Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@razALgul podoba mi się stylistyka tych starych tekstów.
Określenia "wielki", "wybitnie", "niemal" użyte w powyższych kontekstach dzisiejszych żulnarystów piekły by siarczyście. A przecież tak mocno podkreślają dynamikę wydarzeń...
No i ramy czasowe... najpierw solidny twardy fakt, 10 dni temu. Potem bardzo naturalne "wczoraj", "dwa dni temu", to określenia tak bliskie i działające na wyobraźnię, że realnie zwiększają namacalność sprawy. No i podkreślają, że sprawa, zupełnie jak Trojak, jest jeszcze ciepła.
Moja wyobrażnia mlaska jak to czytam.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Chciałbym polecić dosyć mało znanego, ale bardzo merytorycznego twórcę, który po prostu zasługuje na trochę więcej subskrypcji na kanale :)
Marek prowadzi transmisje nieba oglądanego przez teleskopy, astropogawędki, oraz zapowiadana seria "kosmiczne tabu" o UFO i teoriach spiskowych. Skupia się też na innych obiektach niż konkurencja, atmosfera na streamach też jest bardziej kameralna.
W soboty rano ma natomiast transmisje z półmetrowego teleskopu ROTUZ, znajdującego się w Chile. Są to unikalne na skale internetu obserwacje nieba południowego. Tam na przykład mogliśmy oglądać kometę 3I ATLAS tuż po odkryciu, zanim stała się w ogóle modna. No i ten fakt sprawił, że trochę żal mi się zrobiło gościa i postanowiłem go trochę rozpromować :D
Jeśli interesujesz się tematyką astronomii i kosmosu to polecam zajrzeć na kanał:
https://www.youtube.com/@NocnyMarekAstro
#astronomia #kosmos

@Gwiezdny_Przewodnik
merytorycznego twórcę [...]
seria "kosmiczne tabu" o UFO i teoriach spiskowych
Wybierz jedno.
Nie mozna przedstawic teorii spiskowych w merytoryczny sposob. Gdyby spiskowcy przedstawili fakty w sposob merytoryczny wtedy bylaby to dziedzina nauki a nie pseudo-naukowe brednie.
Chyba ze celem jest obalac te teorie i hipotezy.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Główna teza Chalmers wprowadza fundamentalne rozróżnienie między "łatwymi problemami" a "trudnym problemem" świadomości. Łatwe problemy Dotyczą funkcji poznawczych, które można wyjaśnić mechanizmami neuronalnymi lub obliczeniowymi: dyskryminacja i kategoryzacja bodźców integracja informacji raportowanie stanów mentalnych kontrola zachowania różnica między snem a czuwaniem Trudny problem Dotyczy doświadczenia fenomenalnego — dlaczego przetwarzaniu informacji towarzyszy subiektywne przeżycie? Dlaczego istnieje "coś, jak to jest" być świadomym organizmem (nawiązanie do Nagela)? Żadne wyjaśnienie funkcjonalne nie...
Przypomniała mi się taka ciekawostka o Słowianach. Otóż Słowianie praktycznie nie jedli chleba. Skąd to wiadomo? Ponieważ archeolodzy badający pochówki wywnioskowali to między innymi po stanie uzębienia. Ludzie z kultur, w których zboża mielono na mąkę i wypiekano z niej chleb, mieli porysowane, starte szkliwo - dawna mąka, mielona na kamiennych żarnach zawierała sporo drobinek kamienia, co jest widoczne na zębach pod mikroskopem, a w przypadku starszych osobnikow mocno starte zęby widać gołym okiem.
Rownież analiza naczyń i przyrządów kuchennych czy pieców (a raczej brak pieców chlebowych) wskazują na to, że w diecie Słowian zboża były spożywane w postaci kaszy. Nie dość, że było to zdrowsze dla zębów w ówczesnych czasach, to wiemy też dziś, że jest to zdrowsze pod względem mikrobiomu jelitowego i poziomu glukozy we krwi. A na dodatek było to dużo mniej pracochłonne - ziarna wystarczyło tylko obtłuc i ugotować, zamiast żmudnego mielenia, przygotowania ciasta i pieczenia.
#ciekawostki #dieta #slowianie
@Half_NEET_Half_Amazing Słowianie nie mieli zarządu. Nie mieli zadnych elit.
Ale tak, moim zdaniem mąkę można zaliczyć do przedmiotów zbytku, jak bizuteria czy sztuka - jest tak samo wyrafinowane i jednocześnie zbędne do życia. Aby istniały takie przedmioty, musi istnieć struktura społeczna powodujaca, że jednych na to stać, kosztem drugich.
@Half_NEET_Half_Amazing Tam, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. A gdzie mielą mąkę, są kamienne żarna, które przetrwają tysiąclecia. Na terenie Słowiańszczyzny w obejściach i siedliskach brakuje jakicholwiek tego typu znalezisk. Gdyby były, powinno chociaż trochę przetrwać, tak jak przetrwały kamienne paleniska czy skorupy glinianych naczyń.
Zaloguj się aby komentować

Nadmierna konsumpcja krótkich formatów wideo z TikToka czy Instagrama wpływa na pogorszenie zdrowia psychicznego odbiorców – wynika z raportu Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (American Psychological Association, APA). Scrollowanie krótkich treści wpływa negatywnie na zdolności skupienia...
Zaloguj się aby komentować

Sztuczna inteligencja nie zdała egzaminu w sądzie. Prezes firmy programistycznej postanowił zaoszczędzić na prawniku i zlecił ChatGPT sporządzenie pozwu o odszkodowanie. Wynik? Sąd Okręgowy we Wrocławiu powództwo oddalił. Okazało się, że AI nie tylko pomyliła podstawy prawne, myląc Kodeks cywilny z...
Jak krowa zmieniła oblicze Spiszu i Orawy.
Kiedy w styczniu 1945 r. Armia Czerwona wyparła wojska niemieckie ze Spiszu i Orawy, rozpoczęły się starania o wprowadzenie polskiej administracji na północnych fragmentach tych ziem, oderwanych od Polski w 1939 r. i przyłączonych do państwa ks. Jozefa Tiso, sojusznika hitlerowskiej Rzeszy. Tymczasem wciąż działała tam administracja słowacka, a oprócz niej znajdowały się tam wojska sowieckie. Rozpoczęły się konflikty graniczne, prowadzące nawet do otwartych walk polsko - słowackich.
Sytuację na tych terenach dodatkowo komplikowało to, że – obok milicji podległej komunistycznemu rządowi i współpracującej z UB – aktywnie działało tam polskie podziemie. Nie miejsce tu na omawianie tego zagadnienia, jako przykład można podać incydent, w którym nakładały się na siebie obydwa konflikty: Polacy–Słowacy i podziemie–komuniści. Posterunek MO w Niedzicy 9 września 1945 r. otrzymał od komórki PPR z Nowego Targu polecenie odebrania krowy gospodarzowi z Łapszy Niżnych. Kiedy dwóch milicjantów zjawiło się u niego po krowę, ten odesłał ich do swojego zięcia, Józefa Celusaka. Ale Celusak nie zgodził się oddać krowy, tym bardziej że milicjanci nie chcieli mu pokazać oficjalnego pisma z PPR. Krzyknąwszy „Polscy bandyci!” udał się do Urzędu Gminy w Łapszach Niżnych, by tam bronić swojej własności. Nie zastał wójta, ale spotkał żołnierzy ze stacjonującego w Kacwinie oddziału wojska. Powiedział im, że jacyś ludzie podający się za milicjantów chcą mu zabrać krowę. Żołnierze podejrzewając, że mogą to być partyzanci, poszli z Celusakiem do jego gospodarstwa, a tam, nie zadając żadnych pytań i nie pozwalając na wylegitymowanie się, pobili dotkliwie czekających na krowę milicjantów, wyzywając ich od „akowskiej złodziejskiej bandy”. Zapewne na szybkość działania żołnierzy i ciężar ich ciosów wpłynął alkohol, pod którego wpływem pozostawali tego dnia, jak później zeznawali świadkowie. Ale w owym czasie bardzo prawdopodobne było pojawienie się w tej okolicy niepodległościowych oddziałów partyzanckich, szczególnie należących do zgrupowania Józefa Kurasia „Ognia”, który po krótkiej służbie w nowotarskiej bezpiece 12 kwietnia 1945 r. zszedł do podziemia. Kiedy jednak żołnierze zawieźli pobitych do Urzędu Gminy, wójt rozpoznał w nich milicjantów i sytuacja diametralnie się zmieniła. Żołnierze się oddalili, a milicjanci zabrali Celusaka na posterunek w Niedzicy; w odwecie pobili go do krwi i zamknęli na noc w areszcie. Następnego dnia na posterunku zjawił się niedzicki proboszcz, ks. Michał Kubiczar, który wyprosił wypuszczenie Celusaka za łapówkę w wysokości 5000 zł. Pokwitowaną oficjalnie jako odszkodowanie za pobicie milicjantów kwotę podzielili między siebie funkcjonariusze z Niedzicy i komendant jednostki wojska w Kacwinie.
Sprawa zapewne zakończyłaby się w tym momencie, gdyby nie to, że Celusak należał do Spiszaków uznających się za Słowaków. Prawdopodobnie za pośrednictwem ks. Kubiczara, który w czasie wojny zwalczał na Spiszu polski język i kulturę, informacja o incydencie dotarła do władz Czechosłowacji i Polskie MSZ otrzymało czechosłowacką notę z prośbą o wyjaśnienie tych zdarzeń. Ministerstwo, któremu zależało na unikaniu konfliktów z CSRS, skierowało do Komendy Głównej MO pismo zalecające jak najszybsze dochodzenie i ukaranie winnych, aby nie było podstaw do uskarżania się na postępowanie miejscowych władz na Spiszu. W wyniku przeprowadzonego śledztwa komendant posterunku w Niedzicy został zwolniony z pracy.
#historia #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #slowacja
@alaMAkota dodam, ze ten malutki kawałek ziemi między Pieninami i Tatrami ma jeden z najładniejszych widoczków jakie widziałem w Polsce Dokładniej tutaj: Position auf der Karte 49.4077592N, 20.1925204E
i tutaj
Position auf der Karte 49.4118418N, 20.3489745E
Spacer jak w Szwajcarii: Z kacwin do Wodospad pod Upłazem Kacwin, Polen

Zaloguj się aby komentować
Polska widziana z kosmosu: pierwsze zobrazowania wykonane przez satelitę Sił Zbrojnych RP
Warszawa, 8 grudnia 2025 r. - ICEYE, globalny lider w dziedzinie obserwacji Ziemi za pomocą satelitów wyposażonych w radar z syntetyczną aperturą (SAR), prezentuje pierwsze zobrazowania wykonane przez satelitę Sił Zbrojnych RP, wyniesionego na orbitę 28 listopada 2025 r. w ramach programu MikroSAR. Satelita znajduje się obecnie w fazie testów i kalibracji, przed przekazaniem go polskiemu wojsku.
#misjekosmiczne #polskiprogramkosmiczny #iceye





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Hagia Sophia zanim została przerobiona na meczet, następnie muzeum i znowu na meczet była jednym z najwspanialszych kościołów z dziejach. Wejście do tej świątyni uchodziło za "jedno z najgłębiej dotykających duchowych przeżyć, jakich chrześcijanin mógł doświadczyć". Fot. Arild Vågen, CC...
#heheszkinauka
Non-Hodgkin lymphoma - Chłoniaki nieziarnicze

Zaloguj się aby komentować

W tunelu Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC) fizycy z całego świata, w tym z Polski, badają egzotyczne cząstki złożone z czterech kwarków powabnych. Te cząstki dotychczas były jedynie równaniem wyprowadzonym przez teoretyków, teraz po raz pierwszy udowodniono ich istnienie. W laboratoriach...
Przeglądałem swoje wpisy i zauważyłem, że nie chwaliłem się jeszcze na tym portalu moim najlepszym zdjęciem Jowisza.
Pamiętam to jak dziś - miałem już pakować się ze sprzętem z powodu zachmurzenia, gdy nagle chmury się rozeszły, a warunki obserwacyjne z beznadziejnych stały się idealne.
Chciałem nawet zrobić animację obrotu planety z jej księżycami, ale brak doświadczenia i wyczerpująca się bateria w laptopie przesądziły sprawę i musiałem się zadowolić jedynie zdjęciem.
Na poniższym zdjęciu załapał się Jowisz z niesamowitymi detalami jak na możliwości mojego teleskopu (6 calowe zwierciadło).
Jest też słynna Wielka Czerwona Plama - olbrzymi antycyklon o średnicy większej od średnicy Ziemi.
Cień na tarczę Jowisza rzuca wulkaniczny księżyc Io. Wydaje się znajdować bardzo blisko planety, ale nic bardziej mylnego - z racji tego, że Jowisz był kilka dni od opozycji oglądamy sytuację niemal prostopadle. Io jest nieco większa od naszego Księżyca i okrąża Jowisza w podobnej odległości (około 350 tysięcy kilometrów, kiedy ta wartość dla ziemskiego Księżyca wynosi średnio 384 tysiące kilometrów).
Po prawej stronie mamy za to Ganimedesa - największy księżyc w Układzie Słonecznym, ze swoją średnicą 5268 kilometrów większy nawet od najmniejszej planety, czyli Merkurego.
A to wszystko widziane z odległości nieco poniżej 600 milionów kilometrów lub inaczej mówiąc około pół godziny świetlnej
#astronomia #kosmos #astrofotografia

Zaloguj się aby komentować
@Deykun to samo powtarzają tez inni (polecam kanał tego pana na YT) Milwaukee nie opłaca się naprawiać
https://www.youtube.com/watch?v=mLXtImymw1w
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować