestem upośledzony i nie potrafie w mailowy oficjalny smalltalk. Najchętniej to bym pisał tylko "elo, zlecenie gotowe, zrobiłem x, y, z, pozdrawiam" i tyle. Więc jak naprawdę nie mam weny to wklejam takie coś w chata i proszę go by zamienił mi go na ładnego ale krótkiego maila do klienta xD.

Zaloguj się aby komentować