#heweliusz

0
11
AndrzejZupa

Bardzo fajen materiał!

michal-g-1

Odsłuchałem. Podoba mi się merytoryczność i techniczne podejście.

Przecież ten facet... wszystko wyjaśnił. Dziennikarze spierają się nad teoriami spiskowymi a przecież typ podsumował to w taki sposób iż IMHO zamyka sprawę

ataxbras

@bartek555 Jak tego słuchałem (bardzo dobry i merytoryczny wykład), to mnie c⁎⁎j strzelał. Każda katastrofa jest złożeniem wielu czynników, zwykle takich, którym można zapobiec, jeśli się o nich pomyśli zawczasu. Czasem jest to trudne, ale w przypadku Heweliusza to był pełen przepis na katastrofę od momentu zbudowania tej krypy.
Przelewy były nieblokowane (choć na Bałtyku należy się spodziewać warunków prowadzących do głębszych przechyłów ze względu na charakter tego morza. Zarówno projektanci, jak i stocznia, znali te uwarunkowania.
Tu nie chodzi tylko o przelewy, ale i o wysokość nadbudówek, ograniczoną niezatapialność (1 przedział - really?) i inne wspomniane czynniki. Ten beton wylany na nadbudówce to inna sprawa i o ile z pewnością wpłynęło to na utratę stateczności, to nie był to jedynie dodatkowy czynnik.
Moment, kiedy scyzoryk mi się w kieszeni otworzył, to kiedy Pan profesor wspomniał o słowach III oficera, że tam się nie mocowało ładunku. No i jeszcze decyzja o wyjściu w morze, w sztormowy dzień, z uszkodzoną furtą rufową - kiedy do zejścia jej pod wodę wystarczyło kilkanaście stopni.
Zawsze brzmi mi w głowie taka banalna fraza - metr sześcienny wody waży tonę. Pokład kolejowy Heweliusza to było około 1400m2. Dziesięciocentymetrowa warstwa wody tamże to 140 ton. Ciężar swobodnie przemieszczający się pod wpływem przechyłów. Pokład ten był otwarty, bez przepierzeń (z tego co czytałem). Wychodzenie z uszkodzoną furtą, przy kretyńskim systemie balastowania, w sztorm, to było... kurde, nie mam słów.
Ułasiewicz był winny. Podobnie jak wszyscy, którzy tę kulturę "byle jak i byle szybko" tolerowali i promowali. A także projektanci tego badziewia.
Tu nawet nie ma sensu skupiać się na spiskach, bo w przypadku tej krypy i tej kultury pracy to była kwestia wyłącznie trafienia na warunki dostatecznie sprzyjające do tego, by uruchomić łańcuch nieodwracalnych wydarzeń. Lubię teorie spiskowe, ale tutaj na nie nie ma miejsca.

AndrzejZupa

@ataxbras ja jednego nie zrozumiałem - jak przeszli linie wiatru i mieli bajdewind prawego halsu to dlaczego nie szusowali tych zbiorników na lewej burcie jak dostali wiatr. Zabrakło czasu (to są sekundy w sumie)? Aaa i jeszcze to: jak mozna bylo nie nakurwiać motorem i zostawić krypę bez sterowności (podstawy zeglowania)?

ataxbras

@AndrzejZupa Z tego co czytałem, kapitan wydał rozkaz przepompowania. Ale... pompy potrzebują czasu, a przejście przez linię wiatru spowodowało szybki przechył, który był prawdopodobnie wystarczający, żeby ładunek zaczął się przemieszczać. Druga sprawa to to, że uratowany elektryk zeznawał, że pompy były elektryczne i zostały zdemontowane na krótko przed katastrofą (sic!).
Co do prędkości, kapitan Kopernika radził Ułasiewiczowi przyspieszenie. Ale dlaczego Ułasiewicz tak zrobił - czytałem wiele spekulacji (sztormowanie rufą), ale nie wiem.

Zaloguj się aby komentować

1730 + 1 = 1731


Tytuł: Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku

Autor: Adam Zadworny

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-8191-993-7

Liczba stron: 211

Ocena: 7/10


Licznik #dwanascieksiazek: 14/12


Reportaż o chyba najsłynniejszej katastrofie polskiego statku w historii. Adam Zadworny w tej książce komasuje całą wiedzę jaką udało mu się zdobyć przez lata: odtwarza ciąg wydarzeń jaki miał miejsce przed katastrofą, rekonstruuje sam moment zdarzenia, opisuje wydarzenia następujące bezpośrednio po niej, a także lata śledztw, dociekań i procesów sądowych. Dociera także do żyjących uczestników i świadków tamtych wydarzeń, rozmowy z którymi przytacza. Pojawiają się informacje i fakty szerzej nieznane, pewne kwestie do tej pory sporne znajdują wyjaśnienie, ale na wiele pytań niestety autor nie znajduje odpowiedzi.


Po tę pozycję sięgnąłem po obejrzeniu serialu "Heweliusz", wiedziony ciekawością i chęcią pogłębienia swojej wiedzy w temacie tej tragedii. Książką jest ciekawa, bogata w informacje i szczegóły, napisana bardzo lekkim językiem, czytając nawet nie zauważa się kiedy pochłania się kolejne strony. Zarzutem jakim bym względem niej miał to to, że w wielu kwestiach jest zbyt lakoniczna i skrótowa, przez co w końcowym odbiorze pozostawia spory niedosyt, a czytelnik chciałby dowiedzieć się więcej.


Obraz całościowy jaki wyłania się z tego reportażu to fatalny w swych rezultatach ciąg przyczynowo-skutkowy, który doprowadza do śmierci 56 osób, a ocalałych okalecza psychicznie do końca życia. Na podstawie lektury widać dobitnie, że takie tragedie to nie jest kwestia jednego błędu czy losowego czynnika, ale suma bylejakości, spychologii, lenistwa i lewizny. Nie ma tu jednej osoby którą można by obwinić, tylko ława oskarżonych winna być długa. Pokazuje też, w jak w tragicznym położeniu był kapitan Andrzej Ułasiewicz, który mimo że odpowiadał prawnie i moralnie za cały statek, to nie posiadał wiedzy i wpływu na wszystko, co się na nim działo, a co w konsekwencji doprowadziło do przewrócenia i zatonięcia promu.


"Upadek społeczeństwa zaczyna się od upadku jednostki" - ten cytat w tym miejscu jest świetną podstawą do sformułowania stwierdzenia że zatonięcie statku zaczęło się od mierności trybików systemu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #reportaz #heweliusz #przemyslenia

8827aadd-a853-400c-91e5-f64b1fd23f17
bori userbar
Furto

Czytałem 2 miesiące temu. Bardzo ciekawa jest teza z "dwoma papierosami", tak absurdalna, że aż jestem skłonny w nią uwierzyć. W każdym razie, dobrze się czytało tą książkę.

bori

@Furto Też mi się to rzuciło w oczy. Dodatkowo, w podcaście Polskiego Radia, była informacja że oryginalnie system balastowy był sterowany elektrycznie z mostka tak jak w bliźniaczym promie Mikołaj Kopernik, ale wskutek awarii go zdemontowano. Więc używano na morzu czegoś, nad czym nie było żadnej kontroli

Furto

@bori To ciekawe, bo w książce chyba nie było podanej przyczyny, czemu w Koperniku jest, a w Heweljuszu nie było tego systemu. Ale koncepcja kręcenia tyle razy jakąś wajchą, przy tak istotnym systemie, w tych czasach już by nie przeszła.

Zaloguj się aby komentować

Odpaliłem sobie dzisiaj pierwszy odcinek Heweliusza na Netflixie, a wciągnąłem całość na raz. Bardzo dobry serial, widziałem w necie określenie, że to "polski Czarnobyl" i to chyba dobre porównanie. Przyznam, że wcześniej w ogóle nie słyszałem o tej katastrofie, dopiero przy okazji serialu się o tym dowiedziałem. Serial pokazuje nie tylko samą katastrofę, ale też "śledztwo" po niej i strasznie wkurzający obraz dykty i kartonu posklejanych kolesiostwem z których to państwo jest zbudowane.

Jest to wszystko bardzo fajnie zagrane, w głównej roli świetny Michał Żurawski którego bardzo lubię, Borys Szyc jako kapitan promu też wypadł bardzo dobrze. Ogólnie aktorsko i realizacyjnie na wysokim poziomie.

Polecam obejrzeć, 5 odcinków średnio po 1h.

#seriale #heweliusz #netflix

4b6d5df8-a852-4426-8ff1-a453b60dd570
KierownikW10

@Vakarian jest dobry, no ale sorry do Czarnobyla nie ma żadnego startu.

FoxtrotLima

@Vakarian tam wszyscy świetnie zagrali. Szczególnie przypadły mi do gustu sceny Witolda rozmawiającego z lekarką w szpitalu w Sassnitz.

motokate

Obejrzałam póki co trzy odcinki i dla mnie to takie 7/10. Co mnie drażni?

  • Aktorstwo niektórych. Drętwa Różdżka. Mąż jej zginął, a więcej emocji było po mnie widać, kiedy zdechł mi kot. Grucha też nienajlepiej. Major bezpieki kompletnie jak pół d⁎⁎y zza krzaka. Matka głównego bohatera jak z typowej telenoweli.

  • Nachalne, łopatologiczne pokazywanie na każdym kroku patrzcie, jesteśmy latami 90'! W TV leci teledysk z epoki? Zróbmy na niego wprost ujęcie, bo jeszcze się widz nie domyśli, jeśli będzie tylko w tle. W domu plakat Queen, nastolatka w koszulce Guns'n'Roses, Polska w szarości takiej, że można by pomyśleć, że wtedy kolorów jeszcze nie było itd.

  • Trochę z d⁎⁎y ujęcia na promie - serio szafek kuchennych się niczym nie zabezpiecza na statkach i wszystko sobie z nich wesoło wylatuje? A posadzki są śliskie jak lód? Ja wiem, że przechył, ale to serio nie wyglądało naturalnie.

  • Zabrakło mi budowania napięcia przed katastrofą, no ale powiedzmy, że nie taki był widocznie koncept.

  • Napompowane wary Dereszowskiej.

  • Jak zwykle część dialogów niesłyszalna, ale to w końcu polska produkcja, tradycji musi stać się zadość.

Na plus - większość dialogów jednak słyszalna, więc i tak jest nieźle. Reszta aktorów bardzo dobrze, szczególnie Eleryk. Sceny morskie robią wrażenie. Niektóre smaczki z tego okresu całkiem fajne, jak typowa pani halinka, naburmuszona urzędniczka wypłacająca kasę za utracone rzeczy - "siądzie i pokwituje".

Zaloguj się aby komentować

Opornik

@bori kąpie się z Bolkiem?

bori

@Opornik Był kiedyś taki mem

Zaloguj się aby komentować

866 + 1 = 867

Tytuł: Heweliusz

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Katastroficzny

Reżyseria: Jan Holoubek

Czas trwania: 5x ok. 1h

Ocena: 8/10


Fabularyzowana historia chyba najsłynniejszego zatonięcia polskiego statku - promu Jan Heweliusz w styczniu 1993. Serial skupia się nie tylko na samej katastrofie, ale także na rekonstrukcji tego co było wcześniej oraz wydarzeń które miały miejsce już później, w tym procesu przed Izbą Morską. Nie ma tutaj jednego bohatera - śledzimy splatające się losy wielu ludzi, ich walkę z żywiołem oraz późniejszą walkę o prawdę i sprawiedliwość. Przede wszystkim jest to walka z bezdusznym systemem, który za wszelką cenę chce ukryć własne błędy i wypaczenia.


Co do strony technicznej ciężko mieć jakieś zarzuty - Netflix włożył w serial kupę pieniędzy i to widać. Jestem pod wrażeniem chociażby nagromadzenia rekwizytów, lokalizacji czy pojazdów z epoki. Serial odbieram trochę nostalgicznie, bo znów poczułem się jak wtedy, gdy miałem siedem lat.


Pewnym minusem dla mnie jest wspomniana wyżej fabularyzacja - oprócz kapitana nikt nie występuje tutaj pod prawdziwym nazwiskiem, a pewne elementy fabuły zostały dodane sztucznie, przez co w moim odbiorze serial trochę stracił na ostatecznej ocenie.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #seriale #heweliusz #dramat #katastroficzne

bde25146-f228-4f9e-9c4f-9fbd77cbfcc6
bori userbar
Lemon_

@bori No ale czemu spoilerujesz, jak się skończyła ta historia?!


(żarcik)

kubex_to_ja

@bori fajny, dawno nie widziałem tak dobrego, polskiego kina

30ohm

Było trochę błędów w scenografii. Dwa bardzo duże pozytywy na ten serial. Pokazuję jak ciężkie czasy były w latach 90. Po drugie pokazuje jak w jakim państwie z kartonu żyjemy bo właściwie nic się nie zmieniło jeśli chodzi o system.

Zaloguj się aby komentować

JF_Sebastian

Ostatnia tak dobra polska produkcja to imo „Król”. Tutaj nawet udźwiękowienie działa. Szok! Świetne.

tschecov

@JF_Sebastian czyli rozumiem słychać dialogi, nie trzeba napisów? 😉

starszy_mechanik

@tschecov aktor grający wiceministra sepleni reszta jest ok

Zaloguj się aby komentować