— Mamy dla SAFE konkretną polską, bezpieczną i suwerenną alternatywę — mówił na konferencji prasowej Karol Nawrocki.

Dziś poznaliśmy szczegóły. — Prezes NBP chce sprzedać złoto i od razu je kupić, taka operacja z jednej strony nie uszczupli rezerw walutowych NBP, a z drugiej pozwoli pokazać zrealizowany zysk na różnicy pomiędzy ceną zakupy a ceną sprzedaży złota — mówi dla Business Insider osoba znająca kulisy propozycji "SAFE 0 proc.".

To byłaby taka sprzedaż na chwilę, aby móc wykazać zysk, który podlega wpłacie do budżetu państwa — dodaje nasz informator

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/safe-0-proc-znamy-szczegoly-propozycji-nbp/0qbqv93 #SAFE #pieniadze #zbrojenia #polityka #wojsko

Komentarze (6)

A co jeśli kupujący nie bedzie chciał sprzedać? Xd


Poza tym to brzmi jak przestępstwo, udajemy że coś sprzedajemy zeby zgarnąć premię xd

Typowy PiS, kreatywna księgowość, przelewy z kieszeni do kieszeni, fikcyjny progres, możliwość wypłacenia sobie i swoim premii, a na koniec za wszystko płaci podatnik

@100mph tylko, że prezes NBP mówi, że będzie finansował ten projekt zyskami Narodowego Banku Polskiego, a od wielu lat informuje o tym, że są wyłącznie straty.

¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Batyr ma spory problem - weto zakrawa na zdradę stanu, bo jest tak otwartym przedłożeniem interesów pisu, nad interes państwa, że kłuje w oczy. Podpisanie stawiałoby go zaś w konflikcie z pisem.

Tedy zaczynają się już fikołki piarowe, jak to ewentualne weto zmiękczyć, żeby wydawało się choć trochę mniej zdradzieckie.

"Polski-SAFE" to termin z pogranicza piarowego majstersztyku - brzmi świetnie. Na ile jest realny? Nie mam pojęcia, bo się nie znam, ale programy pomocowe UE, to jest to co zrobiło z Polski kraj pierwszego świata. Tak wielu wyborców pisu i konf wciąż to neguje.

Na pewno nie jest to program bezkosztowy - to jest kłamstwo. Tutaj potwierdzenie, wstępna analiza ekonomisty nie powiązanego z politykami:

https://removepaywalls.com/5/https://www.rp.pl/finanse/art43916481-polski-safe-0-proc-mozna-dyskutowac-czy-to-przedsiewziecie-byloby-bezkosztowe

@Fly_agaric nie 0%, a 3,75% (czyli więcej niż SAFE). Dlaczego? Niech wypowiedzą się mądrzejsi ode mnie:


wbrew nazwie nie byłoby to finansowanie "0 proc.". W jego ocenie zwiększenie pieniędzy w gospodarce mogłoby podbić inflację, dlatego NBP musiałby równocześnie ściągać nadmiar środków z rynku, płacąc od nich odsetki.

— Na rynku jest dziś około 300 mld zł nadpłynności, taki nawis inflacyjny. NBP musi te pieniądze ściągać z rynku, żeby nie wywoływały inflacji. Robi to m.in. poprzez sprzedaż siedmiodniowych bonów pieniężnych oprocentowanych obecnie na 3,75 proc. Jeśli do tych 300 mld zł dorzucilibyśmy jeszcze 185 mld zł, to mielibyśmy już ok. 485 mld zł nadpłynności. Inflacja w Polsce poszłaby w górę. Żeby temu zapobiec, bank centralny musiałby te pieniądze z rynku znowu ściągnąć, płacąc około 3,75 proc. Czyli to nie byłoby żadne 0 proc., tylko de facto kredyt na 3,75 proc., droższy o około 0,75 pkt proc. niż unijny SAFE — tłumaczy prof. Marian Noga.

Zaloguj się aby komentować