#dyskryminacja

0
35

Czy w Polsce wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być zrównany? Tak jak jest w innych krajach europejskich.


Poza zrównaniem wieku są propozycje by uwarunkować wiek emerytalny kobiet od ilości urodzonych dzieci. Np. 1 dziecko -2 lata. 2 dzieci -4 lata, 3 dzieci -5 lat, czy coś w ten deseń.


Argumentuje się to tym, jakoby kobiety poświęcały zdrowie na rodzenie i wychowywanie dzieci.

Tyle, że:

  1. Kobiety obecnie rodzą bardzo mało dzieci, o ile w ogóle rodzą

  2. Kobiety i tak żyją statystycznie dużo dłużej. Mają m.in. zapewniony większy zakres badań profilaktycznych niż mężczyźni.

  3. Mężczyźni krócej żyją, gdyż wykonują bardzo często zawody ciężkie, niebezpieczne i w szkodliwych warunkach. Brak też takich akcji prozdrowornych kierowanych do mężczyzn jak sam kierowane do kobiet. Więc to może faceci powinni wcześniej przechodzic na emeryturę? W końcu zyją statystycznie dużo krócej od kobiet. Mężczyźni wpłacają do systemie metrykalnego więcej niż czerpią.


Czy warunkowanie od ilości urodzonych dzieci nie będzie komplikować sprawy? W końcu na zachodzie wiek równy bez względu na liczbę potomstwa...¯\_(ツ)_/¯


#ankieta #rownosc #dyskryminacja #pieklomezczyzn #emerytura

Czy w Polsce wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być zrównany?

450 Głosów

Niższy wiek emerytalny kobiet był argumentowany też tym, że "babcie pilnują dzieci". Po pierwsze dlaczego w takim razie dotyczy to też kobiet, które dzieci nie mają? Po drugie współczesne babcie mają to w d⁎⁎ie, traktują emeryturę wyłącznie jako własny czas wolny i wypoczynek, co w sumie nie byłoby niczym złym, gdyby po pierwsze - same nie korzystały wcześniej z pomocy własnych matek, a teraz w ogóle nie poczuwają się do oddania dalej tego, co same otrzymały - a po drugie znowu, z jakiej paki w takim razie ta wcześniejsza emerytura.

Osobiście jestem za zmniejszeniem wieku emerytalnego kobietom, które urodziły i wychowały dziecko/dzieci, ale temat jest dość złożony i wymagałby podjęcia wielu trudnych decyzji, których nie widać na pierwszy rzut oka.

Należy uwzględnić multum przypadków, jak chociażby:

  • urodzenie dziecka martwego

  • urodzenie dziecka trwale niepełnosprawnego i niesamodzielnego

  • utrata praw rodzicielskich

  • porzucenie dziecka (np. okno życia itd.)

W pierwszych dwóch przypadkach dochodzi temat decyzji rodziców, bo jeśli ktoś nie wiedział lub nastąpiły nieprzewidziane komplikacje podczas porodu, to nie sposób obarczać winą niewinnych.

Inaczej ma się sprawa matek, które z pełną świadomością i determinacją rodzą chore dzieci. Takie dziecko jest tylko gigantycznym kosztem finansowym i społecznym - nie dość, że często kobiety rezygnują z kariery i normalnego życia na rzecz opieki nad niesamodzielnym dzieckiem (często do końca życia - dziecka lub rodzica), to samo dziecko nigdy nie podejmie pracy i jego "wpływ na gospodarkę państwa jest jednoznacznie negatywny".


Wiem niestety, że nie istnieje społeczny konsensus i nawet jak dziecko jest w stanie wegetatywnym przez wiele lat, to "nie można zabijać, bo to cud boży/człowiek/cokolwiek". Nie da się wielu rzeczy usprawnić bez progresywnych zmian m.in. dot. aborcji, eutanazji, odcinania wsparcia publicznego dzieciom, które na etapie płodowym jednoznacznie wskazywały na wady letalne lub choroby/zespoły oznaczające niezdolność do samodzielnej egzystencji (nie będę nikogo zmuszał do aborcji, jeśli chce wychowywać chore dziecko, ale jeśli to robi z pełną świadomością, to niech to robi za własne pieniądze; chcę dokładać się do takiej rozrywki). Ukróciłbym też wszelkie zbiórki charytatywne, które napełniają kieszenie dobroczynnych fundacji, które pobierają swoje prowizje. Dla osób prywatnych wrzutka 10 zł to uciszenie sumienia i/lub poprawa samopoczucia, dla firm/korporacji to metoda poprawiania wizerunku (charity washing).


No i po co mi to było... tylko niepotrzebnie się denerwuję w niedzielne południe...

Zaloguj się aby komentować

W holenderskim Zaandam doszło do głośnej sprawy dotyczącej wolności religijnej w miejscu pracy.

34-letni technik, zatrudniony w firmie zajmującej się systemami przeciwpożarowymi, stracił pracę… po zaledwie trzech dniach. Powód?

Mężczyzna poinformował pracodawcę, że jako osoba wierząca chciałby móc modlić się raz lub dwa razy w ciągu dnia, nawet jeśli w danym momencie przebywa w domu klienta. Dodatkowo odmówił realizacji zleceń w miejscach związanych z hodowlą świń, co również wynikało z jego przekonań religijnych.

Firma postanowiła natychmiast zakończyć współpracę, uznając, że jego wymagania uniemożliwią wykonywanie obowiązków zgodnie z harmonogramem i oczekiwaniami klientów. Technik złożył pozew, twierdząc, że został zwolniony wyłącznie ze względu na swoją religię, a takie działanie narusza podstawowe zasady równego traktowania.

Sąd przyznał mu rację. W uzasadnieniu wskazano, że pracodawca nie podjął żadnej próby znalezienia rozwiązania ani dostosowania warunków pracy, choć takie obowiązki nakłada na firmy holenderskie prawo antydyskryminacyjne. Zamiast dialogu, wybrano najostrzejszą możliwą reakcję, czyli natychmiastowe zwolnienie.

W efekcie sąd zasądził na korzyść technika 19 tysięcy euro odszkodowania, podkreślając, że pracodawca powinien liczyć się z różnorodnością kulturową i religijną pracowników, zwłaszcza w kraju, gdzie ochrona swobód osobistych jest jednym z kluczowych elementów prawa pracy.


Żródła:

https://www.msn.com/nl-nl/nieuws/overig/drie-dagen-in-dienst-19-000-euro-mee-na-ontslag-wegens-geloof/ar-AA1RbUlY

https://www.rtl.nl/nieuws/economie/artikel/5540875/drie-dagen-dienst-19000-euro-na-ontslag-wegens-geloof


#holandia #praca #wiadomosciswiat #religia #dyskryminacja #islam #prawo

cadc5894-4590-4256-95ec-e43b9c327c87

@4pietrowydrapaczchmur Czyli wniosek z tego taki, że pracodawca nie ogarnął jak zwolnić w białych rękawiczkach zgodnie z przepisami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W Polsce też by to nie przeszło, więc trochę dziwię się jego głupocie.

Zaloguj się aby komentować

Zlikwidujmy maturę, problem się rozwiąże. Następnie zlikwidujmy studia, dyplomy od razu po liceum, bo tam też jest coś wymagane. A jak już tak idziemy, to po co liceum, człowiek się tak stresuje i też ma matematykę i w ogóle. A podstawówka to tak tylko dla zabawy, jak ktoś chce to niech chodzi. Później dajmy ludziom po 20k/mc za nic nierobienie i wszyscy będą szczęśliwi. Proste.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam już trochę lat na karku i nieraz spotkałam się z przejawami wręcz hejtu w tym temacie. Teksty typu "wszystko na wschód od Konina to Azja", "Mazowsze to ściek i tylko Warszawa tu jakoś funkcjonuje a Podlasie to już w ogóle piąty świat", i inne takie. Pytanie, czy to jest tylko moje wrażenie bo trafiam na jakichś wypaczonych ludzi, czy faktycznie tak jest , że poznaniacy i okoliczni mają niezdrowe poczucie wyższości wobec wschodu. Rozumiem, że funkcjonuje podział, ale żeby wyzywać ludzi od Azjatów, stepów czy dzikusów to jak dla mnie gruba przesada. O co biega?

#gownowpis #dyskryminacja #odczucia #zalesie

9936473f-3949-4469-b6ca-b766c43b9901

Mój teściu wiele lat spędził w podróżach w delegacji po Polsce i powiedział jedno: na wschód od Wisły u ludzi zwiększa się mentalność azjatycka. W podejściu do życia, jeździe samochodem, prowadzeniu działalności. Nie jest rasistą, sam ma korzenie białoruskie.

Zaloguj się aby komentować

Jako że zaczął się właśnie wielkoszlemowy US Open standardowo przypominam o nierównościach płacowych jakie są w świecie tenisa.

Otóż mężczyźni za tą samą prace dostaną w US Open połowę mniej pieniędzy a raczej dostaną tyle samo pieniędzy za pracę o połowę większą ponieważ muszą rozgrywać 3 setówki zamiast 2 setówek.


Pragnę również przypomnieć że WTA, ATP i ITF to są różne organizacje (różne firmy) i nie można mieć pretensji za to że firma A (czyli WTA jest gorzej zarządzana od firmy B (ATP) wobec czego mniej płaci swoim pracownikom (tenisistkom) natomiast firma C (ITF) która zarządza turniejami wielkoszlemowymi już jak najbardziej dyskryminuje mężczyzn płacąc im tyle samo każąc im wykonywać o wiele większą pracę nie płacąc przy tym za ich nadgodziny.

I to jest właśnie ta prawdziwa a nie urojona dyskryminacja w pracy.


#tenis #sport #pieniadze #dyskryminacja #praca

#lewackalogika #dyskryminacjamezczyzn #pieklomezczyzn #pieklokobiet #bekazlewactwa #urojenialewakoidalne

77ac8cca-e016-4992-91f7-836d23be6081

@4pietrowydrapaczchmur no niby tak, ale...


Otóż mężczyźni za tą samą prace dostaną w US Open połowę mniej pieniędzy a raczej dostaną tyle samo pieniędzy za pracę o połowę większą ponieważ muszą rozgrywać 3 setówki zamiast 2 setówek

Wczoraj taki Arnaldi wygral swoj mecz 3-0 (trzysetowka) w 1h 41min, a Shibahara swoja dwusetowa (jak to mowisz) trzysetowke grala prawie 3.5h... gdzie tu sprawiedliwosc?


a tak na serio, to ITF powinien ustawic proporcjonalny podzial 2/5 do 3/5 na korzysc facetow i to powinno byc fair dla wszystkich

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gówniara z paletkom


dzis ok 13.30 zagra swój pierwszy mecz w obronie tytułu na French open

#heheszki #igaswiatek #lewandowski #tenis


A skoro już jesteśmy w temacie to chciałem przypomnieć że...

mężczyźni za tą samą prace dostaną na French Open połowę mniej pieniędzy a raczej dostaną tyle samo pieniędzy za pracę o połowę większą ponieważ muszą rozgrywać mecze do 3 wygranych setów zamiast do 2. I najlepszym przykładem był wczorajszy wygrany 5 setowy mecz Hurkacza trwający 3 godziny.


Pragnę również przypomnieć że WTA, ATP i ITF to są różne organizacje (różne firmy) i nie można mieć pretensji za to że firma A (czyli WTA) jest gorzej zarządzana od firmy B (ATP) wobec czego mniej płaci swoim pracownikom (tenisistkom) natomiast firma C (ITF) która zarządza turniejami wielkoszlemowymi już jak najbardziej dyskryminuje mężczyzn płacąc im tyle samo każąc im wykonywać o wiele większą pracę nie płacąc przy tym za ich nadgodziny.

I to jest właśnie ta prawdziwa a nie urojona dyskryminacja w pracy.


ps. o 11 dziś będzie tez grać Magda Linette a jutro Magda Fręch


#sport #pieniadze #dyskryminacja #praca #dyskryminacjamezczyzn #rownouprawnienie

#lewackalogika #bekazlewactwa #urojenialewakoidalne

4fafdf23-c734-4bac-b362-6f270cc798c0

@4pietrowydrapaczchmur Imho granie do 3 wygranych setów to jest jakiś absurd. Ciągną się potem mecze po nocach po 5 godzin. Zdecydowanie lepiej sobie damski tenis pooglądać (który też się potrafi ciągnąć ale nie aż tak).

ciekawostką dla mnie jest to, że nie graczom nie przeszkadza taki stan rzeczy.

Skoro chcą zapieprzać po 3-5h w upalne dni, gdzie ja po 1h takiego wysiłku wyzionąłbym ducha, to do kogo pretensje?

Do organizacji? Gdyby wszyscy notowani wysoko na listach uczestniczy powiedzieli: taki H że weźmiemy udział na takich warunkach, to co? Dalej organizacje by się upierały gdy hajsiwo z biletów i transmisji rażąco by spadło?

@VonTrupka dam tobie przykład z innej beczki ale opisujący co może się stać:

wykop.pl/szukaj/znaleziska/rowling?votes=500


Więc nawiązując, w dzisiejszych czasach walczy sie o prawa LGBT, kobiet, BLM a o prawach białych heteroseksualnych mężczyzn milczy bo można narazić się na konsekwencje np pod wpływem nagonki na twoją osobę mogą wycofać sie twoi sponsorzy. Sponsorzy często o bardziej lewicowych poglądach bo nazwijmy to "prawicowe" korporacje nie inwestują tak w promocję.

Nie wiem jakie ma przebicie zrzeszenie tenisistów ale media tak naprawde patrzą co na do powiedzenia taki Djokovic.

A wielkim tenisistom może nie zalżeć na zmniejszeniu ilości setów bo to jest ich "handicap".

Oni (jak Djoko) skupiają sie na wielkich szlemach i dla nich porażka tam jest bardzo bolesna. Dlatego, jeśli nie wejdą dobrze w mecz to na długim dystansie, po rozgrzaniu się pokonają przeciwnika który im sie postawił i w innym turnieju wygrał by z nimi 2:0 czy 2:1.

Z drugiej strony sam Djoko powiedział że terminarz jest napięty i nie miałby nic przeciwko skróceniu meczy w wielkich szlemach do "best of 3".


cytat:

W tym roku w Paryżu, oprócz Tsitsipasa, dzięki pięciu setom pierwszą część turnieju z zawodników z Top 10 zdołali przetrwać m.in. rozstawiony z "trójką" Niemiec Alexander Zverev i Hiszpan Carlos Alcaraz (nr 6.) w drugiej rundzie oraz w trzeciej Norweg Casper Ruud (nr 8.), pogromca Huberta Hurkacza w 1/8 finału.


Gdyby nie zasada best of 5 Hurkacz pożegnałby sie już z tegorocznych French Open przegrywając z zawodnikiem sklasyfikowanym na 162 miejscu. I moim zdaniem sam byłby sobie temu winien.

Bo nikt inny z czołówki nie potrafi tak jak Hurkacz obniżać swojego poziomu grając z zawodnikami z dalszych lokat rankingowych.


ps. kwa zjeb*** edytor hejto który musi wywalać miniaturkę linku który sie podlinkowało i nijak nie d a sie jej skasować.

@4pietrowydrapaczchmur czyli obecny styl gry jest dostosowany do 3 wygranych setów

gdyby został obniżony do 2, zupełnie inaczej wyglądałoby ich rozgrywanie

ot, po prostu zmiana zasad wpływa też na zmianę stylu gry, co nie jest absolutnie niczym nowym w sporcie

Nikt im nic nie każe. Jak nie pasują warunki to mogą nie grać. Może ta różnica jest stąd, że ludzie wolą oglądać tenisistki i tam jest więcej budżetu? (Nie sprawdzałem, nie chce mi się, więc stawiam tu tylko hipotezę;P)

Zaloguj się aby komentować