@iNoodles Transmutacja kredytowa na pożyczkę z oprocentowaniem opartym na średniej numerologicznej opartej na hinduskich horoskopach 100 najbogatszych osób na świecie (z wyłączeniem tuska i żydów) podzielonej przez procentowy udział katolików w polsce.
Zysk dla Polski gwarantowany.
— Mamy dla SAFE konkretną polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę — mówił na konferencji prasowej Karol Nawrocki.
Dziś poznaliśmy szczegóły. — Prezes NBP chce sprzedać złoto i od razu je kupić, taka operacja z jednej strony nie uszczupli rezerw walutowych NBP, a z drugiej pozwoli pokazać zrealizowany zysk na różnicy pomiędzy ceną zakupy a ceną sprzedaży złota — mówi dla Business Insider osoba znająca kulisy propozycji "SAFE 0 proc.".
— To byłaby taka sprzedaż na chwilę, aby móc wykazać zysk, który podlega wpłacie do budżetu państwa — dodaje nasz informator
Typowy PiS, kreatywna księgowość, przelewy z kieszeni do kieszeni, fikcyjny progres, możliwość wypłacenia sobie i swoim premii, a na koniec za wszystko płaci podatnik
@100mph tylko, że prezes NBP mówi, że będzie finansował ten projekt zyskami Narodowego Banku Polskiego, a od wielu lat informuje o tym, że są wyłącznie straty.
Batyr ma spory problem - weto zakrawa na zdradę stanu, bo jest tak otwartym przedłożeniem interesów pisu, nad interes państwa, że kłuje w oczy. Podpisanie stawiałoby go zaś w konflikcie z pisem.
Tedy zaczynają się już fikołki piarowe, jak to ewentualne weto zmiękczyć, żeby wydawało się choć trochę mniej zdradzieckie.
"Polski-SAFE" to termin z pogranicza piarowego majstersztyku - brzmi świetnie. Na ile jest realny? Nie mam pojęcia, bo się nie znam, ale programy pomocowe UE, to jest to co zrobiło z Polski kraj pierwszego świata. Tak wielu wyborców pisu i konf wciąż to neguje.
Na pewno nie jest to program bezkosztowy - to jest kłamstwo. Tutaj potwierdzenie, wstępna analiza ekonomisty nie powiązanego z politykami:
@Fly_agaric nie 0%, a 3,75% (czyli więcej niż SAFE). Dlaczego? Niech wypowiedzą się mądrzejsi ode mnie:
wbrew nazwie nie byłoby to finansowanie "0 proc.". W jego ocenie zwiększenie pieniędzy w gospodarce mogłoby podbić inflację, dlatego NBP musiałby równocześnie ściągać nadmiar środków z rynku, płacąc od nich odsetki.
— Na rynku jest dziś około 300 mld zł nadpłynności, taki nawis inflacyjny. NBP musi te pieniądze ściągać z rynku, żeby nie wywoływały inflacji. Robi to m.in . poprzez sprzedaż siedmiodniowych bonów pieniężnych oprocentowanych obecnie na 3,75 proc. Jeśli do tych 300 mld zł dorzucilibyśmy jeszcze 185 mld zł, to mielibyśmy już ok. 485 mld zł nadpłynności. Inflacja w Polsce poszłaby w górę. Żeby temu zapobiec, bank centralny musiałby te pieniądze z rynku znowu ściągnąć, płacąc około 3,75 proc. Czyli to nie byłoby żadne 0 proc., tylko de facto kredyt na 3,75 proc., droższy o około 0,75 pkt proc. niż unijny SAFE — tłumaczy prof. Marian Noga.
Skoro Glapinski chce kupic sprzet wojskowy za rezerwy zlota to czemu nie splaci zlotem pozyczki na koreanski sprzet wojskowy? Dzieki temu pozbedziemy sie u skosnookich 6% odsetek i bedziemy mogli zaciagnac kredyt na 3%. Idealne rozwiazanie, cale 3% zysku. #polityka #wiadomoscipolska
jeszcze dodam, że w ostatnich latach cena złota mocno poszła do góry, obecna sytuacja geopolityczna sprzyja wzrostowi i głupotą jest pozbywać sie rezerw w ogóle a tym bardziej w takim momencie.