Cysterna przewożąca etanol przewróciła się, powodując pożar, który objął łącznie 25 pojazdów – 22 samochody osobowe i trzy ciężarówki. Akcja rozegrała się w niedzielę (6.04) na autostradzie BR-101 w Palhoça w stanie Santa Catarina w Brazylii. W wyniku zdarzenia pięć osób odniosło obrażenia. Kierowca cysterny i jego żona doznali poparzeń kończyn górnych i dolnych. Również trzy inne osoby zostały poparzone. Wszyscy ranni zostali przetransportowani karetkami do szpitali.
W Santa Catarina w Brazylii na autostradzie przewróciła się cysterna z etanolem. Na etanolu jeździ tam blisko 80% pojazdów. Ściekający wzdłuż drogi płyn podpalił łącznie 25 pojazdów, 5 osób zostało rannych.
Granica między Paragwajem, Brazylią i Argentyną znajduje się w miejscu zwanym Trójkątem Trzech Granic (Triple Frontera). Leży tam punkt styku trzech państw, rozdzielony przez dwie rzeki:
Rzekę Paraná – oddzielającą Argentynę od Paragwaju i Brazylii.
Rzekę Iguazú – oddzielającą Brazylię od Argentyny.
Główne miasta w regionie:
Foz do Iguaçu (Brazylia)
Ciudad del Este (Paragwaj)
Puerto Iguazú (Argentyna)
Każde z tych miast ma swoje charakterystyczne cechy. Ciudad del Este to znane centrum handlowe i miejsce zakupów bezcłowych. Foz do Iguaçu słynie z Wodospadów Iguaçu oraz tamy Itaipú, a Puerto Iguazú jest popularne wśród turystów odwiedzających wodospady.
Infrastruktura graniczna:
Most Przyjaźni (Ponte da Amizade) – łączy Brazylię z Paragwajem.
Most Tancredo Neves (Most Fraternidad) – łączy Brazylię z Argentyną.
Most San Roque González de Santa Cruz – łączy Argentynę z Paragwajem.
Jest to jedno z najruchliwszych przejść granicznych w Ameryce Południowej, znane zarówno z turystyki, jak i intensywnego handlu.
Gdzie najlepiej rozmawiać o ochronie lasów ? Tam gdzie są najcenniejsze, otoczeni pięknem zieleni.
Jak tam się dostać ? Wystarczy wykarczować parę hektarów zrobić autostradę przez środek i będzię pięknie !
Kuriozum w Brazylii: Tysiące hektarów chronionego lasu w Amazonii zostanie wycięte, by zbudować drogę na szczyt klimatyczny COP30, który odbędzie się w listopadzie w Brazylii. BBC opisuje, że wykarczowano już ponad 13 km lasu. W miejscu drzew ma powstać czteropasmowa autostrada, która usprawni ruch w mieście Belém podczas szczytu. Tamtejsza administracja szacuje, że w dniach 10-21 listopada Brazylię odwiedzi ok. 60 tys. osób zainteresowanych szczytem. Przygotowanie miasta na to wydarzenie ma pochłonąć 4,7 mld reali brazylijskich (ponad 3 mld zł).
@TenTypTakMa chodzi o kuriozum sytuacji. Taki szczyt można zrobić w miejscu typu stadion, gdzie jest gotowa infrastruktura pod przyjęcie tylu odwiedzających.
Neymar pojawił się w szerokiej, liczącej 52 nazwiska, kadrze reprezentacji na marcowe mecze el. MŚ 2026 z Kolumbią (20 III) i Argentyną (25 III). Ostateczna 23-osobowa kadra zostanie ogłoszona 7 marca.
W styczniu 33-letni brazylijski napastnik zakończył nieudaną przygodę z arabskim Al Halil i powrócił do swojej ojczyzny, do macierzystego Santosu, w barwach którego zdarzył już w 6 występach zaliczyć dwa trafienia i trzy asysty.
Jak niewiele potrzeba do powrotu do reprezentacji, gdy się ma odpowiednio wypracowaną markę
Czyli kolejny z obiecanych artykułów o jednej z opcji - w tym przypadku prawdziwej - w ankiecie #hejtonerzy . Czy wyobrażasz sobie świat bez liczb? Bez pojęcia „1”, „2” czy nawet „wiele”? Dla ludu Pirahã z dorzecza Amazonki to codzienność. Ich język swego czasu fascynował niektórych naukowców, a brak liczebników stał się przedmiotem licznych badań i debat. Kim są ci ludzie i dlaczego ich język uznaje się za jeden z najbardziej niezwykłych na Ziemi?
KIM SĄ?
Pirahã to niewielka społeczność licząca około 300 osób (choć obecnie może ich być mniej), zamieszkująca tereny wzdłuż rzeki Maici w brazylijskim stanie Amazonas. Ich historia sięga tysiącleci wstecz, choć dokładne pochodzenie pozostaje zagadką. Pirahã należą do rodziny językowej Mura, która dawniej obejmowała więcej grup, ale obecnie Pirahã są jej ostatnimi przedstawicielami.
Ich kultura opiera się na prostocie i samowystarczalności. Pirahã są łowcami-zbieraczami, nie gromadzą dóbr materialnych i żyją zgodnie z filozofią „tu i teraz”. Nie interesują ich opowieści o przeszłości czy plany na przyszłość. To podejście kształtuje nie tylko ich codzienność, ale także strukturę ich języka.
JĘZYK PIRAHã
Jest uznawany za jeden z najbardziej intrygujących na świecie. Charakteryzuje się niezwykłą prostotą, a jednocześnie złożonością w kontekście dźwięków. Język ten posiada jedynie kilka fonemów i jest tonalny, co oznacza, że znaczenie słów może zmieniać się w zależności od intonacji. Pirahã potrafią porozumiewać się nie tylko mówiąc, ale również gwizdząc.
Co jednak najdziwniejsze, w języku Pirahã brakuje wielu elementów uznawanych za podstawowe w innych językach: liczebników, pojęć dotyczących kolorów, złożonych struktur gramatycznych. To język skrojony pod ich potrzeby: prosty, bez ozdobników, ale idealnie funkcjonalny w środowisku Amazonii.
Pirahã nie posiadają systemu liczbowego. Zamiast precyzyjnych liczebników używają ogólnych określeń typu „mało” i „dużo”. Nie istnieje u nich nawet podstawowe rozróżnienie „jeden”, „dwa”, „trzy”. Dlaczego? Klucz tkwi w ich kulturze. Brak potrzeby liczenia wynika z prostoty ich życia: nie gromadzą zapasów, nie prowadza handlu w klasycznym rozumieniu, nie planują długoterminowo. Dla nich znaczenie ma to, co tu i teraz - a do tego nie potrzeba liczb.
W 1986 roku badacz Daniel Everett odkrył, że w języku Pirahã istnieją jedynie dwa słowa odnoszące się do liczb: hói i hoí, które początkowo zinterpretowano jako oznaczające odpowiednio „jeden” i „dwa”. Jednak niemal 20 lat później dalsze badania wykazały, że te słowa nie odnoszą się do konkretnych liczb, lecz raczej do ogólnych pojęć „mniej” i „więcej”.
W jednym z eksperymentów na stole układano kolejno dziesięć szpulek nici, dodając je po jednej. Następnie pytano członków społeczności Pirahã, ile szpulek widzą. Wszyscy czterej badani zgodnie z wcześniejszą hipotezą używali słowa hói dla jednej szpulki, hoí dla dwóch, a w przypadku większej liczby szpulek stosowali mieszankę hoí i słowa oznaczającego „wiele”.
W drugim eksperymencie procedurę odwrócono: na stole od razu znajdowało się dziesięć szpulek, które stopniowo usuwano po jednej. W tym przypadku jeden z uczestników użył słowa hói (wcześniej uznawanego za odpowiednik „jeden”), gdy na stole pozostawało jeszcze sześć szpulek. Co więcej, wszyscy czterej badani konsekwentnie stosowali to samo słowo, gdy liczba szpulek zmniejszyła się do trzech.
Chociaż Michael C. Frank i jego współpracownicy nie podjęli się wyjaśnienia różnic w wynikach obu eksperymentów, doszli do wniosku, że badane terminy są znacznie bardziej prawdopodobne do interpretacji jako określenia względne lub porównawcze, takie jak „kilka” lub „mniej”, niż jako absolutne liczebniki tak, jak np. „jeden”.
OBECNIE
W 2012 roku w społeczności Pirahã otwarto szkołę, w której uczono języka portugalskiego i matematyki. W rezultacie obserwacje dotyczące pojęcia ilości stały się trochę trudniejsze, ponieważ nowa wiedza wpływa na wyniki badań.
------------
Mam nadzieję, że nie jesteście rozczarowani. Jest jeszcze kilka publikacji o tym języku w Brazylijskich mediach, ale w zasadzie tylko potwierdzają odkrycia Daniela Evretta, Edwarda Gibsona i Petera Gordona. Dodatkowo w źródłach macie po angielsku tekst o językowej rekurencji, a raczej jej braku w języku Pirahã.
@Dziwen Jeżu, Chomsky i to jego pierdzielenie o gramatyce uniwersalnej... xD Chłop czasem gadał z sensem, ale innymi razy miał totalne kiełbie we łbie, a upierał się przy tym, jak by od tego jego życie zależało. xD